Hej Wam wszystkim .Jestem tu pierwszy raz i chciałam Wam opisać mój problem.
Otóż jakieś 2 miesiące temu pojechałam z koleżanką na dyskotekę.Impreza była naprawdę bardzo fajna,w pewnej chwili jak tańczyłam z pewnym chłopakiem zauważyłam takiego ładnego Marcina no i zagadaliśmy,potańczyliśmy i wgl. Wzioł sb mój nr telefonu.Jak wracaliśmy do do mu z koleżanką napisał mi esa odpisałam kim jest?A on -Twoim przeznaczeniem maleńka<3 .
Bardzo mi się podoba .No i od tamtego czasu zaczeliśmy się spotykać ,przyjeżdzał i wgl .Było pięknie do pewnego dnia...DO dnia w którym się dowiedziałam ,jaki On jest naprawde...jak się okazało spotykał się ze mną ,i kilkoma innymi dziewczynami...na początku bardzo mnie to denerwowało ...ale potem sie przyzwyczaiłam.Widziałam ,że mu choć troszkę na mnie zależy.Ale teraz w sobotę był u mnie,i jakby to nie był on .Strasznie dziwnie się zachowywał.tRAKTOWAŁ mnie jak zabawkę,jak powietrze,mówił,że ma na mnie wyjebane ...i wgl olewka... była z nami pózniej kolezanka jego brat i kolega...i z ta moją koleżanką na dwór sb poszedł i gadali ...nie było ich jakieś 30 min dobre,wzioł jej jego bluzę bo jej zimno było...a mnie miał gdzieś... Zostaliśmy u mnie ...w niedzielę rano pojechaliśmy na kebab,a potem nad wode...nie wytrzymałąm ,znalazłam szkło i pociełam sb rękę...;((( nic nie czułam ,wszytsko mi było obojętne... ;cc .Potem pojechaliśmy do mnie i się wgl do mnie juz nie odzywał.Moja koleżanka poszła z nim pogadac ta Olka to jej powiedział,że nie bd ze mną gadał bo przez to co zrobiłam zakończyłam wszytsko między nim a mną... tęsknie za nim ...nie odzywa się do mnie a ja niewiem co mam robić...pomóżcie,napiszcie jakieś rady wasze albo coś błagam Was ;*Pozdrawiam.
Podobne tematy
2 2014-04-01 16:35:51 Ostatnio edytowany przez takajedna18 (2014-04-01 16:36:36)
Masz 20 lat ? Nie wierze.
Ja napisze tak. Ten chlopak sie Toba bawi,wywnioskowalam to z jego zachowania i z tego sms-a dziecinnego,ktory Ci przyslal... Az dziwne,ze sama sie nie zorientowalas... Przeziec to strasznie dziecinne,tak jak to Twoje 'emo ciecie reki... ' To troszeczke brzmi jakby wziete z jakiegos filmu. Napisze krotko daj sobie z tym chlopakiem spokoj raz na zawsze,niech sie chlopak jeszcze wyszaleje.
dokladnie, tez pomyslalem ze jakas gimnazjalistka, to na poczatku nie odpisalem.
ehhh...wiem ,że nie powinnam się tak zachowywać...i wgl bo to strasznie dziecinne ale ja naprawde nie dawalam rady ..teraz juz jeste lepiej przeszlo mi ...ale nadalk o nim mysle..ale juz mnieej... on teraz sie spotyka z taka magda i 4 innymi pannami... a mi powiedzial ,ze mnie nie chce nawet widziec...i nie che mi moich rzeczy oddac... no zakonczylam ta sprawe z nim ... ale to nie jest takie latwe;/
a konsensus jest taki, ze trafiłaś na bajeranta i latwo do niego cos poczulas. jedno mile slowko i juz jestes cała jego. on takie jak Ty robi na pęczki ;d
Potraktuj to dziewczyno jak życiową lekcję, którą otrzymałaś bez poniesienia konsekwencji. Ta sytuacja powinna Ci wskazać jakiego typu ludzi powinnaś unikać w swym życiu. Nie bardzo rozumie, dlaczego w dzisiejszych czasach największą popularnością cieszą się ci, którzy wręcz oficjalnie skaczą z kwiatka na kwiatek, a bycie dziewczyną takiego typa jest nierzadko szczytem marzeń młodych kobiet. To, że nie chce Cię nawet widzieć, to bardzo dobrze. Zakładając, że masz faktycznie 20 lat, to jest wiek, w którym człowiek przechodzi wiele zmian i w tym okresie można popełnić wiele błędów życiowych, więc wez się w garść, życie stoi przed Tobą otworem. Spotkasz na pewno jeszcze nie jednego fajnego faceta, a z perspektywy czasu będziesz się śmiać sama z siebie, wspominając ten epizod. Postaraj się zacząć racjonalnie myśleć, nie popadaj w desperacką fascynację, poszukaj lepszego towarzystwa, bo to sądząc po Twojej wypowiedzi nie jest doborowe, a wszystko się ułoży i będzie dobrze.
a konsensus jest taki, ze trafiłaś na bajeranta i latwo do niego cos poczulas. jedno mile slowko i juz jestes cała jego. on takie jak Ty robi na pęczki ;d
dokładnie tak...bardzo szybko poczułam cos do niego...pewnie dlatego trafiłam na ng bo Go poznałam na balecie;p
Potraktuj to dziewczyno jak życiową lekcję, którą otrzymałaś bez poniesienia konsekwencji. Ta sytuacja powinna Ci wskazać jakiego typu ludzi powinnaś unikać w swym życiu. Nie bardzo rozumie, dlaczego w dzisiejszych czasach największą popularnością cieszą się ci, którzy wręcz oficjalnie skaczą z kwiatka na kwiatek, a bycie dziewczyną takiego typa jest nierzadko szczytem marzeń młodych kobiet. To, że nie chce Cię nawet widzieć, to bardzo dobrze. Zakładając, że masz faktycznie 20 lat, to jest wiek, w którym człowiek przechodzi wiele zmian i w tym okresie można popełnić wiele błędów życiowych, więc wez się w garść, życie stoi przed Tobą otworem. Spotkasz na pewno jeszcze nie jednego fajnego faceta, a z perspektywy czasu będziesz się śmiać sama z siebie, wspominając ten epizod. Postaraj się zacząć racjonalnie myśleć, nie popadaj w desperacką fascynację, poszukaj lepszego towarzystwa, bo to sądząc po Twojej wypowiedzi nie jest doborowe, a wszystko się ułoży i będzie dobrze.
Dziękuje Ci bardzo;*
Zmieniłam towarzystwo ...zakończyłam z nim znajomośc ,z Jego bratem również...
Na szczęście mam przyjaciół i o nim zapominam ...ale ciągnie mnie do niego...ale nie piszę ani nic...a te noje rzeczy niech sb wezmie i niech sie wypcha.On jest taki,że się tylko bawi.. do mnie przyjezdzał..poznał taką Magdę teraz do niej ona mu się zndzi to do innej bd jezdzil...masakra;/
Dzenaro napisał/a:Potraktuj to dziewczyno jak życiową lekcję, którą otrzymałaś bez poniesienia konsekwencji. Ta sytuacja powinna Ci wskazać jakiego typu ludzi powinnaś unikać w swym życiu. Nie bardzo rozumie, dlaczego w dzisiejszych czasach największą popularnością cieszą się ci, którzy wręcz oficjalnie skaczą z kwiatka na kwiatek, a bycie dziewczyną takiego typa jest nierzadko szczytem marzeń młodych kobiet. To, że nie chce Cię nawet widzieć, to bardzo dobrze. Zakładając, że masz faktycznie 20 lat, to jest wiek, w którym człowiek przechodzi wiele zmian i w tym okresie można popełnić wiele błędów życiowych, więc wez się w garść, życie stoi przed Tobą otworem. Spotkasz na pewno jeszcze nie jednego fajnego faceta, a z perspektywy czasu będziesz się śmiać sama z siebie, wspominając ten epizod. Postaraj się zacząć racjonalnie myśleć, nie popadaj w desperacką fascynację, poszukaj lepszego towarzystwa, bo to sądząc po Twojej wypowiedzi nie jest doborowe, a wszystko się ułoży i będzie dobrze.
Dziękuje Ci bardzo;*
Zmieniłam towarzystwo ...zakończyłam z nim znajomośc ,z Jego bratem również...
Na szczęście mam przyjaciół i o nim zapominam ...ale ciągnie mnie do niego...ale nie piszę ani nic...a te noje rzeczy niech sb wezmie i niech sie wypcha.On jest taki,że się tylko bawi.. do mnie przyjezdzał..poznał taką Magdę teraz do niej ona mu się zndzi to do innej bd jezdzil...masakra;/
Ależ nie ma za co dziękować. Każdy wiek ma swoje prawa, ja też miałem kiedyś 20 lat i wiem jak to jest. Co prawda priorytety były nieco inne, ale człowiek popadał w ten sam schemat zauroczenia, bo o miłości raczej nie może tu być mowy. To bardzo dobrze, że zmieniłaś grono znajomych, a te rzeczy skoro nie są dla Ciebie cenne bardzo słusznie, że ich nie chcesz, po co Ci mają go przypominać. Skup się na czymś innym, znajdz sobie jakieś zajęcie, może odkryjesz jakąś pasję, dzięki której być może poznasz kogoś z podobnymi zainteresowaniami, ale niech Cię już nie ciągnie do tego typa, bo to nie ma sensu i chociaż jest to trudne na pewno zaniknie, trzeba troszeczkę czasu, a to co on robi i z kim nie wnikaj, to nie Twój świat i tak to sobie tłumacz, trzymaj się "jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie" i tego Ci życzę.
Dzenaro
Dziekuje za to co piszesz...
Doprawdy U niego została moja kurtka i szpilki...ale bez tego da się zyc..kupię sb nowe i bd malina.
A nim się już nie interesuje..zapominam powoli o nim.Teraz zaczęłam chodzić na siłownie by tyle nie myśleć o nim i wgl...myślę że jakoś to bd...w wakacje sie wyprowadzam myślę ze poznam w końcu kogoś normalnego i bd oki;)