Jestem tutaj nowa. Mam 42 lata i rozpoczynam życie całkowicie od początku. Przez 9 lat mieszkałam na Ukrainie, dwa tygodnie temu wróciłam do kraju, który obecnie wydaje mi się trochę obcy. Tam zbudowałam swój dom, który początkowo miał być chwilową przystanią. Przez ostatni rok w moim życiu zaszło bardzo wiele zmian. Rozstałam się po 15 latach z mężczyzną, który miał być tym z kim się zestarzeję. Opuściłam swoje tak pracowicie budowane gniazdo, pozostawiłam pracę, która mnie satysfakcjonowała i wyleczyłam się z bardzo ciężkiej choroby. Okazywało się, ze nie jesteśmy sobie obcy, że trudno nam bez siebie, próbowaliśmy wracać i znów się rozstawaliśmy. Trzy wielkie powroty i jeszcze większe rozczarowania. I gdyby to rozłożyć w czasie, może bolało by mniej. Nie łatwo jest w jednym tygodniu rozstać się, rzucić pracę, wyjechać z kraju. Wszystkie te emocje doprowadziły do reakcji mojego mądrego organizmu, który pokazał, że coś jest nie tak. Diagnoza w tamtym momencie była dla mnie wyrokiem. Minął rok, jestem w Polsce, siedzę w pustym domu, nie rozpakowana i zastanawiam się co dalej. Przyjaźnie, które tu pozostawiłam ewaluowały, to co było bliskie kiedyś dziś już takie nie jest. Może znajdę kogoś z kim podzielę się dobrym słowem, wzajemnie się wesprzemy, ucieszymy się z wiosny i śpiewu ptaków. Może czeka mnie jeszcze wiele dobrego, ciekawego i odkryję się na nowo. Jestem zdrowa, chyba nie głupia, lubię ludzi i kontakt z nimi. Podobno życie zaczyna się po czterdziestce. Trzeba jeszcze tylko w to uwierzyć. Pozdrawiam wszystkich cieplutko.
Podobne tematy
Nadzieja jest istotną częścią ludzkiej natury która przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem. więc nie trzeba tracić nadziei;)
pozdrawiam i uśmiech zostawiam;)
Witam.Chciałabym sie przywitać.Jestem tuz po skończeniu 40 lat i pozdrawiam ze słonecznej Warszawy.
Witam Cię Aga ja jestem co prawda z Łodzi, ale miło ze tu zawitałaś. ![]()
witaski z Mazur;)