netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Moj syn jest taki sam jak jego ojciec ....

14 odpowiedzi4 725 wyświetleńzałożony przez agali1008, 30.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Moj syn jest taki sam jak jego ojciec ....

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Moj syn jest taki sam jak jego ojciec ....

Witam
Jestem tu nowa ,od jakiegoś czasu czytam sobie to forum ,teraz postanowiłam napisać coś od siebie .
Byłam w toksycznym małżeństwie przez 15 lat ,była zdrada ,przemoc (glownie psychiczna ),alkohol i w sumie to był dla mnie taki znak ,że nie ma o co walczyć . od ponad trzech lat  staram sie rozwieźć ,sprawa trwa ,a w międzyczasie moje starsze dziecko ,które było gnębione tak jak ja ,to moje dziecko odwróciło się ode mnie ,a Ex wykorzystuje moj konflikt z synem żeby udowodnić przed sądem że rozpad małżeństwa był z mojej winy . Mój syn  złożył na policji doniesienie przeciwko mnie ,że niby go biłam ,że  wyganiałam go z domu ,na szczęście dochodzenie umorzono . Nie potrafię sobie z tym poradzić ,mam tak ogromny żal do mojego dziecka ,że nie wiem czy kiedykolwiek jeszcze zaufam swojemu dziecku . Dodam ze mam też drugiego syna ,który dla mnie stal się całym światem po tym jak jego brat wyprowadził się do ojca i jego kochanki ,po tym jak nie chciał przyjeżdżac do domu twierdząc że on matki już nie ma . Boję się ,że Ex i jego zbuntuje ,że przyjdzie taki czas ,że i mój młodszy syn pojdzie za ojcem ,bo go kocha ,bo zawsze dbałam o ich relacje ,bo nie buntuję go przeciwko niemu ...Co mam robić ?

2

Odp: Moj syn jest taki sam jak jego ojciec ....

A nie zrobiłaś nigdy niczego złego swojemu synowi? Wybacz, że jestem taka podejrzliwa, ale moja matka na przykład lubi wszystkich wokół oskarżać i kłamać, że niczego złego nigdy nie zrobiła. Lubi też używać argumentów typu ojciec nas zbuntował itp. Jeśli nie jesteś tego typu osobą, to zwracam honor.

3

Odp: Moj syn jest taki sam jak jego ojciec ....

Zarówno Tobie, jak i Twojemu młodszemu synowi przyda się psycholog. Na pewno będzie Ci łatwiej przejść te trudne chwile i być może zrozumieć starszego syna. Jeśli chodzi o młodszego to na pewno rozmowa z kimś z zewnątrz się przyda. W takim przypadku "czas nie leczy ran". Potrzebujecie pomocy.
Nie znam procedury rozwodowej i ew. dowodów w przypadku składania zeznań w Twojej sytuacji przez starszego syna, ale zastanawiam się, czy korzystasz z pomocy prawnika?

4

Odp: Moj syn jest taki sam jak jego ojciec ....

Tak koniecznie idź do psychologa.

5

Odp: Moj syn jest taki sam jak jego ojciec ....

Nie piszesz ile lat mają dzieci a to szalenie istotne. Musisz być świadoma faktu, że dorastający chłopak (w ogóle syn w każdym wieku) bardzo potrzebuje wzoru ojca. Jeśli go nie ma, kończy się często gorzej niż kiedy jest nawet "zły". Dlatego podejrzewam, że syn bardzo mocno potrzebuje kontaktu a ojcem, jego obecności i wzorca. Chce poczuć się mężczyzną więc utrzymuje z nim relację. Nie wiadomo jak wykorzystuje to Twój ex ale może być tak, że odwrócenie się od Ciebie syna - to zachowanie do jakiego skłania go ojciec - i na takich warunkach ich relacja może funkcjonować. Dodatkowo możliwa jest też zazdrość o młodszego brata. Jest to trudna sytuacja. Oczywistym jest, że zachowanie syna Cię rani, jednak musisz zachować się najlepiej jak tylko potrafisz, tak aby nie stracić szacunku ani do samej siebie jako matki, ani tym bardziej do syna. Masz prawo do zranionych uczuć, jednak matczyna miłość i odpowiedzialność zobowiązuje Cię do odpowiedzialnego zachowania. Musisz być stanowcza, asertywna, ale nigdy nei zabierać miłości swemu synowi, nawet jeśli wydaje Ci się, że on jej nie potrzebuje - bo tak się zachowuje. Jeśli zachowasz się odpowiednio, syn kiedy osiągnie już pełniejszą świadomość, z czasem dorastania zrozumie głębiej sytuację. Zapewniam Cię też że będzie potrzebował matki w swoim życiu. Myślę, że jemu jest równie ciężko jak Tobie. Grunt to nie stracić panowania nad sobą, nie mścić się, szanować siebie... Nie rezygnuj z prób kontaktu z synem. Zapewnij go, że bez względu na wszystko będziesz go kochać. Nie staraj się by stawał po Twojej stronie. Nie wciągaj w konflikt z mężem dziecka, wystarczy, że były mąż to robi... Takie postępowanie będzie miało pozytywne skutki.

6

Odp: Moj syn jest taki sam jak jego ojciec ....

Dziękuję bardzo za odpowiedź ...Więc to jest tak ... myślę ze krzywdy dziecku nie zrobiłam ,choć on może to odbierać inaczej ...ma 17 lat ,młodszy 12 ..Przez całe dzieciństwo starszy syn byl odtrącany przez ojca ,był kozlem ofiarnym ,ale też bardzo trudnym ,zbuntowanym dzieckiem.Mlodszy byl "oczkiem w glowie tatusia" niestety maż nigdy nie potrafił kochać dzieci jednakowo ,dla mnie byl tragiczny ,uczyl dzieci ,że jestem tylko kobietą ,jak starszy syn był jeszcze mały  kazał mu mnie bić ,a sam mnie trzymał ,to byla taka zabawa .... teraz wiem że to patologia ,wtedy nie umiałam sobie z tym poradzić .... Z młodszym nigdy nie pozwoliłam na takie zabawy ,poza tym on zawsze miał miłość ojca więc jej aż tak nie pragnie ... przez trzy lata chodziłam z dziećmi do socjoterapeuty ,teraz nie chcą chodzić ,sama byłam na terapii dla współuzależnionych ,potem ofiar przemocy ,przez kilka miesięcy też korzystalam  z terapii na "Uniwersytecie dla rodziców " Mój starszy syn poszedł tam trzy razy ,potem tatuś mu przetlumaczyl ,że on jest normalny i nie trzeba mu terapii ....
Powiem tak ,jest mi tak strasznie ciężko patrzeć jak z mojego dziecka rośnie zimny ,wyrachowany ,cyniczny człowiek ,jak dla swojej przyjemności gnębi młodszego brata na wszystkie możliwe sposoby ,jak powtarza moje słowa ojcu wiedząc ,że wykorzysta w sądzie  przeciwko mnie ,nie umiem sie z tym pogodzić ,tym bardziej ,że to zawsze ja go broniłam przed tym ojcem ,to ja brałam na siebie ciosy ,teraz to ja jestem jego ofiarą .....

7

Odp: Moj syn jest taki sam jak jego ojciec ....
agali1008 napisał/a:

Dziękuję bardzo za odpowiedź ...Więc to jest tak ... myślę ze krzywdy dziecku nie zrobiłam ,choć on może to odbierać inaczej ...ma 17 lat ,młodszy 12 ..Przez całe dzieciństwo starszy syn byl odtrącany przez ojca ,był kozlem ofiarnym ,ale też bardzo trudnym ,zbuntowanym dzieckiem.Mlodszy byl "oczkiem w glowie tatusia" niestety maż nigdy nie potrafił kochać dzieci jednakowo ,dla mnie byl tragiczny ,uczyl dzieci ,że jestem tylko kobietą ,jak starszy syn był jeszcze mały  kazał mu mnie bić ,a sam mnie trzymał ,to byla taka zabawa .... teraz wiem że to patologia ,wtedy nie umiałam sobie z tym poradzić .... Z młodszym nigdy nie pozwoliłam na takie zabawy ,poza tym on zawsze miał miłość ojca więc jej aż tak nie pragnie ... przez trzy lata chodziłam z dziećmi do socjoterapeuty ,teraz nie chcą chodzić ,sama byłam na terapii dla współuzależnionych ,potem ofiar przemocy ,przez kilka miesięcy też korzystalam  z terapii na "Uniwersytecie dla rodziców " Mój starszy syn poszedł tam trzy razy ,potem tatuś mu przetlumaczyl ,że on jest normalny i nie trzeba mu terapii ....
Powiem tak ,jest mi tak strasznie ciężko patrzeć jak z mojego dziecka rośnie zimny ,wyrachowany ,cyniczny człowiek ,jak dla swojej przyjemności gnębi młodszego brata na wszystkie możliwe sposoby ,jak powtarza moje słowa ojcu wiedząc ,że wykorzysta w sądzie  przeciwko mnie ,nie umiem sie z tym pogodzić ,tym bardziej ,że to zawsze ja go broniłam przed tym ojcem ,to ja brałam na siebie ciosy ,teraz to ja jestem jego ofiarą .....

Po tym jak uzupełniłaś informacje, wszystko rzeczywiście składa się w całość. 17 lat to trudny wiek dla chłopaka. Domyślam się, że może być Ci bardzo ciężko, ale w tym momencie, starszy syn rośnie w siłę, zaczyna czuć się mężczyzną.. i w dodatku doczekał się uwagi ze strony ojca.. Nic więc dziwnego, że się z nim solidaryzuje. Sytuacja jest ciężka, ale nie przegrana. Twoja postawa, o której pisałam wyżej jest bardzo ważna. Jeśli nie możesz aktualnie wpłynąć na syna pozytywnie, musisz zrobić wszystko, aby nie wpłynąć negatywnie. Wszelkie nakazy i zakazy, krzyki czy agresja, będą miały złe skutki. Bardzo fajnie, że sama decydowałaś się na terapie, zachęcam do nie poddawania się. Może jeśli nie terapia indywidualna to właśnie grupy wsparcia?  Młodszy syn co prawda nie sprawia Ci teraz problemów, ale na pewno też bardzo przeżywa sytuację rodzinną, staraj się abyście byli dla siebie wzajemnym wsparciem. No i przede wszystkim, szukaj pomocy ; prawnej, psychologicznej.

8

Odp: Moj syn jest taki sam jak jego ojciec ....

Sama mówisz ze syn starszy był odtrącany przez ojca, może chce się wkupić w jego łaski w ten sposób? Słucha swego ojca, bo chce być akceptowany. Nie odtrącaj starszego syna, on ma mętlik w głowie, jest pod wpływem ojca. On sam potrzebuje terapii, skoro ma takie doświadczenia z dzieciństwa.

9

Odp: Moj syn jest taki sam jak jego ojciec ....
Linka007 napisał/a:

Sama mówisz ze syn starszy był odtrącany przez ojca, może chce się wkupić w jego łaski w ten sposób? Słucha swego ojca, bo chce być akceptowany. Nie odtrącaj starszego syna, on ma mętlik w głowie, jest pod wpływem ojca. On sam potrzebuje terapii, skoro ma takie doświadczenia z dzieciństwa.

Oczywiście, że potrzebuje, ale terapia musi być dobrowolna. Rzadko ludzie w tym wieku się na nia decydują. Raczej już jako młodzi-dorośli stwierdzają, że coś jest nie tak i szukają pomocy.

10

Odp: Moj syn jest taki sam jak jego ojciec ....

Wiem ,że to jest chęć posiadania ojca ,nie mogę tylko zrozumieć co takiego dzieje się w głowie młodego człowieka ,że odrzuca osobę która była dla niego tak ważna ,bez powodu .Wiem ,że Ex wmówił mu ,że wszystkie konflikty między nimi to podobno była z mojej winy i Syn powiedział mi ,że "tata jest w porządku ,to ty byłaś zawsze zła ". Kiedyś jak jeszcze chodziłam z nim do socjoterapeuty on mi powiedział ,że widzi u mojego syna objawy socjopatii,wtedy to wyparlam ,teraz się zastanawiam czy nie miał racji ? Nie mogę zmusić go terapii ,a on nie widzi problemu w sobie ,tylko za wszystko obwinia mnie . Wiem też ,że okłamuje ojca ,lawiruje pomiędzy nami ,żeby mieć dla siebie jak najwięcej korzyści ,ale Ex mnie nie chce sluchać . To jest taki ból matki ,patrzeć jak syn robi tak samo ,jak z chłopaka o ponadprzeciętnych zdolnościach rośnie łobuz ,który nastawiony jest na wykorzystanie ludzi ,a na kobiety patrzy jak na gorszy gatunek .... Z młodszym synem mam świetny kontakt i dbam o tę relację ,ale ciągle się boję ,żeby scenariusz się nie powtórzył ,bo Ex głośno i otwarcie mówi ,że przyjedzie taki dzień ,że to dziecko też się ode mnie odwróci ... Czy ktoś z Was słyszał o podobnej sytuacji ,w swoim otoczeniu nie zetknęłam się z czymś takim ,nie mam punktu odniesienia ,nie wiem co robić ?

11

Odp: Moj syn jest taki sam jak jego ojciec ....

W sumie takie zachowania rzeczywiście są przejawem socjopatii, która często dotyczy osób wybitnie inteligentnych. Ale syn nie odrzuca Cie bez powodu, a dla pozyskania ojca. A "lawirowanie" syna jest też dowodem na to, że nie jest nieświadomy tego jak było rzeczywiście, tego, że wina w małżeństwie nie leży po jednej stronie. Osoby, które nie chcą się leczyć (nie tylko socjopaci, ale też osoby z nerwicami, furiaci itd.) jedyną szansę jaką dostają od losu są ich bliscy. Jeśli chcesz pomóc synowi to poprzez swoje zachowanie - ustalone z terapeutą - możesz pośrednio na niego wpływać. Wydaje mi się to jedyne wyjscie. W tej sytuacji sugerowałąbym też psychoterapeutę zamiast socjoterapeuty.

12

Odp: Moj syn jest taki sam jak jego ojciec ....

W mojej ocenie powinnaś wprowadzić dystans w relacji ze starszym synem. Nie mam tutaj na myśli ograniczania kontaktu; bądź obok zawsze, gdy tylko będzie tego potrzebował, ale daj mu odczuć, że jego zachowanie wobec Ciebie jest niesprawiedliwe, boli Cię to co się dzieje, i działa destrukcyjnie na waszą więź. Dzięki powściągliwości z Twojej strony, Twój syn będzie miał okazję samodzielnie przekonać się jakim człowiekiem jest jego tata, w momencie gdy temu ukróci się posługiwanie dzieckiem w drodze do zamierzonego celu, i ojcowska miłość pęknie niczym bańka mydlana. To będzie bolesne doświadczenie dla Twojego syna, ale coś mi mówi, że nieuniknione.

13

Odp: Moj syn jest taki sam jak jego ojciec ....

Bardzo dziękuję za słowa  podpowiedzi ,próbowałam już wszystkiego i być zdystansowana ,choć to trudne ,bo kocham syna bardzo i ciężko mi patrzeć jak on ucieka w wirtualny świat ,zamiast spędzić czas ze mną i bratem . Wszystko jest dobrze dopóki mu czegoś nie zabronię ,albo nie spróbuję jakoś do niego dotrzeć . Wtedy włącza mu się mechanizm obronny pt. "najlepszą obroną jest atak " i nie patrzy na konsekwencje jaki ja ponoszę z tego tytułu.Atakuje i to boleśnie ,straszy mnie ojcem i wie ,że się boję ,sprawy wciąż trwają i nikt w sądzie nie uwierzy mi jeśli powiem ,że syn jest agresywny ,on dzwoni do ojca w mojej obecności i płacze mu w słuchawkę twierdząc że robię mu krzywdę a tamten pisze do Sądu pisma jaka to jestem okropna dla dziecka ,to jest nie do zniesienia . Jedyne co mogę zrobić ,to mieć zawsze świadka ,bo wtedy po pierwsze ktoś potwierdzi moją wersję ,po drugie Syn przy kimś nie pokazuje aż tak na co go stać .to trwa już trzeci rok ,w międzyczasie przeszłam prawie próbę samobójczą ,bo już nie radziłam sobie z tym wszystkim ,a najgorszy jest strach . W tamtym czasie byłam w terapii ,teraz już jest dużo lepiej ,ale nie potrafię sobie przetłumaczyć tego wszystkiego ,jak mogło do tego dojść ,widzę ,że moje dziecko idzie w zlym kierunku ,ojciec nie robi nic ,w ich domu są libacje alkoholowe ,więc musi z synem trzymać ,żeby go nie wydał . Syn mnie okłamuje ,dowiaduję się rożnych spraw od ludzi ,od młodszego syna ,ale na nic nie mam dowodów . Nie wiem czy opisałam ,że starszy syn mieszka z ojcem ,więc ja bezpośrednio nie mam wplywu na to co robi ,starałam się żeby wrócił do domu ,ale on tego nie chce ,i na każdym kroku pokazuje mi ,że i tak mnie nie będzie słuchał ,w końcu sie poddałam ,bo wiem ,że jakby wrócił na siłę ,to zrobiłby nam w domu piekło .Nikomu nie życzę tego ,żeby wlasne dziecko tak się zachowywało .

14

Odp: Moj syn jest taki sam jak jego ojciec ....

spróbuj sprecyzować jasno pytania i odpowiedz na nie - tak sama dla siebie...
co mogę teraz zrobić?
co jest dla mnie najważniejsze?
na czym mi zależy?
na co mam wpływ?
czego nie zrobię?
itd.
odnoszę wrażenie, że masz straszny bałagan w życiu a tylko ty możesz własne życie uporządkować

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Moj syn jest taki sam jak jego ojciec ....

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026