netkobietyWszystkie działy
Psychologia

jak ruszyć naprzód?

3 odpowiedzi1 954 wyświetleniazałożony przez minnka1990, 30.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » jak ruszyć naprzód?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: jak ruszyć naprzód?

Cześć,
ostatnio ciągle myślę o swoim życiu. Skończyłam 2 stopień studiów- przyjaźnie jak to przyjaźnie , niektóre pozostały, niektóre nie. Zawiodłam się na jednej osobie bardzo. Chciałam zrobić coś dla siebie. Zaczęłam pracę w innym środowisku, inni ludzie, ale ta sama branża. Ale nie potrafię zapomnieć o tej jednej osobie  - o przyjacielu, który wmawiał mi przez cały czas studiów, że musimy na sobie polegać itp. Ułożył sobie życie, znalazł kogoś  i już od dwóch miesięcy się ze mną nie kontaktuje. Ja nie nalegam- chociaż mamy wspólny projekt do zrobienia ( jeśli nie zrobię nic się dla mnie takiego nie stanie). Czuję się taką zapchajdziurą dla niego. Kiedy był samotny zbliżył się do mnie, a teraz zapomniał. Nawet ani be ani me. Nawet na jedną wiadomość co słychać nie odpisze.. Czuję się skrzywdzona w pewien sposób przez człowieka, który sam mi powtarzał, jeszcze kilka miesięcy temu, że nasza przyjaźń i to co nas łączy musi być długie i nie możemy mieć przed sobą tajemnic i się okłamywać. Przychodził do mnie tylko wtedy kiedy miał problem i musiał iść po poradę albo chciał się wyżalić. A kiedy tylko zaczęło mu się układać, nawet nie chce ze mną spędzać czasu i z innymi znajomymi. Nie wiem czy on wraca do mnie tylko wtedy kiedy jego życie się wali, a sam  myśli, że ja zawsze sobie radzę? W pewien sposób od końca studiów ( dwa miesiące temu) kiedy go ostatni raz widziałam- już się pozbierałam i chcę iść dalej. Zapisałam się na kurs weekendowy i na fitness. Zaczynam od jutra. Ale ciężko tak mi się ogarnąć i ruszyć naprzód... Nie czekam na niego, mam swoje życie i swoje sprawy, ale smutno mi, że teraz np osoby z którymi miałam mniejszy kontakt wcześniej chcą dzielić ze mną czas i pasje.. A on nie. Tak jakbym nie istniała. To mnie dobija hmm Ja nie jestem twarda. Może taka mu się zawsze wydawałam, bo go pocieszałam itp. A nie widział mojego doła, ani moich zmartwień- zawsze byłam tą optymistycznie nastawioną do świata. Żal mi tej kilkuletniej znajomości. Naprawdę dużo od siebie dałam. Ja znałam jego wcześniejsze dziewczyny - on moich chłopaków a teraz- wraz końcem studiów jakby czar prysł i nic nie ma. Tak jakby te 5 lat się nie liczyło zupełnie hmm Mam o to żal.Ja nie lubię palić mostów. I chyba pierwsza nie wyciągnę ręki. Bo kiedy wyciągałam on zawsze nie mógł, a kiedy on wyciągał - kilka godzin przed spotkaniem odmawiał. Więc samo przez się chyba to jest zrozumiałe... Ehh

PS nie chodzi mi o to, że się zakochałam czy coś, ale przywiązałam się do człowieka który był dla mnie naprawdę bliski przez te 5 lat. Znaliśmy się jak łyse konie. On mi doradzał w sprawach damsko męskich, ja mu doradzałam hmm Nie wiem co się stało. Czuję się tak jakbym straciła kogoś bliskiego. ( nie chłopaka, ale powiernika?, on zna mnie bardzo dobrze, ja go też hmm) To chyba jedyna osoba po moim starszym bracie z którą się tak emocjonalnie związałam hmm.... Czy ludzie tak odchodzą? Czy to jest normalne?

2

Odp: jak ruszyć naprzód?

Czy to normalne że się pojawiają i odchodzą? Tak, takie jest życie. Rozstania nie dotyczą wbrew pozorom jedynie związków partnerskich, ale też innych relacji. Czasem rozpadają się przyjaźnie trwające całe życie - bo zmieniają się ludzie i zmienia się sytuacja. Życie każdego z nas to samotna linia - te linie częesto się przecinają, czasem nawet biegną obok siebie przez wiele lat, jednak nigdy nie są połączone "dożywotnie". O relację trzeba się troszczyć, zabiegać. Dla niektórych ludzi słowa znaczą wiele - mówisz tutaj, że zaznaczał wartość waszej szczerej pzryaźni - dla innych są efektem chwilowych przypływów emocji. Jedni mówią, że kochają 15 osobom w życiu, inni tylko jednej. Nigdy nie możemy być pewni drugiej osoby - nawet jeśli wydaje się nam, że to co wyjątkowe między nami trwać będzie już zawsze. Smutek jest naturalny, zawsze jak kogoś tracimy, równoznaczne jest to z utratą części siebie - bo ludzie to lustra w których się odbijamy. Pamiętaj jednak o tym, że tam gdzie nagle coś tracimy i jest pustka - staje się nowe miejsce by je wypełnić. Już ją wypełniasz, idziesz na siłownię, fitness itd. Nie wiesz co jeszcze się stanie i czym wypełnisz to miejsce. Warto mieć szacunek do przeszłości, szacunek do ludzi, do chwil które się razem przeżywa. Nie chodzi tu o to, czy mosty palić czy nie... czasem  bywa tak, że kontakty odnawiają się już w zupełnie innej postaci. Na pewno nie warto się zatracać w przeszłości "w tym jak było fajnie" bo wtedy rzeczywiście zabieramy sobie szansę na coś innego w życiu.

3

Odp: jak ruszyć naprzód?

Może jego obecna partnerka zabrania mu kontaktu z przyjaciołką"kobietą", bo jest zaborcza, natomiast jemu bardzo na niej zależy? Znasz ją, pamiętasz wasze kontakty? Możliwe, że on Cie już nie potrzebuje, jest egoista, układa mu się to skupia się na wlasnym "ja"

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » jak ruszyć naprzód?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026