Sa takie chwile kiedy wam zazdroszcze nie musicie sie przejmowac humorami albo zupelnym brakiem humoru drugirj polowy starc sie dla kogos po to tylko zeby za pare godzin sie okazalo ze ta osoba wcale tego nie docenila. Wiem ze gdybym byla sama brakowaloby mi mojego faceta ale czasami chcialabym miec taka tajemna moc zeby jak za dotknieciem czarodiejskiej rozdzki zniknal i mnie nie wkurzal i pojawil sie jak mu sie humor poprawi.Tak to zdecydowanie jest mocna strona bycia singlem brak problemow z ukochana osoba , ktora czasem z niewiadomego powodu zasmuca nas albo wkurza.
Podobne tematy
pati ty chyba nie wiesz jak smakuje samotnosc,co znaczy kochac i nie byc kochanym,,co znaczy nie miec problemow z ukochanym,nie zycze ci zebys kiedykolwiek tego doswiadczyla
Zgadzam się z Zuzią. Wiadomo , ze zycie nie jest usłane różami i bywa różnie. Ale kiedy kogos masz to masz takie poczucie , ze zyjesz w czyims sercu, POMIMO TYM HUMOROM I PROBLEMOM. A kiedy jestes sama to.... Szkoda gadać. Obys naprawdę tego nigdy nie doświadczyła.
Wiem ze macie racje dziewczyny ale czasami naprawde nachodza mnie takie mysli, tak wiem co to znaczy byc samotna i wiem ze latwo nie jest la e wiem tez jak czasem trudno jest u boku tej drugiej osoby. Kochasz i wiesz ze on cie kocha ale potrafi tak zranic ze normalnie plakac sie chce , a on nawet czasem nie widzi ze cie zranil albo nie chce widziec. Moj nasczescie zauwazyl nastepnego dnia, ale pol nocy przez niego wylam.
Nie ma nic piękniejszego od prawdziwego uczucia. Nigdy nie zazdrościłem samotnym. Jakoś zawsze wolałem mieć tą drugą połówkę :-)
znam to... z nim źle a bez niego jeszcze gorzej. Czasem mam wrażenie że on naprawde jest z innej planety, tacy sa( przynajmniej mój taki jest), myślą inaczej, nie dostrzegają pewnych rzeczy, mój czasem nawet nie wie co zrobił... i przeprasza nie wiedząc za co.
A ja wciąż jestem sama...
I jest mi strasznie ciężko...
Moja Droga Patio!! Nie masz czego zazdroscic! "Samotnosc (jak śpiewał Ryszard Riedel wokalista Dzemu), to taka straszna trwoga, ogarnia mnie, przenika mnie. Wiesz mamo wyobraziłem sobie, ze nie ma Boga nie. Siedzę i tonę i tonę we łzach, bo jest mi smutno, bo jestem sam. Dławi mnie strach!" Życzę szczęścia we dwoje!!
Macie racje dziewcyny ale on naprawde jest czasem z innej planety i dlatego nawiedzaj mnie takie mysli,chociaz wiem ze bez niego bylo by mi bardzo ciezko. szkoda ze czasem i znim jest zle na cale szczescie to krotkie chwile.
Patia I Mealla.. moze sie myle ale ja uwazam ze wy tez jestescie samotne na jakis sposob.. bo jesli czasem czujecie sie ignorowane, nieszczesliwe, niepotrzebne to jak to nazwac inaczej? ... i zalezy czym wedlug was jest samotnosc.. dla mnie to poczucie niezrozumienia, bycia ignorowaną, nie potrzebną..
ja mam kilku znajomych, mam faceta ale czuje samotnisc kazdego dnia.. bo kazdego dnia chce przed kims sie otworzyc, porozmawiac o tym co mnie boli ale tak naprawde nikogo nie interesuje to co mi jest, jakie mam problemy.. kazdy mysli tylko o swoich problemach i widzi mnie tylko wtedy jak sam sie chce wygadac.. nie wiem co ze mna jest nie tak ze tak dzialam na ludzi..
czuje sie samotna pomimo ludzi mnie otaczajacych..
No właśnie... Najgorsza jest samotność przy kimś. To jest gorsza samotność niż kiedy nikogo nie ma wokół.
Czasem tonę , samotność jak ocean, i to właśnie ta samotność we dwoje , nie moge powiedzieć, że go nie kocham, ale czasem 'niepotrzebna wcale mi taka miłość do krwi' jak śpiewa przemyk, dziecko ma swój świat zabaw , bajek, jestem dla niej, jestem dla niego, a kto jest dla mnie...?
nie moge spać, noce są najgorsze, do pustki wkracza ciemność, internet jest wtedy moim przyjacielem - to żałosne... czasem chciałabym krzyczec tak bez zadnych hamulców, wrzeszczeć w nieboglosy - jestem tu, ja tez tu jestem czlowiekiem... a czasem myślę, że niewarto żyć dla chwil, których jest zresztą co raz mniej, ... ze i tak wszystko tak szybko mija, to po co to przeciągać....
raz na jakis czas 'biorę się w garść' mysląc ze to moja wina, zakładam maskę i staram się być zdrowym egoistą... i co... i nic... wytrzymałaś 23 lata - ja 29, długo...
nikomu nie życzę by był samotny... to trudne, tymbardziej że człowiek jest stworzony do życia w grupie....
mnie samotność dobija....
........ i jeszcze idzie ta jesień ![]()
No ,moj chlopak spi oczywiscie a mnie dopada jesienna szaruga , zimno i deszcz, humor mam straszny, ale mam nadzieje ze to minie nie budze go to bez sesu potem chodzi nieprzytomny , wiec moj chlopak slodko spi na gorze a ja w salonie a mnie doluje jesienna pogoda.
No ,moj chlopak spi oczywiscie a mnie dopada jesienna szaruga , zimno i deszcz, humor mam straszny, ale mam nadzieje ze to minie nie budze go to bez sesu potem chodzi nieprzytomny , wiec moj chlopak slodko spi na gorze a ja w salonie a mnie doluje jesienna pogoda.
Nawet nie wiesz ile osób chciałoby napisać "mój chłopak"... Pomyśl o tym osobach, które w perspektywie mają spędzać te coraz dłuższe wieczory samotnie. Czasem jedynie w towarzystwie TV... A ta perspektywa naprawdę nas przeraża... Czekamy na wiosnę, chociaż wiosną czujemy ukłucia w serca za każdym razem gdy widzimy roześmiane zakochane pary...
moim najnowszym pomysłem na radzenie sobie z samotnością jest pójście w ślady dr. House'a i wyzbycie się uczuć, może tak się da? zobojętnienie na "te sprawy", życie pozbawione aspektu emocjonalnego czy coś...
Nie da sie , ja przez dlugi czas bylam sama , oczywiscie cierpialam z tego powodu czasami i obiecywalam sobie ze juz nie zakocham, nie dam sie znowu zranic, nie bede juz za nikim tesknic itp. I poznalam mojego chlopaka i te wszystkie postanowienie gdzies ulecialy, a ,nie sie zdaza ae teskinie za nim jak zapada w swoj zimowqy sen.
ja Was wszytskich nie rozumiem.
Caly czas tylko narzekacie. Zle ze samotne, zle ze z kims. Skoro Ci tak zle to odejdz! Ulozcie sobie zycie, kazde po swojemu. PO co sie masz meczyc?? A TY zamiast zrobic cos z tym uzewnetrzniasz sie na forum- to w niczym nie pomoze.
Pozniej sie dziwicie, że faceci was nie szanuja. ja wiem ze nie mozna uogolniac, ale kobiety tak maja, ze caly czas narzekaja! Nie potrafia docenic to co maja. Maja pretensje, ze facet za malo pracuje, ze za duzo pracuje, ze ma znajomych, ze nie ma znajomych, ze gotuje, ze nie gotuje! Docencie to co macie, zamiast narzekac!
ola
A ty nigdy nie masz gorszego dnia, a uzewnetrzniamy sie na forum jak to okrelilas bo od tego ono jest, piszemy tu o tym co nas cieszy i smuci.
moim najnowszym pomysłem na radzenie sobie z samotnością jest pójście w ślady dr. House'a i wyzbycie się uczuć, może tak się da? zobojętnienie na "te sprawy", życie pozbawione aspektu emocjonalnego czy coś...
Heh, ja też wpadłam na taki pomysł, ale trudno mi go zrealizować... Chyba jestem zbyt wrażliwa... Nie umiem być jak maszyna... I to, że nie potrafię odciąć się od swoich emocji jeszcze bardziej mnie pogrąża w poczuciu beznadziejności...
uwierz.. naprawdę nie jest fajnie być samemu wszechogarniająca pustka..
Wiem kiedys samam to czulam , ale wiesz jak bardzo bliska osoba sprawi ci przykrosc i nawet nie rozumie albo nie chce zrozumiec ze ci sprawila przykrosc marzysz o tej pustce choc na chwile o tym zeby nei bylo nikogo kto cie moze zranic, zebys juz niegdy nie czula sie zawiedziona przez najblizsz i najuchansza osobe, wiem ze ten stan trwa tylko chwile, ale naprawde czasem sie to czuje.
Gdybyś nagle stała się samotna, to szybko byś zatęskniła za tymi kłótniami. Moim zdaniem lepiej przeżywać wzloty i upadki, niż nic. Bo wtedy życie staje się bezsensowne.
Sa takie chwile kiedy wam zazdroszcze nie musicie sie przejmowac humorami albo zupelnym brakiem humoru drugirj polowy starc sie dla kogos po to tylko zeby za pare godzin sie okazalo ze ta osoba wcale tego nie docenila. Wiem ze gdybym byla sama brakowaloby mi mojego faceta ale czasami chcialabym miec taka tajemna moc zeby jak za dotknieciem czarodiejskiej rozdzki zniknal i mnie nie wkurzal i pojawil sie jak mu sie humor poprawi.Tak to zdecydowanie jest mocna strona bycia singlem brak problemow z ukochana osoba , ktora czasem z niewiadomego powodu zasmuca nas albo wkurza.
Witaj Patia wszystko ma dobre i złe strony, próbuj rozmawiać... ja jestem sama od 5 lat/ mam dzieci ale i one daja w du... zwłaszcza 2 nastoletnie córki / Myślisz,że single mają dobrze.... nie życzę...pozdrawiam
...Julka
hmmm...a ja myślę, że Patia na swój sposób też jest samotna-właśnie w swoim związku z partnerem...pozostaje sama ze swoimi uczuciami.
Ani bycie z drugim człowiekiem ani bycie samemu nie jest łatwe-każdy sam wybiera co łatwiej mu udźwignąć-ciezar swoich uczuć i brak wsparcia, albo cieżar uczuć własnych i cudzych...ale i kogoś z kim można to wspólnie dźwigać.
A ja wciąż jestem sama...
I jest mi strasznie ciężko...
Witaj, jesteś młoda tyle jeszcze przed Tobą ...
Nie martw się odnajdziesz tego jedynego życzę ci aby był dobry,szczery i naprawdę cię kochał
Pozdrawiam Cieplutko
???*???*???*???*???*???*
Nie oczekuj od życia więcej,
niż może Ci dać.
Wszystko, co ma przyjść,
przyjdzie - we właściwym czasie.
Po prostu tańcz,
gdy masz ochotę tańczyć
i płacz, gdy nie możesz inaczej.
Jest tylko jedna historia
napisana specjalnie dla Ciebie:
TWOJE ŻYCIE.
???*???*???*???*???*???*
*.SERDECZNIE POZDRAWIAM* Julia
Mimo wszystko naprawdę trudno żyć bez drugiej połówki. Nie możesz traktować chłopaka jako zabawki, kiedy Ci sie znudzi odstawiasz jak zabawkę i bierzesz wtedy jak sobie o nim przypomnisz...