netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy miłość przychodzi z czasem, czy pojawia się od razu - jak to jest?

17 odpowiedzi18 487 wyświetleńzałożony przez sandritta15, 08.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy miłość przychodzi z czasem, czy pojawia się od razu - jak to jest?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Czy miłość przychodzi z czasem, czy pojawia się od razu - jak to jest?

Może to pytanie jest trochę głupie lub źle sformułowane, ale nie wiedziałam jak to zacząć.

Pytam o to dlatego, że obecna sytuacja skłania mnie do takich przemyśleń i nie wiem co zrobić, jak się zachować, czy dać sobie czas.
Gdzieś 1,5 miesiąca temu poznałam chłopaka, z którym spędzam niemalże każdą wolną chwilę, weekendy staramy się spędzać razem na ile to możliwe, weekendowe wieczory czy popołudnia. Ostatnio wykorzystaliśmy piękną pogodę i wybraliśmy się na wycieczkę rowerową. On zabrał ze sobą koc i przekąski, z których skorzystaliśmy w trakcie. Było naprawdę miło i dobrze nam się rozmawiało.
Mimo, że znam go bardzo krótko to szczerze mówiąc nigdy wcześniej nie trafiłam na kogoś takiego jak on, krótko : kogoś, kto by mnie szanował i u kogo widzę, że zależy mu na mnie bądź też póki co na naszej znajomości. Niestety nie mam zbyt dobrego oświadczenia jeśli chodzi o związki. Mam co prawda 22 lata a na ogół spotykałam albo takich, którzy chcieli jednego albo takich, którym udawało się wykorzystać moją naiwność. Nie wiem czy te niezbyt fajne doświadczenia mają wpływ na moją psychikę i na pewien rodzaj lęku, który mam przed bliskością, tego nie wiem.
Do rzeczy : jest to chłopak naprawdę miły, angażujący się w moje życie : czy to idę do lekarza, czy mam czym wrócić do domu, czy zabrałam parasol (jak była ulewa) - wtedy akurat go nie miałam, więc nie czekał pięciu minut tylko po mnie przyjechał do pracy jak i zawiózł mnie z psem do weterynarza, gdy został pogryziony (nawet nie musiałam go o to prosić).
Czy nawet jak byliśmy w kinie, podarował mi bilety na koncert, który chciałam iść jakiś czas temu a nie mogłam. Są to gesty, które naprawdę mnie zaskakują i sprawiają, że człowiek zastanawia się, co widział w tamtych kretynach, którzy nigdy mnie w ten sposób nie traktowali.

Jednak..co mnie martwi? To, że chyba nie ma między nami chemii, z mojej strony. Nic do niego nie czuję. Co więcej nawet nie czuję potrzeby przytulenia z jego strony, nie wspominając o pocałunku czy jakimkolwiek dotyku. Powiedziałam mu ostatnio o tym, ponieważ nasza rozmowa dotyczyła etapu naszej relacji, gdzie się znajdujemy i co o tym myślimy. Ja chcę być szczera, dlatego powiedziałam mu o tym wprost. Jest trochę starszy ode mnie, także pewnie miał już parę podobnych rozmów za sobą. Myślałam, ze to oleje, da sobie ze mną spokój i zacznie szukać kogoś innego. Sam mi przyznał, że nie szuka koleżanki i nie interesują go przelotne znajomości i powiedział jeszcze, że nie zawsze człowiek zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Może i to jest prawdą, ale w poprzednich moich nieudanych związkach coś do tej osoby czułam, chciałam być blisko a tutaj....? Przyznam, że nawet się odsuwałam od niego jak oglądaliśmy razem film, gdy próbował mnie objąć - no niestety, ale tak było.
Mimo tej rozmowy nie zniechęcił się do mnie a na drugi dzień przyjechał do mnie z kwiatami, zaproponował wyście do kina i tak jest do dziś. I ja się zastanawiam co jest ze mną nie tak, że nie mogę poczuć nic do człowieka, który okazuje mi tyle zainteresowania i wsparcia mimo naszej krótkiej znajomości? A co urzekało mnie w tamtych palantach? W końcu spotykam normalnego faceta tylko nie iskrzy tak, jak powinno. Nie wiem teraz czy dać sobie trochę czasu i jemu szansę czy nic na siłę? A może jednak miłość przyjdzie z czasem? Czy ktoś z Was miał podobnie?

Pozdrawiam.

2

Odp: Czy miłość przychodzi z czasem, czy pojawia się od razu - jak to jest?
sandritta15 napisał/a:

Może to pytanie jest trochę głupie lub źle sformułowane, ale nie wiedziałam jak to zacząć.

Pytam o to dlatego, że obecna sytuacja skłania mnie do takich przemyśleń i nie wiem co zrobić, jak się zachować, czy dać sobie czas.
Gdzieś 1,5 miesiąca temu poznałam chłopaka, z którym spędzam niemalże każdą wolną chwilę, weekendy staramy się spędzać razem na ile to możliwe, weekendowe wieczory czy popołudnia. Ostatnio wykorzystaliśmy piękną pogodę i wybraliśmy się na wycieczkę rowerową. On zabrał ze sobą koc i przekąski, z których skorzystaliśmy w trakcie. Było naprawdę miło i dobrze nam się rozmawiało.
Mimo, że znam go bardzo krótko to szczerze mówiąc nigdy wcześniej nie trafiłam na kogoś takiego jak on, krótko : kogoś, kto by mnie szanował i u kogo widzę, że zależy mu na mnie bądź też póki co na naszej znajomości. Niestety nie mam zbyt dobrego oświadczenia jeśli chodzi o związki. Mam co prawda 22 lata a na ogół spotykałam albo takich, którzy chcieli jednego albo takich, którym udawało się wykorzystać moją naiwność. Nie wiem czy te niezbyt fajne doświadczenia mają wpływ na moją psychikę i na pewien rodzaj lęku, który mam przed bliskością, tego nie wiem.
Do rzeczy : jest to chłopak naprawdę miły, angażujący się w moje życie : czy to idę do lekarza, czy mam czym wrócić do domu, czy zabrałam parasol (jak była ulewa) - wtedy akurat go nie miałam, więc nie czekał pięciu minut tylko po mnie przyjechał do pracy jak i zawiózł mnie z psem do weterynarza, gdy został pogryziony (nawet nie musiałam go o to prosić).
Czy nawet jak byliśmy w kinie, podarował mi bilety na koncert, który chciałam iść jakiś czas temu a nie mogłam. Są to gesty, które naprawdę mnie zaskakują i sprawiają, że człowiek zastanawia się, co widział w tamtych kretynach, którzy nigdy mnie w ten sposób nie traktowali.

Jednak..co mnie martwi? To, że chyba nie ma między nami chemii, z mojej strony. Nic do niego nie czuję. Co więcej nawet nie czuję potrzeby przytulenia z jego strony, nie wspominając o pocałunku czy jakimkolwiek dotyku. Powiedziałam mu ostatnio o tym, ponieważ nasza rozmowa dotyczyła etapu naszej relacji, gdzie się znajdujemy i co o tym myślimy. Ja chcę być szczera, dlatego powiedziałam mu o tym wprost. Jest trochę starszy ode mnie, także pewnie miał już parę podobnych rozmów za sobą. Myślałam, ze to oleje, da sobie ze mną spokój i zacznie szukać kogoś innego. Sam mi przyznał, że nie szuka koleżanki i nie interesują go przelotne znajomości i powiedział jeszcze, że nie zawsze człowiek zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Może i to jest prawdą, ale w poprzednich moich nieudanych związkach coś do tej osoby czułam, chciałam być blisko a tutaj....? Przyznam, że nawet się odsuwałam od niego jak oglądaliśmy razem film, gdy próbował mnie objąć - no niestety, ale tak było.
Mimo tej rozmowy nie zniechęcił się do mnie a na drugi dzień przyjechał do mnie z kwiatami, zaproponował wyście do kina i tak jest do dziś. I ja się zastanawiam co jest ze mną nie tak, że nie mogę poczuć nic do człowieka, który okazuje mi tyle zainteresowania i wsparcia mimo naszej krótkiej znajomości? A co urzekało mnie w tamtych palantach? W końcu spotykam normalnego faceta tylko nie iskrzy tak, jak powinno. Nie wiem teraz czy dać sobie trochę czasu i jemu szansę czy nic na siłę? A może jednak miłość przyjdzie z czasem? Czy ktoś z Was miał podobnie?

Pozdrawiam.

nie rozumiem takich kobiet...
jesli ktos jest bliski, jesli sie do kogos przywiazuje, jesli poznaje sie jego pozytywne cechy, jesli milo spedza sie czas razem, jesli on jest troskliwy/zaangazowany...to dla mnie oznacza uczucie.

ja bym wpadla emocjonalnie w takim przypadku....

3

Odp: Czy miłość przychodzi z czasem, czy pojawia się od razu - jak to jest?

wątek jakich wiele na tym forum. Dziewczyna zrozpaczona tym, że niczego nie czuje wobec swojego "księcia" za to leci na takich, którzy traktują ją jak szmatę.

Mówi się, że to faceci mają dwa odrębne ośrodki myślenia, ale samo to forum już pokazało, że u kobiet jest ten sam problem.

4

Odp: Czy miłość przychodzi z czasem, czy pojawia się od razu - jak to jest?

Wieje friendzonem,nie ma pożądania,gadzi mózg swoje,nowy mózg swoje,ciągły konflikt big_smile

5

Odp: Czy miłość przychodzi z czasem, czy pojawia się od razu - jak to jest?
oldorando napisał/a:

nie rozumiem takich kobiet...

Ja doskonale rozumiem. Samo to że chłopak jest opiekuńczy i wartościowy to często za mało w młodym wieku.  Oczywiście jest wiele kobiet, który "muszą" mieć w życiu faceta i dla nich wystarczy,że facet jest miły i się nimi interesuje. Ale dla kobiet bardziej niezależnych, to nie wystarcza.
Pytanie jest do autorki, na ile chłopak ci imponuje : inteligencją, zaradnością, ambicjami etc.  Na ile ci się podoba z wyglądu.
Bo to że jest dobry, to bardzo fajnie, tylko to zwykle mało, żeby się mocna zaangażować.
Zaangażowanie przychodzi zwykle wtedy,gdy w facecie widzisz kogoś wyjątkowego.Jak się postrzega kogoś tylko jako tylko miłego, to często to nie kręci.

Jak patrzę z perspektywy na miłych facetów, których odrzuciłam w młodym wieku, to wiem że oni po prostu mi nie imponowali niczym.
I to był problem, a nie, to że byli ciepli i troskliwi.

6 Ostatnio edytowany przez Kertesz (2015-06-09 10:32:58)

Odp: Czy miłość przychodzi z czasem, czy pojawia się od razu - jak to jest?

Koniecznie dać szansę, przestać się bać zaangażowania, dać się dotykać (bez dotyku trudno o wytworzenie emocjonalnego zaangażowania). Jednym słowem spróbować mentalnie otworzyć się na kogoś, kto jest wart zaangażowania, a nie tylko zajmować się przysłowiowymi "dupkami". Później, jak oberwiesz psychicznie od tego, do którego "iskrzy", to zatęsknisz za tym, który zapewne będzie już z inną i szczęście przejdzie Ci koło nosa. Ale, jak mówi Apokalipsa, "tu jest potrzebna mądrość" ;-).

Nie zdziwiłbym się, gdyby facet po jakimś czasie zniechęcił się zupełnie, bo widać, że jest szczerze zainteresowany, no ale ile można adorować osobę, która nic nie czuje?

Ciesz się, że trafił Ci się w końcu ktoś wartościowy i walcz o to. A miłość, poprzez częste spotykania się, wspólne zainteresowania, patrzenia w oczka ;-) etc. potrafi przyjść sama i nie jest to coś co zawsze musi powstać nieświadomie i spontanicznie. Żeby tylko nie było tak, że on się odkocha w międzyczasie, bo ile można czekać na przytulenie/pocałunek, a Ty wpadniesz. Działaj póki czas.
Walcz ze swoimi blokadami, bo a nuż trafił Ci się "ten jedyny" ;-). I pewnie nie chce stosować pseudo-technik aroganta-uwodziciela.

7

Odp: Czy miłość przychodzi z czasem, czy pojawia się od razu - jak to jest?

Szarlotko,
To prawda, imponuje mi swoją dojrzalością, dobrocią i wsparciem czy wyglądem? Niekoniecznie, ale to nie jest chyba najważniejsze. Brzydki też nie jest i wiadomo ideałów nie ma i zawsze pewnie znajdzie się coś, co w tej drugiej osobie nie będzie nam odpowiadać.
Ja miło z nim spędzam czas, nie jest odludkiem, który siedzi w.domu przed komputerem i rozpracowuje nowe GTA tylko lubi wyjść czy do kina, na koncert, na kawę, do teatru, spacer i to jest fajne, ze zawsze jest otwarty na propozycje.

Jak już wspominałam wcześniej dałam sobie czas, zobaczę jak to wszystko się rozwinie, być może kolega wyżej ma rację, że może mi przejść miłość koło nosa (może, ale nie musi)  a ja dopiero zorientuje się po czasie. Dlatego nie skreslam możliwości by między nami mogło być coś więcej.

Do siwek: przepraszam, dlaczego od razu muszę być "zrozpaczona"? Przecież jakbym była taka zrozpaczona to czy nie od raZu ładowałabym się z byle kim w związek? No właśnie.

Przecież związek chyba musi tworzyć jakieś uczucie, tak?

8

Odp: Czy miłość przychodzi z czasem, czy pojawia się od razu - jak to jest?

Z tego co piszesz to cenisz i akceptujesz tego chłopaka.To podstawa.  A to znaczy,że z czasem możesz się w nim zakochać.
Ja bym Ci radziła zwolnić tempo, spotykać się z nim rzadziej na ten moment, a jak poczujesz,że masz ochotę na więcej to spotykać się częściej. Trwałe dojrzałe więzi zwykle nie zaczynają się od jakiś bardzo intensywnych emocji.
Te płomienne zwykle są niedojrzałe i szybko się kończą.

Wyluzuj i się nie przejmuj. I czas przyniesie odpowiedź na twoje wątpliwości.

9

Odp: Czy miłość przychodzi z czasem, czy pojawia się od razu - jak to jest?
Kertesz napisał/a:

Koniecznie dać szansę, przestać się bać zaangażowania, dać się dotykać (bez dotyku trudno o wytworzenie emocjonalnego zaangażowania). Jednym słowem spróbować mentalnie otworzyć się na kogoś, kto jest wart zaangażowania, a nie tylko zajmować się przysłowiowymi "dupkami". (...) A miłość, poprzez częste spotykania się, wspólne zainteresowania, patrzenia w oczka ;-) etc. potrafi przyjść sama i nie jest to coś co zawsze musi powstać nieświadomie i spontanicznie. Żeby tylko nie było tak, że on się odkocha w międzyczasie, bo ile można czekać na przytulenie/pocałunek, a Ty wpadniesz. Działaj póki czas.
Walcz ze swoimi blokadami, bo a nuż trafił Ci się "ten jedyny"

A skąd wiesz, że Sandritta "zajmuje się dupkami"? Chyba właśnie się nie zajmuje, skoro stara się wzbudzić w sobie uczucie, jednak logiczna perswazja jest na nic, jeśli chodzi o uczucia. Jest zaangażowana, ale jak wobec przyjaciela/brata, nie czuje tego, co powinna wobec partnera. Owszem, są kobiety, którym logiczny wybór wystarcza, tylko potem ich panowie pytają "dlaczego moja żona jest oziębła? przecież bardzo ja kocham..."
Nawet jeśli się to "ten jedyny" i nawet, gdyby Sandritta miała potem tego żałować, to chyba nie powod, zeby sie zmuszala do bycia dotykaną, przytulaną czy całowaną, prawda? Ma zamknąc oczy, zacisnąć zęby, a może jeszcze się czymś odurzyć? Jesli tego nie czuje, a nawet facet "przejdzie koło nosa" - trudno, będzie to konsekwencja tego, że się zwyczajnie w facecie nie zakochała i nie może mieć do siebie pretensji.

Sandritta - dobrze robisz, dając sobie czas i rozwijając znajomość, oczywiście mozesz sie jeszcze zakochać i super jak coś poczujesz, ale nic na siłę. Po co masz sie zmuszac? Przecież całe życie grać nie będziesz, a potem z tego wychodzą owszem, doskonałe pary, oddane sobie i zaangażowane po grób, wierne itp, ale żyjące jak rodzeństwo czy współlokatorzy. Niektorym to odpowiada i jeśli Tobie też, to OK, dla mnie np. to za mało. Kwestia Twoich oczekiwań.

10 Ostatnio edytowany przez Colt47 (2015-06-09 13:56:29)

Odp: Czy miłość przychodzi z czasem, czy pojawia się od razu - jak to jest?

Miłość zawsze przychodzi później, bo to dojrzałe, poważne uczucie. W waszym przypadku nie ma namiętności, czyli nie masz na niego ochoty.
Czemu? Możliwe, że myślisz o którymś z poprzedników, możliwe że jest zbyt dostępny (miły, spokojny, dobry) lub zbyt niedostępny (rozmawiacie o wszystkim poza wami samymi, mało osobiście), możliwe że nie podoba ci sie fizycznie, a możliwe że po prostu masz inny wzorzec 'męskości', stąd będą cie pociągać kretyni.

Jeśli by chodziło o zbytnią dostępność to wystarczy mu powiedzieć by zaczął cie traktować oschle i jak dupek, bo na razie to czujesz że jest bezpłciowy.

11

Odp: Czy miłość przychodzi z czasem, czy pojawia się od razu - jak to jest?

ChloeIllusion,

Racja, zmuszać się nie chce, oczywiście. Pytanie tylko czy istnieje  szansa, ze się w nim zakocham.

Osobiście nie wyobrażam sobie związku tylko z rozsądku, bo tak trzeba, bo jest dobry itd. Chciałabym oprócz tych wszystkich wspaniałych gestów  czuć, ze go potrzebuje, jego bliskości i ciepla a tego na razie z mojej strony nie ma.
Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji, niedoswiadczona i nie bardzo  wiem jak się zachować.

12

Odp: Czy miłość przychodzi z czasem, czy pojawia się od razu - jak to jest?

Nie rozumiem słów krytyki w tym wątku. Dziewczyna szczerze powiedziała co czuje. Czasami nasze wybory są wynikiem naszych przeżyć np z dzieciństwa. Jeżeli ktoś ma wzorzec od najmłodszych lat, że np. rodzice byli oschli, nie okazywali uczuć itd. to w dorosłym życiu podświadomie możemy szukać tego samego i w momencie kiedy trafiamy na kogoś kto przełamuje ten schemat czujemy się nieswojo i to odrzucamy bo wykracza to poza nasze dotychczasowe doświadczenia. Dlatego z jakiej racji ktokolwiek ocenia autorkę???? Nie pcha się nikomu do łóżka, nie krzywdzi tego faceta mówiąc mu wprost jak wygląda sytuacja i tutaj szuka porady osób z podobnym doświadczeniem, a nie tekstów typu "kolejna co ma księcia z bajki a szuka dupka". Szkoda słów... Autorko sama musisz odpowiedzieć sobie na pytanie czy jesteś w stanie coś do niego poczuć. Ja mam bliskiego znajomego, znamy się już jakieś 6 lat. Świetnie się dogadujemy, mamy masę wspólnych tematów, no taka trochę bratnia dusza, ale z mojej strony przez te wszystkie lata nie było żadnego uczucia natomiast z jego strony jest... On wie, że nic z tego nie będzie jednak dalej chce utrzymywać ze mną kontakt choć jest on nieco ograniczony wiadomo z jakich powodów. Natomiast poznałam jakiś czas temu innego wspaniałego chłopaka i mimo, że od samego początku nie było przysłowiowych "motylków" w brzuchu to ma coś w sobie, że nie myślę o nim tylko jak o koledze. Więc tak naprawdę sama będziesz wiedzieć czy jest szansa żeby wasza relacja przeistoczyła się w związek. Tak jak napisałam- dwie podobne relacje a jednak dwa zupełne odczucia.

13

Odp: Czy miłość przychodzi z czasem, czy pojawia się od razu - jak to jest?

hmm.ciężko coś radzić,ludzie są różni.ja na podstawie swoich doświadczeń stwierdzam że gdy iskry nie ma na początku to już jej nie będzie.ale ty jesteś młoda,masz czas a on wie na czym stoi.zawsze zazdrościłam tym dziewczyną mającym fajnego faceta a do tego miłość.ale zdarza się to ,a ty masz czas,wykorzystaj go,staraj się mieć wszystko i niczego nie żałować bo w złych decyzjach męczymy się potem lata.ale nie odrzucaj go od razu,kto wie,nie powiedziane że go nie pokochasz.

14 Ostatnio edytowany przez ChloeIllusion (2015-06-09 16:09:53)

Odp: Czy miłość przychodzi z czasem, czy pojawia się od razu - jak to jest?
lilianna90 napisał/a:

Nie rozumiem słów krytyki w tym wątku. Dziewczyna szczerze powiedziała co czuje. (...) Nie pcha się nikomu do łóżka, nie krzywdzi tego faceta mówiąc mu wprost jak wygląda sytuacja i tutaj szuka porady osób z podobnym doświadczeniem, a nie tekstów typu "kolejna co ma księcia z bajki a szuka dupka".

To wlasnie mialam na mysli - nie mozna siebie ani nikogo zmusic do milosci, chocby nie wiem jak sie starala, i to nie wina dziewczyny, ze nie potrafi niczego poczuc. Jest uczciwa z facetem, a jesli on uzna, ze takiej znajomosci nie chce i ja zerwie - trudno, trzeba go zrozumiec, ale nie moze miec do niej pretensji. Sama Sandritta tez do siebie nie moze miec i nie ma co jej wmawiac, ze jest niewdziecznica bo nie docenia. Milosc nie tak dziala.

Dobrych, opiekunczych facetow jest w gruncie rzeczy calkiem sporo i trudno sie w kazdym zakochiwac, tylko za to, ze nie jest dupkiem. I nie sadze, zeby za pare lat zalowala - jakos nigdy nie zalowalam, ze nie robilam nic wbrew sobie. Jesli jest tak porzadny i uczciwy, to sam nie chcialby dziewczyny, ktora zmusza sie bycia z nim - bo potem jest zdziwienie "dlaczego moja zone wiecznie boli glowa? przeciez w kazdej innej sprawie tak dobrze sie dogadujemy..."

15

Odp: Czy miłość przychodzi z czasem, czy pojawia się od razu - jak to jest?

to, moze autorko- powinnas zadac sobie pytanie, czego ci brakuje do zakochania?
co takiego pociagaloby cie bardziej niz to, co on ci oferuje?
czemu nie zalezy ci wlasnie na nim- czemu on nie jest priorytetem?

wiem, ze to wciaz racjonalne, bez "chemii", "motylkow" i innych "iskrzen"
ale warto sobie te pytania zadac.

jaki bylby idealny dla ciebie- i znajdz 10 szczegolow, ktorymi roznia sie te dwa obrazki.

16

Odp: Czy miłość przychodzi z czasem, czy pojawia się od razu - jak to jest?
sandritta15 napisał/a:

Do siwek: przepraszam, dlaczego od razu muszę być "zrozpaczona"? Przecież jakbym była taka zrozpaczona to czy nie od raZu ładowałabym się z byle kim w związek? No właśnie.

Przecież związek chyba musi tworzyć jakieś uczucie, tak?

Zrozpaczona nie w sensie zdesperowana lecz w sensie załamana.



lilianna90, autorka założyła ten temat aby poznać opinie. Nie napisała aby były one tylko pozytywne dla niej więc dość oczywiste jest, że znajdą się również słowa krytyki odnośnie jej zachowania. Właśnie na tym polega wyrażanie opinii, nie na sztucznym słodzeniu sobie nawzajem lecz na wyrażaniu swoich własnych myśli.

17

Odp: Czy miłość przychodzi z czasem, czy pojawia się od razu - jak to jest?

Opinii nie ocen a to jest różnica;) Można odnieść się do problemu, ale niestety tendencja jest taka, że od razu oceniamy ludzi:)

18

Odp: Czy miłość przychodzi z czasem, czy pojawia się od razu - jak to jest?

Młodzi ludzie nie potrafią tworzyć więzi uczuciowych. Pozytywne cechy partnera nie są dostrzegane. Trzeba uczyć się je rozumieć i to trwa latami zanim umiemy tworzyć dobre związki. Zastanów się czy on ma jakieś wady które ci przeszkadzają. Pomów z nim spokojnie o nich. Powiedz że to dla ciebie bardzo ważne żeby je zlikwidował. Daj mu na to czas.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy miłość przychodzi z czasem, czy pojawia się od razu - jak to jest?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026