cześć. Mam "mały" problem, a mianowicie: Jestem (o ile tak to mozna nazwać) z moim chłopakiem prawie rok. W listopadzie sie wszystko zaczeło. Wcześniej ja go biłam/ szczypalam drapalam.. wiem, ze nie powinnam tak robić. On w listopadzie pierwszy raz uderzył mnie w twarz.. Potem juz robił to praktycznie codziennie, wiedzial ze moze sobie pozwolić na takie zachowanie. To byl dopiero początek. Teraz co kłótnie on mnie bije. Juz nie 'tylko' w twarz. Pięściami bije mnie po całym ciele. Wszedzie siniaki, lima pod oczami itd. Ostatnio nawet posunąl sie do tego, ze przywiazal mnie do drzewa i ściskał liną. Wiem, ja tez nie jestem święta. Mam 19 lat, a on jest ode mnie o rok młodszy. Gdy zaczyna sie kłótnia, oczywiście z mojej winy, bo o wszystko sie czepiam to wyzywa mnie itd, przez telefon (Na żywo nie odwazylabym sie nawet z nim tak klocic bo odrazu by mnie uderzył) grozi mi itp. ja wtedy staram sie zrobić mu na złość jak tylko umiem, a jego agresja wtedy jeszcze bardziej narasta. Wiem, ze nie powinnam tak robic, ale nie wiem dlaczego daje mi to satysfakcję.. To jest chore. On zdradzil mnie 4 razy, sypiając z inną.. Nie umiem sobie z tym poradzic, to moj pierwszy facet, a mam dopiero 19 lat! Wiem ze powinnam od niego odejsc, ale nie umiem BO GO KOCHAM.
Co radzicie mi zrobić? Proszę o jakieś rady.. To dla mnie ważne !
Podobne tematy
Mam wrażenie że to prowokacja...
jaka prowokacja.. mam problem
Co zrobić? Jest tylko jedna słuszna odpowiedz. ODEJŚĆ od niego, a samej udać się po pomoc do specjalisty. Masz problemy z własnymi emocjami, jak i z pewnością siebie. Jak sama wspomniałaś, masz dopiero 19 lat, więc pospiesz się, aby nie zmarnować sobie najlepszych lat swojego życia.
nie umiem raz na zawsze od niego odejsc, tyle razy probowalam.. On przepraszal, a ja wybaczalam.. tak w kolko. Moja psychika jest juz strasznie zniszczona
Gdyby nie to przywiązywanie do drzewa, to byłabym w stanie uwierzyć, że to nie jest kolejny troll...
opisuje swoj problem, bo juz nie wiem do kogo mam sie zwrocic, a i tak znajdzie sie ktos kto nie bedzie wierzyl..
Zdradź go wtedy sam cię wyrzuci.
takiego sposobu tez probowalam.. tzn nie wiem czy pocalunek to zdrada.. Ale wmawialam mu, ze sypialam z innym i nic. Dostalam odpowiedz ze on jest mi to w stanie wybaczyc.. Byloby mi latwiej gdyby sam odszedl i dal mi spokoj, a nie wydzwanial z przeprosinami..
10 2014-03-22 00:31:15 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-03-22 00:32:08)
cześć. Mam "mały" problem, a mianowicie: Jestem (o ile tak to mozna nazwać) z moim chłopakiem prawie rok. W listopadzie sie wszystko zaczeło. Wcześniej ja go biłam/ szczypalam drapalam.. wiem, ze nie powinnam tak robić. On w listopadzie pierwszy raz uderzył mnie w twarz.. Potem juz robił to praktycznie codziennie, wiedzial ze moze sobie pozwolić na takie zachowanie. To byl dopiero początek. Teraz co kłótnie on mnie bije. Juz nie 'tylko' w twarz. Pięściami bije mnie po całym ciele. Wszedzie siniaki, lima pod oczami itd. Ostatnio nawet posunąl sie do tego, ze przywiazal mnie do drzewa i ściskał liną. Wiem, ja tez nie jestem święta. Mam 19 lat, a on jest ode mnie o rok młodszy. Gdy zaczyna sie kłótnia, oczywiście z mojej winy, bo o wszystko sie czepiam to wyzywa mnie itd, przez telefon (Na żywo nie odwazylabym sie nawet z nim tak klocic bo odrazu by mnie uderzył) grozi mi itp. ja wtedy staram sie zrobić mu na złość jak tylko umiem, a jego agresja wtedy jeszcze bardziej narasta. Wiem, ze nie powinnam tak robic, ale nie wiem dlaczego daje mi to satysfakcję.. To jest chore. On zdradzil mnie 4 razy, sypiając z inną.. Nie umiem sobie z tym poradzic, to moj pierwszy facet, a mam dopiero 19 lat! Wiem ze powinnam od niego odejsc, ale nie umiem BO GO KOCHAM.
Co radzicie mi zrobić? Proszę o jakieś rady.. To dla mnie ważne !
Znajdź to drzewo, do którego Cię przywiązał i teraz Ty przywiąż jego,......tą liną......za jaja!!!
Czyli tak kochasz swojego kata i tak sie nie szanujesz, ze zostaniesz z nim do konca zycia az ci wybije wszystkie zeby albo uszkodzi tak, ze wyladujesz na oddziale intensywnej terapii. To nie jest milosc to jest kompletnie toksyczny zwiazek i uciekaj z niego zanim stanie sie komus krzywda. Jestes mlodziutka kobieta zastanow sie co jest wazniejsze twoje zdrowie czy bycie z katem. Co zrobisz jak zajdziesz z nim w ciaze? Bedzie bil ciebie i twoje dziecko. Ja bylam bita i wyzywana prze mojego ex i wiem jak ciezko uwolnic sie z takiego bagna. Poniewaz jestes mloda zrob to teraz zanim bedzie za pozno!!! I nigdy wiecej nie pozwol nikomu sie wyzywac ani uderzyc, sama tez nie podnos na nikogo reki. Zajmij sie swoim wlasnym zyciem, tym co bedziesz robic w przyszlosci, pomysl kim chcesz zostac. Bo na pewno nie chcesz zostac kobieta ktora w pracy kladzie na twarz tony podkladu, zeby zakryc sliwe pod okiem ani kobieta ktora zaslania siniaki na rekach dlugimi rekawami. Jezeli jeszcze raz cie uderzy powiedz o tym komus albo idz na policje, niech gnojka oducza podnoszenia reki na kobiete. Damski bokser sie znalazl i to jeszcze w wieku 18 lat, czy ty sobie zdajesz sprawe jak on sie bedzie zachowywal za rok za dwa? Jezeli jeszcze bedziesz sprawna fizycznie a on nie zgnije w poprawczaku albo w pierdlu. Zastanow sie dziewczyno co robisz i z kim jestes. To nie jest milosc, chlopak ktory kocha nie podnosi reki!
Gdyby nie to przywiązywanie do drzewa, to byłabym w stanie uwierzyć, że to nie jest kolejny troll...
No właśnie tego też nie jestem w stanie pojąć, wywiózł do lasu? A może w miejskim parku na oczach gapiów?
Ale wmawialam mu, ze sypialam z innym i nic. ..
Niezle. Normalnie ludziska na glowie staja, by swoje przewiny wobec partnera ukryc, jak juz im sie przydarza, bo wiedza, nawet podswiadomie, ze to zaboli, - a tu prosze, fantazjowanie i podpuszczanie partnera na calego...
Mysle, ze oboje jestescie siebie warci - ranicie sie nawzajem, i fizycznie, i psychicznie.
Ale rozumiem,ze chcesz być bita,skoro go nie zostawisz ?
Chyba, że ciągle jesteś przywiazana do drzewa łańcuchem.To napisz,gdzie jest to drzewo,moze ktoś z forumowiczów Cię uwolni.
Oczywiste, że to troll........dziewczę zabawia się, wymyślając drastyczne historyjki.
Przeczytajcie ten wątek:
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?pid=1823008
Teo napisał/a:Gdyby nie to przywiązywanie do drzewa, to byłabym w stanie uwierzyć, że to nie jest kolejny troll...
No właśnie tego też nie jestem w stanie pojąć, wywiózł do lasu? A może w miejskim parku na oczach gapiów?
To taki związek idealny XD Ona jego tłucze, on ją, na bogato! Do tego wielka miłość i wybaczanie
Takie lajtowe BDSM ![]()
Takie lajtowe BDSM
Dobre ![]()
Boże widzisz a nie grzmisz ![]()
Oborze ale oso chossi? ![]()
Zdradź go wtedy sam cię wyrzuci.
Damiann ty naprawdę masz problemy.
We wszystkich wątkach namawiasz do zdrady.
Człowieku ogarnij się.
W zadnym przypadku zdrada nie jest rozwiązaniem.