netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Nimfomania..? Czy da sie z tym zyc?

20 odpowiedzi5 558 wyświetleńzałożony przez fher, 21.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Nimfomania..? Czy da sie z tym zyc?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: Nimfomania..? Czy da sie z tym zyc?

Powiedzcie mi drogie panie, czy spotykanie sie w wieku ponad 40 lat z wieloma mezczyznami tylko i wylacznie na seks (16 w ciagu pol roku), jest w dzisiejszych czasach normalne, czy jest to przejaw nimfomanii? Niemalze zawsze tylko jednorazowy seks.

Dowiedzialem sie tego o mojej obecnej partnerce. Nie od niej, a portalu internetowego na ktorym tych panow poznawala.

Nie umiem tego zgryzc.. Ostatni byli juz wtedy kiedy my sie znalismy..

Czy to jest normalne, czy raczej objaw jakiegos odchylania?

2

Odp: Nimfomania..? Czy da sie z tym zyc?

A jaka jest definicja normalności? Jeśli zdarzyło się jej w związku z Tobą to już jest zdrada. Chyba, że jasno określiła Tobie, że taki układ ją satysfakcjonuje.

3

Odp: Nimfomania..? Czy da sie z tym zyc?

Normalnosc, to zachowania akceptowane przez wiekszosc spoleczenstwa. Tak sadze..

Czy tak czeste zmiany partnerow seksualnych, sa w dzisiejszých czasach akceptowane przez wiekszosc?

4

Odp: Nimfomania..? Czy da sie z tym zyc?
fher napisał/a:

Czy tak czeste zmiany partnerow seksualnych, sa w dzisiejszých czasach akceptowane przez wiekszosc?

A jakie to ma znaczenie? Grunt czy Tobie to odpowiada czy nie.

Mnie to nie przeszkadza, ale nie chciałbym takiej partnerki mieć co daje/dawała na lewo i prawo wink

5

Odp: Nimfomania..? Czy da sie z tym zyc?

Nie , Majki ma rację. Każdy ma swoją definicję normalności. Ważne jest to czy Tobie to odpowiada. Jak większość społeczeństwa zje mieso z psa to znaczy że ty też to zrobisz? Choć wiadomo, że w Wietnamie to główny posiłek.

6 Ostatnio edytowany przez Secondo1 (2014-03-22 00:50:12)

Odp: Nimfomania..? Czy da sie z tym zyc?
fher napisał/a:

Dowiedzialem sie tego o mojej obecnej partnerce. Nie od niej, a portalu internetowego na ktorym tych panow poznawala.

.......

Czy to jest normalne, czy raczej objaw jakiegos odchylania?

To, że Ci nie potrafiła tego powiedzieć sama to nie jest "normalne", ale raczej objaw jej zakłamania.
Co do ilości partnerów, jednorazowych - więcej niż 1 na miesiąc...
albo bardzo intensywne poszukiwanie odpowiedniego dla siebie obiektu do seksu, albo tak wysokie libido i dość swobodne podejście do obyczajowości smile

Widać, że nie robiła tego z facetami do których coś czuła, ale z którymi chciała się zabawić.

Pytanie - po jakim czasie poszła z Tobą do łózka - odpowiedź da Ci informację czy jesteś "testowany" na okoliczność sprawności w seksie,
czy raczej długofalową inwestycją
W pierwszym przypadku - kiedy się znudzisz , albo zaczniesz nawalać....znajdzie gotowych i dobrych sad

7

Odp: Nimfomania..? Czy da sie z tym zyc?
Majki napisał/a:
fher napisał/a:

Czy tak czeste zmiany partnerow seksualnych, sa w dzisiejszých czasach akceptowane przez wiekszosc?

A jakie to ma znaczenie? Grunt czy Tobie to odpowiada czy nie.

Mnie to nie przeszkadza, ale nie chciałbym takiej partnerki mieć co daje/dawała na lewo i prawo wink

Zaprzeczasz sam sobie.. Nie przeszkadza Ci, a nie chcialbys? Wiec jak?

8

Odp: Nimfomania..? Czy da sie z tym zyc?
sluuu napisał/a:

Nie , Majki ma rację. Każdy ma swoją definicję normalności. Ważne jest to czy Tobie to odpowiada. Jak większość społeczeństwa zje mieso z psa to znaczy że ty też to zrobisz? Choć wiadomo, że w Wietnamie to główny posiłek.

Glownym posilkiem Wietnamczykow jest, o ile mi wiadomo ryz, a nie psie mieso.

Gdybym byl mieszkancem takiego kraju w ktorym jada sie psie mieso, to zapewne uwazalbym to za normalne.

Stad wzielo sie moje pytanie: czy w naszym kregu kulturowym, spotykanie sie co chwila z kims innym na jednorazowy seks, stalo sie juz normalnoscia? Moze cos przegapilem i nie ide z duchem czasu?

9 Ostatnio edytowany przez fher (2014-03-23 12:04:28)

Odp: Nimfomania..? Czy da sie z tym zyc?
Secondo1 napisał/a:
fher napisał/a:

Dowiedzialem sie tego o mojej obecnej partnerce. Nie od niej, a portalu internetowego na ktorym tych panow poznawala.

.......

Czy to jest normalne, czy raczej objaw jakiegos odchylania?

To, że Ci nie potrafiła tego powiedzieć sama to nie jest "normalne", ale raczej objaw jej zakłamania.
Co do ilości partnerów, jednorazowych - więcej niż 1 na miesiąc...
albo bardzo intensywne poszukiwanie odpowiedniego dla siebie obiektu do seksu, albo tak wysokie libido i dość swobodne podejście do obyczajowości smile

Widać, że nie robiła tego z facetami do których coś czuła, ale z którymi chciała się zabawić.

Pytanie - po jakim czasie poszła z Tobą do łózka - odpowiedź da Ci informację czy jesteś "testowany" na okoliczność sprawności w seksie,
czy raczej długofalową inwestycją
W pierwszym przypadku - kiedy się znudzisz , albo zaczniesz nawalać....znajdzie gotowych i dobrych sad

Ok. Sczera odpowiedz: po miesiecznej korespondencji i kontaktach tel/skype, ale po kilku godzinach bezposredniej znajomosci.

Wiec wg Ciebie powinienem uznac, ze jestem rowniez tylko objektem seksu?

Obecnie jestesmy juz niemalze rok razem. Moje obawy to te, ze moze zrobic to znow z kazdym napotkanym mezczyzna, tak jak wtedy..
Po prostu nie umiem jej do konca zaufac, tym bardziej, ze w czasie naszej znajomosci na odleglosc i po pierwszym naszym spotkaniu, miala rowniez w/w przygody.

Czy nimfomanka moze sie zakochac i byc wierna jednemu? Jak sadzisz?

10

Odp: Nimfomania..? Czy da sie z tym zyc?
fher napisał/a:

Nie przeszkadza Ci, a nie chcialbys? Wiec jak?

Nie przeszkadza w tym sensie, że to nie moja partnerka. Jej ciało, robi z nim co chce, mnie nie krzywdzi bezpośrednio swoim zachowaniem. Lubi to robi, mnie nic do tego wink

Natomiast miałbym opory przed związkiem z taką osobą. O to biega.

11

Odp: Nimfomania..? Czy da sie z tym zyc?
Majki napisał/a:
fher napisał/a:

Nie przeszkadza Ci, a nie chcialbys? Wiec jak?

Nie przeszkadza w tym sensie, że to nie moja partnerka. Jej ciało, robi z nim co chce, mnie nie krzywdzi bezpośrednio swoim zachowaniem. Lubi to robi, mnie nic do tego wink

Natomiast miałbym opory przed związkiem z taką osobą. O to biega.

Wiec Twoja wypowiedz nie ma nic wspolnego z problemem o ktorym pisze. Po co sie wtracasz?

12 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-03-23 10:44:24)

Odp: Nimfomania..? Czy da sie z tym zyc?

Zadałeś kilka pytań to Ci odpowiedziałem. Jako cząstka społeczeństwa zabrałem głos w dyskusji. Jeśli o przyszłości Twojego związku czy jak to nazwać ma decydować czy społeczeństwo to akceptuje czy nie to ja dziękuje. Nie tędy droga.


Ale ok, nie wtrącam sie. Bez odbioru smile

13 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-03-23 11:44:20)

Odp: Nimfomania..? Czy da sie z tym zyc?

znam jedną młodziutką osobę która po porodzie sypiała z kilku dziesięcioma mężczyznami, Może po porodzie jej samoocena spadła, i chce się w ten sposób dowartościować? Taki przykład.

14

Odp: Nimfomania..? Czy da sie z tym zyc?
fher napisał/a:

Ok. Sczera odpowiedz: po miesiecznej korespondencji i kontaktach tel/skype, ale po kilku godzinach bezposredniej znajomosci.

Wiec wg Ciebie powinienem uznac, ze jestem rowniez tylko objektem seksu?

Obecnie jestesmy juz niemalze rok razem. Moje obawy to te, ze moze zrobic to znow z kazdym napotkanym mezczyzna, tak jak wtedy..
Po prostu nie umiem jej do konca zaufac, tym bardziej, ze w czasie naszej znajomosci na odleglosc i po pierwszym naszym spotkaniu, miala rowniez w/w przygody.

Czy nimfomanka moze sie zakochac i byc wierna jednemu? Jak sadzisz?

Czy nimfomanka może być wierna ?
- A czy alkoholik może przestać pić ?
Może. Ale odpowiednio leczony i z dużym nakładem własnej pracy, determinacją do wyjścia z nałogu.

Czy jesteś również tylko obiektem seksu ?
- może tak było na początku, ale skoro jesteście już rok razem, to widać coś ją przy Tobie zatrzymało.

Jak pisałam, gorszy w tej całej historii jest brak szczerości z jej strony.
Brak przyznania się (wyszperałeś to sam), brak wyrzutów za to, że z jednym z nich zdradziła Ciebie - spotkała się z nim po Waszym spotkaniu.
Trudno zbudować zaufanie na takim kruchym fundamencie.
Twoje wątpliwości, to właśnie wynik braku zaufania do niej.
Nie zbudujecie trwałego związku przy braku jej szczerości wobec Ciebie i wynikającym z tego Twojego  braku zaufania do niej.

Potraficie na ten temat otwarcie porozmawiać ?
Czy potrafi przyznać, że ma problem, czy ma wyrzuty sumienia, czy chce nad tym popracować ?
Jak chce Cię przekonać, że możesz jej zaufać ?
Oprócz słów i obietnic oczywiście smile

15

Odp: Nimfomania..? Czy da sie z tym zyc?

Związałeś się z nią, mimo że wiedziałeś o tym fakcie, a nagle po roku zaczynasz mieć wątpliwości. Jeśli wątpliwości są spowodowane jakimś zdarzeniem z ostatniego czasu, to ok, ale jak to się stało że wcześniej o tym nie pomyślałeś.

Powinieneś porozmawiać z partnerką o tym problemie.

16

Odp: Nimfomania..? Czy da sie z tym zyc?
Secondo1 napisał/a:

Czy nimfomanka może być wierna ?
- A czy alkoholik może przestać pić ?
Może. Ale odpowiednio leczony i z dużym nakładem własnej pracy, determinacją do wyjścia z nałogu.

Czy jesteś również tylko obiektem seksu ?
- może tak było na początku, ale skoro jesteście już rok razem, to widać coś ją przy Tobie zatrzymało.

Jak pisałam, gorszy w tej całej historii jest brak szczerości z jej strony.
Brak przyznania się (wyszperałeś to sam), brak wyrzutów za to, że z jednym z nich zdradziła Ciebie - spotkała się z nim po Waszym spotkaniu.
Trudno zbudować zaufanie na takim kruchym fundamencie.
Twoje wątpliwości, to właśnie wynik braku zaufania do niej.
Nie zbudujecie trwałego związku przy braku jej szczerości wobec Ciebie i wynikającym z tego Twojego  braku zaufania do niej.

Potraficie na ten temat otwarcie porozmawiać ?
Czy potrafi przyznać, że ma problem, czy ma wyrzuty sumienia, czy chce nad tym popracować ?
Jak chce Cię przekonać, że możesz jej zaufać ?
Oprócz słów i obietnic oczywiście smile

1. Zgadza sie. Alkoholik (1 na 100) moze sie wyleczyc, jesli dostrzega swoj problem. To samo dotyczy innych uzaleznien.

2. Cos ja prza mnie zatrzymalo.. Na pewno. Ale co? Milosc? A moze aspekty materialne?

3. Szczerosc.. To wlasnie moj najwiekszy dylemat. Jak wierzyc w najpiekniejsze slowa komus, kto w tak istotnych kwestiach klamie? Od poczatku, az do chwili obecnej?

4. Rozmowy.. Ja potrafie na ten temat szczerze rozmawiac. I nie sa to tylko zarzuty. sa to przede wszystkim proby przeanalizowania przyczyn calego problemu.. Niestety.., jej reakcja to krzyk, trzaskanie drzwiami i bzdurne odpowiedzi w rodzaju: -przeciez zyjemy w 21 wieku i jestem nowoczesna kobieta.., lub: -chcialam przezyc przygode.. a w najlepszym przypadku odpowiedz: -nie wiem dlaczego.
Uwaza ze nie ma zadnego problemu i pomoc psychologiczna nie jest jej potrzebna.

5. Jak chce mnie przekonac? Tego nie wiemy oboje.

17

Odp: Nimfomania..? Czy da sie z tym zyc?
sluuu napisał/a:

Związałeś się z nią, mimo że wiedziałeś o tym fakcie, a nagle po roku zaczynasz mieć wątpliwości. Jeśli wątpliwości są spowodowane jakimś zdarzeniem z ostatniego czasu, to ok, ale jak to się stało że wcześniej o tym nie pomyślałeś.

Powinieneś porozmawiać z partnerką o tym problemie.

Watpliwosci nie pojawily teraz, a po wykryciu tej sterty brudu i ten stan trwa od wielu miesiecy.

Rozmawiac? Jak? To juz wyjasnilem w odpowiedzi do poprzedniej korespondentki.

18

Odp: Nimfomania..? Czy da sie z tym zyc?

Znam kobiete ktora miała 40lat i się rozwiodła, zaczeła co chwile z kimś innym się spotykać i sypiać, mówiła że ją to dowartościowuje i niee jest nimfomanką bo teraz ma stałego faceta od 3 lat.

19

Odp: Nimfomania..? Czy da sie z tym zyc?
Linka007 napisał/a:

Znam kobiete ktora miała 40lat i się rozwiodła, zaczeła co chwile z kimś innym się spotykać i sypiać, mówiła że ją to dowartościowuje i niee jest nimfomanką bo teraz ma stałego faceta od 3 lat.

Czy takie postepowanie mozna nazwac dowartosciowywaniem sie? Czy nie jest to raczej odwartosciowanie? Dewaluacja?

A moze wlasnie to bylo przyczyna rozwodu?
A moze robi to nadal, majac kogos; kto jest dla zaspokajania innych potrzeb, np materialnych?

20

Odp: Nimfomania..? Czy da sie z tym zyc?

Nie, teraz jest w stalym związku, jest szczęśliwa. No a o tych epizodach z przeszlości, mówi, że wpadla w taki wir, po rozwodzie czuła się nieatrakcyjna, a tak to faceci ją adorowali. Przynajmniej na chwilę. Jej sprawa, nie wnikałam, ważne że się podniosła.

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Nimfomania..? Czy da sie z tym zyc?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026