Postanowiłam napisać na tym forum, ponieważ od jakiegoś czasu bardzo brakuje mi dobrej koleżanki, z którą mogłabym pogadać o wszystkim i o niczym. Moje koleżanki są ostatnio tak pochłonięte swoimi sprawami, że rzadko kiedy mamy okazję gdzieś wyjść albo pogadać od serca. Piszę tutaj z nadzieją, że może któraś z Was też jest w podobnej sytuacji i chciałaby tak po prostu pogadać? Może spotkać się jeżeli będzie możliwość?
Podobne tematy
witaj ![]()
chętnie pogadam, mam dużo wolnego czasu i nie zawsze z kim pogadać ![]()
Ja podobnie;) Mam 20 lat, jak coś to email ![]()
Super, bardzo się cieszę, że ktoś odpisał:) Jak coś to mój mail jest przy nicku, możecie śmiało pisać:)
Hej mam 34 lata.mam pozytywne nastawienie do życia..lubię poznawać nowych ludzi jeśli zechcesz napisać pisz śmiało:))
Też chętnie z kimś pogadam zapraszam do pisania na meila.
Może być kolega
Jak coś to emial
Czesc również tez z checia poznam jakas bratnia duszyczke;)
też chętnie pogadam jak ktoś zechce ![]()
Oferuję swoje gadulstwo ![]()
A skad jestescie???
Ja też chętnie kogos poznam:) Piszcie na email.
Ja tez
zapraszam na email
jestem samotna.. bylam w 4 letnim zwiazku, teraz zostalam sama. mam 24 lata i mieszkam w lublinie. wszystkie moje kolezanki powyjeżdżały bądź mają już swoje rodziny itp. szukam osoby z którą nie tylko wyjdę na miasto do kina czy na impreze ale tez taka z ktora przesiedze pol nocy rozmawiajac, ktora bedzie dla mnie sparciem tak jak ja dla niej. tez szukasz takiej osoby? odezwij sie ![]()
Czesc dziewczyny. Jestem zapracowana mama dwoch szkrabow. Corka 2 latka syn 6 mies. Zmienio sie zycie o 360.Czuje sie samotna poniewz wszyscy z mlodosci pozakladali rodziny itp.mieszkam w Wielkiej Brytani. Mam zamiar wrocic poniewaz nic mnie tu juz nie trzyma. Pracowalam i mialam kolezanki przez 6 lat. Jak juz poszlam na macierzynskie tam wszystkie zapomnialam. Przykro. Wiec szukam kolezanki do pogadania o wszystkim
hej wam również z chęcią poznam kogoś do pogadania
koleżanki się wykruszyły , niektóre same z niektórych zrezygnowałam bo były tylko gdy czegoś potrzebowały a później cisza bądź obrażanie się o byle co a w pewnym wieku człowiek już stroni od takich ludzi . zapraszam do kontaktu ![]()
Hej dziewczyny
tez z mila checia pogadam o wszystkim i niczym...u mnie tez brak przyjaciolki od serca ..znajomosci sie wykruszyly z roznych powodow i ciezko kogos znalezc szczerego i przyjaznego
pzdr.jesli ktos ma ochote niech pisze na email ![]()
koleżanki się wykruszyły , niektóre same z niektórych zrezygnowałam bo były tylko gdy czegoś potrzebowały a później cisza bądź obrażanie się o byle co a w pewnym wieku człowiek już stroni od takich ludzi . zapraszam do kontaktu
Skąd ja to znam.
Są jeszcze i takie co swoim pesymizmem wyssą z nas cały optymizm i radość.
Brrr.....
młoda87 napisał/a:koleżanki się wykruszyły , niektóre same z niektórych zrezygnowałam bo były tylko gdy czegoś potrzebowały a później cisza bądź obrażanie się o byle co a w pewnym wieku człowiek już stroni od takich ludzi . zapraszam do kontaktu
Skąd ja to znam.
Są jeszcze i takie co swoim pesymizmem wyssą z nas cały optymizm i radość.
Brrr.....
Ja mam tak ową teściową
ja jestem z tych optymistek co cieszą się tym co jest i z radości i sukcesów innych niestety nie każdy to potrafi ...
20 2018-01-21 16:49:56 Ostatnio edytowany przez mergi (2018-01-21 16:59:55)
Też mam taką osobę w swoim otoczeniu.... strasznie ciężkie jest obcowanie z kimś kto jest tak bardzo przepełniony negatywną energią.
Tak,mało kto potrafi cieszyć się z cudzych sukcesów.
Czasami w takich syt.traci się 'znajomych'.
Przykre,ale prawdziwe.
Młoda,jak się czujesz po kontaktach z teściową?
Masz jakiś sposób na to,aby jej pesymizm Cię nie dopadł?
Ja unikam spotkań z ludźmi,którzy narzekają na wszystko.Innego sposobu nie znalazłam.
obecnie mieszkam z teściową tzw przejsciowe 3 miesiące by nazbierać kase gdy oddadzą klucze
ale jest bardzo ciężko zawsze myślałam że z każdym się dogadam a tu jest cieżko niestety więc rzadko schodzimy na dół to duzy dom 3 pozimowy mamy wspólną kuchnie więc jakoś się da ale jest to męczące gdy zawsze ktoś widzi wszystko w czarnych barwach i obarcza cię swoimi problemami ale nieraz przygryzam język i sie powstrzymuje by czegoś nie powiedzieć jednakże jak tylko wejdziemy z remontem i zamieszkamy rzadko będę tu gościem nie lubie bardzo tak negatywnych osób ciężko mi sie odnależć w takim otoczeniu ..
22 2018-01-25 20:36:00 Ostatnio edytowany przez mergi (2018-01-25 20:42:24)
Obcowanie z takimi ludźmi na dłuższą metę jest męczące.
Niektórzy mają 'cudowny dar 'do zamieniania wszystkiego w PROBLEM.
Mam wrażenie ,że dla takich osób samo życie i wszystko co się w nim dzieje ,to jedna wielka męczarnia i katorga.
Od takich ludzi najlepiej trzymać się z daleka.
Ja kilka swoich znajomości, z tego właśnie powodu,uśmierciłam.
Szkoda (mi )czasu na przekonywanie innych do swoich racji.
Oby udało CI się jak najszybciej iść na swoje.
Lepiej się poczujesz. ![]()
Poza tym,ludzie uwielbiają narzekać.Łatwo im to przychodzi.
A kobiety to już całkowicie dominują w tym temacie.
Obcowanie z takimi ludźmi na dłuższą metę jest męczące.
Niektórzy mają 'cudowny dar 'do zamieniania wszystkiego w PROBLEM.
Mam wrażenie ,że dla takich osób samo życie i wszystko co się w nim dzieje ,to jedna wielka męczarnia i katorga.
Od takich ludzi najlepiej trzymać się z daleka.
Ja kilka swoich znajomości, z tego właśnie powodu,uśmierciłam.Szkoda (mi )czasu na przekonywanie innych do swoich racji.
Oby udało CI się jak najszybciej iść na swoje.
Lepiej się poczujesz.Poza tym,ludzie uwielbiają narzekać.Łatwo im to przychodzi.
A kobiety to już całkowicie dominują w tym temacie.
dokładnie myślę to samo też uśmierciłam tak zwane wampiry energetyczne
najłatwiej widzieć we wszystkim problem zamiast próbować je rozwiązywać i korzystać z życia
Uwierz mi mergi że odliczam dni do remontu i bycia na swoimi dam rade ![]()
Niestety,ale takich wampirów energetycznych jest dość sporo.Przynajmniej tak wynika z moich obserwacji.
Młoda,dasz radę ![]()
Kiedy planujecie wprowadzenie się do własnego lokum?
A..pamiętam jak sama kupowałam swoje mieszkanie.
Ile emocji i euforii było przy wprowadzaniu się.
A tak bardzo chciałam już zamieszkać 'na swoim',że prawie z niczym się wprowadziłam i urządzałam się powoli.(cudowne uczucie).
Teraz oczywiście, gdybym miała ponownie się urządzać ,inaczej bym to zrobiła.
Może przy kolejnym? ![]()
Marzy mi się coś całkiem innego....
Młoda,wiesz już co i jak urządzisz?
Które pomieszczenie w mieszkaniu (domu)jest dla Ciebie najważniejsze?
Dla mnie kuchnia to serce domu.
Marzy mi się duża....a wiadomo jak to w blokach jest.
Mergi dla mnie najważniejsza jest kuchnia i łazienka i na nie mam koncepcje w sumie mój narzeczony bardziej widzi kuchnie a ja łazienke więc tak się dopełniamy jakby co
tylko to chcemy zrobić i się wprowadzać a później robić po mału reszte
zawsze marzył mi się ogródek a teraz będziemy mieć dwa bo mieszkanie jest przechodnie
a dla mnie nie ma nic lepszego jak ogródek leżaczek kawka i ksiązka i zwierzaki biegające obok a mam ich 4
w końcu będziemy na swoim i zajmować się swoii sprawami a nie ciągle słuchać i zajmować się problemami innych czas w końcu odpoczac a te 2 lata będa dość pracowite bo i remont i slub sama wiesz jak jest ![]()
26 2018-01-28 17:18:47 Ostatnio edytowany przez mergi (2018-01-28 17:23:27)
W sumie remont kuchni i łazienki jest najgorszy,resztę można stopniowo sobie urządzać.
Urządzanie jest w tym wszystkim najprzyjemniejsze.Zobaczysz.
Mam nadzieję,że jeszcze raz w życiu będzie mi to dane, ale wtedy mieszkanie musi być to w pełni wymarzone już ![]()
Ogród...to też moje marzenie. Gdybym go miała,całe dnie spędzałabym przy kwiatach.
Póki co zadowalam się 'ogrodem balkonowym' ![]()
Ewentualnie domek na jeziorem,gdzie uciekałabym, zaraz, w piątek po pracy .
Aj,dobrze,że za marzenia się nie płaci . hihi
Młoda,masz psy czy koty?
Może te dwa najbliższe lata będą pracowite..ale jedne z przyjemniejszych...sama zobaczysz.
No i odpoczniesz psychicznie.....zajmiesz się swoim życiem,poczujesz się wreszcie 'u siebie'.
Cześć wszystkim :)mam 21 lat i również szukam koleżanki a nawet tskie realnej. Jedtem z okolic 3 miasta. Obecne koleżanki to albo mają dzieci albo brak czasu.. bądź są w ciąży.. ;d dokucza mi to ze nie mam z kim zaszaleć a mojego faceta juz poprostu mecze :d