Jestem na skraju wyczerpania emocjonalnego. Nie wiem co robić, co się ze mną dzieje, dlaczego taka jestem... Ponad rok temu poznałam faceta przez internet. Nic z tego nie wyszło, ale w trakcie trwania tej "fikcyjnej" znajomości padło wiele słów, obelg, ach szkoda gadać... Widziałam się z nim zaledwie trzy razy w ciągu tego okresu i poczułam, że się zakochałam. On nie odwzajemniał moich uczuć, zresztą zauważyłam, że bardzo powierzchownie traktował znajomość ze mną, tak jakby już na pierwszym spotkaniu ocenił, że nic z tego nie dając mi żadnej szansy... Mimo to pisał do mnie, widział mnie tylko w charakterze znajomej...
Nawet nie wiecie ile ja dla niego poświeciłam, nie mogę sobie tego darować
Tyle już przebolałam, tyle przepłakałam... Odkryłam też, że on miał, konta na portalach erotycznych, że się obnażał, zamieszczał ogłoszenia na sex itd. To był szok, który przepłaciłam załamaniem nerwowym
Tak bardzo chciałam go poznać bliżej, przeprowadziłam się dla niego na studia do miasta, w którym mieszkał...
ja mu tyle wybaczyłam, on tyle razy wystawił mnie do wiatru, zrobiłam tak wiele z myślą o nim i dla niego, a on... "kopnął mnie gdzieś'
Nic między nami nie było, ale potraktował mnie strasznie... W ogóle mnie nie doceniał, nie spotkał się ze mną po, choć tyle miesięcy się nie widzieliśmy... Ja dużo się zmieniłam, a on nawet nie był mnie ciekaw... Do nie dawna pisał ze mną, ale nie skończyło się to dobrze... ja otworzyłam się przed nim, jasno wyznałam mu co czuję, mówiłam, ze moglibyśmy spróbować, byłam taka żałosna
Zrobiłabym dla niego wszystko
Nawet kiedyś myślałam o samobójstwie przez niego
Teraz on ma mnie gdzieś, znów ogłosił się na portalu, a ja cierpię, czuję się nic nie warta, odrzucona, mam wrażenie, że on ze mnie zakpił, bawił się, a ja straciłam resztki szacunku do samej siebie...
Chciałabym się uwolnić od myśli o nim, zapomnieć, ale jak? Gdy pomyślę sobie, że on znajdzie sobie inną, będzie jej pragnął...
tak mi smutno i źle, czuję się bezużyteczna, nieatrakcyjna... nikt jeszcze mnie tak nie zranił, nie zawiódł, nie sprawił, że zaczęłam z pogardą patrzeć w lustro
Tyle razy sama odzywałam się do niego, tyle razy się płaszczyłam, maiłam nadzieję... Teraz nadzieja umarła, a ja zostałam z niczym, tylko ze złamanym sercem... Nie mogę sobie darować, że tak się dałam podpuścić, że tyle przez niego straciłam, że tyle poświęciłam... ![]()
Podobne tematy
Naucz się szanować siebie, wtedy inni będą Cię szanować.
Kobieto, to co ty zrobisz jak bedziesz miec faceta w realu ? Nie uwazasz, ze przesadzasz? Angazujesz sie w zwiazek internetowy z takim natezeniem, ze mozna by elektrownie napedzac. Trzy razy widzialas sie z facetem i przezylas przez niego zalamanie nerwowe, chcialas sie zabic. Boze moj jestes typowym, podrecznikowym przykladem kobiety ktora kocha za bardzo. Zajrzyj tutaj i poczytaj sobie, moze cos ci w glowie zaswita http://www.kobieceserca.pl/Uzaleznienie_rozdzial_1.html . Pozdrawiam :)
tyle krzywd ci wyrządził a ty nadal o nim myślisz, ta internetowa znajomość nie ma sensu. Tak jak to poprzedniczka napisała jesteś kobietą kochającą za bardzo. On teraz się świetnie bawi a ty płaczesz, po co ci to? Nie zagaduj więcej do niego bo nie jest tego wart, a ty się tylko poniżasz, najgorsze co może być. Głowa do góry, jesteś wartościową kobietą, idź do przodu.
Dlaczego on nie jest jej wart? A co z nim jest nie tak?
Facetowi nie przypadła do gustu, nie chce się z nią związać, nie zakochał się w niej - jego święte prawo. A to, że dziewczyna sobie wymyśliła, że on jest miłością jej życia, do tego wredny i podły, bo ma inne plany życiowe niż ona - sorry, ale to chyba nie jego problem?
Magic_dream, jedyną osobą, która zrobiła Ci krzywdę jesteś Ty sama. Wymyśliłaś dla was scenariusz i nie przyjmujesz do wiadomości, że inny człowiek może nie chcieć realizować Twoich pomysłów. Sama widzisz, że Twoje zachowanie jest dziwne - więc zacznij zachowywać się inaczej. To naprawdę nie jest jedyny facet na świecie i znajdziesz takiego, który Twoje uczucia odwzajemni. O ile w ogóle zechcesz poszukać, zamiast przeżywać swoją, wymyśloną przez siebie, tragedię. NIE WOLNO tak się angażować w znajomość z osobą, która tego zaangażowania nie odwzajemnia!
6 2014-03-20 10:45:01 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2014-03-20 10:45:49)
Dlaczego on nie jest jej wart? A co z nim jest nie tak?
podpisuje sie pod Vinnga.
jakos kobiety bardzo szafuja tym stwierdzeniem. I to nie w tych miejscych, gdzie byloby ono adekwatne.
Magic dream,
wymyslilas sobie cos i uwierzylas w to.Nic wiecej. Troche Twoje zachowanie jest histeryczne.
ja bym się na jego miejscu przestraszyła ze przeprowadziłaś się bliżej niego od razu tam gdzie on mieszka żeby tam studiowac,
proponuje terapie u psychologa,
8 2014-03-20 22:06:39 Ostatnio edytowany przez magic_dream (2014-03-20 22:07:11)
ale on mi dawał nadzieję, może tego nie wspomniałam, ale tak było... tyle razy wystawiał mnie do wiatru, mimo że wykazywał pewną chęć w dodatku oszukiwał mnie... być może za dużo sobie wyobraziłam, to był mój pierwszy raz z poznawaniem ludzi przez internet, w dodatku bardzo długo byłam samotna...
chodzę do psychologa na terapię...
tyle krzywd ci wyrządził a ty nadal o nim myślisz, ta internetowa znajomość nie ma sensu. Tak jak to poprzedniczka napisała jesteś kobietą kochającą za bardzo. On teraz się świetnie bawi a ty płaczesz, po co ci to? Nie zagaduj więcej do niego bo nie jest tego wart, a ty się tylko poniżasz, najgorsze co może być. Głowa do góry, jesteś wartościową kobietą, idź do przodu.
dziękuję za słowa otuchy, teraz wiem, że nie był mnie wart ![]()
szczęście111 napisał/a:tyle krzywd ci wyrządził a ty nadal o nim myślisz, ta internetowa znajomość nie ma sensu. Tak jak to poprzedniczka napisała jesteś kobietą kochającą za bardzo. On teraz się świetnie bawi a ty płaczesz, po co ci to? Nie zagaduj więcej do niego bo nie jest tego wart, a ty się tylko poniżasz, najgorsze co może być. Głowa do góry, jesteś wartościową kobietą, idź do przodu.
dziękuję za słowa otuchy, teraz wiem, że nie był mnie wart
Oczywiście, że nie był Cię wart..
Jeszcze napisałaś, że ogłaszał się na portalach erotycznych...
O szuka czegoś innego, ale nie miłości.
Twoje serce bardzo źle ulokowało uczucia, ale na szczęście czas leczy rany i prędzej czy później zapomnisz o nim.
Tak naprawdę to Ty go w ogóle nie znasz.
Jeszcze poznasz swoją miłość, która będzie Ciebie wart i Twoich poświęceń.
magic_dream napisał/a:szczęście111 napisał/a:tyle krzywd ci wyrządził a ty nadal o nim myślisz, ta internetowa znajomość nie ma sensu. Tak jak to poprzedniczka napisała jesteś kobietą kochającą za bardzo. On teraz się świetnie bawi a ty płaczesz, po co ci to? Nie zagaduj więcej do niego bo nie jest tego wart, a ty się tylko poniżasz, najgorsze co może być. Głowa do góry, jesteś wartościową kobietą, idź do przodu.
dziękuję za słowa otuchy, teraz wiem, że nie był mnie wart
Oczywiście, że nie był Cię wart..
Jeszcze napisałaś, że ogłaszał się na portalach erotycznych...
O szuka czegoś innego, ale nie miłości.
Twoje serce bardzo źle ulokowało uczucia, ale na szczęście czas leczy rany i prędzej czy później zapomnisz o nim.
Tak naprawdę to Ty go w ogóle nie znasz.
Jeszcze poznasz swoją miłość, która będzie Ciebie wart i Twoich poświęceń.
MysteriousLady,
Ty naprawde tak myslisz?
ze milosc jest wtedy , kiedy sie ktos dla kogos poswieca?
kobieto, skad to przekonanie?
Ten chlopak od poczatku mowil, ze nie odwzajemnia jej uczuc.Wedlug mnie to jasny komunikat.
Wedlug mnie on jest O.K.
To magic_dream uwaza, ze sie nia bawil i skrzywdzil.
Ja tu zadnej krzywdy nie widze.
Ona ewidentnie ma problem. To widac jak na dloni.
MysteriousLady napisał/a:magic_dream napisał/a:dziękuję za słowa otuchy, teraz wiem, że nie był mnie wart
Oczywiście, że nie był Cię wart..
Jeszcze napisałaś, że ogłaszał się na portalach erotycznych...
O szuka czegoś innego, ale nie miłości.
Twoje serce bardzo źle ulokowało uczucia, ale na szczęście czas leczy rany i prędzej czy później zapomnisz o nim.
Tak naprawdę to Ty go w ogóle nie znasz.
Jeszcze poznasz swoją miłość, która będzie Ciebie wart i Twoich poświęceń.MysteriousLady,
Ty naprawde tak myslisz?
ze milosc jest wtedy , kiedy sie ktos dla kogos poswieca?kobieto, skad to przekonanie?
Ten chlopak od poczatku mowil, ze nie odwzajemnia jej uczuc.Wedlug mnie to jasny komunikat.
Wedlug mnie on jest O.K.To magic_dream uwaza, ze sie nia bawil i skrzywdzil.
Ja tu zadnej krzywdy nie widze.Ona ewidentnie ma problem. To widac jak na dloni.
Dokładnie.
Trzeba patrzeć na czyny.
W tym przypadku żadnej mowy o miłości nie było.
Co z tego, że dawał nadzieję skoro robił co innego?
Nie można wierzyć wszystkim i we wszystko.
Po to ma się też zdrowy rozsądek żeby w miarę "kontrolował" nasze decyzje.
Uważam, że uczepiłaś się go dlatego, że doskwierała Ci samotność.
Nie zważałaś na pewne alarmujące sygnały, tylko ślepo i głucho brnęłaś w wyimaginowaną miłość.
Zdecydowanie też wątpię w to, że go kochasz ![]()
Może i kochasz, ale wyobrażenie o nim.
Nie pompuj się, nie roztrząsaj, nie wmawiaj sobie, że jesteś bezwartościowa.
Zwyczajnie przystopuj i nie szukaj życiowego partnera w człowieku, który choć trochę okazuje Ci zainteresowania.
To czysta desperacja i bezmyślność.
Efekty znasz z autopsji.
13 2014-03-24 11:51:58 Ostatnio edytowany przez MysteriousLady (2014-03-24 11:53:04)
MysteriousLady napisał/a:magic_dream napisał/a:dziękuję za słowa otuchy, teraz wiem, że nie był mnie wart
Oczywiście, że nie był Cię wart..
Jeszcze napisałaś, że ogłaszał się na portalach erotycznych...
O szuka czegoś innego, ale nie miłości.
Twoje serce bardzo źle ulokowało uczucia, ale na szczęście czas leczy rany i prędzej czy później zapomnisz o nim.
Tak naprawdę to Ty go w ogóle nie znasz.
Jeszcze poznasz swoją miłość, która będzie Ciebie wart i Twoich poświęceń.MysteriousLady,
Ty naprawde tak myslisz?
ze milosc jest wtedy , kiedy sie ktos dla kogos poswieca?kobieto, skad to przekonanie?
Ten chlopak od poczatku mowil, ze nie odwzajemnia jej uczuc.Wedlug mnie to jasny komunikat.
Wedlug mnie on jest O.K.To magic_dream uwaza, ze sie nia bawil i skrzywdzil.
Ja tu zadnej krzywdy nie widze.Ona ewidentnie ma problem. To widac jak na dloni.
Nie, poświęcenia mam na myśli ogólnie, a nie w tym konkretnym przypadku.
Widać, że dziewczyna jest skłonna do wielkich poświęceń dla swojej miłości i ktoś kiedyś to jeszcze doceni.
No "uczepiła się", to fakt, i fakt też, że on od początku grał fair, ale niektórzy nie potrafią radzić sobie ze swoimi emocjami.
Skoro dziewczyna cierpi i walczy z tym uczuciem, szuka pomocy, rady, należy w tym przypadku łagodnie jej potwierdzić, że mężczyzna ten nie był wart jej romantycznej miłości, bo najzwyczajniej interesują go inne rzeczy.
Nie trzeba od razu jej oceniać - to są uczucia, wielu przestaje wtedy racjonalnie myśleć i trzeźwo patrzeć na daną sytuację.