Od pol roku mam nowego chlopaka ale wciaz tesknie i nie moge zapomniec o moim ex... On ma juz nowa dziewczyne a w zwiazku nie jestesmy juz jakies 1,5 roku z czego po rozstaniu jeszcze dlugi czas "ciagalismy sie ze soba" no ogolnie dluga historia... Ale najgorsze jest to ze nie wiem co mam robic, z obecnym chlopakiem zaczelam byc bo myslalam ze zapomne o tamtym. Ale nie, niezapomnialam. Zawsze jak go widze to serce bije mi szybciej mimo tego ze juz minelo 1,5 roku. Jestem przekonana i wiem to ze gdyby rozstal sie ze swoja obecna dziewczyna i wykazal jakakolwiek chec powrotu ja bezzastanowienia zerwalabym z moim chlopakiem i wrocila do niego. Kocham go. To chyba milosc taka ktora sie trafia raz na cale zycie - tak moze brzmi to glupio ale czuje ze tak jest. Co robic? Powiedziec mu o tym? Nie chce sie przed nim plaszczyc powiedzenia tego chyba tez w sumie niewiele zmieni bo jest szczesliwy z obecna dziewczyna ale ja nie moge zapomniec... Widze go jako mojego meza, z nim wyobrazam sobie przyszlosc... Z nim, a nie z moim obecnym chlopakiem...
1 2014-03-18 16:48:38 Ostatnio edytowany przez Malak11 (2014-03-18 16:49:38)
Podobne tematy
Jesli chodzi o milosc to z mojego punktu widzenia warto zaryzykowac. Porozmawiaj z Nim i szczerze o Swoich uczuciach i sprawdz czy moze on czuje tak samo. Rowniez wazne jest aby zastanowic sie dlaczego sie rozstaliscie i gdyby doszlo do powrotu nie popelniac tych samych bledow. W najgorszym wypadku chlopak Cie splawi a w najlepszym dostaniecie druga szanse i za drugim razem moze byc o wiele wiele lepiej.
Pozdrawiam.
Żałosne!
Współczuję twojemu obecnemu chłopakowi. Mam nadzieję że dowie się jak najszybciej o tym co teraz piszesz żeby w porę mógł się dowiedzieć na czym stoi i podjąć decyzję zanim będzie jeszcze gorzej.
Jeśli masz choć odrobinę honoru i szacunku do "swego" obecnego chłopaka i do siebie samej - to natychmiast mu pokaż cały ten wątek który napisałaś. Chyba że jesteś (tu wstawić wszelkie pogardliwe określenia kobiet na osoby(prawiczków) bez przeszłości którym przeszkadza przeszłość partnera/partnerki) która nigdy nie liczyła się z uczuciami innych.
To nie Twoja wina, że nadal kochasz byłego. Ale powinnaś się zastanowić, czy na pewno kochasz jego, czy na pewno chciałabyś z nim być, nie z jakimś Twoim wyobrażeniem o nim. Przemyśl na spokojnie, jaki był Twój poprzedni związek, czemu nie wyszedł. Poza tym rozważ zerwanie z Twoim obecnym chłopakiem, jeśli naprawdę nie chciałabyś być z kimś takim, to nie ma sensu tego ciągnąć - ale też nie podejmuj pochopnej decyzji, bo może się okazać, że będziesz żałować. Przede wszystkim przemyśl wszystko i nie rób nic pod wpływem samych uczuć.
Nie sądzę, żeby była jakakolwiek miłość, która mogłaby się pojawić tylko raz w życiu.
Doskonale rozumiem Twoja sytuacje,ale nie popieram Twojego zachowania.
Skoro kochasz bylego,nie obecnego chlopaka to dlaczego z obecnym sie zwiazalas ? Aby go zranic ? Bo co,bo nadal kochasz tamtego ? To jest dla mnie bez sensu... Moglas byc sama,a nie dla pocieszenia/zastapienia znalezc sobie 'zabawke' Daj bylemu spokoj,skoro jest szczesliwy w nowym zwiazku,a obecnemu chlopakowi powiedz prawde...