netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Pieniadze i dziewczyny

310 odpowiedzi38 969 wyświetleńzałożony przez Michst, 18.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pieniadze i dziewczyny

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 311 ]

1

Temat: Pieniadze i dziewczyny

Drogie Panie!
Czesto sie slyszy ze kobiety patrza przede wszystkim na pieniadze.
Z mojego punktu widzenia wiadomo samochod i praca to podstawa ale oprocz tego liczy sie aby partner byl wierny,romantyczny,lojalny i aby mozna bylo na niego liczyc.
Chcialbym po prostu poznac opinie innych kobiet na portalu NETKOBIETY.
Dziekuje i pozdrawiam.

2

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Jak masz kasę to możesz mieć każda, np. taki Szyc czy Karolak, gdyby byli goli to by żadna nawet na nich nie spojrzała, nawet jeśli pozna się dziewczynę z którą z pozoru będzie się wiodło szczęśliwe życie to jak kasa się skończy to cię zostawi a nawet jak finansowo dobrze stoisz to jak dziewczynę będzie podrywać jakiś bogacz to mu ulegnie, tak więc kasa liczy się przede wszystkim u kobiet, to nr 1 wśród ich wymagań dopiero potem patrzą choćby na wygląd.

Ps: Żeby nie było na kasę leci 99% kobiet pozostały 1% to wyjątek potwierdzający regułę.

3

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Tom masz pecha bo ja twojej reguły nie potwierdzam. Nigdy żadnego mojego chłopaka nie wybierałam pod względem kasy a patrzyłam na jego serce i duszę.

Żaden nie miał auta za to byli to wartościowi fajni mężczyźni. Mąż też nie miał prawka i tak jak ja pracował sam na siebie ,żył oszczędnie i tyle. Mieliśmy ta satysfakcje że robiliśmy wszystko od podstaw razem, może skromnie , może przy jednym talerzu ale razem.

Jesteśmy już 13lat po ślubie i choć zdrowie nam szwankuje to zawsze liczy się że mamy siebie. Jesteśmy dla siebie przyjaciółmi i nie zamieniła bym go na nikogo innego.

Można być wartościowym człowiekiem nie poddawać się życiu, pracować i rozwijać się wewnętrznie i tez znaleźć druga połówkę .

Tom młody jesteś i mam nadzieje że te twoje oryginalne poglądy kiedyś ulegną zmianie.

4

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Cóż, jesteś w tych 1% wink

5

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Ja przede wszystkim patrze na to co partner ma mi do zaoferowania pod względem emocjonalnym, jaką jest osobą, jaki ma charakter,a nie na to czy ma kase, auto, prace.. no ogar.. neutral To, że wartościowy mężczyzna nie ma auta czy jest w trakcie poszukiwania pracy nie jest czynnikiem skreślającym go jako potencjalnego partnera. Przykładowo mój facet nie ma pracy, szuka jej prężnie, uczęszcza na różne kursy doszkalające i ja się z tego cieszę, kibicuję Mu i Go wspieram, a nie drę się, że nie ma pracy..
To nie są najważniejsze rzeczy, które posiada druga osoba. Najważniejszy i najcenniejszy jest charakter.

6

Odp: Pieniadze i dziewczyny
intro_wertyk22 napisał/a:

Cóż, jesteś w tych 1% wink

znam wiele kobiet które są w tym 1%, więc to nie jest reguła..

7

Odp: Pieniadze i dziewczyny

'Z mojego punktu widzenia wiadomo samochod i praca to podstawa ale oprocz tego liczy sie aby partner byl wierny,romantyczny,lojalny i aby mozna bylo na niego liczyc'

Tutaj moge sie z Toba zgodzic!

Moze i sa takie dziewczyny dla ktorych liczy sie tylko pieniadz,samochod i wyzsze stanowisko... Ale nie kazda taka jest.
Dla mnie wazne jest w zwiazku zaufanie,szczerosc,uczciwosc,milosc,charakter...
Dlatego zanim poznasz dziewczyne lepiej ja poznaj.

8

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Mnie niezbyt interesują zarobki mojego partnera. Nie chcę powielać myślenia matki, że to facet ma wszystkich utrzymywać, a kobita tylko kupować, co jej się podoba. Poza tym tak czy inaczej jestem oszczędna z natury i źle się czuję, gdy ktoś kupuje coś drogiego, kiedy mógłby kupić dużo taniej coś podobnie wartościowego. Z drugiej strony nie chciałabym mieć chłopaka, który skąpiłby pieniędzy na ubranie siebie, na kupienie mi drobnego prezentu od czasu do czasu. Mój chłopak nie powinien ani szastać pieniędzmi, ani skąpić, o.

9

Odp: Pieniadze i dziewczyny
różyczka napisał/a:

Tom masz pecha bo ja twojej reguły nie potwierdzam. Nigdy żadnego mojego chłopaka nie wybierałam pod względem kasy a patrzyłam na jego serce i duszę.

Żaden nie miał auta za to byli to wartościowi fajni mężczyźni. Mąż też nie miał prawka i tak jak ja pracował sam na siebie ,żył oszczędnie i tyle. Mieliśmy ta satysfakcje że robiliśmy wszystko od podstaw razem, może skromnie , może przy jednym talerzu ale razem.

Jesteśmy już 13lat po ślubie i choć zdrowie nam szwankuje to zawsze liczy się że mamy siebie. Jesteśmy dla siebie przyjaciółmi i nie zamieniła bym go na nikogo innego.

Można być wartościowym człowiekiem nie poddawać się życiu, pracować i rozwijać się wewnętrznie i tez znaleźć druga połówkę .

Tom młody jesteś i mam nadzieje że te twoje oryginalne poglądy kiedyś ulegną zmianie.

No cóż ale co byś zrobiła jeśli na koncie twojego męża widniała by suma 0,00zł? Możesz mi pisać żebyś od niego nie odeszła ale na pewno byś o tym myślała, pieniądze są ważne a ich brak może doprowadzić do końca każdego związku. A jeśli chodzi o moje poglądy to bardzo chciałbym mieć inne no ale takie są fakty że kasa to nr 1 u kobiet, na swojej dzielnicy znam bardzo dużo par i małżeństw i każdych w tych związkach facet ma samochód, dużo kasy i kupują dużo swoim wybrankom, a było też kilka takich gości co pracę stracili i nagle ich dziewczyny odziwo przestały ich kochać, no ale jeśli naprawdę nie liczy się dla ciebie tylko kasa to szacunek oby więcej takich kobiet cóż ja trafiałem tylko i wyłącznie na puste lale więc moje poglądy prawdopodobnie pozostaną takie same.

10

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Skąd to wrzucanie wszystkich kobiet do jednego wora z napisem 'forsa'?
Zarobki nie są ważne (jak dla mnie) wtedy, kiedy się ze sobą spotyka czyli uogólniając na język młodzieży 'chodzi się ze sobą'.
Jeśli zaś chce się razem mieszkać to niestety, ale trzeba wziąć pod uwagę zarobki partnera, ale to chyba normalne, bo każdy chce, aby na wszystko starczyło.

Opinia, że prawie każda kobieta szuka faceta tylko z grubym portfelem to bzdura. Równie dobrze, możemy wziąć za przykład Panów, którzy to uganiają się za dzianymi pannami bo im tak wygodniej. smile

11

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Wydaje mi sie ze dobrze jest gdy facet pracuje lub nawet stara sie ta prace znalezc i pomaga w domu. Mialem rozne sytuacje z jednej strony kobiety na dyskotekach pytaly jakie mam auto i jaka prace ale tez byly dziewczyny ktore nie dbaly o to wiec na dwoje babka wrozyla :)

12

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Nataluszek.
Jestem romantykiem i mysle ze kobiety patrza na wyglad i charakter i jak im bedzie dobrze w relacji z potencjalnym partnerem. Jednak od kumpli i od znajomych czesto slysze komentarze ze jak masz duzo kasy to kazda na Ciebie poleci bo wiekszosc kobiet chce sie ustawic. Nie chcialem nikogo urazic tylko sie przekonac jakie sa opinie uzytkownikow i stad to pytanie :)

13

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Tom czy ty na prawde uważasz że kochające się małżeństwo ma się rozpaść bo mąż nie zarobił nic?

Bardzo to smutne że młodzi ludzie nie wierza w nic oprucz pieniądza. Biorąc ślub  przyrzekaliśmy sobie nawzajem że będziemy się wspierać w zdrowiu i w chorobie , w biedzie i w dostatku.
Jeśli maż nie może zarobić to dlaczego nie miała by zarobić żona?
Było juz tak że mąż stracił pracę na zimę , wiec ja poszłam do pracy i daliśmy radę.

Wspierał mnie jak mógł odciążając we wszystkich pracach domowych. Uważasz że związek małżeński to coś co można rwać i łączyć jak łańcuszek?
Czy można wykopać z domu męża bo się rozchoruje nie przynosi pensji , albo się zestarzeje ?
Może wolno wywalić żonę gdy chora kaleka albo nie może mieć np dzieci?
Przecież wtedy do niczego się nie nadaje , więc mężczyzna powinien mieć możliwość ułożenia sobie drugiej rodziny?

Powiem ci tom że za kilka lat siedząc na górze kasy będziesz pragnął takiej kobiety która wzięła by cie bosego , obdartego i pokochała za to kim jesteś w środku. Dla której to co masz ,czym jeździsz nie będzie miało znaczenia a to co jej powiesz po przebudzeniu na dzień dobry.

Pieniądze są ważne za nie spełniamy marzenia bliskich , płacimy rachunki ale nie są najważniejsze.
Prezent własnoręcznie zrobiony droższy jest niz złoto ale co ja ci będę tłumaczyć.

Okropne jest to przekonanie młodych ludzi że znaczą tyle ile maja w portfelu, że wszystko nawet małżeństwo to nie jest na zawsze a w każdej chwili można to rozerwać.
Przekonanie że wszystko można mieć za kase.

Tom miłości zdrowia i szczęścia nie kupisz za żadna nawet dużą forsę.

14 Ostatnio edytowany przez maga164 (2014-03-18 18:08:18)

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Na pewno nie chciałabym długotrwale utrzymywać faceta. I o ile chłopak bez pieniędzy - ok, to realny kandydat na męża/partnera już nie. Musi sam sobie radzić ze sobą, przynajmniej przeważnie. Wiadomo, że każdy od czasu do czasu może wpaść w tarapaty - stracić pracę, coś nie wyjdzie... Ale żadnego Ferdynanda Kiepskiego na utrzymaniu tongue

Pieniądze to jednak plus nie minus.

15

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Tom94 napisał/a:

A jeśli chodzi o moje poglądy to bardzo chciałbym mieć inne no ale takie są fakty że kasa to nr 1 u kobiet, na swojej dzielnicy znam bardzo dużo par i małżeństw i każdych w tych związkach facet ma samochód, dużo kasy i kupują dużo swoim wybrankom, a było też kilka takich gości co pracę stracili i nagle ich dziewczyny odziwo przestały ich kochać, no ale jeśli naprawdę nie liczy się dla ciebie tylko kasa to szacunek oby więcej takich kobiet cóż ja trafiałem tylko i wyłącznie na puste lale więc moje poglądy prawdopodobnie pozostaną takie same.

Faceci o których piszesz mogli stracić nie tylko pracę, ale też pewność siebie, poczucie własnej wartości czy po prostu dobre samopoczucie. Jak ktoś uważa, że jest fajny, bo ma dobrą pracę i dużo kasy to tak może być. Nie znam i nie wiem jak było, ale takie sytuacje występują w naturze.

Michst napisał/a:

Mialem rozne sytuacje z jednej strony kobiety na dyskotekach pytaly jakie mam auto i jaka prace ale tez byly dziewczyny ktore nie dbaly o to wiec na dwoje babka wrozyla smile

Niektóre mają syndrom kopciuszka, czyli wiążą się z takim facetem, z założenia tylko na chwilę, bo chcą sobie trochę pożyć jak w bajce smile

16

Odp: Pieniadze i dziewczyny
różyczka napisał/a:

Tom czy ty na prawde uważasz że kochające się małżeństwo ma się rozpaść bo mąż nie zarobił nic?

Bardzo to smutne że młodzi ludzie nie wierza w nic oprucz pieniądza. Biorąc ślub  przyrzekaliśmy sobie nawzajem że będziemy się wspierać w zdrowiu i w chorobie , w biedzie i w dostatku.
Jeśli maż nie może zarobić to dlaczego nie miała by zarobić żona?
Było juz tak że mąż stracił pracę na zimę , wiec ja poszłam do pracy i daliśmy radę.

Wspierał mnie jak mógł odciążając we wszystkich pracach domowych. Uważasz że związek małżeński to coś co można rwać i łączyć jak łańcuszek?
Czy można wykopać z domu męża bo się rozchoruje nie przynosi pensji , albo się zestarzeje ?
Może wolno wywalić żonę gdy chora kaleka albo nie może mieć np dzieci?
Przecież wtedy do niczego się nie nadaje , więc mężczyzna powinien mieć możliwość ułożenia sobie drugiej rodziny?

Powiem ci tom że za kilka lat siedząc na górze kasy będziesz pragnął takiej kobiety która wzięła by cie bosego , obdartego i pokochała za to kim jesteś w środku. Dla której to co masz ,czym jeździsz nie będzie miało znaczenia a to co jej powiesz po przebudzeniu na dzień dobry.

Pieniądze są ważne za nie spełniamy marzenia bliskich , płacimy rachunki ale nie są najważniejsze.
Prezent własnoręcznie zrobiony droższy jest niz złoto ale co ja ci będę tłumaczyć.

Okropne jest to przekonanie młodych ludzi że znaczą tyle ile maja w portfelu, że wszystko nawet małżeństwo to nie jest na zawsze a w każdej chwili można to rozerwać.
Przekonanie że wszystko można mieć za kase.

Tom miłości zdrowia i szczęścia nie kupisz za żadna nawet dużą forsę.

Ale ja nie oceniam kogoś pod względem czy ma pieniądze czy nie, twoje poglądy na temat małżeństwa mnie cieszą bo tak powinno być, dla mnie liczy się tylko miłość i dlatego martwi mnie to że większość współczesnych kobiet patrzy na grubość portfela, ja w swoim mieście widziałem bardzo dużo par, wiele z tych par znałem i wszystkie funkcjonowały tak jak wcześniej pisałem.

17

Odp: Pieniadze i dziewczyny

przytocze przyklad mojego sasiada , pracowal gral w lotto z 20lat , jego zona zarabiala wiecej od niego , on pracowal fizycznie , ona biurowo
no i tak wyszlo ze raz wygral 10 czy 15 tysi bylo spoko
pozniej tak sie trafilo ze wygral juz duzo wiecej 700czy 800tysi , ale kupon zostal zagubiony . co robila zona? zlozyla pozew o rozwod, czyli nie licza sie dla was pieniadze? a byli małzenstwem sporo czasu wiecej niz ja mam lat czyli 21:d

po drugie skoro dla was nie liczy sie kasa wiec zona ,dziewczyna musi isc do pracy i sobie zarobic , nie bedzie ferdyka kiepskiego w domu w wersji damskiej:)

18

Odp: Pieniadze i dziewczyny

hmm jestem osobą niezależną z własnym mieszkaniem i innymi dobrodziejstawami nie potrzebuje sponsora tylko partnera,nie patrze ile ma na koncie i czym jeżdzi,szlag mnie trafia jak słysze,że kobiety to tylko na kasę lecą,bo jak szuka się księżniczek co tylko leżą i pachną to tak się właśnie kończy.mam takie powiedzenie dla tych panów co szukają tych w typie "barbie" chciałeś panią to rob na nią smile

19

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Tom94 napisał/a:

No cóż ale co byś zrobiła jeśli na koncie twojego męża widniała by suma 0,00zł? Możesz mi pisać żebyś od niego nie odeszła ale na pewno byś o tym myślała, pieniądze są ważne a ich brak może doprowadzić do końca każdego związku.

Niestety nie rozumiesz istoty tego, o czym piszesz. To nie kasa sama w sobie jest ważna, a zaradność i samodzielność. Facet jest atrakcyjny jako potencjalny partner, jeśli oprócz szeregu innych zalet ma stałą pracę i konkretny zarobek, dzięki któremu będzie w stanie sam się utrzymać i będzie go jeszcze w przyszłości stać na posiadanie dzieci. Wspaniałym charakterem nikt jeszcze dzieci nie wykarmił ani nie opłacił rachunków. Proza małżeńskiego życia niestety zwykle trochę przegrywa z romantyzmem.

Byłam kiedyś na randce z chłopakiem, który ewidentnie miał pieniądze, dobry samochód, własne mieszkanie i stałą pracę. Ale, jak wyszło w rozmowie, wszystko to osiągnął wyłącznie dzięki tatusiowi. To była nasza pierwsza i ostatnia randka, mimo że całkiem dobrze nam się rozmawiało i był nawet przystojny. Fakt jego życiowej pierdołowatości niestety odebrał mu wszelką atrakcyjność.

20

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Anemonne napisał/a:

To nie kasa sama w sobie jest ważna, a zaradność i samodzielność..

Wreszcie jakiś sensowny post.
Pieniądze, czy też zamożność ogólnie, nie jest bezośrednim ''wabikiem'' na kobiety; to jest niejako skutek uboczny cech, które są pociągające.
Nie czarujmy się- pieniądze są następstwem zaradności, inteligencji oraz szeroko pojętej zdolnści przetrwania.
A jeśli dorosły, zdrowy facet nie ma na rachunki i podstawowe potrzeby, to jednak przeważnie jest to SKUTEK lenistwa, olewajstwa itp. niefajnych cech.
Więc - czy kobiety lecą na kasiastych facetów?TAK
Czy powoduje nimi materializm i chęć ustawienia się?NIE
A poza tym, Panowie- skoro upieracie się że laski lecą na kasę i jednocześnie użalacie się, że na Was nie, to ruszcie dupy, weźcie się za robotę i zarabiajacie.
Kiedyś powiedziałem znajomemu przy jakiejś okazji: ''pieniądze szczęścia nie dają''.
A on mnie zagiął:
-sprawdzałeś?

21

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Ja też uważam, że zaradny facet to podstawa. Ja mam ciężko, bo walczę z nerwicą, ale zarabiam i chciałabym by partner też umiał się utrzymać.

22

Odp: Pieniadze i dziewczyny
KoralinaW napisał/a:

hmm jestem osobą niezależną z własnym mieszkaniem i innymi dobrodziejstawami nie potrzebuje sponsora tylko partnera,nie patrze ile ma na koncie i czym jeżdzi,szlag mnie trafia jak słysze,że kobiety to tylko na kasę lecą,bo jak szuka się księżniczek co tylko leżą i pachną to tak się właśnie kończy.mam takie powiedzenie dla tych panów co szukają tych w typie "barbie" chciałeś panią to rob na nią smile

Święta racja.
A gust to swoją drogą.

23

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Jak Boga kocham nigdy nie zwracałam uwagi u potencjalnych partnerów na to ile mają kasy. Bo skąd może mieć pieniądze +/- 20 latek? Od rodziców albo z przekrętów. Obie te rzeczy wykluczają takiego kandydata. Na co zwracam uwagę? Po pierwsze (bo to widzimy i wiemy od razu) na wygląd. Musi mieścić się pomiędzy pewnymi normami (w moim przypadku bardzo szerokimi - facet nie ba być piękny ale ma być pociągający - mieć po prostu to coś). Po za tym szukam kogoś podobnego do mnie - podobne priorytety, podobne zainteresowania, podobne wykształcenie i wychowanie. Jakie cechy powinien mieć facet? Z tych bardziej pragmatycznych to być zaradny, pracowity, ambitny. To są te cechy, które bardzo często uzewnętrzniają się posiadaniem jakiś tam dóbr materialnych. Dla mnie najważniejszy jest potencjał + jakieś minimum (żeby po prostu sam się utrzymywał). Jeżeli chłopak miałby dużo więcej pieniędzy ode mnie to czułabym się zdecydowanie niekomfortowa (łatka - poleciała na kasę itp.).
Z tych najważniejszych to lojalność, wierność, niekonfliktowość itd. (każdy ma tam jakieś swoje cechy, które ceni).

Panowie, nie mam pojęcia skąd u Was takie mylne postrzeganie kobiet. Czy nie wiecie o czym marzą małe dziewczynki? O szalonej, romantycznej (ale tej z dobrym zakończeniem) miłości. Poznajecie często niewłaściwe kobiety... co może reprezentować sobą ktoś, kto przy pierwszym spotkaniu pyta się jaki masz samochód?

24

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Karmelowa truskaweczka masz smaczny nick :)
Szczerze mowiac i piszac zadalem to pytanie aby potwierdzic lub zaprzeczyc ze kobiety patrza na wyglad i charakter. Kilka kobiet udowodnilo mi ze jednak tak jest i ciesze sie z tego.
Karmelowa truskaweczka nie jest to moj poglad ale tylko wrazenie z imprez i kobiet ktore spotykalem. Czasem mialem wrazenie ze jak ktos ma BMW a ja na przyklad Opla to fajna laska poleci na BMW zamiast na goscia ktory ma Opla.
Pozdrawiam.

25

Odp: Pieniadze i dziewczyny
karmelowa_truskawka napisał/a:

Jak Boga kocham nigdy nie zwracałam uwagi u potencjalnych partnerów na to ile mają kasy. Bo skąd może mieć pieniądze +/- 20 latek? Od rodziców albo z przekrętów. Obie te rzeczy wykluczają takiego kandydata. Na co zwracam uwagę? Po pierwsze (bo to widzimy i wiemy od razu) na wygląd. Musi mieścić się pomiędzy pewnymi normami (w moim przypadku bardzo szerokimi - facet nie ba być piękny ale ma być pociągający - mieć po prostu to coś). Po za tym szukam kogoś podobnego do mnie - podobne priorytety, podobne zainteresowania, podobne wykształcenie i wychowanie. Jakie cechy powinien mieć facet? Z tych bardziej pragmatycznych to być zaradny, pracowity, ambitny. To są te cechy, które bardzo często uzewnętrzniają się posiadaniem jakiś tam dóbr materialnych. Dla mnie najważniejszy jest potencjał + jakieś minimum (żeby po prostu sam się utrzymywał). Jeżeli chłopak miałby dużo więcej pieniędzy ode mnie to czułabym się zdecydowanie niekomfortowa (łatka - poleciała na kasę itp.).
Z tych najważniejszych to lojalność, wierność, niekonfliktowość itd. (każdy ma tam jakieś swoje cechy, które ceni).

Panowie, nie mam pojęcia skąd u Was takie mylne postrzeganie kobiet. Czy nie wiecie o czym marzą małe dziewczynki? O szalonej, romantycznej (ale tej z dobrym zakończeniem) miłości. Poznajecie często niewłaściwe kobiety... co może reprezentować sobą ktoś, kto przy pierwszym spotkaniu pyta się jaki masz samochód?

Ja mam 20 lat i pieniądze mam i według ciebie to z przekrętów? big_smile Haha większej głupoty dawno nie słyszałem.
Ale co do reszty to ja mam cechy chłopaka o którym marzą (teoretycznie) dziewczyny, sam się utrzymuje, pracuje, mam masę hobby, niedługo idę na studia, jestem zaradny i ambitny i te cechy które wymieniłaś czyli lojalność, wierność, niekonfliktowość są jak najbardziej mi znane, wiem że tu trochę nie skromnie piszę o sobie ale stwierdzam fakt, mam tylko taki jeden minus ( dla mnie to jest plus) który odstrasza dziewczyny, czyli mój romantyzm, ja marzę o poznaniu dziewczyny z którą będę całe życie ale takich nie ma na tym świecie, małe dziewczynki marzą o tym aby się ustatkować i mieć dużo forsy, miłość? Te słowo jest obce na tym świecie.

26

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Michst napisał/a:

Drogie Panie!
Czesto sie slyszy ze kobiety patrza przede wszystkim na pieniadze.
Z mojego punktu widzenia wiadomo samochod i praca to podstawa ale oprocz tego liczy sie aby partner byl wierny,romantyczny,lojalny i aby mozna bylo na niego liczyc.
Chcialbym po prostu poznac opinie innych kobiet na portalu NETKOBIETY.
Dziekuje i pozdrawiam.

Z moim facetem jestem 5 lat, ma prawko tak od roku, ale nie ma auta teraz. Jak potrzebuje, to jedzie czasem auta ojcem. Na razie nie jest mu tak na gwałt własne auto potrzebne. Mnie to nie przeszkadza, a przez ok 3-4 lata związku wcale nie miał prawka i też mi to nie przeszkadzało. Sama nie mam prawka i czuję, że do tego się nie nadaje, a dojazd jak na razie mam wszędzie dobry, więc mimo 22 lat nie myślę o prawku. Tak że dla mnie to wcale takie ważne nie jest. Pewnie co innego, jakby mieszkało się na wsi, ale skoro nie mam teraz takiej sytuacji i nie czuję się pewnie w tym względzie, by zdawać prawko, to nic na siłę. No pracę ma mój facet, ale dużo tam nie zarabia, to też mi jakoś teraz tak nie przeszkadza, bo ja sama szukam pracy i wiadomo, że ciężar utrzymania kiedyś nie będzie tylko na jego barkach. Poza tym wiem jak w Polsce ciężko z pracą, a wiem, że jest ambitny stara się, szuka innej, więc pewnie za jakiś czas znajdzie coś lepszego. Nie jest to dla mnie najważniejsze jednak, najważniejsze jest dla mnie właśnie to jaki jest, jakie ma podejście do mnie, do innych ludzi, oczywiście też wierność, romantyczny bardzo jakiś nie jest, ale potrafi czasem być, mnie to wystarczy smile

Cenię w nim też inteligencję, że możemy porozmawiać na każdy temat, to, że ma poczucie humoru, łatwo potrafi mnie rozbawić, ma też w swoim arsenału żarty, które moim zdaniem są głupie i nie bawią mnie, ale to się zdarza i to nic złego jak dla mnie tongue Poza tym też bardzo lubi zwierzęta jak ja- ja teraz nie mam zwierzaka, ale ogólnie bardzo lubię, ma szacunek do starszych, nie przeklina jakoś dużo, nie pali- co dla mnie ważne, bo ja się brzydzę i nie mogłabym być z palaczem. Ma podobne poglądy, chce w przyszłości ślubu, dzieci również, to też ważne dla mnie.

Dlatego sama kasa w sobie nie jest dla mnie ważna, ogólnie by miał pracę, to tak, ale jak mówię na razie ma mało płatną pracę, ale mnie to nie przeszkadza, bo wiem, że się stara i to, że mniej zarabia, to nie jest skutek lenistwa u niego. Sama widzę jak jest na rynku pracy. Ja sama teraz szukam pracy. Na pewno najważniejsze starać się, wtedy nawet jak facet zarabia mniej jak np mój, to nie jest to problemem.

27

Odp: Pieniadze i dziewczyny
karmelowa_truskawka napisał/a:

Jak Boga kocham nigdy nie zwracałam uwagi u potencjalnych partnerów na to ile mają kasy. Bo skąd może mieć pieniądze +/- 20 latek? Od rodziców albo z przekrętów. Obie te rzeczy wykluczają takiego kandydata. Na co zwracam uwagę? Po pierwsze (bo to widzimy i wiemy od razu) na wygląd. Musi mieścić się pomiędzy pewnymi normami (w moim przypadku bardzo szerokimi - facet nie ba być piękny ale ma być pociągający - mieć po prostu to coś). Po za tym szukam kogoś podobnego do mnie - podobne priorytety, podobne zainteresowania, podobne wykształcenie i wychowanie. Jakie cechy powinien mieć facet? Z tych bardziej pragmatycznych to być zaradny, pracowity, ambitny. To są te cechy, które bardzo często uzewnętrzniają się posiadaniem jakiś tam dóbr materialnych. Dla mnie najważniejszy jest potencjał + jakieś minimum (żeby po prostu sam się utrzymywał). Jeżeli chłopak miałby dużo więcej pieniędzy ode mnie to czułabym się zdecydowanie niekomfortowa (łatka - poleciała na kasę itp.).
Z tych najważniejszych to lojalność, wierność, niekonfliktowość itd. (każdy ma tam jakieś swoje cechy, które ceni).

Panowie, nie mam pojęcia skąd u Was takie mylne postrzeganie kobiet. Czy nie wiecie o czym marzą małe dziewczynki? O szalonej, romantycznej (ale tej z dobrym zakończeniem) miłości. Poznajecie często niewłaściwe kobiety... co może reprezentować sobą ktoś, kto przy pierwszym spotkaniu pyta się jaki masz samochód?

20latek np. ja pracuje na 1/2 czaem 1/4 etatu i mam swoje grosze , wiec mi nie mow ze nie mozna zrobic kasy, tylko przekrety

28

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Czytam niektóre posty, jak to prawie wszystkie kobiety lecą na kasę i śmiech mnie pusty ogarnia. Mamy XXI wiek, a nie epokę kamienia łupanego. Kobiety są samodzielne i potrafią na siebie zarobić. Nie potrzebują sponsora. Zgadzam się, że mężczyzna powinien być zaradny i ogarnięty życiowo, warto żeby miał jakieś ambicje i cele. Świadczy to o dwóch zasadniczych kwestiach: jego szare komórki mają się świetnie i w przyszłości nuda w związku nie grozi. A do panów malkontentów: nawet za górę kasy inteligencji się nie kupi.

29

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Gemma prosze przeczytaj moj watek i moje posty. Nie napisalem ze laski leca tylko na pieniadze bo nie byloby logiczne zadawac pytanie w zwiazku z tym tematem jesli mialbym silne jednoznaczne zdanie w tym temacie. Mialem Swoje przekonania na podstawie Swoich doswiadczen. Zadalem to pytanie aby sprawdzic jaka jest prawda.

30

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Ja was kobiety nie rozumiem. Piszecie o uczuciach, szukające miłości. A to nie jest prawdą!
Małolaty pewnie mają inne priorytety, chcą być przytulane itd. Ale jak osiągniecie odpiwiedni wiek, to kasa się liczy. Jak czasem napiszę do jakieś dziewczyny to nawet żadnej odpowiedzi nie otrzymuje, jak napiszę o uczuciach itd. Ale jak napisałem, że mam Mercedesa, jestem właścicielem firmy to zaraz jestem w kręgu zainteresowania. I to jest właśnie to ciekawe. Właśnie ten 1% kobiet pewnie ma inne priorytety, ale niestety 99% NIE.
Chyba, że bym napisał do kobiety nie atrakcyjnej, a takie często do mnie piszą szukając partnera. Tylko one powinny przejżeć sie w lustrze i dobrze przyjżeć.
Nie powiem, też są faceci wyglądający jak strachy na wróble, ale jeśli ten strach ma kasę , to zmienia wszystko. Czyli może być garbaty, brzydki jak noc, ale jaki on jest cudowny, no bo kasa.
Bywa i odwrotnie. ona ma kasę a on nie. No, ale to inne kalosze.
Ogólnie mówiąc gdzieś ta miłość i wszystko z nią związane jakoś uleciało.
Kończąc mogę powiedzieć, jak jest kasa to fajnie , gorzej jak jej zacznie brakować, to wtedy wiejecie i wieją faceci. Ujmując kilkoma słowami. na dobre to tak, na złe to już nie.
Oczywiście ja mam inne priorytety, nie kasę, bo pieniądze to rzecz nabyta. Raz są, raz ich nie ma i znowu są. tylko większe.

31

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Nie jest pozbawione logiki to co napisal przedmowca.

32

Odp: Pieniadze i dziewczyny
karmelowa_truskawka napisał/a:

Czy nie wiecie o czym marzą małe dziewczynki? O szalonej, romantycznej (ale tej z dobrym zakończeniem) miłości.

To weź sobie romantycznie zaszalej bez kasy:)

33

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Dlaczego nikt nie chce zaakceptować faktu, że pieniądze są efektem m. in. zaradności, samodzielności, ambicji itp.? A może to wspomniane cechy są afrodyzjakiem? Jak ma się 18 lat to może nie ma znaczenia, bo liczy się zabawa, ale 10 lat później myśli się inaczej... I nie dotyczy to tylko kobiet. Facet w tym wieku też będzie szukał innych cech.

34 Ostatnio edytowany przez karmelowa_truskawka (2014-03-19 21:44:30)

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Ejjjejejej, skąd ten bulwers? Pisząc o facetach, którzy mają pieniądze miałam na myśli DUŻE pieniądze - są bogaci czytaj: mają nieruchomości i wszelkiego rodzaju ruchomości. Myślałam że jest to logiczne; przecież zdaję sobie sprawę, że od 16 roku życia można zarabiać na siebie... -.-' ale faktycznie zdobycie wielkich pieniędzy jest w wieku 20 lat prawie niemożliwe.

Edit:
Tak w ogóle to z Waszych postów Panowie mogę wyczytać, że Was interesują takie dziewczyny, które 'lecą na kasę'... Z resztą co ja się będę w ogóle wypowiadać, sam wiecie lepiej smile

35

Odp: Pieniadze i dziewczyny
karmelowa_truskawka napisał/a:

przecież zdaję sobie sprawę, że od 16 roku życia można zarabiać na siebie... -.-' ale faktycznie zdobycie wielkich pieniędzy jest w wieku 20 lat prawie niemożliwe.

W wieku 20 lat można już ocenić potencjał smile

36

Odp: Pieniadze i dziewczyny
paulo71 napisał/a:

Ja was kobiety nie rozumiem. Piszecie o uczuciach, szukające miłości. A to nie jest prawdą!
Małolaty pewnie mają inne priorytety, chcą być przytulane itd. Ale jak osiągniecie odpiwiedni wiek, to kasa się liczy. Jak czasem napiszę do jakieś dziewczyny to nawet żadnej odpowiedzi nie otrzymuje, jak napiszę o uczuciach itd. Ale jak napisałem, że mam Mercedesa, jestem właścicielem firmy to zaraz jestem w kręgu zainteresowania. I to jest właśnie to ciekawe. Właśnie ten 1% kobiet pewnie ma inne priorytety, ale niestety 99% NIE.
Chyba, że bym napisał do kobiety nie atrakcyjnej, a takie często do mnie piszą szukając partnera. Tylko one powinny przejżeć sie w lustrze i dobrze przyjżeć.
Nie powiem, też są faceci wyglądający jak strachy na wróble, ale jeśli ten strach ma kasę , to zmienia wszystko. Czyli może być garbaty, brzydki jak noc, ale jaki on jest cudowny, no bo kasa.
Bywa i odwrotnie. ona ma kasę a on nie. No, ale to inne kalosze.
Ogólnie mówiąc gdzieś ta miłość i wszystko z nią związane jakoś uleciało.
Kończąc mogę powiedzieć, jak jest kasa to fajnie , gorzej jak jej zacznie brakować, to wtedy wiejecie i wieją faceci. Ujmując kilkoma słowami. na dobre to tak, na złe to już nie.
Oczywiście ja mam inne priorytety, nie kasę, bo pieniądze to rzecz nabyta. Raz są, raz ich nie ma i znowu są. tylko większe.

Mam 22 lata i nie wiem czy Twoim zdaniem zaliczam się do małolat tongue Z tym, że gdyby mi facet napisał na wstępie czy podobnie, że ma Mercedesa, to właśnie wtedy bym go olała. Nie lubię ludzi, którzy chcą mnie kupić. A jak pisałam dla mnie auto nie jest ważne, mój nie ma. Może wręcz dla mnie byłoby to niekomfortowe, bo sama nie mam jeszcze pracy, więc mogłabym wręcz dziwnie czuć się z dość bogatym chłopakiem, dodatkowo, jakby miał firmę, to taki inny etap życia u nas by był, więc może i dlatego lepiej się czuję z kimś średnio zarabiającym albo i niedużo. Tzn, wiadomo inne cechy ważniejsze, więc czy bogaty, biedny czy średnio zamożny, to nie ma wielkiego znaczenia, ale początkowo mogłabym czuć się niekomfortowo. Jak dziewczyna np ma mało kasy, jak np ja i szuka bogatego, to faktycznie jak materializm, skoro dla niej to takie ważne. Podkreślone, ważne moim zdaniem:Jednak częściej ludzie tutaj chyba dobierają się na zasadzie podobieństw, dlatego np ja niemająca pracy czy np mało zarabiająca czy średnio, z niezbyt zamożnej rodziny najlepiej dogadam się też zazwyczaj z kimś średnio zamożnym, a przy tym bogatym czułabym się trochę jak biedna pensjonariuszka smile

Nawet jak mój facet mało zarabia, to nie przeszkadza mi to, jestem zdania, że jest ambitny, oboje w końcu damy radę, na pewno smile Nie wiem skąd bierzesz procenty, że 99 % kobiet takich jest. Dla mnie tak samo wygląd nie był bardzo ważny. Wprawdzie obecny jest przystojny, tak wyszło, że tak powiem, ale były wcale nie był i biedny był właśnie. Miałam niby 15 lat wtedy i byłam z nim do 17 roku życia, ale to dlatego, że zostawił mnie dla innej. Dla mnie więc ten charakter itp jest zdecydowanie ważniejszy. Na złe kobiety trafiasz coś.

37

Odp: Pieniadze i dziewczyny
zagubionyfajny napisał/a:

przytocze przyklad mojego sasiada , pracowal gral w lotto z 20lat , jego zona zarabiala wiecej od niego , on pracowal fizycznie , ona biurowo
no i tak wyszlo ze raz wygral 10 czy 15 tysi bylo spoko
pozniej tak sie trafilo ze wygral juz duzo wiecej 700czy 800tysi , ale kupon zostal zagubiony . co robila zona? zlozyla pozew o rozwod, czyli nie licza sie dla was pieniadze? a byli małzenstwem sporo czasu wiecej niz ja mam lat czyli 21:d

po drugie skoro dla was nie liczy sie kasa wiec zona ,dziewczyna musi isc do pracy i sobie zarobic , nie bedzie ferdyka kiepskiego w domu w wersji damskiej:)

Nie wierze w twoją historię tu wygrał tyle tu znów i zgubił kupon przyznaj że bujasz, na takie coś jest szansa bardzo bardzo mała.

38

Odp: Pieniadze i dziewczyny
truskaweczka19 napisał/a:
paulo71 napisał/a:

Ja was kobiety nie rozumiem. Piszecie o uczuciach, szukające miłości. A to nie jest prawdą!
Małolaty pewnie mają inne priorytety, chcą być przytulane itd. Ale jak osiągniecie odpiwiedni wiek, to kasa się liczy. Jak czasem napiszę do jakieś dziewczyny to nawet żadnej odpowiedzi nie otrzymuje, jak napiszę o uczuciach itd. Ale jak napisałem, że mam Mercedesa, jestem właścicielem firmy to zaraz jestem w kręgu zainteresowania. I to jest właśnie to ciekawe. Właśnie ten 1% kobiet pewnie ma inne priorytety, ale niestety 99% NIE.
Chyba, że bym napisał do kobiety nie atrakcyjnej, a takie często do mnie piszą szukając partnera. Tylko one powinny przejżeć sie w lustrze i dobrze przyjżeć.
Nie powiem, też są faceci wyglądający jak strachy na wróble, ale jeśli ten strach ma kasę , to zmienia wszystko. Czyli może być garbaty, brzydki jak noc, ale jaki on jest cudowny, no bo kasa.
Bywa i odwrotnie. ona ma kasę a on nie. No, ale to inne kalosze.
Ogólnie mówiąc gdzieś ta miłość i wszystko z nią związane jakoś uleciało.
Kończąc mogę powiedzieć, jak jest kasa to fajnie , gorzej jak jej zacznie brakować, to wtedy wiejecie i wieją faceci. Ujmując kilkoma słowami. na dobre to tak, na złe to już nie.
Oczywiście ja mam inne priorytety, nie kasę, bo pieniądze to rzecz nabyta. Raz są, raz ich nie ma i znowu są. tylko większe.

Mam 22 lata i nie wiem czy Twoim zdaniem zaliczam się do małolat tongue Z tym, że gdyby mi facet napisał na wstępie czy podobnie, że ma Mercedesa, to właśnie wtedy bym go olała. Nie lubię ludzi, którzy chcą mnie kupić. A jak pisałam dla mnie auto nie jest ważne, mój nie ma. Może wręcz dla mnie byłoby to niekomfortowe, bo sama nie mam jeszcze pracy, więc mogłabym wręcz dziwnie czuć się z dość bogatym chłopakiem, dodatkowo, jakby miał firmę, to taki inny etap życia u nas by był, więc może i dlatego lepiej się czuję z kimś średnio zarabiającym albo i niedużo. Tzn, wiadomo inne cechy ważniejsze, więc czy bogaty, biedny czy średnio zamożny, to nie ma wielkiego znaczenia, ale początkowo mogłabym czuć się niekomfortowo. Jak dziewczyna np ma mało kasy, jak np ja i szuka bogatego, to faktycznie jak materializm, skoro dla niej to takie ważne. Podkreślone, ważne moim zdaniem:Jednak częściej ludzie tutaj chyba dobierają się na zasadzie podobieństw, dlatego np ja niemająca pracy czy np mało zarabiająca czy średnio, z niezbyt zamożnej rodziny najlepiej dogadam się też zazwyczaj z kimś średnio zamożnym, a przy tym bogatym czułabym się trochę jak biedna pensjonariuszka smile

Nawet jak mój facet mało zarabia, to nie przeszkadza mi to, jestem zdania, że jest ambitny, oboje w końcu damy radę, na pewno smile Nie wiem skąd bierzesz procenty, że 99 % kobiet takich jest. Dla mnie tak samo wygląd nie był bardzo ważny. Wprawdzie obecny jest przystojny, tak wyszło, że tak powiem, ale były wcale nie był i biedny był właśnie. Miałam niby 15 lat wtedy i byłam z nim do 17 roku życia, ale to dlatego, że zostawił mnie dla innej. Dla mnie więc ten charakter itp jest zdecydowanie ważniejszy. Na złe kobiety trafiasz coś.

Truskaweczko jesteś starsza od mojego syna o 4 lata tylko a młodsza od jego siostry. Więc ciebie mogę zaliczyć do małolat trochę dojżalszych. To Co napisałaś o pieniądzach i to ze byś się źle czuła z kimś bogatym jest mylne ale zrozumiałe dla mnie. W takim wieku ludzie nie są bogaci , może też jakaś jednostka, zresztą bogactwo to dla jednego będzie gar złota a dla drugiego pensja. Mimo wszysto pieniądze są bardzo ważne, ale budowane wspólnie. Oczywiście to różnie bywa, czasem z wiekiem to sie zmienia. Nie mniej, kobiety które większości Ferdka nie chcą.
Ferdek w kiepiskich to typowy leń i alkocholik oraz lokatorzy, lecz to tylko film, choć jest coś w tym prawdy. Ja takim Ferdkiem nie jestem, no ale traktowano mnie jak bankomat. Dlatego zmieniłem się. Szukasz pracy czy etatu? Bo to też różnica. Pytam, bo w niedługim czasie będę tworzył miejsca pracy czyli etaty.

39

Odp: Pieniadze i dziewczyny
paulo71 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:
paulo71 napisał/a:

Ja was kobiety nie rozumiem. Piszecie o uczuciach, szukające miłości. A to nie jest prawdą!
Małolaty pewnie mają inne priorytety, chcą być przytulane itd. Ale jak osiągniecie odpiwiedni wiek, to kasa się liczy. Jak czasem napiszę do jakieś dziewczyny to nawet żadnej odpowiedzi nie otrzymuje, jak napiszę o uczuciach itd. Ale jak napisałem, że mam Mercedesa, jestem właścicielem firmy to zaraz jestem w kręgu zainteresowania. I to jest właśnie to ciekawe. Właśnie ten 1% kobiet pewnie ma inne priorytety, ale niestety 99% NIE.
Chyba, że bym napisał do kobiety nie atrakcyjnej, a takie często do mnie piszą szukając partnera. Tylko one powinny przejżeć sie w lustrze i dobrze przyjżeć.
Nie powiem, też są faceci wyglądający jak strachy na wróble, ale jeśli ten strach ma kasę , to zmienia wszystko. Czyli może być garbaty, brzydki jak noc, ale jaki on jest cudowny, no bo kasa.
Bywa i odwrotnie. ona ma kasę a on nie. No, ale to inne kalosze.
Ogólnie mówiąc gdzieś ta miłość i wszystko z nią związane jakoś uleciało.
Kończąc mogę powiedzieć, jak jest kasa to fajnie , gorzej jak jej zacznie brakować, to wtedy wiejecie i wieją faceci. Ujmując kilkoma słowami. na dobre to tak, na złe to już nie.
Oczywiście ja mam inne priorytety, nie kasę, bo pieniądze to rzecz nabyta. Raz są, raz ich nie ma i znowu są. tylko większe.

Mam 22 lata i nie wiem czy Twoim zdaniem zaliczam się do małolat tongue Z tym, że gdyby mi facet napisał na wstępie czy podobnie, że ma Mercedesa, to właśnie wtedy bym go olała. Nie lubię ludzi, którzy chcą mnie kupić. A jak pisałam dla mnie auto nie jest ważne, mój nie ma. Może wręcz dla mnie byłoby to niekomfortowe, bo sama nie mam jeszcze pracy, więc mogłabym wręcz dziwnie czuć się z dość bogatym chłopakiem, dodatkowo, jakby miał firmę, to taki inny etap życia u nas by był, więc może i dlatego lepiej się czuję z kimś średnio zarabiającym albo i niedużo. Tzn, wiadomo inne cechy ważniejsze, więc czy bogaty, biedny czy średnio zamożny, to nie ma wielkiego znaczenia, ale początkowo mogłabym czuć się niekomfortowo. Jak dziewczyna np ma mało kasy, jak np ja i szuka bogatego, to faktycznie jak materializm, skoro dla niej to takie ważne. Podkreślone, ważne moim zdaniem:Jednak częściej ludzie tutaj chyba dobierają się na zasadzie podobieństw, dlatego np ja niemająca pracy czy np mało zarabiająca czy średnio, z niezbyt zamożnej rodziny najlepiej dogadam się też zazwyczaj z kimś średnio zamożnym, a przy tym bogatym czułabym się trochę jak biedna pensjonariuszka smile

Nawet jak mój facet mało zarabia, to nie przeszkadza mi to, jestem zdania, że jest ambitny, oboje w końcu damy radę, na pewno smile Nie wiem skąd bierzesz procenty, że 99 % kobiet takich jest. Dla mnie tak samo wygląd nie był bardzo ważny. Wprawdzie obecny jest przystojny, tak wyszło, że tak powiem, ale były wcale nie był i biedny był właśnie. Miałam niby 15 lat wtedy i byłam z nim do 17 roku życia, ale to dlatego, że zostawił mnie dla innej. Dla mnie więc ten charakter itp jest zdecydowanie ważniejszy. Na złe kobiety trafiasz coś.

Truskaweczko jesteś starsza od mojego syna o 4 lata tylko a młodsza od jego siostry. Więc ciebie mogę zaliczyć do małolat trochę dojżalszych. To Co napisałaś o pieniądzach i to ze byś się źle czuła z kimś bogatym jest mylne ale zrozumiałe dla mnie. W takim wieku ludzie nie są bogaci , może też jakaś jednostka, zresztą bogactwo to dla jednego będzie gar złota a dla drugiego pensja. Mimo wszysto pieniądze są bardzo ważne, ale budowane wspólnie. Oczywiście to różnie bywa, czasem z wiekiem to sie zmienia. Nie mniej, kobiety które większości Ferdka nie chcą.
Ferdek w kiepiskich to typowy leń i alkocholik oraz lokatorzy, lecz to tylko film, choć jest coś w tym prawdy. Ja takim Ferdkiem nie jestem, no ale traktowano mnie jak bankomat. Dlatego zmieniłem się. Szukasz pracy czy etatu? Bo to też różnica. Pytam, bo w niedługim czasie będę tworzył miejsca pracy czyli etaty.

Rozumiem. No wiesz, jest coś pomiędzy Ferdkiem, a bogatym. Ja Ferdka też bym nie chciała, a to wynika głównie z lenistwa, alkoholizmu. A inny facet może zarabiać niewiele, ale będzie pracowity, więc wtedy te małe zarobki jak pisałam mnie nie przeszkadzają. No raczej etatu szukam, warto by mieć już coś stałego smile A co do traktowania jak bankomat, to nigdy tak nikogo nie traktowałam i dobrze, że Ty nie pozwalasz tak się traktować.

40 Ostatnio edytowany przez Damiann (2014-03-19 23:52:03)

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Paulo ty nie chodzi o chama i alkoholika ale romantyka do których Ferdek kiepski raczej się nie zalicza. A poza tym też nie każda współczesna kobieta koniecznie chce mieć dzieci.
@truskaweczka19 On ocenia ludzi przez pryzmat swojej przeszłości, swoich doświadczeń a to na pewno może jak nie teraz to później kolidować z jego szczęściem.

41 Ostatnio edytowany przez JA_skółka (2014-03-19 23:54:55)

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Wybaczcie, ale jeśli byłam w stanie znaleźć dobrą pracę, zarabiam całkiem nieźle, to oczywistym jest, że interesuje mnie partner, który też ma pracę. Dlaczego? Ano dlatego, że w moim kręgu zainteresowań są mężczyźni troszkę starsi ode mnie, inteligentni i zaradni. Jeśli facet ma 28-30 lat, nie ma pracy, mieszka u mamusi i tylko się wykręca od pracy, to będzie skreślony, choćby był ostatnim samcem na tej planecie ;p
natomiast w życiu nie polecę na zaniedbanego, ohydnego, gburowatego bogacza, który wpatrzony jest w czubek własnego nosa. Choćby, brzydko mówiąc, srał pieniędzmi, ale miałby okropny charakter, a do tego jeszcze brzydki jak noc w kazachstanie, to podziękuję. Musi mieć charakterek i błysk w oku wink
Nie przeszkadzałoby mi, gdyby mój partner zarabiał mniej ode mnie, najważniejsze, byśmy we dwoje dali radę.

42

Odp: Pieniadze i dziewczyny

No i chwała ci za to ja popieram i wspieram twój tok myślenia, ponieważ moja kochana żona podobnie myśli.

43

Odp: Pieniadze i dziewczyny
JA_skółka napisał/a:

Wybaczcie, ale jeśli byłam w stanie znaleźć dobrą pracę, zarabiam całkiem nieźle, to oczywistym jest, że interesuje mnie partner, który też ma pracę. Dlaczego? Ano dlatego, że w moim kręgu zainteresowań są mężczyźni troszkę starsi ode mnie, inteligentni i zaradni. Jeśli facet ma 28-30 lat, nie ma pracy, mieszka u mamusi i tylko się wykręca od pracy, to będzie skreślony, choćby był ostatnim samcem na tej planecie ;p
natomiast w życiu nie polecę na zaniedbanego, ohydnego, gburowatego bogacza, który wpatrzony jest w czubek własnego nosa. Choćby, brzydko mówiąc, srał pieniędzmi, ale miałby okropny charakter, a do tego jeszcze brzydki jak noc w kazachstanie, to podziękuję. Musi mieć charakterek i błysk w oku wink
Nie przeszkadzałoby mi, gdyby mój partner zarabiał mniej ode mnie, najważniejsze, byśmy we dwoje dali radę.

Ogólnie to zgadzam się z twoim tokiem myślenia ale mam jedno .... ale. Pisałaś jeśli facet mieszka u mamusi to jest skreślony a zastanawiałaś się że większość chłopaków teraz mieszka z rodzicami? I to nie dlatego że są ofermami tylko że mieszkania są u nas w kraju bardzo drogie ja sam swoje mieszkanie będę mieć najwcześniej za 5 lat bo wówczas będę miał wystarczającą kwotę i według ciebie jestem nie zaradny? Pamiętaj że jak ktoś mieszka z rodzicami to nie jest oznaka że coś z nim nie tak.

44

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Tom94, tu chodzi o coś więcej. Można przypuszczać, że jeżeli ktoś do 30 roku życia mieszka z rodzicami to jest troszkę niesamodzielny i niezaradny życiowo - mieszkanie poza domem rodzinnym uczy odpowiedzialności i samodzielności. No bo w domu mama zawsze upierze, ugoruje, posprząta itd... Sama wiem po sobie - mieszkanie poza 'domem' strasznie mnie zmieniło i inaczej patrzę na pewne sprawy.
Nie trzeba też od razu kupować mieszkania - można wynająć pokój.

45

Odp: Pieniadze i dziewczyny
karmelowa_truskawka napisał/a:

Można przypuszczać, że jeżeli ktoś do 30 roku życia mieszka z rodzicami to jest troszkę niesamodzielny i niezaradny życiowo

...troszkę:)
...a poza tym bycie z takim kimś jest praktycznie niemożliwe z logistycznego punktu widzenia.Perspektywa mamusi za ścianą skutecznie odbiera chęć na jakiekolwiek spontony. A czekanie na moment, kiedy akurat starzy będą mieli wychodne, może być fajne dla nastki.W miarę dorosła kobieta takimi atrakcjami nie będzie zainteresowana.

46

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Tom94 napisał/a:

Pisałaś jeśli facet mieszka u mamusi to jest skreślony a zastanawiałaś się że....

Tom, widzę, że Ty wiele wątków traktujesz bardzo osobiście i odnosisz do siebie.Nie żebym chciał Cię urazić, ale mam pewne spostrzeżenie, po przeczytaniu którejś z kolei Twojej wypowiedzi.
Dziewczyny Ci piszą, że jakaś tam cecha/zachowanie u faceta im nie pasuje, a Ty zamiast przyjąć ten fakt do wiadomości, próbujesz przekonywać, że są w błędzie; że to nie tak, że inaczej itp.
Ale do rzeczy: Mieszkanie z rodzicami radykalnie zmniejsza atrakcyjność faceta.Koniec.To jest fakt.
Swojego czasu pewna panna bardzo brutalnie mi to uświadomiła.Po kilku wstępnych spotkaniach na neutralnym gruncie przyszedł czas na zacieśnienie znajomości.Wtedy usłyszałem, że jej nie interesują macanki w samochodzie, bo już nie ma 17 lat i chce ''normalności''.
Wówczas byłem bardzo zdegustowany i miałem jej za złe taką przyziemną bezpośredniość.Dzisiaj jestem wdzięczny, bo zmobilizowała mnie do ogarnięcia pewnych tematów.
   No i chyba nie ma nic gorszego niż tłumaczenia, dlaczego czegoś się nie ma, czegoś nie umie.Z chatą u faceta jest tak jak z nogami u kobiety: mają być zawsze gładkie, a mnie jako faceta naprawdę gówno obchodzi czy je goli, czy depiluje, oraz jak, gdzie i kiedy to załatwi.
Tak samo z mieszkaniem- swoje, wynajęte, pożyczone- żadna kobieta nie pytała mnie jakoś o szczegóły formalne.Chata ma po prostu być.A lamenty, że w Polsce jest drogo, że kryzys ajajajaj są dyskwalifikujące.

47

Odp: Pieniadze i dziewczyny
pitagoras napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Pisałaś jeśli facet mieszka u mamusi to jest skreślony a zastanawiałaś się że....

Tom, widzę, że Ty wiele wątków traktujesz bardzo osobiście i odnosisz do siebie.Nie żebym chciał Cię urazić, ale mam pewne spostrzeżenie, po przeczytaniu którejś z kolei Twojej wypowiedzi.
Dziewczyny Ci piszą, że jakaś tam cecha/zachowanie u faceta im nie pasuje, a Ty zamiast przyjąć ten fakt do wiadomości, próbujesz przekonywać, że są w błędzie; że to nie tak, że inaczej itp.
Ale do rzeczy: Mieszkanie z rodzicami radykalnie zmniejsza atrakcyjność faceta.Koniec.To jest fakt.
Swojego czasu pewna panna bardzo brutalnie mi to uświadomiła.Po kilku wstępnych spotkaniach na neutralnym gruncie przyszedł czas na zacieśnienie znajomości.Wtedy usłyszałem, że jej nie interesują macanki w samochodzie, bo już nie ma 17 lat i chce ''normalności''.
Wówczas byłem bardzo zdegustowany i miałem jej za złe taką przyziemną bezpośredniość.Dzisiaj jestem wdzięczny, bo zmobilizowała mnie do ogarnięcia pewnych tematów.
   No i chyba nie ma nic gorszego niż tłumaczenia, dlaczego czegoś się nie ma, czegoś nie umie.Z chatą u faceta jest tak jak z nogami u kobiety: mają być zawsze gładkie, a mnie jako faceta naprawdę gówno obchodzi czy je goli, czy depiluje, oraz jak, gdzie i kiedy to załatwi.
Tak samo z mieszkaniem- swoje, wynajęte, pożyczone- żadna kobieta nie pytała mnie jakoś o szczegóły formalne.Chata ma po prostu być.A lamenty, że w Polsce jest drogo, że kryzys ajajajaj są dyskwalifikujące.

Po prostu zdaje sobie sprawę że mam wszystkie cechy charakteru które powinien mieć chłopak, nie będę zmieniać w sobie coś na siłę bo wtedy nie będą sobą, a co do tych mieszkań to prawie każdy chłopak nie ma wyboru i musi mieszkać z rodzicami, może dla ciebie kwota 200tys zł jest mała ale dla większości nie, i w moim mieście wynająć też nie da rady a to ze względu na koszty, za pierwsze lepsze mieszkanie chcą 1200zł miesięcznie a ludzie zazwyczaj zarabiają 1800-2000 więc dodając do tego jeszcze rachunki to mamy dla siebie gdzieś tak +/- 300-500 na miesiąc, tak się nie da żyć, poza tym jeśli kiedyś nawet poznam dziewczynę i zostanę skreślony tylko przez brak mieszkania to dla mnie to będzie tylko pusta lala, normalna dziewczyna zaakceptowała by ten stan rzeczy i wynajmowała by mieszkanie razem ze mną, wtedy to miałoby sens.

48

Odp: Pieniadze i dziewczyny
pitagoras napisał/a:

Ale do rzeczy: Mieszkanie z rodzicami radykalnie zmniejsza atrakcyjność faceta.Koniec.To jest fakt.

Poza bardziej tradycyjnymi środowiskami dokładnie tak to działa, a że ludzie lubią szufladkować to leci za tym sporo generalizacji i stereotypów, które dodatkowo wzmacniają ten spadek atrakcyjności. Kiedyś usiadłem spokojnie, zrobiłem chłodną kalkulację i doszedłem do wniosku, że stały związek, a tym bardziej randki w wieku 20 lat w żaden sposób mi się nie opłacą. Prostytutki wychodzą taniej, a oprócz tego nie zabierają tyle czasu, energii i emocji.

pitagoras napisał/a:

Swojego czasu pewna panna bardzo brutalnie mi to uświadomiła.Po kilku wstępnych spotkaniach na neutralnym gruncie przyszedł czas na zacieśnienie znajomości.Wtedy usłyszałem, że jej nie interesują macanki w samochodzie, bo już nie ma 17 lat i chce ''normalności''.Wówczas byłem bardzo zdegustowany i miałem jej za złe taką przyziemną bezpośredniość.Dzisiaj jestem wdzięczny, bo zmobilizowała mnie do ogarnięcia pewnych tematów.

Rzecz w tym, że za kilka lat ta sama panna będzie jęczała, że ona chce ślubu, dzieci, a nie ma gdzie mieszkać. Kto to słyszał, żeby 30 letni facet nadal wynajmował mieszkanie? Powinien mieć swoje albo chociaż połowę kasy na jego zakup.

pitagoras napisał/a:

No i chyba nie ma nic gorszego niż tłumaczenia, dlaczego czegoś się nie ma, czegoś nie umie.

Jakoś nigdy nie przyszłoby mi do głowy, żeby się przed dziewczyną tłumaczyć. Szczególnie na początku znajomości. Jak jej się nie podoba, że czegoś nie mam albo nie umiem to mnie zmotywuje do zmiany albo zostawi i tyle smile

pitagoras napisał/a:

Tak samo z mieszkaniem- swoje, wynajęte, pożyczone- żadna kobieta nie pytała mnie jakoś o szczegóły formalne.Chata ma po prostu być.A lamenty, że w Polsce jest drogo, że kryzys ajajajaj są dyskwalifikujące.

Problem w tym, że za kilka lat szczegóły formalne będą ją interesować. Teoretycznie zawsze można zapłacić za hotel, ale to już się przestaje opłacić. Jedna dziewczyna starsza kilka lat ode mnie, która mieszka z rodzicami i lubi się spotykać z facetami na seks powiedziała, że teraz rodzice są wyrozumiali i nie robią problemów...

49 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-03-20 13:33:06)

Odp: Pieniadze i dziewczyny

dla mnie ważne jest to czy facet jest pracowity, a nie to ile ma kasy, jakbym poznała kolesia który chwali się że ma mercedesa to bym go olała, obróciła się i poszła dalej. Nie lubię takich typów, co to oni nie mają...

50

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Damiann napisał/a:
zagubionyfajny napisał/a:

przytocze przyklad mojego sasiada , pracowal gral w lotto z 20lat , jego zona zarabiala wiecej od niego , on pracowal fizycznie , ona biurowo
no i tak wyszlo ze raz wygral 10 czy 15 tysi bylo spoko
pozniej tak sie trafilo ze wygral juz duzo wiecej 700czy 800tysi , ale kupon zostal zagubiony . co robila zona? zlozyla pozew o rozwod, czyli nie licza sie dla was pieniadze? a byli małzenstwem sporo czasu wiecej niz ja mam lat czyli 21:d

po drugie skoro dla was nie liczy sie kasa wiec zona ,dziewczyna musi isc do pracy i sobie zarobic , nie bedzie ferdyka kiepskiego w domu w wersji damskiej:)

Nie wierze w twoją historię tu wygrał tyle tu znów i zgubił kupon przyznaj że bujasz, na takie coś jest szansa bardzo bardzo mała.

bujasz? jak wydajesz codziennie on.20zl na lotto czyli 4-5kuponow  wiec masz duze szanse ,a on gra 20lat

51

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Tom94 napisał/a:
karmelowa_truskawka napisał/a:

Jak Boga kocham nigdy nie zwracałam uwagi u potencjalnych partnerów na to ile mają kasy. Bo skąd może mieć pieniądze +/- 20 latek? Od rodziców albo z przekrętów. Obie te rzeczy wykluczają takiego kandydata. Na co zwracam uwagę? Po pierwsze (bo to widzimy i wiemy od razu) na wygląd. Musi mieścić się pomiędzy pewnymi normami (w moim przypadku bardzo szerokimi - facet nie ba być piękny ale ma być pociągający - mieć po prostu to coś). Po za tym szukam kogoś podobnego do mnie - podobne priorytety, podobne zainteresowania, podobne wykształcenie i wychowanie. Jakie cechy powinien mieć facet? Z tych bardziej pragmatycznych to być zaradny, pracowity, ambitny. To są te cechy, które bardzo często uzewnętrzniają się posiadaniem jakiś tam dóbr materialnych. Dla mnie najważniejszy jest potencjał + jakieś minimum (żeby po prostu sam się utrzymywał). Jeżeli chłopak miałby dużo więcej pieniędzy ode mnie to czułabym się zdecydowanie niekomfortowa (łatka - poleciała na kasę itp.).
Z tych najważniejszych to lojalność, wierność, niekonfliktowość itd. (każdy ma tam jakieś swoje cechy, które ceni).

Panowie, nie mam pojęcia skąd u Was takie mylne postrzeganie kobiet. Czy nie wiecie o czym marzą małe dziewczynki? O szalonej, romantycznej (ale tej z dobrym zakończeniem) miłości. Poznajecie często niewłaściwe kobiety... co może reprezentować sobą ktoś, kto przy pierwszym spotkaniu pyta się jaki masz samochód?

Ja mam 20 lat i pieniądze mam i według ciebie to z przekrętów? big_smile Haha większej głupoty dawno nie słyszałem.
Ale co do reszty to ja mam cechy chłopaka o którym marzą (teoretycznie) dziewczyny, sam się utrzymuje, pracuje, mam masę hobby, niedługo idę na studia, jestem zaradny i ambitny i te cechy które wymieniłaś czyli lojalność, wierność, niekonfliktowość są jak najbardziej mi znane, wiem że tu trochę nie skromnie piszę o sobie ale stwierdzam fakt, mam tylko taki jeden minus ( dla mnie to jest plus) który odstrasza dziewczyny, czyli mój romantyzm, ja marzę o poznaniu dziewczyny z którą będę całe życie ale takich nie ma na tym świecie, małe dziewczynki marzą o tym aby się ustatkować i mieć dużo forsy, miłość? Te słowo jest obce na tym świecie.

Bzdury gadasz chłopczyku(2 ostatnie zdania) to że jesteś jeszcze młodziutki bardzo,nie masz wielkiego doświadczenia   z miłością to wcale nie znaczy ze nie ma jej na świecie i większość kobiet to puste materialistki.Większość kobiet pragnie wielkiej miłośći,małżeństwa bądź partnera na całe życie któremu można ufać bezgranicznie i razem budować swój świat.Oczywiście są też takie,które jak i faceci są puste, nastawione na czerpanie zysku materialnego czy przyjemności fizycznych, ale jestem pewna że jest ich o wiele mniej niż Ci się wydaje. Ps: oby więcej takich ideałów jakim jesteś Ty z tego co piszesz...

52

Odp: Pieniadze i dziewczyny
poly28 napisał/a:
Tom94 napisał/a:
karmelowa_truskawka napisał/a:

Jak Boga kocham nigdy nie zwracałam uwagi u potencjalnych partnerów na to ile mają kasy. Bo skąd może mieć pieniądze +/- 20 latek? Od rodziców albo z przekrętów. Obie te rzeczy wykluczają takiego kandydata. Na co zwracam uwagę? Po pierwsze (bo to widzimy i wiemy od razu) na wygląd. Musi mieścić się pomiędzy pewnymi normami (w moim przypadku bardzo szerokimi - facet nie ba być piękny ale ma być pociągający - mieć po prostu to coś). Po za tym szukam kogoś podobnego do mnie - podobne priorytety, podobne zainteresowania, podobne wykształcenie i wychowanie. Jakie cechy powinien mieć facet? Z tych bardziej pragmatycznych to być zaradny, pracowity, ambitny. To są te cechy, które bardzo często uzewnętrzniają się posiadaniem jakiś tam dóbr materialnych. Dla mnie najważniejszy jest potencjał + jakieś minimum (żeby po prostu sam się utrzymywał). Jeżeli chłopak miałby dużo więcej pieniędzy ode mnie to czułabym się zdecydowanie niekomfortowa (łatka - poleciała na kasę itp.).
Z tych najważniejszych to lojalność, wierność, niekonfliktowość itd. (każdy ma tam jakieś swoje cechy, które ceni).

Panowie, nie mam pojęcia skąd u Was takie mylne postrzeganie kobiet. Czy nie wiecie o czym marzą małe dziewczynki? O szalonej, romantycznej (ale tej z dobrym zakończeniem) miłości. Poznajecie często niewłaściwe kobiety... co może reprezentować sobą ktoś, kto przy pierwszym spotkaniu pyta się jaki masz samochód?

Ja mam 20 lat i pieniądze mam i według ciebie to z przekrętów? big_smile Haha większej głupoty dawno nie słyszałem.
Ale co do reszty to ja mam cechy chłopaka o którym marzą (teoretycznie) dziewczyny, sam się utrzymuje, pracuje, mam masę hobby, niedługo idę na studia, jestem zaradny i ambitny i te cechy które wymieniłaś czyli lojalność, wierność, niekonfliktowość są jak najbardziej mi znane, wiem że tu trochę nie skromnie piszę o sobie ale stwierdzam fakt, mam tylko taki jeden minus ( dla mnie to jest plus) który odstrasza dziewczyny, czyli mój romantyzm, ja marzę o poznaniu dziewczyny z którą będę całe życie ale takich nie ma na tym świecie, małe dziewczynki marzą o tym aby się ustatkować i mieć dużo forsy, miłość? Te słowo jest obce na tym świecie.

Bzdury gadasz chłopczyku(2 ostatnie zdania) to że jesteś jeszcze młodziutki bardzo,nie masz wielkiego doświadczenia   z miłością to wcale nie znaczy ze nie ma jej na świecie i większość kobiet to puste materialistki.Większość kobiet pragnie wielkiej miłośći,małżeństwa bądź partnera na całe życie któremu można ufać bezgranicznie i razem budować swój świat.Oczywiście są też takie,które jak i faceci są puste, nastawione na czerpanie zysku materialnego czy przyjemności fizycznych, ale jestem pewna że jest ich o wiele mniej niż Ci się wydaje. Ps: oby więcej takich ideałów jakim jesteś Ty z tego co piszesz...

Możesz mieć inne zdanie staruszko ale ja wiem że mam rację, trochę już na tym świecie żyje, wiele rzeczy widziałem, ja myśląc tylko o miłości dostaje kosza za koszem a inni faceci co podchodzą do tych samych dziewczyn z myślą o szybkim przeleceniu ich, odziwo zlewki nie dostają, ba, te dziewczyny wręcz wpadają w ich ramiona, będąc romantykiem mając czyste intencje i myśląc tylko o miłości jest się zawsze planem B, a dranie którzy chcą jak najwięcej dziewczyn zaliczyć mają powodzenie i to są fakty.

53

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Tom94 napisał/a:
poly28 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Ja mam 20 lat i pieniądze mam i według ciebie to z przekrętów? big_smile Haha większej głupoty dawno nie słyszałem.
Ale co do reszty to ja mam cechy chłopaka o którym marzą (teoretycznie) dziewczyny, sam się utrzymuje, pracuje, mam masę hobby, niedługo idę na studia, jestem zaradny i ambitny i te cechy które wymieniłaś czyli lojalność, wierność, niekonfliktowość są jak najbardziej mi znane, wiem że tu trochę nie skromnie piszę o sobie ale stwierdzam fakt, mam tylko taki jeden minus ( dla mnie to jest plus) który odstrasza dziewczyny, czyli mój romantyzm, ja marzę o poznaniu dziewczyny z którą będę całe życie ale takich nie ma na tym świecie, małe dziewczynki marzą o tym aby się ustatkować i mieć dużo forsy, miłość? Te słowo jest obce na tym świecie.

Bzdury gadasz chłopczyku(2 ostatnie zdania) to że jesteś jeszcze młodziutki bardzo,nie masz wielkiego doświadczenia   z miłością to wcale nie znaczy ze nie ma jej na świecie i większość kobiet to puste materialistki.Większość kobiet pragnie wielkiej miłośći,małżeństwa bądź partnera na całe życie któremu można ufać bezgranicznie i razem budować swój świat.Oczywiście są też takie,które jak i faceci są puste, nastawione na czerpanie zysku materialnego czy przyjemności fizycznych, ale jestem pewna że jest ich o wiele mniej niż Ci się wydaje. Ps: oby więcej takich ideałów jakim jesteś Ty z tego co piszesz...

Możesz mieć inne zdanie staruszko ale ja wiem że mam rację, trochę już na tym świecie żyje, wiele rzeczy widziałem, ja myśląc tylko o miłości dostaje kosza za koszem a inni faceci co podchodzą do tych samych dziewczyn z myślą o szybkim przeleceniu ich, odziwo zlewki nie dostają, ba, te dziewczyny wręcz wpadają w ich ramiona, będąc romantykiem mając czyste intencje i myśląc tylko o miłości jest się zawsze planem B, a dranie którzy chcą jak najwięcej dziewczyn zaliczyć mają powodzenie i to są fakty.

Posłuchaj staruszki bo dobrze Ci radzi... wyluzuj trochę, widocznie szukasz nie w tym kręgu w jakim powinieneś, jest wiele dziewczyn takich jak Ty, piszesz że dostajesz kosza za koszem.. tak się w życiu zdarza po prostu widocznie tym dziewczynom coś w Tobie nie pasowało.Życie..ale nie można myśleć w sposób który Ty myślisz, bo masz DOPIERO 20 lat.. i jeszcze tak naprawdę nic nie przeżyłeś..bo masz dopiero za sobą namiastkę życia, więc o doświadczeniu życiowym jeszcze nie ma mowy..A życie to nie bajka i nikt nigdy nie może być pewnym tego że ze swoją ukochaną osoba będzie całe życie.No niestety.

54

Odp: Pieniadze i dziewczyny
poly28 napisał/a:
Tom94 napisał/a:
poly28 napisał/a:

Bzdury gadasz chłopczyku(2 ostatnie zdania) to że jesteś jeszcze młodziutki bardzo,nie masz wielkiego doświadczenia   z miłością to wcale nie znaczy ze nie ma jej na świecie i większość kobiet to puste materialistki.Większość kobiet pragnie wielkiej miłośći,małżeństwa bądź partnera na całe życie któremu można ufać bezgranicznie i razem budować swój świat.Oczywiście są też takie,które jak i faceci są puste, nastawione na czerpanie zysku materialnego czy przyjemności fizycznych, ale jestem pewna że jest ich o wiele mniej niż Ci się wydaje. Ps: oby więcej takich ideałów jakim jesteś Ty z tego co piszesz...

Możesz mieć inne zdanie staruszko ale ja wiem że mam rację, trochę już na tym świecie żyje, wiele rzeczy widziałem, ja myśląc tylko o miłości dostaje kosza za koszem a inni faceci co podchodzą do tych samych dziewczyn z myślą o szybkim przeleceniu ich, odziwo zlewki nie dostają, ba, te dziewczyny wręcz wpadają w ich ramiona, będąc romantykiem mając czyste intencje i myśląc tylko o miłości jest się zawsze planem B, a dranie którzy chcą jak najwięcej dziewczyn zaliczyć mają powodzenie i to są fakty.

Posłuchaj staruszki bo dobrze Ci radzi... wyluzuj trochę, widocznie szukasz nie w tym kręgu w jakim powinieneś, jest wiele dziewczyn takich jak Ty, piszesz że dostajesz kosza za koszem.. tak się w życiu zdarza po prostu widocznie tym dziewczynom coś w Tobie nie pasowało.Życie..ale nie można myśleć w sposób który Ty myślisz, bo masz DOPIERO 20 lat.. i jeszcze tak naprawdę nic nie przeżyłeś..bo masz dopiero za sobą namiastkę życia, więc o doświadczeniu życiowym jeszcze nie ma mowy..A życie to nie bajka i nikt nigdy nie może być pewnym tego że ze swoją ukochaną osoba będzie całe życie.No niestety.

Domyślam się co się im nie podobało we mnie, pewnie mój romantyzm, nie jestem głośnym draniem co daje ogromne emocje i to widać i zapewne to jest źródłem moich niepowodzeń, swoje podejścia zawsze analizowałem na chłodno i naprawdę nie mogę sobie nic zarzucić, moje podejścia były takie jakie powinny być i mój sposób myślenia o świecie się nie zmieni, jest na niego tylko jedno lekarstwo czyli miłość, gdybym jej zaznał to mój światopogląd zmieniłby się o 180 stopni.

55

Odp: Pieniadze i dziewczyny
szczęście111 napisał/a:

dla mnie ważne jest to czy facet jest pracowity, a nie to ile ma kasy, jakbym poznała kolesia który chwali się że ma mercedesa to bym go olała, obróciła się i poszła dalej. Nie lubię takich typów, co to oni nie mają...

Baju , baju, wątpie abyś go olała. Osoba która jeździ mercedesem wysokiej klasy jest bardzo pracowita. Chyba, że ten mercedes to stary żynch 25 letni. Nie mniej, facet który posiada wysokiej klasy auto to nie jest jakiś obibok.
A jak laska tylko liczy na faceta to też ja bym ją olał. Też darmozjad taka lalunia, bo myśli że facet to ma ją utrzymywać.
Wszystko ma swoje granice. Jeśli on i ona tworzą związek, to razem mają wspólnie sobie pomagać a nie wymagać.

56

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Tom94 widze ze mamy podobny tok myslenia. Mieszkanie mozna zmienic,prace mozna zmienic lub nawet wyjechac za granice. Jesli laska patrzy tylko na kase to nawet czysto teoretycznie istnieje taka mozliwosc ze gdy natrafi na bardziej kasiastego to moze Cie zdradzic i rzucic. Gdy chodzilem na imprezy i laska pytala mi sie jakim autem jezdze to nie moglem powstrzymac kpiacego usmieszku.
Dziewczyny skromne,szare myszki ktore patrza na charakter faceta to jest w dzisiejszych czasach skarb.
Osobiscie nie pozwolilbym sobie na sytuacje abym siedzial w domu i kobieta mnie utrzymywala lub nawet rodzice. Dla mnie styl zycia jest miec partnerke aby obie strony pracowaly i dokladaly sie do rachunkow i oczywiscie wakacje raz w roku czy to w Polsce nad morzem czy gdzies w Chorwacji to standard.

57 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-03-20 17:06:45)

Odp: Pieniadze i dziewczyny
paulo71 napisał/a:
szczęście111 napisał/a:

dla mnie ważne jest to czy facet jest pracowity, a nie to ile ma kasy, jakbym poznała kolesia który chwali się że ma mercedesa to bym go olała, obróciła się i poszła dalej. Nie lubię takich typów, co to oni nie mają...

Baju , baju, wątpie abyś go olała. Osoba która jeździ mercedesem wysokiej klasy jest bardzo pracowita. Chyba, że ten mercedes to stary żynch 25 letni. Nie mniej, facet który posiada wysokiej klasy auto to nie jest jakiś obibok.
A jak laska tylko liczy na faceta to też ja bym ją olał. Też darmozjad taka lalunia, bo myśli że facet to ma ją utrzymywać.
Wszystko ma swoje granice. Jeśli on i ona tworzą związek, to razem mają wspólnie sobie pomagać a nie wymagać.

ale co innego pracowity koleś który ma Mercedesa, a co innego taki który się chwali co to on nie ma (może być pracowity a może dostał od rodziców). Chodzi mi o samo chwalenie się tym faktem.

58

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Ja znam tyle małżeństw (singli nie wiele) więc wiem że to co piszesz Paulo, Tom94 i Michs to są banialuki. Może nie jesteś z Wrocławia ale wątpię by Wrocław by tu jakimś wyjątkiem...
Inna sprawa iż wiele dziewczyn po złych doświadczeniach podobnie jak nasze problemy (min zdrada do tego dochodzi alkoholizm i bicie) nie chce kolejnych związków bądź ucieka zagranicę by znaleźć idealnego partnera.

59

Odp: Pieniadze i dziewczyny
szczęście111 napisał/a:

dla mnie ważne jest to czy facet jest pracowity, a nie to ile ma kasy

Faktycznie- powyższe zdanie to łamaniec logiczny:jak ktoś jest pracowity to ma kase; jak ma kasę to jest pracowity.
Opcja, że jest pracowity, ale nie ma kasy świadczy o skrajnej głupocie.

60

Odp: Pieniadze i dziewczyny
pitagoras napisał/a:

Faktycznie- powyższe zdanie to łamaniec logiczny:jak ktoś jest pracowity to ma kase; jak ma kasę to jest pracowity.

Pracowity mógł się jeszcze nie dorobić dużych pieniędzy, ale jest w trakcie, a niepracowity mógł zostać ustawiony przez rodziców i do pracy się nie wybiera...

61 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-03-21 00:48:31)

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Tom94 napisał/a:

No cóż ale co byś zrobiła jeśli na koncie twojego męża widniała by suma 0,00zł? Możesz mi pisać żebyś od niego nie odeszła ale na pewno byś o tym myślała, pieniądze są ważne a ich brak może doprowadzić do końca każdego związku. A jeśli chodzi o moje poglądy to bardzo chciałbym mieć inne no ale takie są fakty że kasa to nr 1 u kobiet, na swojej dzielnicy znam bardzo dużo par i małżeństw i każdych w tych związkach facet ma samochód, dużo kasy i kupują dużo swoim wybrankom, a było też kilka takich gości co pracę stracili i nagle ich dziewczyny odziwo przestały ich kochać, no ale jeśli naprawdę nie liczy się dla ciebie tylko kasa to szacunek oby więcej takich kobiet cóż ja trafiałem tylko i wyłącznie na puste lale więc moje poglądy prawdopodobnie pozostaną takie same.

A dlaczego na jego koncie jest 0,00zł? Jak często jest taka sytuacja i jak on sobie z nia radzi? Czy to 0,00zł to dlatego, że przehulał kasę w pół miesiąca i drugie pół bieduje (nie umie gospodarować), czy ma jakiś problem (wydaje na alkohol, hazard, coś tam), czy może ma jakieś chwilowe większe wydatki i taka sytuacja jest koniecznością?

Analogicznie z pracą - stracił pracę i co? Szuka kolejnej? Efektywnie szuka? A jeśli kilka miesięcy nie może znaleźć na podobnym stanowisku, czy złapie jakąkolwiek, czy będzie siedział i narzekał, że nie ma pracy dla ludzi z jego wykształceniem?

Ja bym faceta nieodpowiedzialnego, nieumiejącego gospodarować pieniędzmi, niezaradnego życiowo, z nadmiernymi aspiracjami czy leniwego pogoniła, bo mnie zwyczajnie nie stać, żeby przez dłuższy okres czasu utrzymywać i jego. Nie chcę sobie brać chomąta na szyję w postaci trutnia na kanapie z piwem. Może gdybym zarabiała bardzo dużo... ale i wtedy oczekiwałabym, że jakiś wkład zrobi. Nie pracuje zawodowo, ok, ale niech w takim razie zajmie się domem, sprząta, gotuje, robi zakupy. Pan domu.

I mówiąc szczerze z moich osobistych obserwacji, to najwięcej na interesowność kobiet narzekają właśnie tacy nieodpowiedzialni, niezaradni i leniwi faceci. Pracują za jakieś minimum, bo nie chce im się postarać o lepszą pracę, dokształcić, wysilić, albo i w ogóle nie pracują, bo przecież za 2 tysiące na rękę, to oni nie będą harować. Uważam, że bardzo słusznie, że kobiety ich nie chcą.

Ale z drugiej strony, jakbym miała wybrać faceta, który pracuje 8h za 5 tysięcy, albo 14h za 20 tysięcy, to bym wolała, żeby pracował mniej za mniej. Przepracowanego, wiecznie zestresowanego kłębka nerwów też nie chcę, w życiu musi być równowaga. Tak samo jak nie chciałabym faceta, dla którego najważniejsze są pieniądze, coraz nowszy samochód, coraz większe mieszkanie, coraz bardziej ekskluzywne wycieczki. Nie chcę kalkulatora, a faceta, z którym mogłabym w miarę spokojnie żyć.

pitagorasz napisał/a:

Faktycznie- powyższe zdanie to łamaniec logiczny:jak ktoś jest pracowity to ma kase; jak ma kasę to jest pracowity.
Opcja, że jest pracowity, ale nie ma kasy świadczy o skrajnej głupocie

Bzdura na bzdurze i bzdurą pogania. smile
Kasę można odziedziczyć, wygrać, albo okraść kogoś można. Na pewno można odziedziczyć perspektywy, wsparcie rodziców, rodzinne interesy, kontakty etc, co bardzo pomaga w zdobyciu majątku. I tylko mi nie pisz o Gatesie czy Jobsie, bo Jobsów i Gatesów jest kilku na świecie, a takich, co mieli genialne pomysły, a mimo to pozostali biedni, bo coś tam po drodze nie wypaliło, są dziesiątki tysięcy.

Z kolei można być bardzo pracowitym pracownikiem fizycznym albo pracowitą kelnerką, gosposią, sprzątaczką, ekspedientką w sklepie i co po pracowitości, jak się wyżej jakiegoś tam pułapu finansowego nie skoczy?

62

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Vian napisał/a:

Bzdura na bzdurze i bzdurą pogania. smile
Kasę można odziedziczyć, wygrać, albo okraść kogoś można. Na pewno można odziedziczyć perspektywy, wsparcie rodziców, rodzinne interesy, kontakty etc, co bardzo pomaga w zdobyciu majątku. I tylko mi nie pisz o Gatesie czy Jobsie, bo Jobsów i Gatesów jest kilku na świecie, a takich, co mieli genialne pomysły, a mimo to pozostali biedni, bo coś tam po drodze nie wypaliło, są dziesiątki tysięcy.

Z kolei można być bardzo pracowitym pracownikiem fizycznym albo pracowitą kelnerką, gosposią, sprzątaczką, ekspedientką w sklepie i co po pracowitości, jak się wyżej jakiegoś tam pułapu finansowego nie skoczy?

Kase nawet otrzymaną czy wygraną trzeba utrzymać.To wymaga zabiegów i zachodu.
   O genialnych pomysłach nie rozmawiamy, tylko o pracowitości.Ale chętnie poczytam o genialnych pomysłach które nie wypaliły...Może mnie zainspirujesz..?Bo osobiście znam tylko genialnego malarza, na którym świat się nie umie poznać i klepie biedę; oraz najlepszego na świecie sportowca, którego od początku kariery prześladują sędziowie,w związku z czym nie dotarł wyżej niż na mistrzostwa województwa...
Pracowity pracownik fizyczny też może dobrze zarabiać.A jak do tego bywa trzeźwy w pracy, to wręcz bardzo dobrze.No tylko trzeba aktywnie chcieć, a nie w teorii.
W jednym wszakże się zgodzę- na ''interesowność'' kobiet utyskują leniwe gołodupce- kolekcjonerzy usprawiedliwień dla swoich niepowodzeń.

63

Odp: Pieniadze i dziewczyny
Tom94 napisał/a:

Jak masz kasę to możesz mieć każda, np. taki Szyc czy Karolak, gdyby byli goli to by żadna nawet na nich nie spojrzała, nawet jeśli pozna się dziewczynę z którą z pozoru będzie się wiodło szczęśliwe życie to jak kasa się skończy to cię zostawi a nawet jak finansowo dobrze stoisz to jak dziewczynę będzie podrywać jakiś bogacz to mu ulegnie, tak więc kasa liczy się przede wszystkim u kobiet, to nr 1 wśród ich wymagań dopiero potem patrzą choćby na wygląd.

Ps: Żeby nie było na kasę leci 99% kobiet pozostały 1% to wyjątek potwierdzający regułę.

Dziwne to Twoje stwierdzenie i kompletnie się z nim nie zgodzę. Ile słychać o rodzinach którym ledwo się wiedzie od wypłaty do wypłaty albo jak nie mogą znaleźć pracy i dorabiają sobie w jakiś sposób w jabłkach czy złom sprzedają byle by przeżyć, ale w jakiś sposób są szczęśliwi bo mają siebie. Nie jestem z nie wiadomo jak wielkiego miasta, ale znam na prawdę dużo osób i w tym tylko jedną i to z widzenia która leci na kasę. Akurat ja wierze w miłość od pierwszego wejrzenia sama taką spotkałam jesteśmy już razem prawie 7 lat, w śród znajomych też nie ma takich dziewczyn. Głównie takie się znajdują w większych miastach Kraków, Warszawa tam to może im odbija. Także ja bym powiedziała że 10 % kobiet odpierdziela a 90% kobiet patrzy na serduszko mężczyzny.

64

Odp: Pieniadze i dziewczyny
anka-mycha14 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Jak masz kasę to możesz mieć każda, np. taki Szyc czy Karolak, gdyby byli goli to by żadna nawet na nich nie spojrzała, nawet jeśli pozna się dziewczynę z którą z pozoru będzie się wiodło szczęśliwe życie to jak kasa się skończy to cię zostawi a nawet jak finansowo dobrze stoisz to jak dziewczynę będzie podrywać jakiś bogacz to mu ulegnie, tak więc kasa liczy się przede wszystkim u kobiet, to nr 1 wśród ich wymagań dopiero potem patrzą choćby na wygląd.

Ps: Żeby nie było na kasę leci 99% kobiet pozostały 1% to wyjątek potwierdzający regułę.

Dziwne to Twoje stwierdzenie i kompletnie się z nim nie zgodzę. Ile słychać o rodzinach którym ledwo się wiedzie od wypłaty do wypłaty albo jak nie mogą znaleźć pracy i dorabiają sobie w jakiś sposób w jabłkach czy złom sprzedają byle by przeżyć, ale w jakiś sposób są szczęśliwi bo mają siebie. Nie jestem z nie wiadomo jak wielkiego miasta, ale znam na prawdę dużo osób i w tym tylko jedną i to z widzenia która leci na kasę. Akurat ja wierze w miłość od pierwszego wejrzenia sama taką spotkałam jesteśmy już razem prawie 7 lat, w śród znajomych też nie ma takich dziewczyn. Głównie takie się znajdują w większych miastach Kraków, Warszawa tam to może im odbija. Także ja bym powiedziała że 10 % kobiet odpierdziela a 90% kobiet patrzy na serduszko mężczyzny.

ja bym odrwocil te procenty:)
10%patrzy na serce i charakter a 90%kobiet odpierdziela jak juz
ja nie wierze w milość bo jej nie doswiadzylem ,ale patrzac po moich znajomych (ktozy sa w parach niektorzy to chyba jest)

65

Odp: Pieniadze i dziewczyny

Gdzies w glebi duszy mam taka glupia nadzieje ze milosc istnieje. Mam nadzieje ze kiedys sie o niej przekonam.

Posty [ 1 do 65 z 311 ]

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pieniadze i dziewczyny

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026