Zaciekawiło mnie to ostatnio bo sama nie wiem co na ten temat myśleć.
Mam przyjaciela, wspaniały chłopak. Szanuje dziewczyny, rozmowy z nim są zawsze przyjemne. Jest JEDYNAKIEM, ale nie jest rozpuszczony. Szanuje pieniądz, innych... No ogólnie: pozytyw.
Jego matka natomiast to chodzące adhd. Ma męża, kocha go, kocha również swojego syna... I chyba miłością obsesyjną...
W zasadzie nie widać aby była zazdrosna gdy jej syn ma partnerkę. Zachowuje się w porządku, a wręcz stara się rozmawiać, dogadzać.
Gdy jednak zostaje tylko z nim, zaczyna się obsesyjnie nim opiekować. Mój przyjaciel jest bardzo zaradny, potrafi świetnie o siebie zadbać. Ona to docenia, ale zawsze wszystko musi najpierw skrytykować! Wszystko! A to, że za szybko jeździ (nieprawda!), a to, że "coś", a kiedy on jej stanowczo odpowie, robi się miła i potulna jak baranek.
Mój przyjaciel nie ma prywatności. Ona dokładnie zna zawartość wszystkich jego szafek, nic się przed nią nie schowa. Dochodzi do tego, że sama mu organizuje pracę! Siedzi w internecie i wyszukuje (np. pracy dorywczej, jako statysta), jej syn wraca z pracy, a ona informuje go że jutro rano ma "cośtam"...
Nie wspomnę, że ta kobieta ma obsesje na punkcie podróżowania. Co gorsza nie jeździ wraz ze swoim mężem! Zawsze ciągnie ze soba synka... Dlaczego? Bo z mężem się nudzi.
Natomiast szczęka mi opadła jak usłyszałam, że w związku z tym, że ostatnio ojciec mojego przyjaciela spał u niego w pokoju (musiał się wyspać i potrzebował ciszy w mieszkaniu), ona zaciągnęła swojego syna do ich sypialni i kazała mu z nią spać!!! Mój przyjaciel kłócił się z nią kilka godzin, a ona i tak postawiła na swoim.
Ile on ma lat? 25!!!
ok, można zarzucić chłopakowi że jest nieasertywny. Wiem, że przeżywa piekło, ale jest strasznie cierpliwy wobec jej. Podróże akurat sam lubi więc znosi jej obecność. Ma do niej wielki szacunek.
Ale tu nie chodzi o jego! Gdzie się kończy macierzyńska miłość a zaczyna obsesyjna??? I dlaczego ta kobieta tak postępuje???