Witam! ![]()
Piszę tutaj, bo już nie wiem co robić, a może mi ktoś coś doradzi.
W tym roku piszę maturę i do dzisiejszego dnia wydawało mi się, że wiem gdzie chce dalej iść.
Znalazłam sobie roczną szkołę wizażu -300 złotych za miesiąc. Wydawała mi się to całkiem dobra opcja, kiedy nie chcę pakować się w studia.
Jednak dzisiaj, wpadł mi kolejny pomysł, by nie iść tam jednak, ale zrobić sobie kurs wizażu za 750 złotych za 30 godzin i do tego jakiś inny.
Może mi ktoś doradzi czy to ma w ogóle sens? Czy lepiej zostać przy pierwszym pomyśle o szkole rocznej?
Będę wdzięczna za wszelkie odpowiedzi ![]()
Pozdrawiam!