netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka

39 odpowiedzi7 116 wyświetleńzałożony przez ShyGuy82, 11.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 40 ]

1

Temat: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka

Jakbyście się kobiety zachowały w takiej sytuacji:
Mąż nie inicjuje z Wami seksu bo boi się porażki, boi się, że będzie się zachowywał jak robot (usłyszał to kiedyś od żony).
Obawia się ponownej krytyki ze strony żony, a że jest wrażliwy to się tym bardzo przejmuje.
Żona o tym wie, ale ciągle liczy na to, że mąż sam coś zainicjuje, że się w końcu zmieni. Sytuacja taka trwa już prawie dwa lata a mąż nic, za to przy niemal każdej kłótni żona wypomina mężowi, że ten nie chce się z nią "pieprzyć".

Jak Wy byście się zachowały jako żony, które pragną dziecka i seksu, bliskości?

Czy nie jest naturalnym to, żeby samemu też coś spróbować zainicjować, wspomóc męża by ten się przełamał. Pokazać mu, że ma się ochotę na seks, pokusić go czymś trochę - czy tak właśnie nie powinno wyglądać zachowanie żony w takiej sytuacji?

Chciałbym usłyszeć opinie od kobiet na ten temat. Co o tym sądzicie?

2

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka
ShyGuy82 napisał/a:

Jakbyście się kobiety zachowały w takiej sytuacji:
Mąż nie inicjuje z Wami seksu bo boi się porażki, boi się, że będzie się zachowywał jak robot (usłyszał to kiedyś od żony).
Obawia się ponownej krytyki ze strony żony, a że jest wrażliwy to się tym bardzo przejmuje.
Żona o tym wie, ale ciągle liczy na to, że mąż sam coś zainicjuje, że się w końcu zmieni. Sytuacja taka trwa już prawie dwa lata a mąż nic, za to przy niemal każdej kłótni żona wypomina mężowi, że ten nie chce się z nią "pieprzyć".

Jak Wy byście się zachowały jako żony, które pragną dziecka i seksu, bliskości?

Czy nie jest naturalnym to, żeby samemu też coś spróbować zainicjować, wspomóc męża by ten się przełamał. Pokazać mu, że ma się ochotę na seks, pokusić go czymś trochę - czy tak właśnie nie powinno wyglądać zachowanie żony w takiej sytuacji?

Chciałbym usłyszeć opinie od kobiet na ten temat. Co o tym sądzicie?

O rany, to u was w sypialni taka przyjazna wymiana zdan sie odbywa? To sie nie dziwie, ze nikomu nic sie nie chce. Krytykowanie, wypominanie, obrazanie - jak w takiej sytuacji mozna nawet myslec o seksie? A co wiecej - chciec go uprawiac?

Co Wy tam sobie jakas paraolimpiade urzadzacie, maraton, wyscig szczurow, studio filmow porno? A milosc, czulosc, zrozumienie, szacunek to takie romantyczne dyrdymaly z minionej epoki?

Najpierw sobie pogadajcie jak facet z facetem - kawe na lawe o co kaman, co komu w glowie siedzi, czego kto potrzebuje i na co liczy i dopiero potem do tego pieprzenia i solenia mozna wracac.

3

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka

Wystarczy, aby w dwóch osobach zaszło parę zmian, a życie seksualne znów stanie się przyjemne.
Najpierw uporządkujcie życie codzienne, aby to łóżkowe miało wolną, czystą i pozbawioną złości drogę.
Ciężko kochać się z kimś, kto po południu ciskał w nas wyzwiskami, wyrzutami itp. Czyż nie?

Warto usiąść nad tematem, bo brak bliskości Was wykończy. Was i waszą relację.

4

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka

Shy, ale to Ty jesteś tą zoną, bo ja do końca nie zrozumiałam, jakos tak dziwnie piszesz.. Jesli tak, to nie zazdroszcze atmosfery w Wazej sypialni.

Dopuki będziesz mezowi wypominać niedociagniecia, nic z tego nie będzie.. tu potzreba chyba trochę delikatnośc i taktui..:)

5

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka
Benita72 napisał/a:

Shy, ale to Ty jesteś tą zoną, bo ja do końca nie zrozumiałam, jakos tak dziwnie piszesz.. Jesli tak, to nie zazdroszcze atmosfery w Wazej sypialni.

Dopuki będziesz mezowi wypominać niedociagniecia, nic z tego nie będzie.. tu potzreba chyba trochę delikatnośc i taktui..:)

Typuję, że on jest tym mężem...

Autorze...

Krytyka żony mocno Cię zabolała. Nic dziwnego- usłyszeć takie słowa od swojej kobiety musiało mocno nadszarpnąć twoje ego. Jednak ucieczka od zbliżeń pogarsza sprawę. Oboje nie staracie się by to zmienić...
Kobieta powinna sprawiać by mężczyzna jej pragnął i odwrotnie. A tymczasem ona czeka, aż ty zainicjujesz intymne spotkanie, ty czekasz na nią...
Dorośli ludzie jesteście.
Porozmawiaj z nią. Zapytaj czego oczekuje. Może dostawała za mało pieszczot, może wasz seks rzeczywiście był bardzo "mechaniczny"... Jak nie zapytasz to się nie dowiesz. Powiedz też o swoich uczuciach, o tym, że również potrzebujesz bliskości, że zamiast wytykać co źle robisz powinna poprowadzić cię tak, by i jej seks sprawiał przyjemność.

6

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka

Ja myśle że ta krytyka żona nie dotyczy tylko spraw sypialnianych, ale atmosfera ogólnie nie jest fajna. Z jednej strony to troszke sie nie dziwie twoich reakcji na zachowanie żony (przeczytałam twój poprzedni post). Ale do rzeczy, myśle że nie ma tu co gdybać tylko trzeba porozmawiać. Szczerze i jasno powiedzieć co jest nie halo

7

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka

Benita72
To jest facet smile

Zgadzam się z tym, że powinniście porozmawiać. Wywalcie z siebie wszystkie złe emocje smile

8

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka

Matkobosko big_smile

Autorze smile - najwyraźniej nie czujesz się pewnie w tej sferze, dodatkowo zona Ci nie pomaga. Wspolczuje.

Co pozostaje? Tak jak już poprzedniczki mowily, porozmawiać szczerze. Powiedziec, ze krytyka Cie boli i tylko pogarsza sprawę. Dowiedziec się, czego zona oczekuje? Jeśli zarzuca Ci, ze reagujesz jak robot, to pewnie brakuje jej czulosci i bliskości, pieszczot. Zastanow się, czy nie jest tak, ze za szybko zmierzasz do lozkowego celu, traktując kolejne etapy gry, jak bieg przez płotki? smile Ale pamiętaj tez o sobie - swoich potrzebach i o tym tez warto z zoną porozmawiać, bo nie wiem, czy nie ulegla stereotypowi, ze to mezczyzna powinien "się starac", a kobieta glownie lezec i na tym jej rola się konczy wink.

9

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka

Tak to ja jestem tym facetem...

Powiem Wam, że kiedy tylko widzę poprawę, kiedy nabieram pewności siebie i widzę, że wraca między nami czułość następuje coś co znowu podcina mi skrzydła. Przykład:
Mamy wyjść na kawę do kawiarni i przed spotkać się z kimś. Wszystko ustalone, o której godzinie musimy wyjść itp.
Powiedzieliśmy sobie, że o 16 wychodzimy ok..15:40 żona siedzi przed komputerem i ogląda coś, ja mówię jej, że spokojnie jeszcze sobie odpocznij. Powolutku zaczynam się szykować w drugim pokoju wiedząc, że o 16 muszę być gotowy, bo kiedyś już mi żona wypomniała/wyzwała, za to, że nie ruszam tyłka na czas. Z drugiego pokoju słyszę o 15:55, 15:59, 16:03..jeszcze chwilkę, jeszcze chwilkę, mówię ok, spokojnie i ubrany w marynarkę czekam, czekam i nie popędzam żony. Po czym 16:05 żona widzi mnie w marynarce, zaczyna się stopniowa nerwówka i stopniowo wyzywa mnie, że jej nie powiedziałem wcześniej, że się tak ładnie ubiorę. Ubrałem się tak po pierwsze dlatego by ją zaskoczyć oraz dlatego, że ostatnio mówiła mi, że nie noszę swojej marynarki, również dlatego bo ostatnio mówiła mi, że mógłbym się ładniej ubrać jak gdzieś wychodzimy "do ludzi". Zaczyna się panika, żona szuka rzeczy, krzyczy, przeklina i mówi, że to moja wina bo jej nie powiedziałem wcześniej. W między czasie powiedziałem, że to żaden problem dla mnie, że zdejmę marynarkę i pójdę bez niej jeśli ona nie ma co włożyć, nie ma na to czasu - bez skutecznie, ciągle lata po domu, krzyczy, szuka ciuchów. Mówi, że już nie ma ochoty iść na kawę, bo ma spieprzony humor, z mojej winy. Wychodzi obrażona. W samochodzie cały czas są teksty, że nie użyłem mózgu by jej powiedzieć wcześniej, że się elegancko ubiorę, że nie umiem się porozumiewać z nią itd.
Wszystko moja wina...całe wyjście spieprzone przeze mnie bo chciałem zaskoczyć moją żonę i się elegancko ubrać.

Kłótnia całą drogę, na kawie kłótnia i milczenie...super wyjście

Nie dość, że rzadko wychodzimy to jeszcze tak wyglądało nasze pierwsze od kilku tygodni wyjście do miasta...

Ja powiedziałem m.in żonie, że mogła wcześniej skończyć oglądać coś na kompie skoro o 16 mieliśmy wyjść...a nie na ostatnią chwilę i wtedy nawet nie ma czasu na przygotowanie. Poza tym, dla mnie to nie byłby problem jakby mi powiedziała, że mam zdjąć tą pieprzoną marynarkę by ona nie czuła się jak "szuszfol" przy mnie. Dla niej lepszym rozwiązaniem jest wrzeszczenie na mnie, mówienie, że nie użyłem mózgu, że to jest moja tylko wina, że zepsułem wyjście.

Oczywiście na koniec przeprosiłem za to że zepsułem wyjście....ale i tak przypuszczam, że przez najbliższy dzień, dwa będzie denna atmosfera.

A zapowiadało się tak fajnie...w 2 minuty zwrot o 180 stopni.

I jak tu coś odbudować?

10

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka

A czemu nie powiedziałeś tego bardziej stanowczo. Ona wchodzi Ci na głowę. Masz prawo mieć rację, a w tej sytuacji masz ją w 100%

11

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka

Facet, jesteś totalnie zdominowany przez swoją rozwydrzoną żonkę.
Czemu jej na takie zachowanie pozwalasz?
Dlaczego pozwalasz na siebie krzyczeć i to w sytuacji, gdy niczym sobie na krzyk nie zasłużyłeś?
Dlaczego dałeś sobie wmówić, że cała sytuacja, to Twoja wina?
Dlaczego przeprosiłeś ją, gdy to ona zachowała się jak burak?

Kiedy i kto pozbawił Cię Twoich jaj?!?

12

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka

Niestety upierałem się przy swoim, że to nie moja wina tylko przez godzinę....
Jakbym postawił na swoim to i tak nigdy żona nie przyznałaby mi racji, nie wiem jak długo by była na mnie zła.
Pewnie do czasu aż jej nie przeproszę.
Brak mi wystarczającej pewności siebie...
Powiedziałem jej, że nie ma prawa na mnie krzyczeć i przeklinać mi w twarz.

Ale najlepsze jeszcze jest to, że po powrocie do domu stanąłem i jeszcze raz jej powiedziałem, że przepraszam, że zepsułem wyjście, że to moja wina. Z jednej strony dlatego, że przekonała mnie trochę do swojej racji ale z drugiej strony zrobiłem to dla świętego spokoju, w głębi zdając sobie sprawę, że to nie jest moja wina.

Zaczynam sobie wmawiać, że mogłem jej powiedzieć wcześniej o moim ubiorze...choć wydaje mi się, że moje wcześniejsze tłumaczenie sytuacji jest całkiem racjonalne i to żona nie odpowiednio zareagowała... hmm

13

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka

To będzie długi proces, ale albo zostawisz sprawy tak jak się miały do tej pory, ale zaczniesz kategoryczne zmiany swojego postępowania. Nie było w tym Twojej winy, żadnej, ale oczywiście ona przyzwyczajona, ze może wyładowywać swoje frustrację na Tobie to zrobiła jak zrobila. Uwierz, że na pewno ona też chce prawdziwego mężczyzny tylko o tym nie mówi.

14

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka
ShyGuy82 napisał/a:

Niestety upierałem się przy swoim, że to nie moja wina tylko przez godzinę....
Jakbym postawił na swoim to i tak nigdy żona nie przyznałaby mi racji, nie wiem jak długo by była na mnie zła.
Pewnie do czasu aż jej nie przeproszę.
Brak mi wystarczającej pewności siebie...
Powiedziałem jej, że nie ma prawa na mnie krzyczeć i przeklinać mi w twarz.

Ale najlepsze jeszcze jest to, że po powrocie do domu stanąłem i jeszcze raz jej powiedziałem, że przepraszam, że zepsułem wyjście, że to moja wina. Z jednej strony dlatego, że przekonała mnie trochę do swojej racji ale z drugiej strony zrobiłem to dla świętego spokoju, w głębi zdając sobie sprawę, że to nie jest moja wina.

Zaczynam sobie wmawiać, że mogłem jej powiedzieć wcześniej o moim ubiorze...choć wydaje mi się, że moje wcześniejsze tłumaczenie sytuacji jest całkiem racjonalne i to żona nie odpowiednio zareagowała... hmm

A czy ona przeprosila Cie za swoje, raczej nieuzasadnione, wrzaski? Bo mozna sie zapomniec, mozna chwilowej cholery dostac ale po wyjsciu z amoku wypada te druga strone przeprosic. I starac sie panowac nad nerwami przy kolejnej takiej okazji.

15 Ostatnio edytowany przez ShyGuy82 (2014-03-19 15:38:33)

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka
Mussuka napisał/a:

A czy ona przeprosila Cie za swoje, raczej nieuzasadnione, wrzaski? Bo mozna sie zapomniec, mozna chwilowej cholery dostac ale po wyjsciu z amoku wypada te druga strone przeprosic. I starac sie panowac nad nerwami przy kolejnej takiej okazji.

Moja żona jest nerwowa i raczej trudno od niej usłyszeć słowo "przepraszam" (nawet jej to wytknąłem, że ja przeprosiłem a ona nawet nie przeprosi za to, że nieodpowiednio zareagowała). Oczywiście musiałem się przyznać, że gdyby nie ja to nie byłoby jej reakcji...czyli to moja wina. Zamiast przepraszam po kilku dniach raczej wszystko wróci do normy bez słowa przeprosin, bo przecież to tylko moja wina.
A jak się bronię to słyszę, że się wybielam i obarczam ją całą winą.

sluuu napisał/a:

To będzie długi proces, ale albo zostawisz sprawy tak jak się miały do tej pory, ale zaczniesz kategoryczne zmiany swojego postępowania.

No właśnie...obawiam się tego, że kategoryczne zmiany mojego postępowania skończą się źle...

16

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka
ShyGuy82 napisał/a:
Mussuka napisał/a:

A czy ona przeprosila Cie za swoje, raczej nieuzasadnione, wrzaski? Bo mozna sie zapomniec, mozna chwilowej cholery dostac ale po wyjsciu z amoku wypada te druga strone przeprosic. I starac sie panowac nad nerwami przy kolejnej takiej okazji.

Moja żona jest nerwowa i raczej trudno od niej usłyszeć słowo "przepraszam" (nawet jej to wytknąłem, że ja przeprosiłem a ona nawet nie przeprosi za to, że nieodpowiednio zareagowała). Oczywiście musiałem się przyznać, że gdyby nie ja to nie byłoby jej reakcji...czyli to moja wina. Zamiast przepraszam po kilku dniach raczej wszystko wróci do normy bez słowa przeprosin, bo przecież to tylko moja wina.
A jak się bronię to słyszę, że się wybielam i obarczam ją całą winą.

sluuu napisał/a:

To będzie długi proces, ale albo zostawisz sprawy tak jak się miały do tej pory, ale zaczniesz kategoryczne zmiany swojego postępowania.

No właśnie...obawiam się tego, że kategoryczne zmiany mojego postępowania skończą się źle...

a wyobrazasz sobie dalsze lata takiego "szczesliwego" pozycia? Przeciez swiety by tego nie wytrzymal.

17

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka

Mussuka, ona nie przeprosi, bo podejrzewam, ze uwaza, ze nie ma za co - to chyba codzienny element ich relacji, ona przerzuca wine na niego za cos, co sama nawalila (wyjscie z domu na czas), on natomiast sie na to godzi i przeprasza za to, czego nie zrobil.

Autorze, odbudowywac jak najbardziej. Wzajemny szacunek, i wlasne poczucie wartosci. Nie godzic sie na zle traktowanie, nie pozwalac sobie wchodzic na glowe. Ona robi tyle, na ile Ty jej pozwalasz, i raczej bada, jak daleko moze sie posunac (czyli ile jestes w stanie "dla niej" zniesc). Postaw sie jej choc raz, a zobaczysz, co sie stanie. Mam tez wrazenie, ze chcesz byc dla niej za dobry, a to sie potem msci - np to, ze 20 min przed wyjsciem Ty "pozwalasz" jej jeszcze posiedziec i odpoczac, przez co dajesz jej "prawo" potem do pretensji. Matkujesz jej, albo raczej tatusiujesz..co ona, sama nie umie sie ogarnac przed wyjsciem?

Mozesz duzo zmienic. Trzeba tylko chciec. Nie bac sie tylko smile

18

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka
Mussuka napisał/a:

a wyobrazasz sobie dalsze lata takiego "szczesliwego" pozycia? Przeciez swiety by tego nie wytrzymal.

Bronie się chyba tym, że tak nie jest codziennie. Średnio raz-dwa w miesiącu dochodzi do tego typu sytuacji. A tak to jest miło, sympatycznie, fajnie...tyle, że bez pożycia małżeńskiego...

Benita72 napisał/a:

Mozesz duzo zmienic. Trzeba tylko chciec. Nie bac sie tylko smile

Dzięki za wsparcie smile
Strach i brak pewności siebie to chyba stoi na przeszkodzie...

19

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka

Nie bój się własnej żony:) Wiem że łatwo jest mówić, trudniej do tego dojść ale naprawdę to dużo ułatwi i rozwiąże wasze problemy.

Jak to możliwe że żyjecie DWA LATA bez seksu? Wg mnie ktoś powinien uświadomić Twoją żonę że należy Ci się szacunek a jej postępowanie jest od tego dalekie. Czy Ty też potrafisz krótko mówiąc zapierdzielić jej jakimś tekstem? Tak że widzisz że robi jej się przykro czy tylko ona jest agresorem w waszym związku?

20

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka

Czasem zdarza mi się w kłótni palnąć coś niemiłego jak jestem zdenerwowany, ale nigdy nie zaczynam ja krzyczeć na żonę z jakiegoś powodu. Żyjemy 2 lata bez seksu bo stwierdziłem, że to ja się zablokowałem i nie mogę się odblokować...

21

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka
ShyGuy82 napisał/a:

Jakbyście się kobiety zachowały w takiej sytuacji:
Mąż nie inicjuje z Wami seksu bo boi się porażki, boi się, że będzie się zachowywał jak robot (usłyszał to kiedyś od żony).
Obawia się ponownej krytyki ze strony żony, a że jest wrażliwy to się tym bardzo przejmuje.
Żona o tym wie, ale ciągle liczy na to, że mąż sam coś zainicjuje, że się w końcu zmieni. Sytuacja taka trwa już prawie dwa lata a mąż nic, za to przy niemal każdej kłótni żona wypomina mężowi, że ten nie chce się z nią "pieprzyć".

Jak Wy byście się zachowały jako żony, które pragną dziecka i seksu, bliskości?

Czy nie jest naturalnym to, żeby samemu też coś spróbować zainicjować, wspomóc męża by ten się przełamał. Pokazać mu, że ma się ochotę na seks, pokusić go czymś trochę - czy tak właśnie nie powinno wyglądać zachowanie żony w takiej sytuacji?

Chciałbym usłyszeć opinie od kobiet na ten temat. Co o tym sądzicie?

Przede wszystkim ja bym inaczej to rozegrała z mężem. Powiedziałabym mu konstruktywnie co może zmienić, a ja, że jest jak robot, a potem "radź sobie sam" hmm Rozumiem, że to może zaboleć. No i nie czekałabym też jak mąż sam coś zainicjuje, ja tam się nie bawię w coś takiego. Wprawdzie ja nawet nie muszę, bo mój facet chce ciągle i często zanim się obejrzę już inicjuje seks, ale i ja nie mam z tym problemu i nie raz inicjowałam, nie widzę w tym nic złego, też chcę się kochać i zainicjowałabym w sytuacji tej żony. No, a przede wszystkim, bym porozmawiała, a nie wypominała w kłótni, bo to kolejny błąd. Pewnie jesteś tym mężem, a skoro tak, to porozmawiaj z nią. Nie ukrywaj tego, że te słowa Cię zabolały, zapytaj co można by zmienić, dbajcie o bliskość, bo inaczej seksu Wam nadal się nie będzie chciało, jak nic nie będzie ze sobą rozmawiać.

Edit: Doczytałam Twojego dalszego posta i coraz bardziej nie zazdroszczę... Nie daj się! Nie możesz pozwalać, by żona jak już wspomniano krzyczała na Ciebie, obrażała. Określenia "Nie masz mózgu" na pewno nie działają dobrze w związku i warto starać się ich unikać. To jej wina, skoro tak siedziała przy komputerze. Nieodpowiedzialna, a potem zwala na Ciebie. Nie powinieneś jej za to przepraszać, powinieneś powiedzieć otwarcie co myślisz o jej zachowaniu.

22

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka

Wiesz, że pewnie wasz konflikt wynika z kilku faktów. Zablokowałeś się na seks, czyli nie zaspokajasz swojej kobiety, to może w niej rodzic frustrację, niestety.

23

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka

A może by tak wybrać się do seksuologa i psychologa?
Ty, bo potrzebujesz uświadomić sobie, że nie wolno Ci podkulać uszu, brać winy na siebie. Byś uzmysłowił sobie, że Twoja żona nie ma prawa się tak zachowywać. Przydało by się podbudować swoją wartość.
Wy, bo potrzebujecie podjąć próbę ratowania tego, co teraz nie przypomina nijak normalnego, zdrowo funkcjonującego związku.

24 Ostatnio edytowany przez mimi_84 (2014-03-20 15:23:58)

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka

Zarejestrowałam się specjalnie żeby napisać w tym temacie. Autorze to nie Twoja wina - przynajmniej jeśli chodzi o wyjście. Poza tym ciężko podać gotowe rozwiązanie, bo nie znamy całego obrazu sytuacji, a zachowanie Twojej żony musi z czegoś wynikać. Czy zawsze taka była? Dobry jest pomysł z psychologiem/seksuologiem. Ja chciałam natomiast napisać o innej rzeczy, jestem w związku ponad 6 lat, kiedyś byłam inną osobą - chciałam żeby wszystko było już, teraz, tak jak ja chcę. Łatwo było mnie wyprowadzić z równowagi i wpadałam w złość. Mój mężczyzna podobnie jak Ty - przepraszał czy wina była jego czy nie, nie chciał kłótni, ale też ciągle tłumaczył mi że za szybko wpadam w złość, że moje napady go denerwują, że nie chce żeby tak było. Generalnie dawał mi do zrozumienia że mam problem jeśli chodzi o emocje, że reaguję zbyt gwałtowanie i często sprawa jest tak błaha że szkoda moich nerw.
Nie napiszę Ci co się stało, co się zmieniło, jakie to było zdarzenie, bo sama nie wiem, może to, że w końcu nie przeprosił, raz, drugi, nie pobiegł za mną gdy w złości zostawiłam go na środku ulicy, może dorosłam.
W każdym razie, tak jak napisałam to było kiedyś, nie powiem, że teraz jestem święta, ale nie mam napadów złości smile umiem przeprosić i umiem się kłócić, bez dokuczania i wyładowywania emocji na drugim człowieku.
Jak czytałam Twoją historię to przypomniało mi się to właśnie co opisałam powyżej, jest jedna różnica, nigdy nie mieliśmy problemów jeśli chodzi o seks, zwykle też po moim 'wybuchu' złość mi szybko mijała, czasem żałowałam, czasem nie, ale też nie miałam problemu żeby było normalnie.
Tak jak pisałeś, to nie było co dzień, ale raz, dwa razy w miesiącu to za dużo. Moja rada - nie przepraszaj jeśli nie jesteś winny to nic nie zmieni, Twoja żona musi dostrzec problem w sobie i chcieć to zmienić, ustępowaniem sytuacji nie poprawisz, ona będzie przekonana że może się na Tobie bezkarnie 'wyżywać' bo i tak na koniec to Ty przeprosisz.
przepraszam, że tak długi post wink

25

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka

Co sądzicie i zachowaniach typu: Ty uraziłeś jakoś mnie to teraz ja pokażę Ci jak to jest i też Cię podobnie urażę?

Dzwoniłem gdzieś coś załatwić na prośbę żony, powiedziałem przez telefon za dużo (odpowiadając po prostu na pytanie Pani po drugiej stronie słuchawki) streszczając dokładnie o co mi chodzi. Żona chciała tylko bym zapytał kiedy będzie manager. Gdy Pani po drugiej stronie słuchawki powiedziała mi, że teraz nie ma i zapytała o co chodzi? Ja jej wyjaśniłem o co chodzi. Żona nie chciała bym to mówił, ze względu na to, że już dwa razy pytała o managera osobiście i go nie było - teraz mnie poprosiła bym zadzwonił. Skoro powiedziałem dokładnie przez telefon o co mi chodzi to teraz żona wyjdzie na upierdliwą. Do tego uznała, że "spowiadam się" z jej życia obcym osobom i ona mnie o to nie prosiła. Wspomniałem tylko przez telefon, że chodzi o zwolnienie lekarskie żony i sprawę z tym związaną....

Żona w nerwach i złości powiedziała mi, że jej jebie życie (bo teraz nie będzie się tam więcej pokazywać, gdyż będą na nią dziwnie patrzeć i uważać za upierdliwą) i krzyknęła na cały głos, że mam kontuzjowanego fi#!ta i nie chce się z nią pieprzyć - pytając później czy mnie to zabolało i czy mi miło jak wszyscy usłyszą - w sensie sąsiedzi.

Zaznaczę, że przeprosiłem ją wcześniej, że niepotrzebnie powiedziałem za dużo tej Pani, a miałem się tylko dowiedzieć kiedy będzie manager. Powiedziałem, że już tego nie cofnę, że miałem prawo do swojej decyzji powiedzenia tego.

Przecież to jest chore? Ja mam dać się tak traktować?

26

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka

no małe dzieci, na zlosc sobie. co tu duzo mowic? po prostu sie nie dawać, ale jej nie wychowasz, nie jestes jej ojcem. z reszta sam zle do tego podchodzisz

27

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka

Unikaj jej, teraz ty udawaj "urażonego". Gdy przyjdzie do Ciebie, to powiedz jej-widzisz jak to jest? Porozmawiajcie o tym, powiedz jej, że musicie mieć odpowiedni klimat, a nie takie teraz i już bo ona tego chce! Że jeśli się kłóci z Tobą, obwinia Cię o wszystko, to przekłada się to również na lóżko

28 Ostatnio edytowany przez ShyGuy82 (2014-04-01 21:02:49)

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka
thepass napisał/a:

no małe dzieci, na zlosc sobie. co tu duzo mowic? po prostu sie nie dawać, ale jej nie wychowasz, nie jestes jej ojcem. z reszta sam zle do tego podchodzisz

Ja nie stosuję metod "na złość"...mówisz, że źle podchodzę? Mam to olać tak?:)

Linka007 napisał/a:

Unikaj jej, teraz ty udawaj "urażonego"

Taki mam plan, bylebym nie pękł i nie przepraszał znowu.

29

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka

Nie, Ty sie nie zmienisz, jej nie zmienisz. Masz za slaby charakter na to. Chwilowo cos tam zmienisz, ale to bedzie zmiana na chwile. A takie obrażanie się bez zapowiedzenia niczego nie nauczy tylko podsyci kolejne negatywne emocje.

30

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka
thepass napisał/a:

A takie obrażanie się bez zapowiedzenia niczego nie nauczy tylko podsyci kolejne negatywne emocje.

To mam się kajać, przepraszać, przyznawać do winy i dać wmawiać, że "jebie jej życie", pogrążać w poczuciu winy, słuchać przy próbie załagodzenia sytuacji jak na mnie krzyczy, docina, podkreśla poraz n-ty jak spieprzyłem sytuacje, że nie chce się z nią piep!@#yć.
Ja już przeprosiłem, a teraz gdy zacznę rozmowę skończy się znowu docinką, wrednym tekstem lub czymś w tym stylu.

31

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka

No wlasnie ani to ani to. Przede wszystkim nie przepraszać za coś czego nie robisz. Przecież to ona Cie nie rozumie i nie widze tu też szacunku. Troche zamiana ról, najczęściej kobiety mają z tym problem. Primo pytanie, czy ona Cie przeprasza? Czy stawiasz jej wymagania i oczekujesz ich realizacji, a jeśli nie to ją dopiero wtedy karzesz? Najpierw ostrzeżenie słowne, omówienie zasad, a pozniej ich konsekwentne realizowanie.

32

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka
ShyGuy82 napisał/a:

Dzwoniłem gdzieś coś załatwić na prośbę żony,  .....



Zaznaczę, że przeprosiłem ją wcześniej, że niepotrzebnie powiedziałem za dużo tej Pani, ?

Zawsze zalatwiasz za zone jej sprawy? Dlaczego przepraszasz, skoro chciales dobrze? ??

33 Ostatnio edytowany przez ShyGuy82 (2014-04-02 08:47:50)

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka
Benita72 napisał/a:

Zawsze zalatwiasz za zone jej sprawy? Dlaczego przepraszasz, skoro chciales dobrze? ??

Nie zawsze, a tym razem zrobiłem to na jej prośbę, żeby ona była spokojna, żebym ja poczuł się dowartościowany, że coś załatwiłem dla niej i dla jej dobra, miałem w 100% dobre intencje, nie zrobiłem tego jednak jak trzeba (według żony).

I to jest największy absurd, że chciałem dobrze a muszę za to przepraszać, a przeprosiny i tak gówno dają bo zostaję potraktowany jako ten co wszystko za przeproszeniem spieprzył.

To rozwala psychikę, gdy wiesz, że Twoje intencje były dobre, później za to przepraszasz, ale i tak słuchasz na swój temat teksty, że wszystko zjebałeś i przeprosiny są gówno warte, do tego widzisz żonę wielce obrażoną, złą, nie odzywającą się do Ciebie jakbyś nie wiadomo co zrobił.

thepass napisał/a:

Primo pytanie, czy ona Cie przeprasza? Czy stawiasz jej wymagania i oczekujesz ich realizacji, a jeśli nie to ją dopiero wtedy karzesz?

Nie pamiętam kiedy ostatnio i czy kiedykolwiek (nie mogę sobie przypomnieć takiej sytuacji) usłyszałem szczere słowo "przepraszam" od niej. Nigdy nie stawiam wymagań i oczekuję realizacji. Czasem o coś poproszę by zrobiła, staram się nie naciskać i być ostrożnym by nie była pod presją bo tego nie lubi i to wszystko.A już na pewno nie krzyczę na nią i nie mówię w złości, że coś źle zrobiła, nie zrobiła lub zrobiła z dużym opóźnieniem.

34

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka
ShyGuy82 napisał/a:
Benita72 napisał/a:

Zawsze zalatwiasz za zone jej sprawy? Dlaczego przepraszasz, skoro chciales dobrze? ??

Nie zawsze, a tym razem zrobiłem to na jej prośbę, żeby ona była spokojna, żebym ja poczuł się dowartościowany, że coś załatwiłem dla niej i dla jej dobra, miałem w 100% dobre intencje, nie zrobiłem tego jednak jak trzeba (według żony).

I to jest największy absurd, że chciałem dobrze a muszę za to przepraszać, a przeprosiny i tak gówno dają bo zostaję potraktowany jako ten co wszystko za przeproszeniem spieprzył.

To rozwala psychikę, gdy wiesz, że Twoje intencje były dobre, później za to przepraszasz, ale i tak słuchasz na swój temat teksty, że wszystko zjebałeś i przeprosiny są gówno warte, do tego widzisz żonę wielce obrażoną, złą, nie odzywającą się do Ciebie jakbyś nie wiadomo co zrobił.
.

Jaki z tego wniosek? Nie warto przepraszac, kiedy czujesz, ze chciales dobrze. Pytanie na przyszlosc wink - co zrobisz (jak sie zachowasz), kiedy nastepnym razem zona Cie o cos poprosi?

35

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka
Benita72 napisał/a:

Jaki z tego wniosek? Nie warto przepraszac, kiedy czujesz, ze chciales dobrze.

No tak, ale moja żona jest tak uparta, że jak nie przeprosiłbym to napięta sytuacja by trwała i trwała pewnie, a na końcu i tak Ona by postawiła na swoim.

Benita72 napisał/a:

Pytanie na przyszlosc wink - co zrobisz (jak sie zachowasz), kiedy nastepnym razem zona Cie o cos poprosi?

Powiem, żeby może lepiej sama to załatwiła jeśli to tylko jej dotyczy, ale czy to nie jest uciekanie od odpowiedzialności z mojej strony?

36 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2014-04-02 09:29:03)

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka
ShyGuy82 napisał/a:

No tak, ale moja żona jest tak uparta, że jak nie przeprosiłbym to napięta sytuacja by trwała i trwała pewnie, a na końcu i tak Ona by postawiła na swoim.
?

A gdyby babcia miala wąsy, toby byla dziadkiem. Nie musisz sie dasac, ani obrazac, ani zacinac, - tylko po prostu powiedziec, "sluchaj, kochana zoneczko, nie przeprosze Cie , bo chcialem dobrze, chcialem Ci pomoc, a nawet nie uslyszalem dziekuje" Na spokojnie powiedziec, probowales? wink

Odp na pytanie - w tym wypadku nie jest to uciekanie od odpowiedzialnosci, - raczej sklonienie zony, by to ona brala odpowiedzialnosc za swoje sprawy.

37

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka
Benita72 napisał/a:

A gdyby babcia miala wąsy, toby byla dziadkiem. Nie musisz sie dasac, ani obrazac, ani zacinac, - tylko po prostu powiedziec, "sluchaj, kochana zoneczko, nie przeprosze Cie , bo chcialem dobrze, chcialem Ci pomoc, a nawet nie uslyszalem dziekuje" Na spokojnie powiedziec, probowales? wink

Heh, spoko. Przed chwilką się znowu wkurzyła, że nic nie idzie tam załatwić bo Pani manager, do której wczoraj dzwoniłem jest niedostępna. Ja wczoraj dzwoniłem, powiedziano mi, że dziś do mnie oddzwonią. No to dziś czekam na telefon (jakby cały dzień nie dzwonili to byłby według mnie problem). Jest godzina 9 a żona się już niecierpliwi, że jakoś wielce szanowna Pani manager do mnie nie dzwoni. Więc wzięła telefon i zadzwoniła tam, w nerwach ich ochrzaniła, że nie idzie się skontaktować z Panią manager i podała mój numer telefonu ponownie. Zrobiła mi wielką awanturę, że nic nie potrafię załatwić, po raz kolejny wspomniała coś o rozwodzie, że mam w dupie wydaną kasę i że mnie to nie obchodzi bo to nie jest moja sprawa tylko jej. Poweidziałem jej, że najgorsze jest to, że miałem dobre chęci, chciałem to załatwić do tego jeszcze teraz muszę przepraszać. Co usłyszałem??
Oczywiście standardowy tekst" "dobrymi chęciami to jest piekło wybrukowane".

A najlepsze jest to, że do mnie zadzwonili przed chwilą i powiedzieli, że wszystko już było wczoraj załatwione więc nie wiedzą dlaczego do nich dziś dzwoniono z pytaniem o Panią manager!!! Wszystko jest ok, załatwione i byłoby załatwione, a Ona mi znowu zrobiła awanturę bo jest w gorącej wodzie kąpana i najlepiej wszystkich wyzywać od najgorszych!!!

Benita72 napisał/a:

Odp na pytanie - w tym wypadku nie jest to uciekanie od odpowiedzialnosci, - raczej sklonienie zony, by to ona brala odpowiedzialnosc za swoje sprawy.

no tak smile

38

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka

Zwala wine za wszystko na Ciebie, bo tak dałeś się "urobić"... po prostu jesteś bardzo dobry i bierzesz wszystko na klate, całą odpowiedzialnosc za wszystko co u was, u niej, ale to do niczego nie prowadzi. Tracisz siebie, a jej jest wygodnie. Nawet moze wyladowac cala swoja zlosc na Ciebie, a Ty przejmiesz tą złą energie. Ona sie cieszy, a Ty wciaz niezadowolony. Jak tak mozna? Wymagaj, oczekuj, postaw na swoim. Jak nie dasz pogrywac ze sobą, to ona zmięknie, bo jednak "coś" jej dajesz, nawet jako pożywka emocjonalna. Braknie jej tego, gdy będziesz inny. Po prostu sam siebei bedziesz szanował. Jesli Ty uwazasz, ze nie mozna kogos zmuszac, napastować i realizujesz to wobec niej (czyli jestes dla niej dobry, dajesz przykład) to oczekuj tego samego. Czemu? Bo Ci sie to nalezy...

39

Odp: Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka

Witaj.
W wypowiedziach " sluuu " jest link na temat depresji. Może ona potrzebować pomocy specjalisty.
Nie możesz dawać sobie wejść na głowę. Jesteś zbyt dobry i dlatego żona wyżywa się na Tobie.
Oboje powinniście sobie wyjaśnić co jest przyczyną waszych negatywnych relacji.
W sprawach łóżkowych powinniście się nawzajem wypełniać, a nie drzeć non stop koty.

Zacznij myśleć o sobie i wymagać od żony tak jak ona od Ciebie. Postaw się jej bo szkoda twoich zszarganych nerwów. Co za kobieta z niej ?    Życzę powodzenia i udanego pożycia.Pozdrawiam wink

Posty [ 40 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pytanie do kobiet związane z brakiem seksu i chęcią posiadania dziecka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026