Hey,,
Mój chłopak planuje wyjechać na 2-3 miesięcy za granice.. Ale strasznie nie chce żeby jechał.. Wiem że będę strasznie tęsknić.. A po drugie nie jest najlepiej między nami w tej chwili.. Boję się że jak pojedzie to mnie zdradzi albo coś innego.. Nie wyobrażam sobie żeby go nie było przez ten czas przy mnie.. Wiem też że nie mogę mu tego zabronić bo to jego decyzja.. A tak serio jesteśmy ze sobą rok a ja nawet mu nie ufam do końca choć nie miałam powodu żeby tak sadzić..
Doradźcie mi coś w tej sytuacji..
:/
Podobne tematy
Na tym etapie zwiazku to zupelnie normalne, ze jestes o niego zazdrosna, czujesz lek i brak zaufania zwlaszcza w sytuacji gdyby mial wyjechac.
A czym ten wyjazd za granice argumentuje twoj chlopak? Jedzie do pracy? Znajomych?
Jesli faktycznie wyjedzie, bedzie to sprawdzian dla waszego zwiazku, jesli ma wobec ciebie szczere zamiary- wroci i dotrzyma danego ci slowa, a jesli wyjedzie i narobi glupstw- widocznie nie jest ci pisany.
Pamietaj, ze nic nie dzieje sie bez przyczyny, zaufaj mu i czekaj, zatrzymac go na sile nie jestes w stanie ;)
Na tym etapie zwiazku to zupelnie normalne, ze jestes o niego zazdrosna, czujesz lek i brak zaufania zwlaszcza w sytuacji gdyby mial wyjechac.
A czym ten wyjazd za granice argumentuje twoj chlopak? Jedzie do pracy? Znajomych?Jesli faktycznie wyjedzie, bedzie to sprawdzian dla waszego zwiazku, jesli ma wobec ciebie szczere zamiary- wroci i dotrzyma danego ci slowa, a jesli wyjedzie i narobi glupstw- widocznie nie jest ci pisany.
Pamietaj, ze nic nie dzieje sie bez przyczyny, zaufaj mu i czekaj, zatrzymac go na sile nie jestes w stanie
No do pracy, i mówi że jedzie tam do pracy a nie żeby się zabawić.. A po za tym twierdzi że nigdy by mnie nie zdradził bo za bardzo mnie kocha ale jakoś to mnie nie przekonuje.. ![]()
Mój związek niestety nie wytrzymał próby czasu, po trzech miesiącach rozłąki wszystko się rozleciało. Dlatego podchodzę z dystansem do takich rzeczy. Ale! To że nie udało się mi, wcale nie znaczy że z Tobą będzie tak samo.
Mój związek niestety nie wytrzymał próby czasu, po trzech miesiącach rozłąki wszystko się rozleciało. Dlatego podchodzę z dystansem do takich rzeczy. Ale! To że nie udało się mi, wcale nie znaczy że z Tobą będzie tak samo.
Wiem, że u mnie może być inaczej. Powiem tylko że właśnie mój brat też był z dziewczyną 5 lat i ona wyjechała niby na rok do ameryki. A po 5 miesiącach zerwała z nim i jest już tam 2 lata. Więc dlatego się trochę boje że u mnie będzie podobnie:/
Będąc pół roku z swoim chłopakiem on wyjechał na 2,5 miesiąca do Holandii do pracy. Najgorsze były pierwsze dni a potem już leciało. Odzywał się średnio co 2-3 dni gdzie było to wystarczające. Związki na odległość są trudniejsze niż stacjonarne,ponieważ trzeba mieć mega zaufanie do drugiej osoby,nie można się fochać o byle co. Nie ma miejsca na fochy typu "czemu od razu nie odpisałeś" albo "czemu się dzisiaj nie odezwałeś". Tam gdzie zaczynają się jęki itp tam i sypie się związek zauważyłam. To,że on wyjeżdża to nie koniec świata. To jest dobry czas aby odświeżyć znajomości,zająć się sobą. Samemu także można ciekawie spędzić czas.
Moje małżeństwo rownież nie przetrwało odległości (jestem w trakcie rozowdu). Ale wiadomo ludzie i związki są różne, nie możesz z góry zakladać, że on Cię zdradzi bo równie dobrze może to zrobić i na miejscu. Takie związki są trudne, tym bardziej gdy jest zazdrość, brak zaufania itp. Porozmawiajcie na spokojnie. Z drugiej strony taki wyjazd może być dużą próbą dla waszego związku. Trzymam za was kciuki ![]()
8 2014-03-11 20:54:08 Ostatnio edytowany przez Olga2708 (2014-03-11 21:00:48)
Miałam dwa związki na odległość i moge powiedziec ze jak to zniesiesz to w duzym stopniu zalezy od Ciebie, czy masz zaufanie, czy nie zaczniesz panikowac, czy umiesz tez spokojnie spedzic czas sama.
W pierwszym zwiazku tego nie potrafilam strasznie sie balam, zastanawiałam sie czemu nie odp, kazdy dzien to byla masakra, to wszystko potegował fakt ze moj ex tez nie odzywal sie zbyt czesto.
Drugi partner to tez na poczatku byl zwiazek na odleglosc, ale znim to byla juz inna bajka, po pierwsze lepiej umialm zajac sie soba, po drugie on dzwonil codziennie po kilka razy nawet czy pisal jak byl za granica nie bylo dnia bez kontaktu, zawsze mial czas by napisac i mimo ze pierwsze nie widzialm go poltorej miesiaca, a pozniej trzy zniosłam to bardzo dobrze i nie zmienilo to naszych uczuć.
A jak tu ktos na forum madrze powiedział jak bedzie chcial Cie zdradzić to zrobi to nawet idac po chleb.
Dzięki wszystkim za porady;D można sobie dużo pomyśleć.. I w sumie prawda jakby chciał mnie zdradzić zrobił to by tutaj na miejscu..;P
Ja jestem w związku na odległość od 4 miesięcy. Z tym, że związek się zaczął dopiero po długiej rozłące. Od tych 4 miesiecy widziałam go raz. Zamierza przyjeżdżać, wiadomo...
mi trochę nie jest to na rękę że dziEli nas tyle i mialam już myśli o zerwaniu.
ale jakos staram się wytrwać.
myślę że jesteście ze sobą na tyle długo że dali byście rade wytrzymać przez tyle. To jest kwestia zaufania. Musicie zaufać sobie ze np jedno drugiemu nic nie wywinie. On przecież wróci.
Niech jedzie ![]()
Zapraszam do wątku Mój chłopak wyjechał, smutek i pustka.
Byłam w takim związku na odleglość, 3 miesiące to nie tak dużo, są maile, telefony, skype. Musi być zaufanie inaczej tego nie widze i podejście obojga do siebie. Będzie to dla was próba, jeśli będzie dzwonil i staral się to nie masz sie czym martwić. Jest to dla niego szansa, nie odbieraj mu jej.