netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Duży problem z narzeczoną ...

17 odpowiedzi4 443 wyświetleniazałożony przez JoKeeR230, 10.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Duży problem z narzeczoną ...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1 Ostatnio edytowany przez JoKeeR230 (2014-03-10 14:42:29)

Temat: Duży problem z narzeczoną ...

Witam was wszystkich i z góry dziękuję za wszelakie odpowiedzi.

Mam na imię Dominik i w sierpniu skończę dopiero 20 lat.Z moją obecną partnerką znam się z gimnazjum z tej samej klasy.Jest rok młodsza ode mnie gdyż ja w podstawówce przez zrzuconą na mnie winę musiałem powtarzać klasę.Związałem się z nią pod koniec 3 klasy.Wszystko było idealnie.Była ciepła, spotykaliśmy sie często a każda chwila z nią była czymś fascynującym.Mieszkała tylko z tatą gdzie jej mama wyjechała do Belgii do pracy.Gdy ja udałem się do Liceum moja mama wyjechała do Niemczech do rodziny też do pracy.Zamieszkałem u babci.Nie było za wesoło gdyż dziadek jest nałogowym alkoholikiem awanturnikiem i można powiedzieć damsko męskim bokserem.Dziadek chciał zrobić ze mnie taką samą osobe.Chciał bym miał więcej w łapie niż w głowie.Nie udało mu się to dzięki mojej jeszcze wtedy dziewczynie i bliskości przyjaciół ,których mam małą grupkę.Jej tata zmarł na zawał.Były dwa wyjścia ja ide do niej mieszkać albo jej mama ją zabiera do Belgi.Poznałem jej mamę własnie wtedy i wiedziałem że jest to trochę narcystyczna osoba.Wybrałem mieszkanie u niej.Okey.Niby wszystko fajnie.Nasze mamy się zgadały w ten sposób ,że każda będzie przysyłac pieniądze pomagać itp.Jej mama "zakochała" się w swoim szefie który posiada 3 wielkie domy ze 3 osoby i posiada ogólem spory majątek...Lecz ma bardzo dobre serce.Chciał by uszczęsliwić każdego ale głowny motyw jest taki ,że teraz mojej narzeczonej nie brakuje przez to niczego.Ma co chce na skinienie.Ja się później jej oświadczyłem na jej 18 stych urodzinach.Ubrałem się najlepiej jak potrafiłem.Kupiłem pierścionek dosyć drogi a pracowałem więc było mnie stać.Po to by czuła się szczęśliwa.Myślałem ,że będzie tylko lepiej.Jej mama dosyć niedawno wzięła ślub ze swoim dawnym szefem i teraz tworzą dosyć fajny związek.Lecz mój problem polega na tym ,że w domu materialnie jest super lecz nie mentalnie.Duchowo to jest bajzel.Zero zgody.Ja obecnie nie pracuję ponieważ przez wyjazd do mamy szef szefa mnie zwolnił -,- . Ucze się zaocznie ona też.Jak nie pracuję robie za gosposie tylko nie piore i nie gotuję.Agata bo tak ma na imię ma raczej lekkie ambicje i lenia w dupie strasznego.Rozpuszczona jest maksymalnie.W domu nie robi nic a do moich zainteresowań ma wonty.Sama ogląda trudne sprawy ,dlaczego ja.Facebook to jest drugie jej życie .Ja z kolei lubie rysować , wyjść z przyjacielami na piwo, lubie słuchać muzyki nałogowo, i też dużo gram na konsoli czy komputerze.Odrywam się przez to od całego syfu.Kiedyś na rozładowanie nerw rysowałem ostatnio łame tylko ołówki.Jej mamusia przysyła jej np 300 euro na ciuchy na życie na co chce.Dosłownie na co chce.Są to wielkie liczby.Moja z kolei nie ma szczescia do facetów i radzi sobie nie za dobrze.Mieszka tam z moją siostra.Agata twierdzi ,że nie poświęcam jej czasu.Ale jak chce obejrzeć "normalny film" to źle.Usiądź napijemy sie kawy ? Nie.Ona by chciała bym oglądał z nia Trudne Sprawy czy inne tego typu rzeczy.Robi mi fochy o to ,że nie zalajkuję jej zdjęcia.O to ,że gram.O to ,że napiszę do naszej wspólnej znajomej "jak tam u Ciebie".Wszędzie chce ze mną chodzić i robić mi wstyd.Traktuje ludzi przedmiotowo.Nie ma szacunku do ludzi .W dupie ma sam miód.Jej mama twierdzi ,że ona sobie ze mną życie marnuję.Że ona nie ma perspektyw przeze mnie.O wszystko pyta sie mamy.O każdym moim kroku mówi swojej mamie.Ogólem jest tego tyle ,że mógłbym pisać do wieczora.Czy jest z tego jakieś wyjście? Czy jestem na straconej pozycji? Spowrotem uciec do babci ?Czy wyjechać do mamy gdyż kiedyś niechciałem ...

2

Odp: Duży problem z narzeczoną ...

Miłośc gimnazjalan ma to do siebie, że się kiedyś kończy. Twoja się właśnie skończyła. Czas zakończyć ten rozdział, rozstać się i zacząć żyć dla siebie smile

3

Odp: Duży problem z narzeczoną ...

Zgadzam się z Teo. Z tej relacji,bo związkiem tego nie można nazwać nic już nie będzie. Nie wiem czemu jesteś z dziewczyną,która Cię nie szanuje. Jeżeli sam siebie nie będziesz szanował to jak mają szanować Cię inni. Nic nie stracisz na rozstaniu z nią wręcz przeciwnie zyskasz święty spokój. Tak wiem kochasz itp ale poboli i przestanie. Nie wiem nad czym się zastanawiasz. Jej się wartości poprzewracały,bo na pierwszym miejscu powinieneś być Ty a jak widać jesteś gdzieś na szarym końcu. Smutne ale prawdziwe.

4

Odp: Duży problem z narzeczoną ...
JoKeeR230 napisał/a:

........Usiądź napijemy sie kawy ? Nie.Ona by chciała bym oglądał z nia Trudne Sprawy czy inne tego typu rzeczy.Robi mi fochy o to ,że nie zalajkuję jej zdjęcia.O to ,że gram.O to ,że napiszę do naszej wspólnej znajomej "jak tam u Ciebie".Wszędzie chce ze mną chodzić i robić mi wstyd.Traktuje ludzi przedmiotowo.Nie ma szacunku do ludzi .W dupie ma sam miód.Jej mama twierdzi ,że ona sobie ze mną życie marnuję.Że ona nie ma perspektyw przeze mnie.O wszystko pyta sie mamy.O każdym moim kroku mówi swojej mamie.Ogólem jest tego tyle ,że mógłbym pisać do wieczora.Czy jest z tego jakieś wyjście? Czy jestem na straconej pozycji? Spowrotem uciec do babci ?Czy wyjechać do mamy gdyż kiedyś niechciałem ...

Jest jedno "Run Forrest, run !!!"

PS Jakiś facet będzie kiedyś z Nią "baaaaardzo szczęśliwy" wink

5

Odp: Duży problem z narzeczoną ...

Dziękuje za odpowiedzi. Dodaliście mi trochę nadziei i postaram się jak najrozsondniej i najszybciej to zakończyć

6

Odp: Duży problem z narzeczoną ...

Bierz sprawy w swoje ręce. Niestety młodzieńcze związki się kończą, sama byłam w jednym 5 lat, do 19 roku życia... Człowiek się kształtuje w tym wieku- jeden idzie w dobrą drogę, drugi w złą.. Wy się ewidentnie rozeszliście.

7

Odp: Duży problem z narzeczoną ...

Też mi się tak wydaje ale co ja w tej sytuacji mam zrobić. Nie tonę w hajsie. U babci nie za miło a u mamy nie mój klimat . Gdyby było dokąd uciec było by mi lżej a tu jak na złość. big_smile ehhh

8

Odp: Duży problem z narzeczoną ...
JoKeeR230 napisał/a:

Też mi się tak wydaje ale co ja w tej sytuacji mam zrobić. Nie tonę w hajsie. U babci nie za miło a u mamy nie mój klimat . Gdyby było dokąd uciec było by mi lżej a tu jak na złość. big_smile ehhh

Ooo teraz to kombinujesz kochaniutki, czyli wcale Ci nie jest tam tak źle. Bo Ty owszem, wyprowadzić byś się wyprowadził, ale do swojego luksusu, a jak nie ma gdzie to nosem kręcisz. Co to znaczy, że u babci nie za miło, a u mamy nie te klimaty?

9

Odp: Duży problem z narzeczoną ...

Mama mieszka w niemczech jak pisałem wcześniej.Wyjechanie do innego kraju na stałe nie jest kolorowe.U babci dziadek pije i raczej pić będzie dopóki nie wydyszy wątroby.A co tam jestem to się z nim kłocę i nawet nie raz do rękoczynów dochodziło z dwóch stron.Nosem nie kręce tylko próbuje znaleźć wyjście z sytuacji .

10

Odp: Duży problem z narzeczoną ...

JoKeeR230
Nie no to masz rację, skoro nie masz gdzie mieszkać, żeby Ci było komfortowo to lepiej przekonać samego siebie, że przecież nie jest tak źle i zostać u niej.
... Naprawde sądzisz, że to jest rozwiązanie sytuacji? Bo nie chcesz mieszkać z babcią ani z mamą w Niemczech?
Weź się w garść i wymyśl jakieś rozwiązanie, na początku możesz wrócić do babci, i poszukać pracy, a potem się wyporwadzić i coś wynająć...
świat się nie kończy na mieszkaniu Twojej narzeczonej.
A Ty masz całe życie przed sobą... Ruszaj dalej!

11 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-03-15 00:21:29)

Odp: Duży problem z narzeczoną ...

No chyba nikt z was nie mieszkal nigdy z alkoholikiem skoro się chlopakowi dziwicie, ze nie chce wracac do takiego domu...

Wyjazd za granice to też nie sa wakacje, chlopak rozstajjac się z dziewczyna musi zdecydowac o calym swoim dalszym zyciu - albo mieszkanie z alkoholikiem, albo rzucenie wszystkiego,  lacznie ze szkola, znajomymi i wyjazd za granice.

Ja się wcale nie dziwie, ze nie potrafi podjac decyzji z dnia na dzien.

Ja bym obstawiala za wyjazdem za granice - moze to nie jest rozwiazanie idealne, ale przeciez to moze być dobry start - matka pewnie pomoze jakoś się zahaczyc a potem już swiat stoi otworem smile

12

Odp: Duży problem z narzeczoną ...

Wyjerzdzaj do niemiec chlopie ! smile

Cale zycie przed Toba, a tutaj 300 euro to na nikim nie robi takiego wrazenia, nawet zasilek dla bezrobotnych jest wiekszy smile

no i polakow tu duzo, prawie tyle co w polsce tongue

13 Ostatnio edytowany przez JoKeeR230 (2014-03-16 01:26:25)

Odp: Duży problem z narzeczoną ...

Ja wiem , że w Niemczech życie lepsze . Byłem widziałem lecz nie mój klimat. Ci ludzie ,ustrój zachowanie. W Polsce mogę być sobą a tam już nie. Całe życie walczyłem o spokój . Materialne rzeczy dla mnie nie mają dużej wartości. Z dziadkiem,w tej chwili to jest tak. Pije cały czas , jest na utrzymaniu babci i próbuje wbić mi na siłe ,że jestem nikim i że tylko pięściami do czegoś dojde. Nie raz o to sie z nim wręcz biłem i wywalczyłem sobie to ,że taki śmieć nie będzie sie rzucał . Ale on nie odpuszcza. Jeśli mam zmienić swoje dotychczasowe życie niech to będzie rozwazna decyzja . A wlasnie pisze dlatego tutaj poniewaz jestem jeszcze mlody chlopak i nie daje rady a są tu ludzie mądrzejsi w 100% ode mnie ,którzy życie znaja lepiej. I z góry dziekuje wszystkim za odpowiedzi i poswiecene mi czasu. Bardzo to doceniam

14

Odp: Duży problem z narzeczoną ...

Czy Ty pracujesz? Dasz rade wynająć pokój i utrzymać się sam? Powtarzam - pokój, nie mieszkanie.

15

Odp: Duży problem z narzeczoną ...

Nie pracuję ale pomyślałem ,że może pogadam z babcią u nich "wynajme" pokój .Nie mieszkałbym wtedy jako "wnuczek".A większość awantur u babci była przez rachunki itp.A ja jako wnuczek miałem lekko mówiać wydmuchane.To jest jeden sposób.A 2 pomysł to zgłoszę sie do mojego kochanego ojczulka ...Nie widziałem go z 6-7 lat ale co tam big_smile Troche mi jest winien.

16

Odp: Duży problem z narzeczoną ...
JoKeeR230 napisał/a:

Nie pracuję ale pomyślałem ,że może pogadam z babcią u nich "wynajme" pokój .Nie mieszkałbym wtedy jako "wnuczek".A większość awantur u babci była przez rachunki itp.A ja jako wnuczek miałem lekko mówiać wydmuchane.To jest jeden sposób.A 2 pomysł to zgłoszę sie do mojego kochanego ojczulka ...Nie widziałem go z 6-7 lat ale co tam big_smile Troche mi jest winien.

Wszystko fajnie, pięknie, ale widzę w Tobie nutkę kombinatora... Pierwsza zasada w takiej sytuacji jaką msza Ty, to PRACA. Bo na razie, to żerujesz i nie zamierzasz się pozbyć tego stanu.

17

Odp: Duży problem z narzeczoną ...
Teo napisał/a:
JoKeeR230 napisał/a:

Nie pracuję ale pomyślałem ,że może pogadam z babcią u nich "wynajme" pokój .Nie mieszkałbym wtedy jako "wnuczek".A większość awantur u babci była przez rachunki itp.A ja jako wnuczek miałem lekko mówiać wydmuchane.To jest jeden sposób.A 2 pomysł to zgłoszę sie do mojego kochanego ojczulka ...Nie widziałem go z 6-7 lat ale co tam big_smile Troche mi jest winien.

Wszystko fajnie, pięknie, ale widzę w Tobie nutkę kombinatora... Pierwsza zasada w takiej sytuacji jaką msza Ty, to PRACA. Bo na razie, to żerujesz i nie zamierzasz się pozbyć tego stanu.

Masz racje Teo, gdyby bylo inaczej to JoKeeR juz dawno by problem rozwiazal.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Duży problem z narzeczoną ...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026