rozstanie jak z brazylijskiej telenoweli :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » rozstanie jak z brazylijskiej telenoweli :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: rozstanie jak z brazylijskiej telenoweli :(

Poznaliśmy się w pracy gdy byliśmy w innych związkach. Po jakimś czasie ja skończyłam swój związek, on swój po pół roku (w tym związku miał dziecko 8letnie) W tym czasie ja zaszłam w ciąże, zdecydowaliśmy się zamieszkać w jego mieście (dzieliło nas 120 km). Kupiliśmy mieszkanie (5 minut drogi od mieszkania gdzie mieszka jego ex z synem), wyremontowaliśmy.Dopóki pracowałam przyjeżdzałam do Niego w weekendy. On po pracy spędzał czas ze swoim dzieckiem. Najważniejsze dla nas było to żeby ten Mały Skarb jak najlepiej przeżył rozstanie, starałam się być raczej na drugim planie bo ex partnerka szantażowala go, stawiała warunki i robiła na złość zwłaszcza gdy wiedziała że jestem na horyzoncie. On był bardzo zakochany, innym opowiadał z taką czułością, cieszył się że się uwolnił ze związku który trwał tylko dla dziecka, na co nigdy wcześniej nie miał odwagi. Jednego jestem pewna że kochaliśmy się w tym momencie na maksa a nasz związek to było partnerstwo, Miłość, Przyjaźń i niesamowity seks.
Jednego nie przewidziałam, że jeżeli pozwolę mu spędzać tyle czasu w domu jego ex(tylko tam pozwalała się spotykać) ona będzie miała idealne środowisko by go urabiać. Zwłaszcza że potrafi świetnie manipulować i wykorzystywać dziecko jako kartę przetargową.
Na kilka tygodni przed rozwiązaniem gdy juz mieszkaliśmy razem zauważyłam jak 'gaśnie". Przestało mu zależeć, przestał okazywać czułość przy znajomych, przestał o nas mówić, planować przyszłość, usłyszalam też wiele przykrych sło np. że dziecko to moja wina.
Zapytałam wtedy czy chce być z nami i usłyszałam że "NIE WIE"
Nie chciałam związku na siłę, dla dziecka. Spakowałam sie i wróciłam do swojego mieszkania z nadzieją że przyjedzie po mnie.
Musze przyznac ze na koniec ciazy byłam beznadziejną partnerką, smutną, ponurą babą, czułam się samotna  (kiedy on po pracy jechał do dziecka, wracał pozno...) Nie było już między nami takiej chemii...

a potem to już tylko masakra, samotny poród i jego odpowiedz na mojego smsma "rodzę" - "trzymam kciuki". Nie odebrał mnie ze szpitala potem tylko przyjechał zarejestrować dziecko.
Pozniej kilka tygodni praktyczne zerowego zainteresowania mną i dzieckiem. Choc powinnam zaznaczyć że dla swojego pierwszego dziecka jest cudownym ojcem, chyba najlepszym jakiego znam.
Zmieniło się tyle że zaczął inteesować się dzieckiem, przyjeżdza raz w tygodniu, pisze smsy, pyta czego potrzebuje.
Kiedy jestesmy razem gadamy do rana, dobrze nam, ostatnio niestety kochaliśmy się ale on wciąż "NIE WIE"

Problem jego wachania polega na tym (jak twierdzi) że nie wie czy dobrze zrobił odchodząc. Wciąż chce z nim przeprowadzić ostatnią rozmowę, rozstać sie po ludzku ale on wciąz twierdzi że "NIE WIE, kogo wybrac , z kim byc"  Pewnie nie chce mu się na nowo bawić w "pieluchy" itd.  (dodam że on ma 40 lat a ja 26)
Płakałam wiele dni i nocy , z malutkim dzieckiem w domu. Cholernie go kocham ale wiem że muszę szanować siebie. Nie chcę naciskać, prosić. W zasadzie nie wiem co zrobić, krzywdę jaką mi zrobił zostawiając z małym dzieckiem mogłabym przekuć na nienawiść i tak jak ex partnerka robić na złość itd.
Ale nie chcę skrzywdzić mojego Syna. Jestem dla Niego miła, rozmawiamy normalnie on wie że ja wciąż bardzo go kocham. Nie wiem może powinnam wyjechać, nie odzywać się by zrozumiał co stracił.
Uśmiecham się do ludzi, cieszę się Synkiem i jednocześnie płaczę każego dnia sama w domu lub gdy nikt nie widzi. Ukrywam ten ból i boję się że skończy się to depresją. Wciąż wmawiam sobie że to sie kiedyś skończy bo zawsze po gorszym przychodzi lepszy okres i to mnie trzyma. Jestem niezależną kobietą , z pasjami, z zainteresowaniem ze strony męźczyzn. Zawsze sobie ze wszystkim radziłam sama i nikt mnie nigdy nie porzucił, nigdy też nie myślałam że będę samotną matką.  Bardzo chciałabym by zrozumiał swój błąd....

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: rozstanie jak z brazylijskiej telenoweli :(

może nie powinnam tak mówić ale pierwsze co mi się nasunelo to myśl ze nie buduje się czyjegoś szczęścia na krzywdzie innych

3

Odp: rozstanie jak z brazylijskiej telenoweli :(

obawiam sie, ze Ty mialas byc tylko na boku, potem moze mu sie wydawalo, ze Cie kocha a ze zaszlas w ciaze to plan sie posypal. szkoda mi Cie, ale rzeczywiscie teoche sie wepchnelas miedzy wodke a zakaske hmm nie rozumiem tylko jednego, jak to on nie wiem Z KIM chce byc? to on rozwaza powrot do bylej partnerki?

4

Odp: rozstanie jak z brazylijskiej telenoweli :(

tak, zastanawia się czy być ze mną, z nią czy sam ;]
nie zabrałam jej faceta bo od dawna w tym związku nie było nic poza trwaniem dla dziecka i to zdanie nawet jego rodziny, znajomych itp.
moj związek też się sypał i czasem tak jest że ludzie sie rozstaja gdy poznaja kogos innego.
ale pewnie mavie racje i to kara za wszystko

5

Odp: rozstanie jak z brazylijskiej telenoweli :(

nie mówię,że kara, ale skoro było między nimi źle to co nagle teraz miałoby być dobrze? nie rozumiem faceta, co za typek

6

Odp: rozstanie jak z brazylijskiej telenoweli :(

Widać miałaś być poczekajką, aż coś w jego małżeństwie się ruszy. Zaszłaś w ciążę, ale on nigdy nie chciał być z Tobą na poważnie. Widać nawet dziecko z pierwszego związku jest ważniejsze. Bardzo Ci współczuje, ale z jego punktu widzenia zaliczył wpadkę, nigdy nie byłaś dal niego najważniejsza i obawiam się, że wasze dziecko też nie będzie.

???? ?? ?? ????? ??? ?? ??? ?????? ?? ?? ????.
???? ?? ??
???? ??? ??? ?? ??? ?????
?? ???????? ??????,???? ??? ???? ?...

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » rozstanie jak z brazylijskiej telenoweli :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018