Jak wiadomo, obywatelstwo danego kraju można zdobyć wchodząc w związek małżeński z obywatelem tego państwa. Jest to szczególnie cenne dla osób, którzy chcą zostać w danym kraju, ale nie mają do tego warunków prawnych. Polacy nierzadko korzystają z tego w Stanach Zjednoczonych, gdzie solidnie płacą za małżeństwo z obywatelem USA. Dzięki temu, jeśli wszystko pójdzie sprawnie - za kilka lat mogą mieć pozwolenie na pobyt. W Polsce taka wizja kusi przede wszystkim Ukraińców i muzułmanów ze Wschodu, dla których zdobycie pozwolenia na pobyt w Polsce jest często szansą na lepszą przyszłość. Na fikcyjnym małżeństwie można dużo zarobić i dużo stracić.
Jeśli ktoś potrzebuje pieniędzy, warto za dobrą sumę ułatwić komuś pobyt wchodząc z nim w fikcyjny związek małżeński? A patrząc z drugiej strony: chcąc za wszelką cenę zdobyć obywatelstwo kraju warto posuwać się do tego? Małżeństwo to małżeństwo, na papierze zostaje. Co sądzicie?