ona alkoholiczka, ja nie, nie piję i nie palę, byłem z nią dwa razy i nie udało się, ona się do mnie odezwała za 1 i za 2 razem, mówiła że też mnie kocha, za 1 razem zerwała ona bo mnie zdradziła z innym alkoholikiem, za 2 razem ja się dowiedziałem że coś czuje do innego alkoholika, ona była tylko z takimi typami, tylko ja nie piję, kocham ją i tęsknię strasznie mocno, dobrze nam było razem, wspierałem ją, wszystko było dobrze aż ona zaczeła pisać z alkoholikiem co już z nim była, on ją wciągnął do picia, co robić?
1 2014-02-18 20:39:46 Ostatnio edytowany przez haroldek10 (2014-02-18 20:40:37)
Podobne tematy
Zająć się czymś innym i zapomnieć o niej, dla własnego dobra. Pakowanie się w związek z alkoholikiem to głupota w najprostszej postaci.
Jeśli ona zechce wrócić powiedz jej, żeby najpierw się wyleczyła. Potem niech wróci.
Może ją w ten sposób uratujesz, choć skoro jest taka niezdecydowana uczuciowo szansa jest prawie żadna.
Zająć się czymś innym i zapomnieć o niej, dla własnego dobra. Pakowanie się w związek z alkoholikiem to głupota w najprostszej postaci.
Jeśli ona zechce wrócić powiedz jej, żeby najpierw się wyleczyła. Potem niech wróci.
Może ją w ten sposób uratujesz, choć skoro jest taka niezdecydowana uczuciowo szansa jest prawie żadna.
nie zapomnę bo za bardzo ją kocham, wiem że będę cierpiał aż poznam inną, alkoholikiem się jest do końca życia, ona się już nie wyleczy z tego, nie wiem ale myślę że ona też coś do mnie jeszcze czuje ale coś jej nie pozwala żebyśmy byli razem
Przykro mi z powodu twojej sytuacji. Z jednej strony podziwiam, że jesteś w stanie zamknąć oczy na taką poważną wadę, którą jest uzależnienie, i obdarzyć alkoholiczkę uczuciem. Ona może być bardzo wartościową osobą, alkoholizm to choroba, ale z tej choroby można wyjść tylko własnymi siłami (przy pomocy terapii). Trzeba bardzo chcieć. Nie dla kogoś, dla siebie.
Pewnie masz rację, że coś do ciebie czuje, ale to niestety nie ma dużego znaczenia, bo w jej życiu jest coś, co kocha znacznie bardziej - alkohol. I ta miłość jej nie pozwala się związać z tobą.
Dlatego nie pakuj się w to, bo jej nie uratujesz. Sama musi się uratować idąc na terapię, ale wsparcie wcale jej w tym nie pomoże, tylko solidny kopniak. Najlepiej zrobisz ucinając kontakty.
Przykro mi z powodu twojej sytuacji. Z jednej strony podziwiam, że jesteś w stanie zamknąć oczy na taką poważną wadę, którą jest uzależnienie, i obdarzyć alkoholiczkę uczuciem. Ona może być bardzo wartościową osobą, alkoholizm to choroba, ale z tej choroby można wyjść tylko własnymi siłami (przy pomocy terapii). Trzeba bardzo chcieć. Nie dla kogoś, dla siebie.
Pewnie masz rację, że coś do ciebie czuje, ale to niestety nie ma dużego znaczenia, bo w jej życiu jest coś, co kocha znacznie bardziej - alkohol. I ta miłość jej nie pozwala się związać z tobą.
Dlatego nie pakuj się w to, bo jej nie uratujesz. Sama musi się uratować idąc na terapię, ale wsparcie wcale jej w tym nie pomoże, tylko solidny kopniak. Najlepiej zrobisz ucinając kontakty.
teraz właśnie jest na takiej terapii, leczy się, chce się leczyć i wiem że nie chce pić, już się z nią nie kontaktuje, i czekam na nią, kocham ją i wieże że się do mnie kiedyś odezwie tak samo jak ostatnio
jeszcze nie wiem dlaczego ona wybiera zawsze alkoholików?
jeszcze nie wiem dlaczego ona wybiera zawsze alkoholików?
bo skoro najbardziej kocha alkohol to znajdzie wspólny temat z alkoholikiem, wspólne picie bardziej zbliża (niech CI nie przyjdzie do głowy chęć upijania się)
haroldek10 napisał/a:jeszcze nie wiem dlaczego ona wybiera zawsze alkoholików?
bo skoro najbardziej kocha alkohol to znajdzie wspólny temat z alkoholikiem, wspólne picie bardziej zbliża (niech CI nie przyjdzie do głowy chęć upijania się)
ale ona nie jest taka głupia i wie że alkohol niszczy człowieka, a może ona myśli że dwóch alkoholików będzie się wspierać żeby nie pić?
Wybacz, ale jeśli uważaby, że dwóch alkoholików będzie się wspierać w niepiciu, byłaby bardzo głupia.
Ulubioną formą spędzania czas jest dla niej obalanie procentowych napojów, więc szuka sobie towarzystwa z takimi samymi zainteresowaniami. Nie dorabiaj do tego teorii.
czyli mam rozumieć że lepiej by było dla niej żeby nie była więcej z alkoholikiem?
Ile wy macie lat?
Wydaje mi się że jakbyscie byli razem to warto chódzic na terapię razem. Ty równie jesteś uzależniony (poczytać o wspoluzaleznieniu)
Dla mnie to ty jesteś taki kochający za bardzo. Chciałbyś za nią wyjść z alkoholizmu chciałbyś zęby ona była jużttaka super, że napewno z tobą bedzie jej lepiej i wszystko się uda bo ty tak mocno kochasz.
Ale ty nie możesz nic zrobić. Porozmawiaj z terapeuta jej co powinieneś teraz zrobić. Jestem pewna że powie żebyś ja zostawił samą aby mogła nauczyć się stać samodzielnie na nogach aby była siłą sama w sobie nie zależnie czy jesteś przy niej czy nie. Może jej się nie udać jej zostawić picie ale to ona musi podjąć decyzję co najważniejsze samodzielnie w niej wytrwać
Ile wy macie lat?
Wydaje mi się że jakbyscie byli razem to warto chódzic na terapię razem. Ty równie jesteś uzależniony (poczytać o wspoluzaleznieniu)
Dla mnie to ty jesteś taki kochający za bardzo. Chciałbyś za nią wyjść z alkoholizmu chciałbyś zęby ona była jużttaka super, że napewno z tobą bedzie jej lepiej i wszystko się uda bo ty tak mocno kochasz.
Ale ty nie możesz nic zrobić. Porozmawiaj z terapeuta jej co powinieneś teraz zrobić. Jestem pewna że powie żebyś ja zostawił samą aby mogła nauczyć się stać samodzielnie na nogach aby była siłą sama w sobie nie zależnie czy jesteś przy niej czy nie. Może jej się nie udać jej zostawić picie ale to ona musi podjąć decyzję co najważniejsze samodzielnie w niej wytrwać
nie kontaktuję się z nią, czekam aż ona odezwie się do mnie, mam taką nadzieje że się odezwie
Zająć się czymś innym i zapomnieć o niej, dla własnego dobra. Pakowanie się w związek z alkoholikiem to głupota w najprostszej postaci.
Jeśli ona zechce wrócić powiedz jej, żeby najpierw się wyleczyła. Potem niech wróci.
Może ją w ten sposób uratujesz, choć skoro jest taka niezdecydowana uczuciowo szansa jest prawie żadna.
ŻEBY TO BYŁO TAKIE PROSTE ;S
Katariina napisał/a:Zająć się czymś innym i zapomnieć o niej, dla własnego dobra. Pakowanie się w związek z alkoholikiem to głupota w najprostszej postaci.
Jeśli ona zechce wrócić powiedz jej, żeby najpierw się wyleczyła. Potem niech wróci.
Może ją w ten sposób uratujesz, choć skoro jest taka niezdecydowana uczuciowo szansa jest prawie żadna.ŻEBY TO BYŁO TAKIE PROSTE ;S
Czyli co, prościej sobie zniszczyć życie bo to taka wielka miłość?
Powiedz to mojej matce, od 35 lat w związku z alkoholikiem. Zgadnij, czy żałuje?
adrianna2013 napisał/a:Katariina napisał/a:Zająć się czymś innym i zapomnieć o niej, dla własnego dobra. Pakowanie się w związek z alkoholikiem to głupota w najprostszej postaci.
Jeśli ona zechce wrócić powiedz jej, żeby najpierw się wyleczyła. Potem niech wróci.
Może ją w ten sposób uratujesz, choć skoro jest taka niezdecydowana uczuciowo szansa jest prawie żadna.ŻEBY TO BYŁO TAKIE PROSTE ;S
Czyli co, prościej sobie zniszczyć życie bo to taka wielka miłość?
Powiedz to mojej matce, od 35 lat w związku z alkoholikiem. Zgadnij, czy żałuje?
na pewno nie żałuje
Daj już sobie spokój, nie kocham Cie, byleś wielką pomyłką, nie wspierałeś mnie tylko łaziłeś za mną jak ciele, to mało powiedziane ze czuje coś do tego niby alkoholika, ja wprost za nim szaleje i to z nim jestem i będę bo to miłość mojego życia. Właśnie ON