netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

106 odpowiedzi16 034 wyświetleniazałożony przez Karolla991, 10.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 107 ]

1

Temat: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Witam,
3 miesiące temu odszedł ode mnie partner, byliśmy ze sobą 4 lata..
Najpierw było strasznie.. Nie jadłam, nie spałam, nie żylam, a wegetowałam... W końcu jakoś pomalutku udało mi się pozornie wstać... 'Książkowo' wręcz podeszłam do rozstania; znajomi, pasje, imprezy, dbanie o siebie. Zaczęłam się uśmiechać, zrozumiałam,że nie był dla mnie, wiele złego mi wyrządził, choć moja ślepa miłość nie pozwoliła mi tego dostrzec.. Między innymi dużo wcześniej mnie zdradził... No ale wybaczyłam i jakoś z czasem było normalnie, aż odszedł, mówiąc, że się wypalił, że nie kocha itd..

Przez jakiś ostatni miesiąc było 'normalnie'.. owszem wciąż o nim myślałam całymi dniami, ale byłam dumna i pewna siebie. Pewna również tego, że powrotu nie ma... Zaczęło mi się wydawać, że udało mi się 'wyplątać' z tego bagna..

Ale od kilku dni znów wszystko wraca.. znów tęsknię, znów płaczę, znów nie mam ochoty na nic... Wymieniliśmy kilka sms'ów, nie o powrocie, po prostu ot tak.. Nie zrobiły na mnie wrażenia, wiem, ze ten człowiek nie mógłby być moim mężem, zbyt wiele złego między nami się wydarzyło, wiem, że żale by wróciły... Tylko dlaczego tęsknię... Dlaczego mi go tak brakuje... ?

Piszę tutaj nie wiem po co.. By usłyszeć, że to normalne, że kiedyś minie..? Nie wiem.. Może szukam ukojenia.. Może kogoś kto powie, ze przechodził podobnie i przeszedł, ze kiedyś szczęście i mnie spotka.. Chciałabym, by uleciał z mojej głowy, bym juz o nim nie myślała każdego ranka i każdej nocy.. Bym wreszcie uwolniła się od niego emocjonalnie...

Nie wiem jak mam sobie pomóc- znajomi, pasje, przerabiałam, pomogło tylko na chwilę.
Czy jest ktoś, kto mnie rozumie? Kto zna taki schemat 'zdrowienia'.. ? Obawa, że ból będzie trwał wiecznie jest straszna...

2

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Nie ma chyba jednej słusznej rady na takie odczucia jakie żywisz...
Ja obecnie zastanawiam się, czy mój związek ma sens.
Czas leczy rany, może kup sobie tez coś na uspokojenie, mi pomagało chociaż zasnąć podczas silnych emocji.

3

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Czytałam Twój post, nie umiem Ci doradzić, sama nienajlepiej sobie radzę jak widać, więc moje rady nie byłyby najlepszymi.
Dziękuje jednak, że odpisałaś.

Wiesz.. to nie chodzi o to, że umieram- ten etap mam za sobą smile na szczęście. Tylko tyle,że tęsknię, że ciągle o nim myślę, że nie umiem sobie ułożyć życia na nowo.. Bez niego.. Że nie chcę już cierpieć. Chcę być znów szczęśliwa..

4

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Przejdzie Ci na pewno, a masz jakąś swoją pasję?

5

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Nie wiem czy dobrze zrozumiałam, ale Twoje pogorszenie ma chyba coś wspólnego z tymi smsami...? Niby wiesz, że one nic nie znaczą, ale tak naprawdę bardzo wpływają na Twoje samopoczucie.
Zgaduję, że to to , bo ja jestem dokładnie w tej samej sytuacji.. nawrót tęsknoty, żalu i smutku zaraz po nic nie znaczącym kontakcie...

Myślę, że najlepiej po prostu urwać całkowicie kontakt..nie odpisywać, samemu nie inicjować...

6

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Pasji jako takiej nie, ale potrafię zagospodarować sobie czas- ale co z tego- na zumbie myślę o nim i płaczę, więc ostatnio bywam tam chwilami, do momentu pierwszego ryku. Czytam, studiuję, pracuję, dni niby wypełnione, a i tak znajdę czas na myślenie i tęsknienie.

kochamzabardzo- Te smsy..?nie wiem. pewnie dolały oliwy do ognia, ale kontakt nawiązał się kilka dni po moim kolejnym 'upadku'.. Więc nie wiem na ile miały coś wspólnego... Ale pewnie po części tak.
Nie wiem czy to kiedyś minie.. pewnie już zawsze będę za nim tęskić i kochać... Nie wierzę już w to, że zapomnę.

7

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Też uważam, że smsy rozdrapały stare rany. Podświadomie chciałabyś, aby jednak walczył, prosił o powrót i wybaczenie. Boli Cię, że jednak tak się nie dzieje i że on jest obojętny. Najlepiej zrobisz, gdy urwiesz z nim kontakt. Zrób to dla siebie.

Ja też zostałam porzucona z dnia na dzień 3 lata temu, a później były sobie przypomniał o mnie. Wiesz co właśnie zrobiłam? Podziękowałam mu, że mnie zostawił, bo teraz jestem szczęśliwa. Naweet nie wiesz, jaka to była dla mnie ulga smile powinnaś postąpić tak samo. Dać mu do zrozumienia, że nie jest wart Ciebie i Twojego czasu :-) udowodnić, że teraz jesteś już inną osobą, która wie, czego chce!

8

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

W ciągu tego miesiąca tak postępowałam, dla siebie, nie dla niego, bo mieszkamy w innych miastach, więc o sobie nie wiemy teraz NIC. jesteśmy obcymi ludźmi... I w ciągu tego miesiąca z pewnością powiedziałabym mu, że nie ma mowy, że nie wyobrażam sobie nas. Dziś jest inaczej..
Dziś znów chcę jego... Dziwne, porąbane uczucia..
Po jakim czasie chciał wracać do Ciebie? I po jakim czasie poczułaś się 'wolna'.. I jeszcze jedno pytanie: smile Czy na tę wolność miał wpływ następny mężczyzna? Bo ja za wszelką cenę nie chciałabym zapychać dziury po nim... Chcę być szczęśliwa sama...

9

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Hmm... po jakim czasie? Gdzieś po pięciu miesiącach zaczął mnie zaczepiać na ulicy, pisać smsy. Ostatnio nawet go spotkalam i powiedzial mi, że "nadal puka się w czoło przez to, co zrobił, że mnie zostawił". Uśmiechnęłam się i poowiedzialam, że to jego strata.

"Wolna" poczułam się po kilku miesiącach dopiero. Uwierz mi, że cały czas mówiłam o nim, brakowało mi wspólnych chwil, rozmyślałam, ale później zaczęłam korzystać z wolności. Pocieszało mnie to, że mam teraz czystą kartę i to z bonusem, bo wiedziałam, jakich mężczyzn unikać. Przestałam zwracać uwagę na wygląd, ale na to, co mężczyzna może mi zaoferować, czy dba o mnie.

Nie, nie... żaden mężczyzna nie miał wpływu na "uwolnienie się" od byłego. Chodziłam na randki, ale aby podnieść swoją wartość, a nie żeby się zakochać. Potrzebowałam czasu, aby na nowo odbudować zaufanie.

Wiem, co czujesz teraz, bo też przez to przechodziłam, ale uwierz mi, że najgorsze masz za sobą już i bardzo Cię w tym momencie podziwiam, bo sama jestem w związku teraz i na samą myśl o rozstaniu już odczuwam te wszystkie symptomy, które Ty przetrwałaś. To, że sobie poradziłaś świadczy o tym, jaka jesteś silna i tak trzymaj, bo to wszystko dzieje się po coś! smile

10

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Witaj smile. Też to miałam jak ty...dla mnie pomogła kartka. Zrobiłam tabele z jego plusami i minusami. Jak mnie nachodziły wątpliwości to czytałam tą kartkę i tak się ocknęłam smile

11 Ostatnio edytowany przez Karolla991 (2013-10-10 18:57:35)

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Dziękuje za ciepłe słowa... Wszyscy mi mówią, że jestem silna.. Ale mija TRZECI miesiąc... I znów fajnie nie jest..
Nie wiem gdzie podziała się ta moja siła.. Już mi brakuje jej, żeby się uśmiechać, żeby walczyć, żeby chcieć poczuć się wolną...

O nowym związku nawet nie myślę.. Przecież wciąż żyję 'starym'.. ;/

Jak to jest, że można się uwolnić..? Dla mnie to wszystko jest nowe, pierwsze rozstanie, od razu porzucenie.. Mam tyle obaw, że już zawsze będę o nim ciągle myśleć... Że te wspomnienia, to uczucie nie wyblaknie... Że nie zapomnę o nim nigdy.... sad

Róża- te kartki, te sztuczki psychologiczne, wszystko przerobiłam. Pomagało, na chwilę. Dokładnie na miesiąc. Miesiąc walki z uczuciami.

12

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Inwestowałaś w niego 4 lata swoje uczucia, nadzieje i energię.Nie ma co się dziwić, że ci tego szkoda.Przecież miałaś podstawy sądzić, że będzie dobrze, a on nie wyprowadzał cię za bardzo z tego złudzenia, choć coś tam po drodze zgrzytnęło.Cóż, my kobiety snujemy marzenia, wizje robimy wszystko, żeby to zrealizować, a ktoś to wykorzystuje, a potem rozwala nagle jednym słowem lub czynem.Ty nie możesz się pogodzić bardziej ze stratą swoich nadziei niż jego samego. Przecież sama wiesz, że zawiódł cię już nie raz, a to znaczy, że cie nie szanuje, co najwyżej wykorzystuje.On na pewno nie wyprowadzi cię z twojego stanu, najwyżej jeszcze bardziej pognębi.Jeśli miałby choć odrobinę sumienia i niepewności co  czuje do ciebie to nie wywaliłby ci, że się wypalił, że nie kocha, najwyżej przez szacunek poprosił o czas do przemyślenia i odnalezienia swoich uczuć. Nie mogłabym mu już zaufać, a co za tym idzie prędko wyrzuciłabym z pamięci i poświęciła się "lizaniu" ran, czyli przemyśleć, przeanalizować, wyciągnąć wnioski i złapać wiatr w żagle.

13

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Nic z tych rzeczy smile zapomnisz, przestaniesz żyć tym związkiem i ułożysz wszystko na nowo, ale musisz być cierpliwa względem samej siebie. Najważniejsze, że nie chcesz rzucać się z mostu i podcinać żył smile po prostu czujesz smutek. Pomyśl, czy wolisz być sama, szukać kogoś, kto Cię pokocha, spędzać czas ze znajomymi, bez nerwów, czy może być z kimś, kto Cie zdradził już, nie szanował, nie kochał?

W połowie już jesteś uwolniona smile jeszcze została Ci druga połowa, czyli zrozumienie, że możesz być szczęśliwa z kimś innym, a Twój były facet to pajac. Nie możesz pozwolić, aby manipulował Twoimi uczuciami i grał na emocjach, bo tymi smsami właśnie to robi.

14

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Dziękuje, piszecie samą prawdę, o której zapomniałam po miesiącu wpajania jej sobie do głowy.
wiem, że nie mogę go chcieć, że zasługuję na więcej niż te ochłapy.. Jednocześnie go szanuję (nie wiem dlaczego) i myślę, ze nie jest złym człowiekiem. Po prostu, nam nie wyszło... Co również utrudnia proces zdrowienia i zdaję sobie z tego sprawę.

Mam nadzieję,że jest to jakaś połowa drogi, że jeszcze troszkę i wieczorem będę mogła pomyśleć chociażby o tym, co jutro założę do pracy i on nie będzie mi w tym przeszkadzał ( w głowie rzecz jasna)...

Kurcze- kurczę masz rację smile że te stracone nadzieje na ślub, ta stabilność, to mnie cholernie boli.. I nie umiem się z tym godzić... Że obiecywał do ostatniego tygodnia niemalże, że na zawsze, że innej nie chce (rzadko wyznawał miłość, a o tym mówił tydzień przed rozstaniem!). I nagle zostawił z niczym.. Z niespełnionymi marzeniami, samą, zagubioną, niekochaną sad ...

15

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

My kobiety po prostu opieramy swoje życie na obietnicach mężczyzn i dlatego przeważnie zostajemy z niczym. Podporządkowujemy się wizjom wspólnej przyszłości i wszystko robimy tak, aby te wizje stały się rzeczywistością. Też myślę, że brakuje Ci tych niespełnionych obietnic, ale pomyśl, czy aby na pewno chciałabyś być z kimś, kto Cię już zdradził? I żyć w strachu? Zastanawiać się, kiedy będzie kolejny raz?  Musisz znaleźć kogoś, kto spełni te obietnice, a na pewno ktoś taki istnieje i czeka na Ciebie. Kogoś, przy kim będziesz czuła się bezpiecznie

16

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Ja to wszystko wiem.. Aż za dobrze. 3 miesiące analizy zrobiły swoje. Że zasługuje na więcej, że żyłabym w strachu, że znów zdradzi, znów porzuci.. że przecież wyrządził mi tyyyle krzywdy. Już chyba więcej nie można...

Tylko no właśnie, nie potrafię zapomnieć. I tu jest problem. Nie w tym,że go chcę tak mocno, że albo on albo idę się rzucać z mostu..
Tylko w tym, że tęsknie za nim, za tym czasem, brakuje mi tej rzeczywistości, jaką sobie stworzyliśmy.. Że nie potrafię przestać myśleć, analizować, wspominać,
i dlatego tutaj napisałam.
bo nie wiem na ile jest to 'normalne'.. wiedzieć, że to jest skazane na klęskę, jednocześnie cierpiąc z powodu jego braku.. Nie wiem czy to jest tak,że teraz bym go tutaj chciała nawet.. Nie umiałabym go przytulić...

No właśnie, sama siebie nie rozumiem, nie umiem dojść ze swoimi myślami do ładu... Chciałabym nie myśleć o nim, zapomnieć, zająć się wreszcie sobą i swoim szczęściem. To mnie męczy.. Że nie mogę emocjonalnie się uwolnić. Dlatego pytałam ile to może trwać... ? sad

17

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Nie zastanawiaj się ile to będzie trwać, ale rób wszystko, aby trwało jak najkrócej. Nie odliczaj, a zobaczysz, że w pewnym momencie złapiesz się na tym, że o nim nie myślisz już. Ja też to przechodziłam. Czasami nadal myślę o byłym mimo, że jestem w nowym związku już prawie 3 lata. Myślę, ale tak, jakbym myślała o czymś normalnym. Powspominam, ale nie czuję nic kompletnie.

18

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Dziękuje, że się zjawiłaś i dałaś nadzieję, że jakoś się ułoży, że za jakiś czas będzie łatwiej.
Pocieszające jest również to,że na nowo odnalazłaś szczęście, że potrafiłaś pokochać, zaufać.  smile

19

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Bo ten ból to jest taka niema pretensja do Boga, jak mu już wszystko, "wybolejesz" i wypłaczesz, wtedy się uspokoisz i odzyskasz równowagę. Myślę, że jak troszkę skupisz się na codzienności i postarasz to, co przedtem było białym welonem, ubrać na nowo w codzienne barwy, to prędzej ochłoniesz, czyli pomyślisz np. moje dobre duchy wyrwały mnie z opresji .Po prostu nadasz wyższy sens tej sprawie .

20

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Ty też potrafisz to zrobić, ale najpierw musisz się oswoić z tym wszystkim. A czy myślenie o nim sprawia Ci ból? Rwiesz się do niego? Bo jeżeli nie to jesteś na dobrej drodze, aby ruszyć przed siebie i zająć się swoją przyszłością bez cienia swojego byłego faceta :-) to jest po prostu chwilowe i przejściowe - pewien etap, który wzmocni Twój charakter. Będziesz jeszcze dziękować Bogu, że ten chłopak Cię zostawił (ja tak dziękowałam wink).

21

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

No więc właśnie. To myślenie już nie sprawiało mi bólu.. przez ten cały miesiac te myśli były po prostu,... I płynęły... Czasem bardziej intensywnie, czasem mniej.. I jakoś sobie radziłam... A te osttanie dni, to powrót tego wszystkiego z początku, tego bolącego myślenia etc..
Jak Ty mnie doskonale rozumiesz.. wink

22

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

To co przechodzisz jest normalne po rozstaniu .Czasami wzmozona tesknota i mysl o tym jak bardzo Ci go brakuje a czasami mysl o tym ze bez niego Ci jest znacznie lepiej i ze dasz rade .. Musisz po prostu przecierpiec swoje , ale z tego sie wychodzi czasami krocej a czasami dluzej to trwa;p  musisz po prostu miec jakies zajecie zeby nie myslec o nim ciagle a to napewno pomoze

23

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Sms rozdrapały rankę. Dobrze, że mieszkacie w innych miastach.

24

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Wiem, zdaję sobie sprawę, że smsy rozdrapały ranę. Ale nie w tym rzecz. 'ten' stan powrócił przed kontaktem.. A kontakt wynikł właśnie z tego, że tak źle zaczęło się dziać (choć wiem, że mądre to nie było)..
Bardziej męczy mnie to,że nie jest lepiej.. A było... Że wszystko wraca.. Że znów wypełnia moje myśli na maksa, że nie umiem pomyśleć o sobie, o swoim życiu.. Że znów moje życie opiera się na rozpamiętywaniu tego co było, A CO Z PEWNOŚCIĄ NIE WRÓCI.. Irytujący fakt... Staram się być wyrozumiała dla siebie samej.. Staram się, choć tych sił z każdym dniem brakuje.. Czuję się bezsilna.. Coraz częściej zamiast walczyć o siebie, wolę zamknąć się w domu i płakać.. A już ten stan miałam zażegnany...

25

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Nie potrzebne były te sms-y wykasuj jego numer tel. Musisz wyjść do ludzi koniecznie siedzenie w domu i rozpamiętywanie to nic dobrego. Sama przeżyłam rozstanie a właściwie rozwód z powodu zdrady męża dziś jestem szczęśliwą mężatką i temu ex to powinna w rocznicę rozwodu kartkę z podziękowaniami słać 
Ja szybko zamknęłam rozdział i mimo bólu szukałam nowej miłości właściwie to szukałam potwierdzenia własnej atrakcyjności spotykałam się ze znajomymi i umawiałam na randki smile Aż trafiłam na mojego M smile Tak samo pewnie będzie u ciebie smile

26

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Miło się czyta, że tyle kobietek z tego wyszło.. Szczęśliwsze (choć teraz wydaje mi się to irracjonalne w moim przypadku), silniejsze, mądrzejsze..
Nie sądzę, bym kiedyś była szczęśliwsza niż z nim.. Ale teraz to mało ważne. Teraz chciałabym poczuć po prostu spokój...

27

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Myślałam podobnie i wylałam morze łez .... musiałam zebrać siły żeby przejść przez rozwód no i jeszcze mieliśmy wspólne dziecko więc troszkę bardziej skomplikowana sytuacja.

Teraz jestem szczęśliwa i Ty też będziesz mówią że na starą miłość najlepsza jest nowa wiec otwórz się na to nowe zamiast siedzieć w domu

28

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Otwieram się na ludzi, żyję, wychodzę, raczej funkcjonuję normalnie. Nie mogę powiedzieć, żebym wegetowała w domu.
Tylko no właśnie.. Na początku nie umiałam, później sprawiało mi to nawet przyjemność, a teraz znów- nic nie cieszy, nic się nie chce.
I to mnie boli i zastanawia, ta sinusoida.. Że to powraca, jak bumerang..  Że znów zapominam o najprostszych czynnościach jak powieszenie prania czy kupienie czegoś na mieście.. Tak było na początku.. To jest najzwyczajniej w świecie strach, ze jak wróciło, to wracać będzie już zawsze....

29

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Karolla dałaś radę przez miesiąc, akurat teraz jest taki jesienny okres, ze smutki wracają, przesilenie jesienne, zwal to na przesilenie jesienne i pomysl, ze przetrwasz tę tęsknote tak samo jak to przesilenie, daj sobie czas na żałobe po tym związku, będzie dobrze, ja też po rzstaniu wierzyłam, ze sie nigdy nie zakocham, ze ten i tylko ten, ale powrotów nie było, łzy i tęsknota sie skonczyły i teraz jestem wdzięczna, ze nie ma go obok smile

30

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Troszkę odświeżę temat...
Minął ponad miesiąc od tego momentu, gdy było tak bardzo źle.
Później było dużo znośniej.. Było 'normalnie'. Po prostu żyłam...
Dziś znów to wszystko wróciło... ze zdwojoną siłą hmm - a to już 4 miesiące minęły...
Już chyba przestaję wierzyć,że kiedykolwiek o nim zapomnę i przestanę tęsknić sad

31

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Karolla991  przestaniesz myslec.... teraz poprstu jest taka pora jesin pozna....ponuro zimnoo mokroo...wtedy to wszystko wracazacznij moze biegac? mnie kiedys wygrzebalo z zalamania, moze i teraz pomoze i mi i Tobie

32

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Chodzę na zumbę, biegam, ćwiczę z Chodakowską, czytam książki, oglądam filmy, zapisałam się na kurs (tematyczny w moim zawodzie), byłam na kilku randkach (na których było fajnie, nie miałam potrzeby wtedy myślenia o nim, porównywania).
Uff.. czego to ja jeszcze nie robię tongue

A przychodzi taki dzień, jak dziś, że wracałam z uczelni, zaszłam do galerii handlowej i dwa bodźce- przystrojone choinkami i świecidełkami (JUŻ!) pomieszczenia oraz dwoje młodych ludzi, mężczyzna z różą podbiegający do dziewczyny i się rozsypałam... To, co dzieje się w mojej głowie, mnogość uczuć i myśli... Nie ogarniam po prostu...

I tak już pewnie będzie zawsze...
I znów się nad sobą użalam, choć tak dzielnie sie przed tym broniłam... .

33

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Jestem w dość podobnej sytuacji, z byłym chłopakiem utrzymujemy kontakt do tej pory, choć zostawił mnie prawie rok temu. Na swoim przykładzie wiem, że rozmowy z byłym to najgłupsza i najbardziej raniąca rzecz jaka może spotkać porzuconą kobietę. Za każdym razem, gdy on poznaje kogoś nowego (oczywiście mówi mi o tym), czuję się jakbym znowu przeżywała rozstanie, płaczę, nie jem, nie chodzę na uczelnię, umieram.. Później mówi, że tęskni a ja znów jestem w skowronkach.. Nie życzę Ci tego, radzę zerwać kontakty i dać sobie czas (4 miesiące to niedużo). Ja chcąc zapełnić pustkę po byłym (albo wzbudzić w nim zazdrość) umawiałam się z facetami, jednak nie pomogło, a raczej było gorzej bo każdego porównywałam do poprzedniego partnera. Najtrudniej sobie przetłumaczyć, że nie ma co tracić życia przez jednego faceta zupełnie niewartego zachodu..

34

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

My tego kontaktu już nie mamy, właśnie od miesiąca. Od mojego wątku tutaj. I jest lżej, więc skoro już do tego doszłaś, to zerwij ten kontakt, odetnij się i zacznij się zbierać. On sobie lata co chwila z inną, a Ty tego dzielnie wysłuchujesz, a potem pisze, że tęskni, co wygląda na to, że po prostu wciąż sprawdza, czy przyjęłabyś go z otwartymi ramionami- nie pozwoliłabym sobie na to. I Ty też nie pozwól. !

To już nie chodzi o to, że bardzo go tu chcę, nie. Nie pozwoliłabym mu wrócić, chociażbym miała płakać do osranej śmierci. Troszkę godności mi zostało i ktoś, kto mnie tak traktuje, nie ma prawa istnieć w moim życiu.
Chodzi tylko o ten cały porozstaniowy 'szum'.. Że mimo wszystko brakuje tego co było, tej bliskości, ciepła, zapachu.. Że wszędzie chodzę sama, sama muszę o siebie zadbać i takie tam...
No i że trwa to już (w moim odczuciu) baaardzo długo.. Wciąż o nim myślę.. hmm
No i obawy czysto hmm kobiece? Że już nikogo takiego nie spotkam,że nikt mnie nie pokocha, że ja nikogo nie pokocham...

35

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Był czas, gdy nie miałam kontaktu z byłym 3 miesiące. Pozornie było lżej, ale zawsze był w moim sercu. Wiele razy próbowałam zerwać kontakt, ale zawsze albo on albo ja znów odzywaliśmy się do siebie.. Prawie rok, a ja dzień w dzień płaczę.. Nie wiem czy myśli czy przyjęłabym go z otwartymi ramionami, zazwyczaj ignoruję gdy mówi że tęskni, że byłam jego najlepszą dziewczyną, że żadna mu nie dała tyle miłości, ale w środku to strasznie boli..

4 miesiące to nie jest długi czas, byliście razem 4 lata, powiedziałabym nawet że to jest wciąż bardzo świeże. Myślę, że pokochasz, tym razem kogoś kto jest mentalnie dojrzały do związku. Ale nie ma co się spieszyć, dać sobie czas. A za kilka lat pewnie będziesz sobie zadawała pytanie: co ja widziałam w tym kretynie? wink Życzę Ci tego z całego serca

36

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Hej Karolka smile

Przeczytałam Twój wątek i mam dokładnie te same odczucia co Ty...to samo... Pije sobie właśnie drinka i łzy mi lecą same...

Tylko, że u mnie to juz dłużej trwa bo prawie rok i troche gorzej bo razem pracujemy (choć podobno od nowego roku ON ma odejsc z firmy)

Robie i robiłam dokładnie to co Ty, wychodze ze znajomymi, tez umawiałam sie z innymi, 5x w tyg łaże na fitness i niby jest wszystko ok  aprzychodzi taki moment jak u Ciebie i wszystko sie załamuje.....

Czemu my Kobietki takie jestesmy? Nie sadze, żeby Twoj ex czy moj teraz siedzili i sie zadreczali tak jak my.... Mają swoje życie i sie cieszą i może czasem, choć nie wiem, pomyslą, że był taki ktos jak Ty czy ja w ich życiu...

Powiedz Karolka co my jeszcze możemy zrobić, żeby ONI wreszcie przestali nas dreczyc....:(




Pozdrawiam Cie cieplutko...

37

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Witaj smile

Nie wiem czy bedę miała rację, ale pewnie u Ciebie tak to wygląda, bo pracujecie razem, więc wciąż go widujesz i ta rana nie ma szans za zagojenie się. Bo pewnie za każdym razem jak go widzisz, wszystko wraca.

Nie wiem czy on wspomina, pewnie nie. I tak zdrowiej myśleć, że nic nie znaczyłam, choć to tak uwiera.. ze po tylu wspólnych chwilach, planach, odszedł, po prostu. Bez zająknięcia.. Szok.

I też chciałabym poznać odpowiedź na pytanie- CO ZROBIĆ, BY ZAPOMNIEĆ? By zacząć żyć? I przestać wracać wciąż do łez..?

Trzymaj się dzielnie! smile

38

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

widze , ze tutaj wszyscy jestemyw  podobnym wieku:)
Dziewczyny ale taki dzien, jest nazwyczajniej  w swiecie normalny ,i ja nawet jako facet takowe mam
a Wasze lęki , ze nie spotkacie juz odpowiedniego , ze nie zakochacie sie , faceci tez maja;)
trzeba szukacdla siebei czegos , co nie tylko zajmie czas, ale takze da troche radosci.
Ksiązki? to w tym przypadku , przy tej sytuacji przeczytajcie koniecznie Potęge podświadomosci - joseph muprhy

39

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Tak dokładnie masz racje..

Fajne ostatanio cytaty przeczytałam:

"Nie płacz nad czymś, co nie płacze nad Tobą." !!!!!

"Niektórzy pojawiają się znienacka. Mieszają, mącą w naszych sercach. A potem znikają bez pożegnań. Żadne czary, tylko nasza naiwność pozwala byle komu się oswoić." !!!!!!

Kobiety są strasznie naiwne....

Mam nadzieje, że naprawde w końcu kogos poznamy, oby jak najszybciej ktos nam wypełnił tą starszną pustke .. sad tylko mam tak jak Ty-póki co żaden mi nie odpowiada....

Trzymam za nas wszystkie kciuki! zeby nam sie udało wyjść z tego rowu mariańskiego! i zebysmy były dwa razy silniejsze i nie dały sie złamać...

Kisss

40

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

ja lepszy" musisz zrozumiec , ze spotka Cie akra poczekam , az zateskniz potem powiem Ci spierd***"
ja najbardziej nei rozumiem tego, jak mozna byc dla kogos calym swiatem kocham" etca nagle wyrzucic calkowicie go ze swojego zycia

41

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

a no właśnie...ja tego też nigdy nie zrozumiem... sad

42

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

romek- to, że facet się tu wypowiada, który czuje i którego też coś boli- daje nadzieję,że Mężczyzna, to nie gatunek, który wymarł całkowicie smile Więc miło Cię tu 'widzieć'. smile
Owszem, jesteśmy strasznie naiwne, ale jak widać, płeć przeciwna podobnie odczuwa, jak my. Przynajmniej ta lepsza ich część. On po prostu zakotwiczył na jakiś czas przy mnie, ja.. Ja już postawiłam dom na fundamentach... tylko z jego strony, to chyba sam piasek był.. ehh..

Tą potęgę podświadomości próbowałam ugryźć po rozstaniu, ale chyba byłam zbyt rozsypana, by z niej cokolwiek zrozumieć, może teraz wrócę. Jak ten sztorm we mnie się uspokoi...

Trzymajcie się ciepło! smile

43

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

A jakie ksiazki ostatnio przeczytalas?
Trzeba teraz robic cos dla siebie, ja chyba zrobie kolejny rysunek na swoim ciele:-)

44 Ostatnio edytowany przez Karolla991 (2013-11-24 00:50:26)

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Ostatnio zaczytywałam różne pozycje- od pedagogicznych (literatura na studiach), do Pana Greya, choć to jeszcze przed rozstaniem.
Przeczytałam kilka kryminałów, ale jak mówię- do niedawna ciężko było skupić mi się na książce. Czytałam też "gra anioła"- to mnie bardzo pochłonęło.

Zdecydowanie na teraz wolę filmy, nie muszę się 'skupiać, żeby się skupić' - jeśli wiesz o czym mówię big_smile

Rysunek- masz na myśli tatuaż, tak? smile

45

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Rozumiem ;-) tak jeden juz mam , teraz pora na drugi ;-)
Teraz fajny film sie konczy:-)sex story

46

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

A gdzie ten tatuaż i co przedstawia? Zwolenniczką co prawda nie  jestem, ale też kiedyś jeden mi się marzył, mały taki ;p
Teraz ja powinnam spać, a druga noc z rządu zapowiada się 'przesiedziana'.. ;/

47

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Nie warto,wylacz myslenie I spij;-) ja mam patryiotyczny na przedramieniu:-) I pora pomyslec co teraz

48

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Ja już ogólnie dobrze sypiałam, nawet jeśli schodziło mi się ze dwie godziny big_smile Nie czuję po prostu zmęczenia dziś;)

49

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Jak dzis nastroj?

50

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Miło, że pytasz, choć generalnie "szkoda gadać" big_smile

Sen miałam wręcz przerażający, wolałabym o nim nie pamiętać. Samoocena poniżej zera, myśli typu "nikt nigdy Cię nie pokocha, nie zechce", taki standard na dziś niestety. I granie w odbijanego z moim mózgiem: "Kochasz go, nie poradzisz sobie sama.",  a zaraz "Nie potrzebuję go, poradzę sobie". Co mnie niepokoi, bo przez ostatni miesiąc byłam pewna, że poradzę sobie, a tu buuu.

Troszkę się uspokoiło jak poćwiczyłam, odmóżdżyłam się smile

I te myślenie o nim w każdej sekundzie mojego istnienia- wykończy mnie.

A jak u Ciebie? Spokojnie?

51

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Pisalem chwile z moja ex w ceou odzyskania moich rzeczy po chwili rozmowy nawet po nie nie ide szkoda czasu, jestem pewiem ze do mnie napisze daje miesiac dwa wtedy ja potraktuje ja jak ona mnie jak zabawke;-)
Zaraz uciekam biegac,jesli chcesz bede kolo 20;-)

52

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Gdzieś tu właśnie wyczytałam świetny tekst na jakieś tam próby powrotów eks: "Ustal termin w Stanie Urzędu Cywilnego. Tam się z Tobą spotkam albo nigdzie indziej". big_smile Pewnie trochę sparafrazowałam, ale chodzi o sens. Nie sądze, by mój były jeszcze o mnie pamiętał nawet, więc na powroty nie liczę, a druga sprawą chętnie bym mu powiedziała "spier****". Ciekawe czy bym umiała.. Ale szkoda czasu na rozważania, bo znów dzieje się tak, że jakąś bezpodstawną nadzieją obrywam po uszach.

53

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Hej Karolla!

Ja też ten txt czytałam, bardzo dobry:D

Skądś znam te "gry z mózgiem", ja dzisiaj też tak miałam, po przeczytaniu paru postów tutaj nagle poczułam, że moge wszystko ale jak leżałam w wannie w celu relaxu - to az mnie sciskało w żołądku, bo tak mi sie tęskni :/

No cóż, musimy sie na takie hustawki niestety przygotowac choć mam nadzieje, że szybko miną...

A ON coś sie do Ciebie odzywa? Czy dał spokój?? Masz jakies informacje co sie z nim dzieje?

54

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Witaj Karolla991

Są faceci z duszą romantyczną i podobnie przeżywają rozstania jak kobiety. Mnie to też dopadło, zostawiła mnie dziewczyna po prawie 2 latach, opisałem więcej w temacie zdradzeni, porzuceni ...  leci 4 tydzień po rozstaniu i dużo lepiej nie jest, też mam chęć czasem ryczeć bo mam dosć tego, wielkie nadzieje po długim czasie bycia samemu i nic, prysło, a starałem się bardzo. Teraz myśli czemu tak sie stało i że pewnie już zostanę sam. Mam nadzieję że to minie, dużo pomogło mi to forum, raz że można sie wygadać bo w realu nie mam komu, a także dlatego że poznałem tutaj dziewczyny/kobiety całkiem inne niż moja była co daje nadzieje że może taką spotkam. Musimy sie tutaj wspierać bo kto inny nas zrozumie lepiej niż my sami porzuceni.

55

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Te huśtawki, to wykańczają najbardziej..  Że ciągle muszę wracać do internetu i czytać te porady, te fora, te historie dające nadzieje, że wyjdę z tego, bo szczerze zaczynam w to wątpić...

Co do 'onego' - NIE. po rozstaniu tylko raz inicjował kontakt, kilka smsów, a tak zero. ostatni raz pisaliśmy miesiąc temu, ale na zasadzie mojego pytania "co się stało".. W sumie żadnych konkretnych informacji wtedy nawet nie wymieniliśmy. Nie wiem co u niego- mieszkamy w różnych miastach, fb, maile- wszystko usunęłam. Choć wiem, że się z kimś spotyka.
Ale to dobrze, że tego kontaktu nie ma, że nie wiem co u niego. jest mi z tym lepiej. Łatwiej na pewno...

A z drugiej strony wiadomo, że przykro,że odciął się z dnia na dzień i nie obchodzę go totalnie.

56

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!
flogger napisał/a:

Witaj Karolla991

Są faceci z duszą romantyczną i podobnie przeżywają rozstania jak kobiety. Mnie to też dopadło, zostawiła mnie dziewczyna po prawie 2 latach, opisałem więcej w temacie zdradzeni, porzuceni ...  leci 4 tydzień po rozstaniu i dużo lepiej nie jest, też mam chęć czasem ryczeć bo mam dosć tego, wielkie nadzieje po długim czasie bycia samemu i nic, prysło, a starałem się bardzo. Teraz myśli czemu tak sie stało i że pewnie już zostanę sam. Mam nadzieję że to minie, dużo pomogło mi to forum, raz że można sie wygadać bo w realu nie mam komu, a także dlatego że poznałem tutaj dziewczyny/kobiety całkiem inne niż moja była co daje nadzieje że może taką spotkam. Musimy sie tutaj wspierać bo kto inny nas zrozumie lepiej niż my sami porzuceni.

Nie martw się- po 4 tygodniach, to ja wyłam do księżyca dniami i nocami. Siedziałam w domu, wyłam, piłam kawę i paliłam papierosy hmm
Także głowa do góry. Będzie lepiej smile I choć wspaniale nie bedzie (sama nie wiem ile jeszcze przede mną), to w końcu będzie spokojniej, na pewno.

57

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Znowu mam tak jak Ty:) wchodze i czytam pare razy to samo i staram sie wbijać do głowy..

To jestes o tyle w "lepszej" sytuacji, że sie nie widujecie i mieszkacie w innych miejscowościach, ja niestety muszę codziennie oglądać Jego gębe.. hmm

I widzisz, oni sobie radzą. Twój były z kimś sie spotyka więc nie siedzi, nie traci czasu na rozpamiętywanie, a my nie dość, że straciłysmy tyle czasu na NICH to teraz też tracimy bo ciągle myslimy, analizujemy, zastanawiamy sie dlaczego, po co itp, it
Mój "Ukochany" akurat ma rodzine, więc siedzi sobie z żonką albo pisze smski z nową przyjaciółka i to tez z tej samej firmy hmm to już jest żenada na maxa .... eh....

Widzisz przeszłysmy to straszne wycie, bezsennosc, nie jedzenie i teraz jest spokojniej i żyjemy:) wiec z dnia na dzien będzie coraz lepiej, spokojniej tylko musimy to przetrwac:)

58

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Ja wybiegalem sie w strugach deszczu I czuje sie wspaniale;-)

59

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Tego widywania go w pracy to naprawdę szczerze Ci współczuje... Wolałabym chyba zdechnąć, niż patrzeć na jego gębę.

Wiesz, chętnie bym z kimś wyszła i nie analizowała, naprawdę. I w zasadzie wychodzę, staram się. Ale nie da się każdego wieczoru spędzić poza domem sad A jak siedzę w domu, to nie potrafię nie myśleć... sad A 4 m-ce analizy to już chyba dość.? a mnie wciąż proces trawienia każdego zdania, słowa. Tęsknota wraca jak bumerang..

Czuję się już wykończona tym wszystkim.

jednocześnie poczucie, że już nigdy nie pokocham tak jak jego- zabija we mnie wszystkie nadzieje na happy end.

60

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!
romek365 napisał/a:

Ja wybiegalem sie w strugach deszczu I czuje sie wspaniale;-)

Musisz blisko mieszkać, bo u mnie też pada big_smile chyba,że cała Polska dziś 'zalana' tongue

61

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!
Karolla991 napisał/a:

Także głowa do góry. Będzie lepiej smile I choć wspaniale nie bedzie (sama nie wiem ile jeszcze przede mną), to w końcu będzie spokojniej, na pewno.

Trzeba wytrzymać, każdy na swój sposób musi sobie poradzić, a głównie chodzi o to żeby minęło ileś tam czasu. Wspaniale pewnie będzie jak znajdę dziewczynę i odnowa sie zakocham oby tym razem już szczęślwie, czego nam wszystkim życzę.


Romek u mnie na kaszubach czyste niebo gwiazdy świecą, w sam raz na romantyczny spacer. Po południu był deszcz i później śnieg.

62

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Z kujaw jestem;-) a Ty?

63

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

U mnie tez pada:D

Słuchajcie to może we 3 sie  spotkamy i "zalejemy" te smutki hehe smile

64

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Oj chyba nie da rady, ja śwętokrzyskie wiec odpadam smile

65

Odp: Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Szkob;-) trzeba na andrzejki cos pomalu zaplanowac

Posty [ 1 do 65 z 107 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Odszedł, a ja zamiast mu podziękować tęsknię!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026