netkobietyWszystkie działy
Samotność

Co jest ze mną, co z moim charakterem jest nie tak?

5 odpowiedzi2 690 wyświetleńzałożony przez mckalright, 14.02.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Co jest ze mną, co z moim charakterem jest nie tak?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Co jest ze mną, co z moim charakterem jest nie tak?

Cześć Wszystkim,
To dla mnie trochę dziwne, względnie nietypowe, że zarejestrowałem się na forum dla kobiet, ale takiego fora dla mężczyzn nie znalazłem, a także myślę, że kobiety lepiej odpowiedzą mi na moje wątpliwości i problemy, gdyż posiadają (moim zdaniem) bardziej zaawansowaną umiejętność oceniania niż mężczyźni ;] . Jeżeli wkleiłem temat w nieprawidłową część forum, to adminów z góry przepraszam, ale proszę o nie usuwanie, ani o nie przeklejanie:

Otóż mam 20 lat. Wiem, że to niby młody wiek i teoretycznie powinienem się zająć najpierw ustatkowaniem się w życiu zawodowym, a nie przejmować się drobiazgami... w końcu najpierw dobrobyt, później rodzina, przynajmniej według obecnych trendów naszej kochanej RP (którą jako patriota mimo wszystko szanuję)... Ale jest jedna rzecz, która mi nie daje spokoju. Mianowicie na podstawie wieloletniego BRAKU kontaktu z rówieśnikami zauważyłem, że jestem niemal stuprocentowym samotnikiem. Co to oznacza? Ano, oznacza tyle, że mimo tego, że jestem na studiach w jednej z najbardziej prestiżowych polskich uczelni w jednym z największych polskich miast... i nie chodzę na imprezy (nie czuję się zaproszony ani nawet o nich poinformowany) i sądzę, że raczej nawet bym na nie taką imprezę nie poszedł, bo wynalazłbym jakiś powód, żeby nie iść. Szczerze, to nigdy nie byłem nawet na dyskotece w SP, gimnazjum czy liceum. Swoje kontakty towarzyskie ograniczam do pytań na temat studiów (patrz: kiedy zaliczenie, co było zadane z ...) wobec moich kolegów (ew. krótkich rozmów) i nieśmiałego zagadywania koleżanek, które mi się bardziej podobają wśród moich rówieśników, zazwyczaj jednak z marnym skutkiem.

Co mogę napisać o sobie? Z punktu widzenia charakteru jestem introwertykiem; przyznam, że lubię siedzieć sam i towarzystwo mnie po jakimś czasie męczy. Jednak nie jest tak, że czuję się z tym dobrze. Chciałbym mieć przynajmniej grono zaufanych przyjaciół- powiedzmy 2-5 osób i dziewczynę, której mógłbym w pełni zaufać. Chciałbym od czasu do czasu posiedzieć z kimś przy piwku/herbacie/kawie/czymś mocniejszym, byleby tylko móc trochę pogadać. Wiem, że nawet do tego od takiego etapu trzeba dużo pracy (z mojej perspektywy). Od czasów gimnazjum, kiedy moje życie to było: szkoła-praca domowa-komputer zmieniłem się, ale wiem, że niewystarczająco. Wiem też, że mam swoje wady, ale kto ich nie ma? Staram się przeciwdziałać tym wadom, żeby ludzie, którzy przynajmniej nawiązują ze mną kontakt nie czuli się zawiedzeni, że się ze mną skontaktowali. Zresztą, główną z tych wad jest nabyte lenistwo, które zapewne mi przeszkodzi w życiu zawodowym, choć czy w życiu społecznym to ja nie wiem. Co do związków; miałem jak dotąd jedną dziewczynę i dwie związki z nią. Ta historia się skończyła nieprzyjemnie dla mnie, ale teraz przynajmniej wiem, że zdrady nie należy łatwo wybaczać. Jeśli chodzi o charakter, to bardzo martwię się o swoją przyszłość. Chciałbym żyć w dobrobycie, w którym miałbym ukochaną osobę, z którą mógłbym założyć rodzinę. Prawda, że to nawet w dzisiejszych czasach nie jest jakieś nadzwyczajne życzenie, prawda?

Co do mojego wyglądu (jeśli chodzi o potencjalną dziewczynę temat ważny jak sądzę): nie jestem brzydalem, przynajmniej według oceny dziewczyn, z którymi trochę więcej gadałem. Fakt, do przystojniaka mi daleko; nie mam szczególnie zgrabnej figury (choć otyłym mnie nazwać nie można), nie mam sześciopaku, bardzo rozbudowanej struktury mięśniowej, choć wiele twierdzi, że mam "sympatyczną/przyjemną dla oka twarz, (ew. ładny jestem)". Jak na chłopaka nie jestem wysoki (1,75 m), jestem szatynem o nieokreślonym kolorze oczu (większość określa jako piwno-szary) smile

Wiem, że wyglądu na lepsze nie zmienię, ale drogie Panie na tym forum, a także Panowie (wiem, że na pewno nie jestem tu jedynym facetem) poradźcie mi; co powinienem zmienić, aby nie być już takim samotnikiem?

2

Odp: Co jest ze mną, co z moim charakterem jest nie tak?

Na pewno nie w wyglądzie problem. Zainteresuj się innymi ludźmi, wysłuchaj z ciekawością co mają do powiedzenia o sobie, o swoim życiu. Pewnie jesteś dobry w tym co studiujesz, być może jesteś w stanie pomóc czy doradzić komuś słabszemu? A może Tobie przyda się czyjaś pomoc, więc nie wstydź się o to poprosić. Tak tworzą się więzi międzyludzkie.

3

Odp: Co jest ze mną, co z moim charakterem jest nie tak?

Czesc,

Co to oznacza? Ano, oznacza tyle, że mimo tego, że jestem na studiach w jednej z najbardziej prestiżowych polskich uczelni w jednym z największych polskich miast... i nie chodzę na imprezy (nie czuję się zaproszony ani nawet o nich poinformowany) i sądzę, że raczej nawet bym na nie taką imprezę nie poszedł, bo wynalazłbym jakiś powód, żeby nie iść.

No coz, skoro napisales o twoich bolaczkach, to oznacza, ze przyjmujesz ewentualne sugestie.
Zacznijmy od twojego paradoksu:
Nie czujesz sie zapraszany ani poinformowany o imprezach a gdybys nawet byl, to bys na nie nie poszedl. A przeciez imprezy dla studentow sa najlatwiejsza sytuacja poznania ludzi. Dobrze, rozumiem, ze ty nie jestes wylewny w kontaktach, a raczej chowasz sie w twoja i tak nie do konca akceptowana samotnosc. Mysle, ze brakuje ci zaufania w sobie, wiec rzeczywiscie moze nalezaloby tutaj zrobic acent. Mysle, o jakims fajnym kolku artystycznym lub aktywnosci sportowej lub w ogole o tym bys sobie oprocz pracy na studiach zorganizowal akywnosc poza wykladami. Skoro masz taka mozliwosc by sie ksztalcic w wielkim miescie, to nie brak w nim innych mozliwosci wzbogacenia sie kulturalnego. Nie kazdy jest zwolennikiem imprez przeciez a fajnych ludzi mozna wlasnie spotkac tam, gdzie dzieja sie rzeczy kulturalne. Nie musisz wychodzic z zalozenia, ze jest ci to konieczne, bo tak pragniesz poznac ludzi, nie pomysl sobie, ze  nowa jakas dzialanosc wzbogaci twoje wnetrze i sam bedziesz czul sie dowartosciowany i dzieki temu staniesz sie ciekawy dla innych tez.
Jak bylam chora, sprobowalam nie rozpaczac nad soba, ale szybko poszukalam organizacji charytatywnej, w ktorej poznalam ciekawych ludzi, to byla praca gromadzenia dokumentow, artykulow do miesiecznika. Oczywiscie, od razu nie zaufano mi, ale po pewnym czasie, widzac jak mnie to pasjonuje, sami ludzie lgneli do mnie i zdobylam kontakty cenne zwiazane z przyjaznia.

Wiesz, wydaje mi sie, ze w kazdym problemie jaki mamy mozna cos przestawic, odwrocic problem do gory nogami na przyklad.
Najpierw widzimy tylko mielizne w ktorej jestesmy, stwierdzamy nieszczesliwie, ze nasz stan jest taki dolujacy, ze juz nic nie da sie z tym zrobic. No i co sie dzieje, to nasze spojrzenie jest zle ustawione na ten stan, bo zamiast szukac wyjscia z sytuacji, to czesto tylko ja komentujemy negatywnie pograzajac sie w pozycji ofiary. Ale gdy nasze spojrzenie dosiegnie innego pulapu lub kata, to wtedy juz nie widzimy naszej przykrej sytuacji, ale mamy na horyzoncie inny widok zwiazany z celem poszukania srodkow do polepszenia sytuacji wlasnie!
Wiec pomysl sobie, ze ty masz tak duzo, bo masz duzo sily i charakteru by byc pilnym na studiach. Wiec brakuje ci tylko fajnych przyjaciol. Jezeli nie jestes "blyszczacy towarzysko" to na pewno powody takiego stanu sa gdzies w przeszlosci, ale nie rozmyslaj juz nad tym, tylko powiedz sobie, ze od dzis chce to zmienic i to wlasnie bedzie stanowic dla ciebie cel jeden wsrod innych.

Sa ludzie, ktorzy dobrze sie czuja w samotnosci, tobie jest z tym widocznie zle, wiec masz juz motywacje by cos z tym zrobic.
Oczywiscie nic nie jest az tak pilne, masz jeszcze duzo czasu by spotkac wlasciwych ludzi na twojej drodze, ale skoro nie chcesz byc w sytuacji biernej i czekac na przypadek, dzialaj dla ciebie i wiesz mi, ze nigdy wysilek nie zostaje zrobiony na prozno. Rozwoj kulturalny wzbogaca wnetrze i powoduje pewnosc siebie.

Zastanow sie nad tym co moglbys rozwinac w sobie oprocz pracy na studiach.

Pozdrawiam

4

Odp: Co jest ze mną, co z moim charakterem jest nie tak?

Faktycznie w Twojej wypowiedzi również dopatrzyłam się w skrócie mówiąc "no chciałbym, ale... żeby samo przyszło". Twoja sytuacja z pewnych względów nie jest mi obca, chociaż zapewne geneza podobna nie jest. Oczywiście najłatwiej nawiązać kontakty przez jakieś koła zainteresowań itp. Jednak też nie zawsze jest to skuteczne. Nie raz pomaga internet, ale jak zwykłam mówić. Ciężko jest radzić osobom, których się nie zna. Zapewne wygląd ma najmniejszy wzgląd. Ileż to atrakcyjnych facetów nie jest wartych uwagi, a za iloma tymi mniej urodzinowymi wskoczyłoby się w ogień. Jeśli mogę podzielić się swoim doświadczeniem, to fajnych ludzi poznałam w najmniej przewidywalnych okolicznościach. Na codzień dogadam się z każdym, ale nie umiem zbudować relacji na tyle dobrej, by ktoś chciał ze mną gdzieś iść. Dlaczego tak jest, to nie wiem. Zaznaczam tylko, że samo otwarcie i wyjście do ludzi nie koniecznie może dać efekt, także musisz się nastawić na ewentualne "porażki" i nie dać się złamać. Wspomniałeś nieśmiało coś o kolegach i jakiś koleżankach. Może sam zaproponujesz wyjście większą grupką, do klubu, na piwo, czy gdzie tam Ci odpowiada. W kilka osób może poczujesz się pewniej, a i na miejscu kogoś być może poznasz. Oczywiście sama inicjatywa nie zagwarantuje sukcesu, ale zawsze warto zrobić jakiś krok. Co do miłości? Cóż. Po ostatnich wydarzeniach w moim życiu doszłam do wniosku, że miłość musi przyjść sama. smile

5

Odp: Co jest ze mną, co z moim charakterem jest nie tak?

Rozluznij sie, spotykaj i ciagle mow do ludzi, na pewno jacys polubia, z kobietami szczegolnie trzeba uwazac bo czytaja mowe ciala a niepewność biora za cos złego, ze jestes nieszczery, masz nieznane zamiary.
Ludzi zbliżają pasje, wspolne zajecia czy zabawa, podziw dla umiejetnosci potrafi niejedna ujac i przerodzic w uczucie wiec warto cos robic bo trafi sie kolega lub przyszła dziewczyna.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Co jest ze mną, co z moim charakterem jest nie tak?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026