netkobietyWszystkie działy
Samotność

Bilet w jedna strone..

3 odpowiedzi2 036 wyświetleńzałożony przez Subs, 14.02.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Bilet w jedna strone..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: Bilet w jedna strone..

Witam.

Nie mam zamiaru być oryginalny, gdyż historia, którą chce się podzielić, pewnie już nie raz ujrzała światło dzienne..
Zakochałam się dużo wcześniej, niż zaczęliśmy w ten sposób o sobie myśleć.. Bowiem razem pracowaliśmy, a Ona była w innym związku..
Nigdy jednak nie dałem tego po sobie poznać.. wręcz przeciwnie..
Z jednej strony się bałem.. z drugiej nie mam zwyczaju tak postępować..
Pewnego jednak dnia, kiedy już nic nie stało nam na przeszkodzie, coś tknęło nas ku sobie i tak zaczęliśmy swoja przygodę..
Nic się dla mnie nie liczyło, dla niej bylem lub niestety jestem w stanie zrobić wszystko..
Po roku coś się zaczęło psuć, dostała się codzienna szarość i niestety porażki w dziedzinie zawodowej..
Obarczeni problemami zaczęliśmy stresem reagować zarówno na siebie, jak i otoczenie..
Zamknęliśmy się w swoim małym świecie i z każdym dniem zaczęliśmy się od siebie oddalać..
Ja straciłem poczucie bezpieczeństwa, zacząłem czuć się bardziej zazdrosny i podejrzliwy..
Wszystko oczywiście spowodowane brakiem odpowiedniej ilości uczuć, których dawałem zdecydowanie więcej, a w zamian często dostawałem prawie nic..
Może śmiesznie to zabrzmi, ale na swój sposób jestem bardzo wrażliwy..
Wielokrotnie po głowie chodziły nam myśli, żeby jednak to zakończyć..
Nawet mówiliśmy to na głos, ale później uświadomiliśmy sobie jednak, ze to złe emocje i szybko wracaliśmy w objęcia..

i przyszedł po ponad dwóch latach dzień..
w którym wszystko się skończyło..

od ponad tygodnia jesteśmy niby razem, bo razem mieszkamy..
a jednak Ona twardo trzyma się opcji, ze to już koniec i najchętniej by się wyprowadziła..

Zna mnie jednak, wie, ze nie mogę liczyć ani na rodzinę, ani na znajomych.. wie, ze to może doprowadzić do jakieś ciężkiej sytuacji ( nadużycie alkoholu i stoczenie się )
Ja niestety sam to odczuwam..
Ze chcąc odreagować i zapomnieć, szukałbym znieczulicy w upojeniu alkoholowym i szybkim życiu..

Mam 30 lat, za sobą 3 zakończone związki..
Jednak ten jest dla mnie jakaś przepaścią..

Nie potrafię trzeźwo i logicznie myśleć..
Chciałbym, się obudzić i zobaczyć, ze to tylko zły sen..

Tak jednak się nie dzieje.. a każdego dnia.. jest o wiele gorzej.. niż poprzedniego..

2

Odp: Bilet w jedna strone..

No cóż - przesrane tak jak wszyscy w tym dziale. Sam kombinuję jak się nie stoczyć. Dochodzę do wniosku że na razie mój plan jest taki : pogodzić się z życiem w pojedynkę i nie wdawać się w związki. Zmuszać się do kontaktów z ludźmi. Odzyskać przekonanie że jestem coś wart. Może kiedyś być zadowolonym z życia. i może kiedyś spotkać kogoś kto chce być ze mną. Taki suchy plan tylko po to by się nie zapić. Wytrwać choć rok bo tyle minimum trwa żałoba.
Ale na początek ustalić czy wy w końcu jesteście ze sobą czy nie. Chcecie oboje czy nie.

3

Odp: Bilet w jedna strone..

Może zabrzmi to dziwnie, ale upojenie alkoholowe i szybkie życie , często chwilowo  pomaga. Niestety doprowadza na skraj przepaści i jeszcze bardziej dopada nas zagubienie.

Chyba każdy "dawca " tak ma . A przynajmniej ja tak mam, potrafię zrobić dużo bardzo bardzo dużo dla drugiej osoby, jestem w wtedy postrzegana jako osoba słaba, niestety taka wada osób wrażliwych. Mała ilość uczucia w związku jest ciężka do przetłumaczenia. Wiem po sobie, że można się do tego "przyzwyczaić " starać się jakoś omijać pewne rzeczy. Ale sama wiem , co robię i po co sięgam , gdy ta druga osoba tylko zamknie oczy . Bo to przynosi chwilowe ukojenie.

Chyba jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest dać sobie czas, być obok uspokoić emocje, zamiast wyjść na imprezę , wyjść na spacer usiąść na ławce, stłumić myśli kinem , i szukaniem nowych znajomych , trochę bardziej skupić się na sobie i odstawić to co jeszcze bardziej nas dobija. Może szukanie nowych znajomych, pomoże , mnie pomaga.

Pozdrawiam

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Bilet w jedna strone..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026