Witam serdecznie opowiem wam co mi sie przytrafilo prosze o wasze opinie to brdzo mi pomoze
Jestem ogolnie w Angli i mam 25 lat zakochalm sie w Angliku ktory jest mlodszy o rok bardzo nam bylo razem dobrze wiec postanwilsmy razem zamieszkac bardzo lubil kulture Polska i jedzenie takze bylo super. Wpadlismy i zszlam w ciaze on sie baaardzo cieszyl ale zaczely sie klutnie bo ja patrzylam na swiat inaczej powazniej on mial zle platna prace twierdzil ze szuka innej ale mnie oklamywal wolal grac w gry niz martwic sie o nasza przyszlosc. Zpominal placic za ret bo wsyztskimi rachunami ja sie zajmowalam. Twierdzil ze moja jest wina ze nie ma on szczescia w pracy. Klamal mnie mowiac ze idzie sie zobczyc z siostr a okazywalo sie ze wracal po 24h i widzial sie z kumplami oklamywl mnie i twierdzil ze sie czepiam.Az wreszcie kazalam mu sie wyprowadzic ale po pru dniach pomysllam zaraz oje dziecko zostaje bez ojca kocham go moze da sie to uratowac pogadalismyi stwierdzi ze mnie kocha i chce rodziny ze mna zrezygnowal z tamtej pracy bo wyprowadzil sie do innej miejscowwosci twierdzac z enie ma powrotu do tej pracy okazalo sie ze jednak byl powrot ale on ni ezadzwonil kolejne klamstwo zrobil mi awanture ze zwrocilam mu uwage ze nie mam kasy na rent a on gra zamiast mysle o pracy kazal mi zamknac morde i wydzierac sie na mnie juz w presji rozplakana poszlam do kolezanki bo tyle stresu dla dziecka nie chcialam. nastepnego dnia chcialam z nim isc poszukac pracy ta sama sytuacja wyzwal mnie od glupich polek ktore sie czepiam wsyztskiego i zaluje ze mnie poznal wywalilam go z domu. czy dobrze zrobilam ??????????????????? Jestem w kropce nie wiem co dalej mam duzy dom nie wiem jak placic a mam jeszcze psa i pomoglam rodzica tu przyjechac takze kolejne zobwiazanie jestem w d.... staram sie byc silna ale nie mam pojecia co dalej....
Podobne tematy
Współczuje Ci bardzo , ale nie powinnaś Mu zabraniać , spotykania się z kolegami , po pracy . Co w tym złego robi . Masz rodziców na miejscu . Ty im pomoglaś , to teraz ich kolej , niech Oni coś od Siebie doradzą .
Troll jakiś?? o.O
Współczuje Ci bardzo , ale nie powinnaś Mu zabraniać , spotykania się z kolegami , po pracy . Co w tym złego robi . Masz rodziców na miejscu . Ty im pomoglaś , to teraz ich kolej , niech Oni coś od Siebie doradzą .
Czyli powiedzenie mi ze idzie z siostra i wroci wieczorem a bez zawiadomienia mnie wraca p24h na drugi dzien bdac z kumplai jest wedlug ciebie ok???
Nie jest ok . Masz racje , ale rozmawiaj z Nim , zeby dotarło do Niego , że musi Ci mowić prawdę . Powiedz Mu że się martwisz , to niech zadzwoni , i powie prawdę i Ty juz będziesz spokojniejsza .
Troll jakiś?? o.O
Historia woła o pomstę do nieba, ale tak jest. Polki wszędzie mają reputację "łatwych", a potem wychodzą takie kwiatki.
shivaki, może dlatego, że dla pewnej części (bo oczywiście nie dla wszystkich) Polek związanie się z obcokrajowcem jest jak złapanie Pana Boga za nogi, bo mogą dzięki temu prowadzić bardziej ustabilizowane życie, niż w Polsce.
shivaki, może dlatego, że dla pewnej części (bo oczywiście nie dla wszystkich) Polek związanie się z obcokrajowcem jest jak złapanie Pana Boga za nogi, bo mogą dzięki temu prowadzić bardziej ustabilizowane życie, niż w Polsce.
Sorry, ale to niezbyt dobrze świadczy o Polkach...
może chłopak przestraszył się odpowiedzialności dziecko to nie zabawka które można rzucić w kat jak się znudzi. niektórym ciężko zrezygnować z życia które prowadzą
Cyniczna, też tak uważam. Po prostu wskazałam możliwą przyczyną
.