Posiadam mieszkanie spółdzielcze typu własnościowego i spłacam kredyt zaciągnięty przez spółdzielnię.Przydział jest na mnie ,ale otrzymałam go w trakcie trwania małżeństwa. Obecnie jestem już od 10-ciu lat rozwiedziona ,a eks mieszka nadal gdyż przy rozwodzie ma przydzielony pokój.Teraz trwa sprawa karna z paragrafu 207, nie wiem czy mam teraz założyć już sprawę o zniesienie współwłasności ,czy lepiej liczyć na jego eksmisję po wyroku karnym bez spłaty?!
Podobne tematy
Maru - mieszkanie nabyte kiedy??
3 2014-01-28 20:30:56 Ostatnio edytowany przez Maru (2014-01-28 20:33:58)
Maru - mieszkanie nabyte kiedy??
Mieszkanie obecne mam od 1992 r. Jeszcze mi zostało do spłacenia ok.5 tys.plus odsetki (jakiś procent od wykupionych przejściowo przez państwo )to by było jakieś kilkanaście tysięcy w sumie, no i można notarialnie spisać własność.
Można będzie, tylko po co?;)
Masz sprawe przed sadem. Nie lepiej zapytac o to swojego pelnomocnika, ew zapytac nawet sedziego?
Maru - jeżeli z majątku wspólnego spłaty się byłemu mężowi należą, to eksmisja Cię przed nimi nie uchroni.
Eksmisja (o ile będzie orzeczona, a potem wykonana) to uchroni Cię przed wspólnym zamieszkiwaniem. Przed spłatami - nie.
Można będzie, tylko po co?;)
Masz sprawe przed sadem. Nie lepiej zapytac o to swojego pelnomocnika, ew zapytac nawet sedziego?
Nie mam pełnomocnika, jest prokurator na rozprawie obecny, a ja jestem oskarżycielem posiłkowym....Korzystam z pomocy prawnika w punkcie dla ofiar przemocy.
Prawnik mi radzi czekać na wyrok .Jestem na emeryturze i nie mam z czego spłacać eksa. Prokurator mi powiedział,że sąd może ,ale nie musi orzec eksmisję ....Jeszcze się okaże....
Dzieki za Wasze wypowiedzi.
Zawsze mieszkanie można sprzedać i podzielic się. Zawsze trochę łatwiej. Kazde z panstwa pojdzie we wlasna strone.
Prokuratora to bym nie pytal. Predzej sedziego.