Mam pytanie, czy w przypadku małżeństwa, które jest współwłaścicielami mieszkania, to jedno z małżonków może zrzec się swojej części /współwłasności/ i przepisać ją na dorosłą córkę, bez zgody drugiego małżonka?
Podobne tematy
A z jakiej racji ma pytać o zgodę , przecież przepisuje Swoją część .
A z jakiej racji ma pytać o zgodę , przecież przepisuje Swoją część .
Nie wiem z jakiej racji, dlatego pytam. Chodziło mi o to, czy drugi współwłaściciel ma w tym względzie jakieś prawa. Ale dziękuję za odpowiedź.
A z jakiej racji ma pytać o zgodę , przecież przepisuje Swoją część .
Jeżeli mieszkanie jest objęte wspólnością małżeńską, to nie ma "swojej" części. Taka wspólność ma charakter współwłasności łącznej (bezudziałowej), prawo przysługuje niepodzielnie obojgu małżonkom.
Zatem - "swojej" części nie może "przepisać", bo taka część po prostu nie istnieje, tak długo, jak długo istnieje wspólność małżeńska.
Można rozporządzić, ale całością rzeczy (mieszkania) - za zgodą współmałżonka.
Agatan43 napisał/a:A z jakiej racji ma pytać o zgodę , przecież przepisuje Swoją część .
Jeżeli mieszkanie jest objęte wspólnością małżeńską, to nie ma "swojej" części. Taka wspólność ma charakter współwłasności łącznej (bezudziałowej), prawo przysługuje niepodzielnie obojgu małżonkom.
Zatem - "swojej" części nie może "przepisać", bo taka część po prostu nie istnieje, tak długo, jak długo istnieje wspólność małżeńska.
Można rozporządzić, ale całością rzeczy (mieszkania) - za zgodą współmałżonka.
To bardzo przepraszam za nieświadomy błąd i dziękuje Pani za sprostowanie .
dziękuje Pani za sprostowanie .
Nie ma za co i daj spokój z "panią" ![]()
Luc, bardzo dziękuję za odpowiedź! :-)