Witam Was moje drogie.
Mam problem z radzeniem sobie ze stresem i pewnością siebie, być może jest nas więcej i sobie nawzajem pomożemy.
Ogólnie mówiąc w życiu towarzyskim (przy ludziach, których znam i dobrze się czuję w ich towarzystwie) jestem osobą wesołą, bezpośrednią, a nawet szaloną. Niestety kiedy w grę wchodzą poważniejsze sprawy robię się po prostu taka malutka, że mam ochotę zniknąć, np. w sytuacji kiedy mam szukac pracy. Aktualnie tak jest. Czuję, że boję się, że nie dam sobie rady, przerażają mnie wszelkie szkolenia zawodowe, a niestety teraz to prawie wszędzie tak jest, ze rozmowy rekrutacyjne polegają na jakichś odgrywanych scenkach, prezentacjach...
Z jednej strony wiem, że jestem wartościową osobą, niegłupią, a z drugiej po prostu boję się wstać z miejsca i wziąć życie w swoje ręce. Stres odbiera mi rozumu, trzęsą mi się ręce i boję odezwac. Zupełnie tak jakbym miała dwie osobowości.
Cały czas mam poczucie, że walczę ze sobą. Mam prawie 22 lata, ale obawiam się, że w dzisiejszych czasach trzeba być silnym, upartym i przebojowym żeby mieć pracę i coś znaczyc w życiu, a ja niestety nie mogę się przełamac...
Pomóżcie dziewczyny, łatwiej jest rozmawiać z osobami, które też to przeżywają lub udało im się z tym czymś wygrac.
Znacie jakieś sposoby walki ze stresem?? Jak nabrać pewności siebie?