netkobietyWszystkie działy
Samotność

26 lat i od 9 lat sama...

92 odpowiedzi19 154 wyświetleniazałożony przez K.T., 25.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » 26 lat i od 9 lat sama...

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 93 ]

1

Temat: 26 lat i od 9 lat sama...

Witam,

Ludzie często mówią, że czują się samotni będąc samemu np. od roku, dwóch lat, pytają co z nimi nie tak. Ja natomiast zastanawiam się co musi być ze mną nie tak skoro nie mam nikogo od tyyyylu lat. Nie uważam się za piękność, ale za maszkarona również nie, po prostu normalna dziewczyna. Jestem osobą lubianą, szczęśliwie mam w życiu kilka bliskich mi osób. Niemniej jednak dziwnie mi z tym, że prędzej czy później każdy kogoś znajduje: jakieś romanse, miłostki, związki, a u mnie niezmiennie nic: żadnych randek itp. Moja mama ręce załamuje ale co ja mogę? Czy któraś z Was też tak ma/miała? Czuję się jakbym była jakaś inna...

2

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Zakładam, że te bliskie osoby to jakieś koleżanki etc. Czy organizujecie sobie jakieś wyjścia do pubów przynajmniej?
Nie związałaś się z nikim od x czasu, jest to smutne dla Ciebie. Ale nie ma co się poddawać, ani tym bardziej załamywać. Z życia wzięte; mój znajomy przez całe liceum i studia nie miał żadnej dziewczyny i również nie czuł się z tym dobrze. Swoją obecną poznał dopiero jak miał 27 lat i obecnie planują ślub. Więc jak widać można.

3

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

zaloze się,ze jak już poznasz faceta to pewnie Tego jedynego.
I nie  będziesz musiala wspominać złych chwil ze złymi facetami ?
A tak z ciekawości ,myslalas o Tym,zeby zalozyc profil na jakiejs stronce randkowej ? Czy jesteś przeciwniczka takich stron ?

4

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

9 lat sama? Oj to dużo ja jestem sam 4 lata i nie potrafię wytrzymać wink Że tak się zapytam jesteś byłaś sama z wyboru czy poprostu nikt się do ciebie nie zalecał?

5

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Witaj K.T.
Napisz skąd jesteś i jakie masz preferencje wiekowe ? Co do profili randkowych to ja też już mam mieszane uczucia ,bo z reguły to Kobiety nie mają chęci nawet odpisać.

6

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...
lejdiaisza napisał/a:

zaloze się,ze jak już poznasz faceta to pewnie Tego jedynego.
I nie  będziesz musiala wspominać złych chwil ze złymi facetami ?
A tak z ciekawości ,myslalas o Tym,zeby zalozyc profil na jakiejs stronce randkowej ? Czy jesteś przeciwniczka takich stron ?

Ale nie będzie miała żadnych doświadczeń z mężczyznami, więc może być bardziej podatna na manipulację:/

7

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...
tykwer napisał/a:
lejdiaisza napisał/a:

zaloze się,ze jak już poznasz faceta to pewnie Tego jedynego.
I nie  będziesz musiala wspominać złych chwil ze złymi facetami ?
A tak z ciekawości ,myslalas o Tym,zeby zalozyc profil na jakiejs stronce randkowej ? Czy jesteś przeciwniczka takich stron ?

Ale nie będzie miała żadnych doświadczeń z mężczyznami, więc może być bardziej podatna na manipulację:/

Jej związek w takim przypadku zakończy się szybko, będzie chciała spróbować jak to jest z innym, nabierze doświadczenia i za którymś razem stworzy trwałą relację.

8

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

K.T. mam identycznie jak ty:(. Mam prawie 26 i ciągle sama i sama... W sumie można powiedzieć, że całe życie nie byłam z nikim. Gdy byłam w liceum oczywiście były jakieś krótkie znajomości z facetami. Potem spory postój w tych sprawach. W zeszłym roku pojawił się mężczyzna, ale pracował na wyjazdach, więc to była taka znajomość telefoniczna. Myślałam, że jak wróci to coś z tego będzie, ale niestety nic z tego nie wyszło. Wrócił do rodzinnego miasta (40 km od mojego) i nic z jego strony nie ma. Czekam 3 miesiące na spotkanie i nic. Odzywa się jak mnie potrzebuje tzn. jak jest np. czymś załamany i szuka pocieszenia. Wiadomo, nie był to związek, ale facet mnie zranił. Dużo obiecywał, robił nadzieję. Teraz dopiero zrozumiałam, że traktował mnie jak zabawkę.
Nie wiem co jest ze mną nie tak. Tak jak Ty jestem normalną, zwykłą dziewczyną. Najgorsze, że wśród moich znajomych tylko ja jestem sama. Nawet jak któraś z przyjaciółek z kimś się rozstała, to po krótkim czasie ma kogoś innego. Ciągle spotykam się z komentarzami, że powinnam sobie kogoś znaleźć. Tylko jak? Moim znajomym trudno jest zrozumieć, że co bym nie robiła to i tak jestem sama. I że jest mi po prostu ciężko z tą samotnością.
Ostatnio mam coraz gorszy nastrój i stany depresyjne. Nawet nie mam ochoty na wyjście gdzieś z moimi przyjaciółkami, bo jak patrzę jak są szczęśliwe, zakochane, to się po takich spotkaniach nie mogę pozbierać. Samotność doskwiera mi coraz bardziej. Jeszcze 3-4 lata temu nie przejmowałam się  tym, aż tak bardzo. ale teraz kiedy wśród znajomych śluby, zaręczyny, narodziny dzieci, tylko ja w ciąż sama...

9 Ostatnio edytowany przez K.T. (2014-01-26 11:02:40)

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Portale randkowe. Jakiś czas temu spróbowałam i na jednym koncie założyłam; jednakże w opisie zamieściłam, iż nie interesują mnie przygody na jedną noc, więc nie byłam chyba najpopularniejsza na portalu. Ci którzy pisali już po krótkiej wymianie zdań zapraszali do siebie... Może to też było spowodowane tym, że na darmowym portalu jest dużo osób które szukają przygody albo nie są tam na poważnie.
Co do tego z kim się przyjaźnię to może tutaj zaskoczę ale mam też paru dobrych męskich kolegów, więc nie ma też u mnie paraliżu rozmowy z płcią przeciwną, uchodzę za bardzo komunikatywną i wesołą. 
Co do tego czy sama z wyboru. Ciężko stwierdzić, bo ja chyba nie potrafię stwierdzić czy ktoś się mną interesuje czy nie: już tyle z nikim nie byłam że chyba zapomniałam jak flirt wygląda tongue Ale nie mam sytuacji pod tytułem zaproszenie do kina itp. jeśli o to chodzi. Do pubów czasami wychodzimy grupą, dyskoteki rzadziej, gdyż w Łodzi ciężko znaleźć klub z dobra muzyką gdzie nie snują się po parkiecie nastolatki i muzyka jest dobra.
Leo: może spróbuj płatnego portalu? Tam powinno być mniej ludzi, którzy siedzą tam tylko dla zabawy albo zabicia czasu. Chociaż sama nie wiem, też nie mogę się przekonać do kolejnej próby. Preferencje wiekowa jak każda kobieta nie dziadek i nie nastolatek :]
Natienka: mam nadzieję, że się jakoś trzymasz u mnie na szczęście nie wszyscy są jeszcze sparowani. Widzisz Ty idziesz w stronę depresyjną, natomiast ja w stronę zaakceptowania faktu, że zawsze będę sama, że tak po prostu jest i nic się w tej materii nie zmieni i po prostu trzeba to zaakceptować, ale żadne z tych podejść nie jest dobre. Przesyłam gorące pozdrowienia.

10

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...
K.T. napisał/a:

Portale randkowe. Jakiś czas temu spróbowałam i na jednym koncie założyłam; jednakże w opisie zamieściłam, iż nie interesują mnie przygody na jedną noc, więc nie byłam chyba najpopularniejsza na portalu. Ci którzy pisali już po krótkiej wymianie zdań zapraszali do siebie... Może to też było spowodowane tym, że na darmowym portalu jest dużo osób które szukają przygody albo nie są tam na poważnie.

Napisz czego chcesz, a efekty będą lepsze. Ci, którzy szukają przygody są wszędzie, ale wystarczy usuwać takie wiadomości. Jak napiszesz czego chcesz to większa szansa, że przyciągniesz odpowiednią osobę.

11

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...
K.T. napisał/a:

Portale randkowe. Jakiś czas temu spróbowałam i na jednym koncie założyłam; jednakże w opisie zamieściłam, iż nie interesują mnie przygody na jedną noc, więc nie byłam chyba najpopularniejsza na portalu. Ci którzy pisali już po krótkiej wymianie zdań zapraszali do siebie... Może to też było spowodowane tym, że na darmowym portalu jest dużo osób które szukają przygody albo nie są tam na poważnie.
Co do tego z kim się przyjaźnię to może tutaj zaskoczę ale mam też paru dobrych męskich kolegów, więc nie ma też u mnie paraliżu rozmowy z płcią przeciwną, uchodzę za bardzo komunikatywną i wesołą. 
Co do tego czy sama z wyboru. Ciężko stwierdzić, bo ja chyba nie potrafię stwierdzić czy ktoś się mną interesuje czy nie: już tyle z nikim nie byłam że chyba zapomniałam jak flirt wygląda tongue Ale nie mam sytuacji pod tytułem zaproszenie do kina itp. jeśli o to chodzi. Do pubów czasami wychodzimy grupą, dyskoteki rzadziej, gdyż w Łodzi ciężko znaleźć klub z dobra muzyką gdzie nie snują się po parkiecie nastolatki i muzyka jest dobra.
Leo: może spróbuj płatnego portalu? Tam powinno być mniej ludzi, którzy siedzą tam tylko dla zabawy albo zabicia czasu. Chociaż sama nie wiem, też nie mogę się przekonać do kolejnej próby. Preferencje wiekowa jak każda kobieta nie dziadek i nie nastolatek :]
Natienka: mam nadzieję, że się jakoś trzymasz u mnie na szczęście nie wszyscy są jeszcze sparowani. Widzisz Ty idziesz w stronę depresyjną, natomiast ja w stronę zaakceptowania faktu, że zawsze będę sama, że tak po prostu jest i nic się w tej materii nie zmieni i po prostu trzeba to zaakceptować, ale żadne z tych podejść nie jest dobre. Przesyłam gorące pozdrowienia.

Akurat w Łodzi są i takie miejsca, gdzie nie tylko nastolatki się bawią wink .
Pozytywne jest to, że nie zamykasz się w sobie. Któregoś dnia trybik w końcu zaskoczy wink .

12

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Nie no oczywiście napisałam więcej niż to że nie szukam przygody smile Spotkałam się z jednym bardzo sympatycznym chłopakiem, ale niestety był dla mnie zbyt cichy i totalnie nie zaskoczyło z mojej strony.

SirBatonXIV czy możesz zdradzić jakie miejsca polecasz? Może za słabo się znam po prostu. Nie no jasne że ma co się zamykać, mieć wielkiego doła, depresję, ale jak wiadomo nie zmienia to faktu, iż nie czuje się ze sobą najlepiej i czasami człowiek zastanawia się co z nim jest nie tak... Mój stan byłby lepszy, gdyby nie ciśnienie rodziców, że ich znajomi mają wnuki itp., a ich córki same i same i same... Szlak mnie czasem trafia takie traktowanie przez nich pt. "masz faceta super można się Tobą pochwalić, nie masz to już nie ma co powiedzieć znajomym to lepiej się z nimi nie spotykać i nie dobijać rozmowami o tym, że ich dzieci są już w związkach itd."

13 Ostatnio edytowany przez prawie.dobrze (2014-01-26 12:27:55)

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Ja mam prawie 27 lat i nigdy z nikim nie byłam...
Korzystałam z portali randkowych ale mam kilka niemiłych doświadczeń związanych z takimi spotkaniami. Zwykle kończyło się albo na jednym spotkaniu albo musiałam uciekać;P.
Wszyscy ludzie, którzy mnie otaczają, są po ślubie, w związkach a ja całe życie sama.
Z jednej strony nie spieszy mi się do założenia rodziny, choć wiek już od dawna odpowiedni ale z drugiej strony to poczucie pustki i osamotnienia jest coraz bardziej przygnębiające.
Ja już ani trochę nie wierzę, że kiedyś z kimś będę.
Trochę się pocieszyłam widząc Wasze posty, nie jestem wyjątkiem;)

14

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...
K.T. napisał/a:

SirBatonXIV czy możesz zdradzić jakie miejsca polecasz? Może za słabo się znam po prostu. Nie no jasne że ma co się zamykać, mieć wielkiego doła, depresję, ale jak wiadomo nie zmienia to faktu, iż nie czuje się ze sobą najlepiej i czasami człowiek zastanawia się co z nim jest nie tak... Mój stan byłby lepszy, gdyby nie ciśnienie rodziców, że ich znajomi mają wnuki itp., a ich córki same i same i same... Szlak mnie czasem trafia takie traktowanie przez nich pt. "masz faceta super można się Tobą pochwalić, nie masz to już nie ma co powiedzieć znajomym to lepiej się z nimi nie spotykać i nie dobijać rozmowami o tym, że ich dzieci są już w związkach itd."

Taki pierwszy przykład z brzegu jaki przychodzi mi do głowy to choćby Kaliska, czy Riff Raff. Na pewno słyszałaś o tych miejscach i pewnie tam byłaś. Raczej tam specjalnie nastolatków nie widuje, studentów jest sporo, ale i ludzi starszych również. I potańcować idzie, i porozmawiać, i takie tam wink .

Co do rodziców, to postaraj im się wytłumaczyć, że takim gadaniem jakoś specjalnie Tobie nie pomagają. W sumie lepiej by było nawet, jak nie mają nic mądrego do powiedzenia, aby "delikatnie mówiąc" się po prostu uciszyli. Jak nie pomagają, to po prostu niech nie przeszkadzają.

15

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Riff Raff prawie zapomniałam o nim! Swego czasu lubiłam tam chodzić na karaoke smile Zwracam honor to faktycznie jest fajne miejsce. Do Kaliskiej mam mieszane uczucia, ale co kto lubi.

Co do rodziców... Wiele razy próbowałam, na krótką metę jest poprawa ale co jakiś czas temat wypływa i wtedy widzę jak mama wraca od kogoś albo widzi gdzieś babcię z wnukiem i wzdycha... Nawet jej nie wspominam o tym, że na chwile obecną nie wyobrażam sobie dziecka przed 30stką, tzw. instynkt chyba mnie ominął. A jak usłyszała, że dwie moje koleżanki w przyszłym roku wychodzą za mąż to hoho... Czasem mam wrażenie, że jej moja samotność przeszkadza bardziej niż mi.

16

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...
prawie.dobrze napisał/a:

Ja mam prawie 27 lat i nigdy z nikim nie byłam...
Korzystałam z portali randkowych ale mam kilka niemiłych doświadczeń związanych z takimi spotkaniami. Zwykle kończyło się albo na jednym spotkaniu albo musiałam uciekać;P.
Wszyscy ludzie, którzy mnie otaczają, są po ślubie, w związkach a ja całe życie sama.
Z jednej strony nie spieszy mi się do założenia rodziny, choć wiek już od dawna odpowiedni ale z drugiej strony to poczucie pustki i osamotnienia jest coraz bardziej przygnębiające.
Ja już ani trochę nie wierzę, że kiedyś z kimś będę.
Trochę się pocieszyłam widząc Wasze posty, nie jestem wyjątkiem;)

Jeden znajdzie przez portal fajną osobą, inny nie. Ale podobnie jest w innych miejscach.
A to negatywne myślenie należy schować głęboko, a najlepiej zakopać wink .

K.T. napisał/a:

Riff Raff prawie zapomniałam o nim! Swego czasu lubiłam tam chodzić na karaoke smile Zwracam honor to faktycznie jest fajne miejsce. Do Kaliskiej mam mieszane uczucia, ale co kto lubi.

Co do rodziców... Wiele razy próbowałam, na krótką metę jest poprawa ale co jakiś czas temat wypływa i wtedy widzę jak mama wraca od kogoś albo widzi gdzieś babcię z wnukiem i wzdycha... Nawet jej nie wspominam o tym, że na chwile obecną nie wyobrażam sobie dziecka przed 30stką, tzw. instynkt chyba mnie ominął. A jak usłyszała, że dwie moje koleżanki w przyszłym roku wychodzą za mąż to hoho... Czasem mam wrażenie, że jej moja samotność przeszkadza bardziej niż mi.

Czyli są jednak miejsca, gdzie i muzyka dobra, i ludzie powiedzmy, że na poziomie wink . Zawsze jakiś pozytyw znaleziony.
Instynkt macierzyński na pewno nie minął, po prostu pewnie się ukrył na chwilę. Wyskoczy znienacka. Z mamą ciężka sprawa, ale chyba najlepiej sama nie poruszaj z nią tego tematu. Przynajmniej na razie.
Na studiach, czy tam w pracy nie ma nikogo sensownego?

17

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Niestety nie ma. Poza tym mamy swoją grupę i rzadko przychodzi ktoś z zewnątrz co też jest problemem. A nie spotkałam się z sytuacją, żeby jakiś sensowny facet po prostu podszedł do mnie gdzieś w pubie/na imprezie itp. Mi kiedyś kolega powiedział, że nie umiem grać cichej, grzecznej, skromnej dziewczyny na które faceci zwrócą uwagę. Może coś w tym jest: na wyjściach gdzieś raczej jestem ekstrawertykiem otwartym na ludzi wesołym i raczej wygadanym.
Co do braku instynktu akurat to mi nie przeszkadza, na chwile obecną nie przepadam za dziećmi smile

18

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...
K.T. napisał/a:

Niestety nie ma. Poza tym mamy swoją grupę i rzadko przychodzi ktoś z zewnątrz co też jest problemem. A nie spotkałam się z sytuacją, żeby jakiś sensowny facet po prostu podszedł do mnie gdzieś w pubie/na imprezie itp. Mi kiedyś kolega powiedział, że nie umiem grać cichej, grzecznej, skromnej dziewczyny na które faceci zwrócą uwagę. Może coś w tym jest: na wyjściach gdzieś raczej jestem ekstrawertykiem otwartym na ludzi wesołym i raczej wygadanym.
Co do braku instynktu akurat to mi nie przeszkadza, na chwile obecną nie przepadam za dziećmi smile

Tym bardziej powinni zwrócić na Ciebie uwagę. Twój kolega moim skromnym zdaniem nie ma racji. Ludzie bardziej lubią ekstrawertyków, niż introwertyków (przynajmniej w niektórych sytuacjach życiowych).

19

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

mi się wydaję, że faceci wolą takie kobiety takie bardziej przebojowe, rozgadane, a nie skromne i ciche. Ja jestem właśnie tak "grzeczna", skromna, ale za razem wesoła, lubiąca pogadać. I powodzenie mam prawie zerowe wśród facetów. Z kolei dziewczyny które znam, które są takie przebojowe to wszystkie zawsze otoczone są "wianuszkiem" mężczyzn.

20

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...
natienka napisał/a:

mi się wydaję, że faceci wolą takie kobiety takie bardziej przebojowe, rozgadane, a nie skromne i ciche. Ja jestem właśnie tak "grzeczna", skromna, ale za razem wesoła, lubiąca pogadać. I powodzenie mam prawie zerowe wśród facetów. Z kolei dziewczyny które znam, które są takie przebojowe to wszystkie zawsze otoczone są "wianuszkiem" mężczyzn.

Nie wszyscy mężczyźni wolą kobiety przebojowe i rozgadane. Niektórzy preferują skromne i ciche dziewczyny. Wszystko zależy od naszego "profilu" psychologicznego.

21 Ostatnio edytowany przez K.T. (2014-01-27 18:22:10)

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Lubią to chyba słowo klucz. Wydaje mi się, że jestem osobą lubianą tylko że na tym akcencie się kończy. Faceci mnie doceniają jak koleżankę, mogą ze mną pogadać na różne tematy, pośmiać się ale to wszystko. Jak słyszę od nich że ładnie wyglądam [ponoć buzia i nogi to mój atut] to na prawdę zastanawiam się co jest ze mną.
Chciałabym podziękować za odzew. Łatwiej się czasem otworzyć przed kimś obcym smile

22

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

natienka]K.T. mam identycznie jak ty:(. Mam prawie 26 i ciągle sama i sama...

K.T. chyba samotną już nie jest, przynajmniej jak tu obserwuję przestała się logować.

Miesiąc styczeń i luty, to okres depresjogenny, bo niebo zachmurzone, koloru ołowianego, słońca brak, chyba że wysoko w górach ( w Alpach ), zimno, wietrznie, z zacinającym śniegiem. W taką pogodę dobrze się czymś zająć i nie myśleć o sobie, ale planować lepsze jutro. Ja, uczę się języka portugalskiego z ciekawym kursem na busuu.  Jest tam wiele języków i tłumaczenia z tych języków na język polski. Na znanym portalu internetowym słucham muzyki brazylijskiej i portugalskiej, jedna i druga niesie południowe rytmy i aż żyć się chce, a moja dusza odlatuje hen daleko, dalej niż zawieje i śnieżne zaspy. Mieszkam na wsi, a gwoli ścisłości na kolonii z daleka od wsi, ale dzięki sieci Internetu satelitarnego  " wszędzie mam blisko ". Klik i już jestem na sieci, klik i już jestem w Brazylii, zwiedzam piękny kraj i prawie byczę się na plaży w Rio. Internet jest wspaniałym wynalazkiem, nie pozwala mi na nudę, na depresję, na samotność.  Lubię też telewizję, mam na tej wiejskiej głuszy Cyfrę + z cudownymi programami, mam TVN, i wiele innych programów, chyba ponad 400.
Przed wczoraj byłem w mieście oddalonym o 20 km i zrobiłem tam potężne zakupy, więc kilka tygodni mogę wytrzymać.
Samotność może być dokuczliwa, szczególnie pośród ludźmi doskwiera bardziej, niż na pustkowiu.  Jesienią kupiłem ziarna niełuskanego słonecznika i od kiedy spadł śnieg ( ok 15 stycznia ) co raz to napełniam karmniki zasypowe, które cieszą się olbrzymim powodzeniem od świtu do zmroku. Czuję się ptakom potrzebny, bo któż inny karmiłby je na wsi ? - Każdy myśli, że ptak sobie poradzi, nic bardziej błędnego w rozumowaniu.
- A Ty, czy opiekujesz się jakimiś zwierzętami?

Pozdrawiam
Vernier1107

23

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Nie mam zamiaru się licytować, stwierdzam tylko fakt, ale ja mam 25 lat i nigdy z nikim nie byłam. Nie mam nawet przyjaciół. Ot, takie tam luźne znajomości. Pal sześć z tym chłopakiem, ale nie mam ani jednej bliskiej przyjaciółki. Wszystko duszę w sobie, bo nie mam komu się wygadać.

Nie jestem przesadnie zamknięta w sobie. Staram się każdemu dawać szansę, jestem raczej otwarta... Ale cały czas nic. A mężczyźni nie zwracają na mnie uwagi. Po prostu jakbym nie istniała. Dobra, miss świata nie jestem, no ale do straszydła też mi daleko tongue

Mimo wszystko staram się podchodzić do życia pozytywnie, jeszcze tli się we mnie nadzieja wink

24

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Nie mam zamiaru się licytować, stwierdzam tylko fakt, ale ja mam 25 lat i nigdy z nikim nie byłam. Nie mam nawet przyjaciół. Ot, takie tam luźne znajomości.

Psycholog zarobiłby na Tobie fortunę, choć klucz (wytrych) jest narzędziem bardzo prostym.
Przede wszystkim uaktywnij się, wyjdź do ludzi, opowiadaj im o sobie, a oni odwzajemnią się. Zapewne jesteś zbyt zamknięta w sobie, może za bardzo zatopiona w nauce, w książkach ?  - Mały piesek to doskonały "kontakt", trzeba go wyprowadzać na spacerki, a wtedy widzi się te same osoby, z nimi rozmawia się i poznaje inne osoby.  - Sport w fitness, fascynacja ciałem i kontakt ułatwiony. Ćwiczą ci, którzy nie piją, nie palą i nie ćpają. W zdrowym ciele, zdrowy duch. Tego Ci potrzeba.

25

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...
K.T. napisał/a:

Niestety nie ma. Poza tym mamy swoją grupę i rzadko przychodzi ktoś z zewnątrz co też jest problemem. A nie spotkałam się z sytuacją, żeby jakiś sensowny facet po prostu podszedł do mnie gdzieś w pubie/na imprezie itp. Mi kiedyś kolega powiedział, że nie umiem grać cichej, grzecznej, skromnej dziewczyny na które faceci zwrócą uwagę. Może coś w tym jest: na wyjściach gdzieś raczej jestem ekstrawertykiem otwartym na ludzi wesołym i raczej wygadanym.
Co do braku instynktu akurat to mi nie przeszkadza, na chwile obecną nie przepadam za dziećmi smile

Akurat to, że jesteś wygadana dziewuszka to jest Twoja zaleta. Pewnie, że niektórych może odstraszyć, ale z kolei innych na pewno przyciągnie. A może po prostu onieśmielasz mężczyzn i chłopaki się peszą? wink .
Na szczęście praca to nie jest jedyne miejsce, gdzie ludzie się poznają. Jak wiesz, Łódź jest dosyć sporych rozmiarów, więc i ludzi którzy nie mają drugiej połówki jest statystycznie więcej. Choć i konkurencja większa wink .

26

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...
Vernier1107 napisał/a:

Nie mam zamiaru się licytować, stwierdzam tylko fakt, ale ja mam 25 lat i nigdy z nikim nie byłam. Nie mam nawet przyjaciół. Ot, takie tam luźne znajomości.

Psycholog zarobiłby na Tobie fortunę, choć klucz (wytrych) jest narzędziem bardzo prostym.
Przede wszystkim uaktywnij się, wyjdź do ludzi, opowiadaj im o sobie, a oni odwzajemnią się. Zapewne jesteś zbyt zamknięta w sobie, może za bardzo zatopiona w nauce, w książkach ?  - Mały piesek to doskonały "kontakt", trzeba go wyprowadzać na spacerki, a wtedy widzi się te same osoby, z nimi rozmawia się i poznaje inne osoby.  - Sport w fitness, fascynacja ciałem i kontakt ułatwiony. Ćwiczą ci, którzy nie piją, nie palą i nie ćpają. W zdrowym ciele, zdrowy duch. Tego Ci potrzeba.

Nie wiem, na jakiej podstawie stwierdziłeś/aś, że psycholog zarobiłby fortunę i że jestem zbyt zamknięta w sobie.

Jak napisałam. Ani nie zamknięta, ani nie otwarta. Takie coś pomiędzy. W zależności od sytuacji. Czasem pierwsza wyciągam rękę, a czasem wolę poczekać i poobserwować, a potem działać. Nie siedzę też ciągle w książkach (choć czytać lubię) ani nie kuję po nocach (choć powinnam, bo mam sesję tongue). Do ludzi wychodzę, z ludźmi się spotykam, rozmawiam, ale co z tego? Nic trwałego się nie tworzy, mimo dość pozytywnych relacji.

Trochę naciągana ta Twoja analiza mojej osoby na podstawie krótkiego opisu wink

27

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Jeśli ich onieśmielam to w takim razie mam spory problem, bo ciężko zmienić swój styl bycia... smile Charakterek mogę trochę utemperować, ale go nie zmienię. Może kiedyś się znajdzie ktoś komu on nie będzie przeszkadzał? Mam takie swoje noworoczne przemyślenie, że jak do 30stki nikogo mieć nie będę to stwierdzę, że jestem chyba po prostu z innej planety i z gatunkiem ludzkim płci męskiej nie umiem się porozumieć... Co do Łodzi wiadomo jest ona duża, ale w miejscach takich jak klub nigdy nie poznałam nikogo fajnego, ale w końcu mieliśmy rok w pechową 13 więc teraz musi być lepiej wink

Lil25 w swoim towarzystwie uchodzę za osobę, której można się zwierzyć ze wszystkich tematów, więc jeśli chciałabyś popisać to wal śmiało.

Vernier1107 opiekuje się swoim zezowatym kotem i dokarmiam gołębie, więc chyba się liczy smile Pozdrawiam.

28

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Ani nie zamknięta, ani nie otwarta. Takie coś pomiędzy. W zależności od sytuacji.
Trochę naciągana ta Twoja analiza mojej osoby na podstawie krótkiego opisu wink

To nie była analiza, lecz chęć pomocy Tobie, abyś sama się zastanowiła i może tu napisała, jak widzisz  " Takie coś pomiędzy ". Nikt tak dobrze nie zna Ciebie, jak Ty sama znasz siebie. Postaraj się więcej otworzyć skrywane skarby w Sezamie Twojej świadomości i pozwól popatrzeć na nie przez pancerną szybę. Wnet dojdziemy do porozumienia i odgadniemy przyczyny, dlaczego nic trwałego nie tworzy się w danej czasoprzestrzeni.

29

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...
Vernier1107 napisał/a:

Ani nie zamknięta, ani nie otwarta. Takie coś pomiędzy. W zależności od sytuacji.
Trochę naciągana ta Twoja analiza mojej osoby na podstawie krótkiego opisu wink

To nie była analiza, lecz chęć pomocy Tobie, abyś sama się zastanowiła i może tu napisała, jak widzisz  " Takie coś pomiędzy ". Nikt tak dobrze nie zna Ciebie, jak Ty sama znasz siebie. Postaraj się więcej otworzyć skrywane skarby w Sezamie Twojej świadomości i pozwól popatrzeć na nie przez pancerną szybę. Wnet dojdziemy do porozumienia i odgadniemy przyczyny, dlaczego nic trwałego nie tworzy się w danej czasoprzestrzeni.

Filozofujesz. "Skarby w sezamie świadomości"? Szczerze? Wybuchnęłam śmiechem.
Do porozumienia nie dojdziemy, bo czytasz, co chcesz czytać i łączysz ze sobą dwie zupełnie nie powiązane informacje. Gdybyś dokładnie doczytał(a), to zauważył(a)byś również, że sama też nawiązuję kontakty, a nie siedzę i czekam na cud tongue W cuda nie wierzę, więc działania jakiegoś podejmować muszę i chcę.


Odchodząc od powyższego...

Niby człowiek żyje w dużym mieście (K.T. w Łodzi, ja w Poznaniu), gdzie mieszka dużo ludzi, a ciężko kogoś znaleźć (czy to przyjaciół, czy partnera). A już ciężko jest, gdy się przeprowadza skądś i wchodzi do nowego środowiska.

Żeby chociaż człowiek miał jakiegoś zwierza, a tu albo jakiegoś nie lubi, albo na jakieś ma alergię. No zawsze pod górę tongue

30

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...
K.T. napisał/a:

Jeśli ich onieśmielam to w takim razie mam spory problem, bo ciężko zmienić swój styl bycia... smile Charakterek mogę trochę utemperować, ale go nie zmienię. Może kiedyś się znajdzie ktoś komu on nie będzie przeszkadzał? Mam takie swoje noworoczne przemyślenie, że jak do 30stki nikogo mieć nie będę to stwierdzę, że jestem chyba po prostu z innej planety i z gatunkiem ludzkim płci męskiej nie umiem się porozumieć... Co do Łodzi wiadomo jest ona duża, ale w miejscach takich jak klub nigdy nie poznałam nikogo fajnego, ale w końcu mieliśmy rok w pechową 13 więc teraz musi być lepiej wink

Lil25 w swoim towarzystwie uchodzę za osobę, której można się zwierzyć ze wszystkich tematów, więc jeśli chciałabyś popisać to wal śmiało.

Vernier1107 opiekuje się swoim zezowatym kotem i dokarmiam gołębie, więc chyba się liczy smile Pozdrawiam.

Zapewne tych facetów nie obrażasz, prawda? wink . Czasami można zarzucić jakimś "szczególnym" słowem, ale trzeba uważać, aby delikwent się nie obraził.
Do 30stki to jeszcze daleka droga przed Tobą. Pewnie tyle się wydarzy, że zapomnisz o pisaniu tych postów na forum.

Odnośnie chodzenia po klubach, to się jeszcze okaże, że minęliśmy się w jakimś i okazałem się tym niefajnym wink. Nie wykluczam.

31

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Filozofujesz. "Skarby w sezamie świadomości"? Szczerze? Wybuchnęłam śmiechem.
Do porozumienia nie dojdziemy, bo czytasz, co chcesz czytać i łączysz ze sobą dwie zupełnie nie powiązane informacje. Gdybyś dokładnie doczytał(a), to zauważył(a)byś również, że sama też nawiązuję kontakty, a nie siedzę i czekam na cud tongue W cuda nie wierzę, więc działania jakiegoś podejmować muszę i chcę.


Skoro " do porozumienia nie dojdziemy " poczułem się wyśmiany i spławiony.

Przepraszam za moje 3 grosze, żegnaj

32 Ostatnio edytowany przez K.T. (2014-01-28 23:49:11)

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Nie no jasne, że nie obrażam ich. Z wyjątkiem sytuacji kiedy koleś zaczął konwersację ze mną od złapania za tyłek wtedy jakoś nie siliłam się na uprzejmości, ale sądzę że tutaj mamy okoliczność łagodzącą smile Tez mam cichą nadzieję, że kiedyś te posty będą reliktem przeszłości.
Co do klubów: już nie raz przekonałam się o tym, że świat jest bardzo mały, więc niewykluczone że Cię gdzieś kiedyś widziałam ba może nawet kiedyś rozmawiałam wink Swoją drogą ciekawe, że na kobiecym forum się udzielasz choć zawsze miło usłyszeć, a raczej w tym wypadku przeczytać męski punkt widzenia.

33

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...
natienka napisał/a:

mi się wydaję, że faceci wolą takie kobiety takie bardziej przebojowe, rozgadane, a nie skromne i ciche. Ja jestem właśnie tak "grzeczna", skromna, ale za razem wesoła, lubiąca pogadać. I powodzenie mam prawie zerowe wśród facetów. Z kolei dziewczyny które znam, które są takie przebojowe to wszystkie zawsze otoczone są "wianuszkiem" mężczyzn.

Praktyka wykazuje że takie ekstrawertyczki są bardzo trudne we współżyciu. Są kłótliwe i trudno z nimi dojść do porozumienia.  Kobieta powinna umieć ciekawie i rozsądnie dyskutować, być spokojna, pogodna i empatyczna. Chwiejność emocjonalna natychmiast dla mnie dyskwalifikuje kobietę.

Zdarza się że zarówno mężczyźni jak i kobiety wybierają za partnerów osoby gwałtowne i ekstrawertyczne i najczęściej jest to spowodowane podobieństwem do swoich rodziców. Skutki takiego wyboru partnera są tragiczne!!!

34

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Mariusz J napisałam, że jestem ekstrawertyczna, a nie że kłótliwa i niestabilna emocjonalnie. Uważam, że nie można wrzucać do jednego worka wszystkich ludzi, którzy mają ekstrawertyczną, otwarta naturę. Nie da się zawsze być spokojnym, empatycznym, opanowanym. Natomiast wiadomo, że nie można zawsze reagować wybuchem furii, a gdy się to zrobi w sposób nieuzasadniony trzeba umieć przeprosić. Bywam wybuchowa, ale sądzę, że każdemu czasem puszczają nerwy.

35

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...
K.T. napisał/a:

Nie no jasne, że nie obrażam ich. Z wyjątkiem sytuacji kiedy koleś zaczął konwersację ze mną od złapania za tyłek wtedy jakoś nie siliłam się na uprzejmości, ale sądzę że tutaj mamy okoliczność łagodzącą smile Tez mam cichą nadzieję, że kiedyś te posty będą reliktem przeszłości.
Co do klubów: już nie raz przekonałam się o tym, że świat jest bardzo mały, więc niewykluczone że Cię gdzieś kiedyś widziałam ba może nawet kiedyś rozmawiałam wink Swoją drogą ciekawe, że na kobiecym forum się udzielasz choć zawsze miło usłyszeć, a raczej w tym wypadku przeczytać męski punkt widzenia.

Za bardzo nie wiedziałem wtedy co powiedzieć, no wiesz, stres i takie tam. I pomyślałem, że najlepiej będzie gestem zacząć rozmowę. I wyszło jak wyszło wink .
Ale przynajmniej było romantycznie.

Natura ekstrawertyka jest fajna. Uśmiać się idzie z takim ludźmi. Tylko czasami gadają i gadają, i przestać nie mogą wink . A jak komuś nie pasują takie osoby to najlepiej niech ich unika. Proste.

36

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

No ba wciąż czuję ten romantyzm wink
Gadają, gadają... cierpię na tę przypadłość zwaną zbytnim gadulstwem, ale walczę z nią i idzie mi całkiem dobrze. Bądź co bądź, ale jednak trzeba dać innym szanse się wypowiedzieć smile

37

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Tzn. jak rozmawiasz to dajesz choć na trochę dojść do słowa drugiej osobie? wink Wiesz, tak aby mogła się chociaż przedstawić.

Jak dla mnie pozytywna cecha, słuchawki na uszy i można muzyki posłuchać wink .

38

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Nie no aż tak źle nie jest. Paradoksalnie uchodzę za dobrego słuchacza, doprawdy nie wiem jak ja łączę te dwie cechy. Więc daje się osobie przedstawić spokojnie. Inna sprawa że zaraz zapominam imienia i z góry wiem, że będę musiała zapytać raz jeszcze nie wiem czemu tak się dzieje smile

39

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Czyli jednak słuchawki odpadają i wypada rozmawiać. Pamiętam jak na studiach często wykładowcy prosili o położenie takich karteczek z imionami na ławkach. Pomagało wink .

40

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

No niestety wypada smile Serio miałeś na studiach takie zabawy? U mnie na roku 300-250 osób średnio więc chyba by nie przeszło. Może na ćwiczeniach.... smile

41

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Źle się w takim razie wyraziłem. Faktycznie chodziło mi o zajęcia w w mniejszych salkach, a nie na auli. Ale numer przechodził, imiona łatwo się zapamiętywało.
Podtrzymujesz w ogóle jakieś znajomości ze studiów?

42

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Jasne, że utrzymuję. Nie miałam szczęścia do ludzi w podstawówce, gimie i liceum poza 3 wyjątkami. Nie mam czegoś takiego, jak spotkania klasowe. Ale na studiach udało mi się ustrzelić parę perełek smile

43

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Rozumiem, że większość koleżanki. Nie ma tam jakiegoś mężczyzny fajnego?

44 Ostatnio edytowany przez mar3 (2014-01-30 22:39:25)

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...
natienka napisał/a:

mi się wydaję, że faceci wolą takie kobiety takie bardziej przebojowe, rozgadane, a nie skromne i ciche. Ja jestem właśnie tak "grzeczna", skromna, ale za razem wesoła, lubiąca pogadać. I powodzenie mam prawie zerowe wśród facetów. Z kolei dziewczyny które znam, które są takie przebojowe to wszystkie zawsze otoczone są "wianuszkiem" mężczyzn.

oj mylisz sie mylisz nie wszyscy szukaja takich ze tak powiem przebojowych dziewczyn tylko normalne spokojne wlasnie smile badz soba a trafisz kiedys na swojego

portale randkowe nie sa tez takie zle ale trzeba na spokojnie nie zrazac sie i od czasu do czasu z jakims wyjatykiem normalnym sie spotkac wink

Ktos pisal juz nie pmietam ze jak bedzie miala pierwszego fasceta to bedzie chiala poronywac i tak dalej nie musi to byc prawda tp zalerzy id osoby charkteru i wogole ja tak mialem i nigdy nie mialem ochoty porownywac i nie myslalem jak jest z innymi dziewczynami i nie tylko o sex chodzi ale i o ogolne zycie charakter , samo w trakcie wychodzi zawsze jak cis sie psuje czy jest nie tak jakies nie zadowoleie to sie zwiazek skonczy ale nie musi z tego powodu ze to pierwszy facet

Co do manipulowania tez nie prawda nawet kobieta ktora miala kilku moze zostac omotan przez faceta jak i odwrotnie kazy daje zaufanie jakies i wierzy ze druga strona jest w porzadku a nie bawi sie nami np.

45

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Mam kolegów fajnych, bardzo ich lubię, ale to koledzy nic więcej. I tak się właśnie traktujemy. Wiemy, że żadne drugiego niczym więcej poza sympatią nie darzy. Natomiast jeśli chodzi o takich co mogliby nie być tylko kolegami to niestety nie znam sad

Mar3 jestem sobą, bo nie potrafiłabym grać cały czas kogoś kim nie jestem; wtedy jeśli bym kogoś zainteresowała swoją osoba to kim on by był zainteresowany? Jakąś kreacją przeze mnie stworzoną, ale na pewno nie mną wink  Choć wiadomo każdy na początku chyba troszkę gra, ale trzeba zachować umiar w tym wszystkim. Jeśli chodzi o porównywanie i manipulację to zgadzam się. Wszystko zależy to od charakteru danej osoby.

Tak czy siak jakby mi ciężko nie było to nauczyłam się dziś podstawowego kroku walca i trochę jakiejś samby więc dzień kończę z szerokim uśmiechem na twarzy smile

46

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Więc tematu kolegów już nie zamierzam ruszać.
Spóźnione, ale szczere gratulacje z okazji nauczenia się kroków w tańcu wink . Sam coś walcopodobnego tańczyłem kiedyś, ale tylko na studniówkach. Więc, ćwicz, trenuj, a może kiedyś wystąpisz w jakimś programie TV. Któż to wie?

47

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Mmm obawiam się że zaczęłam jakieś 15 lat za późno by zostać gwiazdą taneczną smile Chociaż z drugiej strony patrząc na nasz szołbiznes niewiele trzeba by być celebrytą i występować w różnych programach... Muszę pomyśleć wink

48

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Tak naprawdę to już nie chodzi o to, że 15 lat za późno. Tylko, że w ogóle się przełamałaś i zrobiłaś pierwszy krok wink . Na pewno czujesz teraz taką małą satysfakcję, prawda?
Wiosna przyszła do Ciebie wcześniej.

49

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

No troszkę czuje nie powiem smile Wiesz no trzeba było zacząć wcześniej, żeby na wiosnę w Riffie tudzież innym klubie już pokazać jakiś poziom, czyli w moim wypadku umiejętność współpracy z kończynami partnera smile

50

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Tylko wiesz, tak się zastanawiam jak Ty tam walca będziesz tańczyć wink . Może być wesoło. Ale furorę na pewno tym zrobisz, na pewno będziesz wyjątkowa.

51

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Jak się bawić to się bawić! smile Tylko musi być odpowiednie stężenie drinków we krwi żeby kroków nie zapomnieć plus jakiś wolny, patetyczny kawałek wink A z Ciebie mistrz parkietu?

52

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Co ja Ci tu będę ściemniać wink . Lubię potańcować, ale do Michaela Jacksona to mi raczej daleko. Choć nigdy nie próbowałem tańczyć w jego stylu. Z tym stężeniem to bym nie przesadzał, leżonego tańca nie wspomina się miło.
Chyba nie wyzywasz mnie na pojedynek? wink

53

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Pojedynek w tańcu czy w piciu? wink

54

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Ten zawodnik po prawej to mój nauczyciel, więc Twoje lekcje mogą nie wystarczyć wink

Btw; ja nie piję.

Żartowałem wink

55

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

O kurcze no niestety masz rację zdecydowanie nie moja liga! A ja głupia myślałam, że już coś umiem wink

Co do leżonego tańca to bez przesady takich dramatów nie ma u mnie smile Złota zasada której staram się zawsze trzymać: ewentualne większe stężenie alkoholu tylko na domówce wśród przyjaciół. Na mieście skromniej smile

56

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

W kręgu zaufania zawsze raźniej. Przynajmniej pewność, że nic nie wywiną. Chociaż...
Co do picia, to pewnie takie zawody nie są długie. Bo ile można ciągiem pić? wink Pochodzimy z tej samej ziemi, więc szanse na tym polu są wyrównane.

57

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...
SirBatonXIV napisał/a:

W kręgu zaufania zawsze raźniej. Przynajmniej pewność, że nic nie wywiną. Chociaż...
Co do picia, to pewnie takie zawody nie są długie. Bo ile można ciągiem pić? wink Pochodzimy z tej samej ziemi, więc szanse na tym polu są wyrównane.

Mój krąg wyjątkowo grzeczny w tym zakresie więc nigdy nie obudziłam się z wątpliwej treści "dziełami sztuki" na ciele itp. smile
Hmmm nie wiem ile nigdy nie próbowałam i chyba nie chcę. Lubię bowiem ten stan, kiedy żadne braki w pamięci nie występują dnia następnego i budzę się wiedząc gdzie jestem wink

58

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Odnośnie markerowych rysunków. Pamiętam, że kiedyś był taki film z Colinem Farrellem, nie pamiętam już tytułu, i on miał na czole taki fajny tatuaż. Bodajże celownik, czy coś podobnego. I któregoś pięknego poranka okazało się, że mam podobny wink .  Zazdroszczę grzecznych znajomych.
Więc faktycznie czasami warto się przystopować.

59

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Kurcze chyba mam pewne braki  w filmach co przyjmuję na klatę, bo nawet Misia nie widziałam, więc nie jest dobrze. Ja co prawda rysunków nie posiadam natomiast mam pewien filmik, który zawsze doprowadza mnie do łez smile Co do znajomych to nie są do końca grzeczni, ale chyba nie odkryli w sobie Picassa wink

Co do kotów [inny wątek] witam starego kawalera wink Jednakże ciesz się że masz po prostu normalnego kota. Mój ma zeza i skakać nie umie.

60

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Nie wstydź się, pokaż film wink . Daj szansę innym na odrobinę uśmiechu.

Witam młodą pannę.
Charakterystycznego kotka masz. Wylądował już na jakimś zdjęciu?
Mój tak naprawdę tylko śpi, je i kuweta. Ponad 5kg się z niczego nie wzięło. Czas kupić drugiego psa, może wtedy trochę pobiega chociaż wink .

61

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Nieeee tongue Nawet wśród bliskich znajomych widziała go tylko elita. Natomiast z chęcią zobaczę Twoje zdjęcie z ozdoba na czole daj ludziom odrobinę uśmiechu co? wink

Młodą... Taaa. Chociaż wciąż pytają o dowód w sklepie, więc nie jest źle. Kobiety to cieszy facetów martwi wink
Kotem chwalić się nie będę, ale cóż jest "wyjątkowy" na swój sposób, a że nie do końca normalny to cóż zwierzęta z fundacji/schronisk chyba już troszkę pomerdane z mózgach mają wink
Ponad 5 kilo?! Toż to mała krówka big_smile Drugi pies? A co pierwszy nie spełnia zadania?

62

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...
SirBatonXIV napisał/a:

http://vpx.pl/i/2014/01/27/party-hard-facet-gif-gif.gif

Ten zawodnik po prawej to mój nauczyciel, więc Twoje lekcje mogą nie wystarczyć wink

Btw; ja nie piję.

Żartowałem wink

dobry gif, zapożyczyłam i udostępniłam. Tak sobie właśnie zamierzam podrygiwać w sobotę.

63 Ostatnio edytowany przez SirBatonXIV (2014-02-06 21:03:23)

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...
K.T. napisał/a:

Nieeee tongue Nawet wśród bliskich znajomych widziała go tylko elita. Natomiast z chęcią zobaczę Twoje zdjęcie z ozdoba na czole daj ludziom odrobinę uśmiechu co? wink

Młodą... Taaa. Chociaż wciąż pytają o dowód w sklepie, więc nie jest źle. Kobiety to cieszy facetów martwi wink
Kotem chwalić się nie będę, ale cóż jest "wyjątkowy" na swój sposób, a że nie do końca normalny to cóż zwierzęta z fundacji/schronisk chyba już troszkę pomerdane z mózgach mają wink
Ponad 5 kilo?! Toż to mała krówka big_smile Drugi pies? A co pierwszy nie spełnia zadania?

Wiesz, to było lata temu, przez ten okres przynajmniej raz to ja się umyłem, więc śladu już nie ma. A teraz to już jestem w tak zaawansowanym wieku, że po prostu nie wypada się malować w tym miejscu. Choć chętni pewnie by się znaleźli, aby dzieło wykonać.
Młodziutka jeszcze jesteś, 2 z przodu, a dają mniej niż 18 wink Problem tylko jak trzeba coś na szybko kupić, a tu kontrola.
Pierwszy jest mały, mniejszy niż kocurek. Nie zagoni lenia do zabawy. Po prostu przyłącza się do niego wink .

W ogóle jak taniec, postęp jest znaczny, czy nawet lepiej?
Domyślam się, że tańczycie w parach, a nie solówki, prawda?

anjess83 napisał/a:
SirBatonXIV napisał/a:

http://vpx.pl/i/2014/01/27/party-hard-facet-gif-gif.gif

Ten zawodnik po prawej to mój nauczyciel, więc Twoje lekcje mogą nie wystarczyć wink

Btw; ja nie piję.

Żartowałem wink

dobry gif, zapożyczyłam i udostępniłam. Tak sobie właśnie zamierzam podrygiwać w sobotę.

Tylko pamiętaj, że grajek ma być dobry. Inaczej nie potańcujesz tak wink .

64

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Jestem zawiedziona myślałam, że takie dzieło zostało uwiecznione na jakiś zdjęciu! Ha chętni to zawsze ja mam dusze artystyczną jakby co. Poza tym nie ma czegoś takiego jak nieodpowiedni wiek wink

Na co dzień zazwyczaj się nie maluję i może dlatego nie wyglądam wystarczająco poważnie, by kupować trunki tongue
Pies mniejszy niż kot? Czyli co york albo ratler jakiś?

Taniec... No dziś było ciężko. Nie mamy czasu ćwiczyć poza zajęciami, a dochodzą figury które wymagają już większej rozkminy i ogarniania, ale dajemy póki co radę i tak czy siak bawimy się świetnie; uśmiech z twarzy nie schodzi smile I jasne tańczymy w parach bo solo to ja umiem coś. Mamy już uwaga.... 7 obrotów big_smile

65

Odp: 26 lat i od 9 lat sama...

Nie czytałem wszystkich postów w temacie , jesteś od 9 lat sama... Masz pasję i mówisz że nie jest z Tobą źle? a wybierasz się gdzieś w tej Łodzi? smile np w jakieś stałe miejsca , czasem tam bywam w manufakturze smile

Posty [ 1 do 65 z 93 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » 26 lat i od 9 lat sama...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026