natienka]K.T. mam identycznie jak ty:(. Mam prawie 26 i ciągle sama i sama...
K.T. chyba samotną już nie jest, przynajmniej jak tu obserwuję przestała się logować.
Miesiąc styczeń i luty, to okres depresjogenny, bo niebo zachmurzone, koloru ołowianego, słońca brak, chyba że wysoko w górach ( w Alpach ), zimno, wietrznie, z zacinającym śniegiem. W taką pogodę dobrze się czymś zająć i nie myśleć o sobie, ale planować lepsze jutro. Ja, uczę się języka portugalskiego z ciekawym kursem na busuu. Jest tam wiele języków i tłumaczenia z tych języków na język polski. Na znanym portalu internetowym słucham muzyki brazylijskiej i portugalskiej, jedna i druga niesie południowe rytmy i aż żyć się chce, a moja dusza odlatuje hen daleko, dalej niż zawieje i śnieżne zaspy. Mieszkam na wsi, a gwoli ścisłości na kolonii z daleka od wsi, ale dzięki sieci Internetu satelitarnego " wszędzie mam blisko ". Klik i już jestem na sieci, klik i już jestem w Brazylii, zwiedzam piękny kraj i prawie byczę się na plaży w Rio. Internet jest wspaniałym wynalazkiem, nie pozwala mi na nudę, na depresję, na samotność. Lubię też telewizję, mam na tej wiejskiej głuszy Cyfrę + z cudownymi programami, mam TVN, i wiele innych programów, chyba ponad 400.
Przed wczoraj byłem w mieście oddalonym o 20 km i zrobiłem tam potężne zakupy, więc kilka tygodni mogę wytrzymać.
Samotność może być dokuczliwa, szczególnie pośród ludźmi doskwiera bardziej, niż na pustkowiu. Jesienią kupiłem ziarna niełuskanego słonecznika i od kiedy spadł śnieg ( ok 15 stycznia ) co raz to napełniam karmniki zasypowe, które cieszą się olbrzymim powodzeniem od świtu do zmroku. Czuję się ptakom potrzebny, bo któż inny karmiłby je na wsi ? - Każdy myśli, że ptak sobie poradzi, nic bardziej błędnego w rozumowaniu.
- A Ty, czy opiekujesz się jakimiś zwierzętami?
Pozdrawiam
Vernier1107