netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

pułapka

76 odpowiedzi12 078 wyświetleńzałożony przez wtk, 16.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 77 ]

1

Temat: pułapka

Witam drogie forumowiczki, forumowiczów smile

Piszę gdyż jest mi bardzo ciężko, moje serce krwawi.
Historia jakich wiele, zakochałem się w kobiecie, było pięknie, żyliśmy razem, bardzo się kochaliśmy.
Potem było wesele tralala, dzieciątko.Chciałem zapewnić moim paniom godne warunki życia, i zdecydowałem się na dwuletni kontrakt w Dubaju. Przez ten czas w kraju byłem regularnie co miesiąc na weekend. Uposażyłem moją rodzinkę we wszystkie dobra, i zapewniłem stały pasywny dochód.
Super! Kontrakt się skończył wróciłem do Polski.

ŻONKA od narodzin dziecka nie dopuszczała mnie do siebie, to był dla niej szok i się boi, potrzebuje czasu....rozumiałem ją , zawsze była taka wrażliwa i delikatna. Od czasu do czasu chciałem temat poruszyć-bez zmian. To było dosłownie kilka lat mordęgi w celibacie, nie wiem jak ja to zniosłem, bo mam temperament ale o tym za chwile.
Super! Kontrakt się skończył wróciłem do Polski.
W domu poza podniesieniem stopy życiowej bez zmian w sferze intymnej, uczuciowo znacznie mniej codziennej troski, empatii, nie mogłem do żony dotrzeć w żaden sposób, starałem się tak jak umiałem.
W ten sposób minął kolejny rok, żona coraz więcej pracowała mijaliśmy się.
Przełom nastąpił gdy cała prawda wyszła na jaw.
Dowiedziałem się o całej masie zdrad i romansów żony, zacząłem szperać, napotkałem bardzo prymitywną wulgarną i po prostu głupią korespondencję z przyjaciółką n/t wymiany "doświadczeń"
Ze wskazaniem na przynajmniej 6 lovelasów w przeciągu jednego miesiąca. Potwierdzała to korespondencja z nimi samymi.
Gdy żona się spostrzegła że wiem-wysłałem jej screen z poczty-wyprowadziła sie do mamusi z dzieckiem.
Nie chce już  wracać do tego, co wtedy czułem i jak to przeżyłem. Zgroza.
Po pewnym czasie gdy emocje opadły, Ona wróciła. Przeprosiła, piszę skrótowo bo to trwał kilka miesięcy, włącznie z terapiami.
Obecnie mieszkamy już razem, ja powoli wybaczam, emocje i frustracje gaszę wysiłkiem fizycznym.
Niestety zacząłem nadużywać wina, butelka wieczorem to standart.
Sfera intymna bez zmian tj. tak jak po narodzinach dziecka -zero!
Wieczory są najgorsze, pustka, wszyscy śpią, nie mogłem się na niczym skupić.
Zacząłem się błąkać, szwendać po mieście. Skutek taki że mam kilka kochanek, już mi się mylą.
Uzależniłem się od seksu, kilkanaście godzin wygibasów i do następnej kobiety, bez końca.
Już tak nie mogę, dalej trawi mnie pustka. Nie chcę i nigdy nie chciałem seksu pozamałżeńskiego, zawsze chciałem być lojalny, 7lat celibatu zrobiło swoje, wybuchłem seksem tylko nie tam gdzie trzeba.
Chcę być z żoną marze o tym, nawet taką jaką jest teraz, nie wiem co dalej pisać ehhhh porąbane to wszystko, idę na rower

2

Odp: pułapka

Rozwiedź się, idź na terapię tylko dla siebie, pozbieraj swoje życie i daj sobie szanse na szczęście i poznanie kogoś wartościowego.

3

Odp: pułapka

Tak zrobie, ale zakochany jestem na umór, z mojej strony nie ma zlych emocji-to słabe jest, nie używam takich.

4

Odp: pułapka

Uwierz to nie jest miłość , niestety.
To sa negatywne emocje, tez uzależniają.

Uporządkuj swoje życie , dla siebie.

5

Odp: pułapka

wes się za siebie z dzieckiem zawsze możesz się spotykać ona ci tego nie zabroni a z czasem poznasz kogoś kto cię pokocha i będzie pokazywać swoje uczucia

6

Odp: pułapka

Coż, żona twierdzi że już tego nie robi kocha etc,
W PL jestem przez wzgląd na rodzine, nic mnie tu nie trzyma, jestem specjalistą w swojej dziedzinie jak wyjadę to na bardzo długo i daleko. Z dzieckiem widziałbym się od święta-ona ma dopiero 6lat!!! Umarłbym z tęsknoty.

7

Odp: pułapka

jeżeli ona twierdzi że tego nie robi to czemu nie chce z tobą się kochać coś jest nie tak

8

Odp: pułapka

Trywialnie: bo mam za duzego i boli, ja na to bez znaczenia...co ja plotę to to wino, nie wiem co ze sobą zrobic, ona w gabinecie cos robi, boje sie tam isc, znowu boje sie odrzucenia...ehh posiedzę w aucie poslucham plyt :-(

9

Odp: pułapka

Właśnie, co Ty pleciesz.

Sypiala z Tobą wcześniej , urodziła dziecko, dawała doopy kilku facetom w tygodniu, a z mężem boli.

Boli to serce imdusza jak sie takie rzeczy czyta, naprawde. Żal mi Ciebie, bo teoretycznie masz wszystko, a praktycznie nie masz nic, nawet samego siebie.

10

Odp: pułapka
wtk napisał/a:

Trywialnie: bo mam za duzego i
boli, ja na to bez znaczenia...co ja plotę to to wino, nie wiem co ze
sobą zrobic, ona w gabinecie cos robi, boje sie tam isc, znowu boje sie
odrzucenia...ehh posiedzę w aucie poslucham plyt :-(

wes proszę cię chyba naprawdę za dużo wina wink jak by coś do ciebie czuła to by jej wielkość nie przeszkadzała są różne pozycje big_smile

11

Odp: pułapka

Nom jest krytycznie :-( nie chce kochanek, pieniędzy zbytków, chcę tego czego nie moge mieć, reszta to pył.

12

Odp: pułapka

Co ja mam sobie myslec, ona na prawde potrzebuje czasu?
Mówi jeszcze ze nigdy w miłosci nie szczytowała-ja pamiętam. Cos zupełnie odwrotnego.
Nie ma jej całymi dniami, ja teraz nie pracuje, nie chce mi sie wole pobiegać, poczytać no i mam depresje przez to. Głowie się i troje czy aby na pewno...

13

Odp: pułapka

Porozmawiaj z nią na poważnie. Nie wydaje mi się, że nie chce z Tobą się kochać, tylko dlatego, że masz za dużego.

14

Odp: pułapka

Rozmawialiście o uczuciach. To co czujesz do niej. Jak się czujesz (to, że masz depresje).
Pytałeś się co ona do Ciebie czuje ?

15

Odp: pułapka

Tak, oczywiscie...ale nie mogę za wiele powiedzieć, po kilku zdaniach mnie zbywa. Faktycznie nie mam juz siebie, co za matnia nie wyrzeżę by spasować, to juz tak daleko zaszło...

16

Odp: pułapka

Jak nie masz nic do powiedzenia?!
Ty się zamęczysz psychicznie !.

17

Odp: pułapka

Jakiego czasu ona potrzebuje?
Męczysz sie juz 7 lat !

Zrozum, ze jesteś w pewien sposób ofiara całej tej sytuacji, tam juz nie ma uczuć , nic, łącza was nitki wzajemnego nieposzanowania.

To nie jest miłość !
To co was łączy , to bol, brak szacunku, jakieś manipulacje, marne zreszta ,żyjesz juz tak 7lat!

Jak długo masz jeszcze zamiar?

Dla mnie Twoja żona to zimna, wyrachowana kobieta.

18

Odp: pułapka

Jeszcze śie zapytam Ciebie , dlaczego uważasz ze masz depresje?

To znaczy wyobrażam sobie Twoje stany mentalne, ale czy to jest zdiagnozowania depresja?

19

Odp: pułapka

Nawet nie wiesz, jak bardzo trafiłeś z tytułem wątku... niestety...

Wpadłeś w pułapkę, i pora to sobie uświadomić, iż sprytnie wykorzystała Ciebie do zapewnienia sobie życia o wysokim i wygodnym standardzie.
Nie ma w tym ani krzty Twojej winy, po prostu pokochałeś kobietę i chciałeś spędzić z nią życie.
A ona...
musisz sobie  zdać sprawę z tego, iż z jej strony była to wyłącznie gra, od początku do końca, aby uzyskać (dosłownie uzyskać) dziecko i wygodne życie.
Nic Ci nie dadzą rozmowy z nią, terapie... Ona tego nie chce. Nigdy nie chciała.
A to co chciała od Ciebie, już ma.

Teraz musisz zawalczyć o siebie, swoje zdrowie psychiczne i przyszłe, wreszcie szczęśliwe życie.
Musisz uwierzyć, że to ona wszystko skreśliła, że nie jest warta Twoich wysiłków, Twojego szacunku, miłości.
Ty zrobiłeś wszystko, co mogłeś dla niej.
Pora pomyśleć o sobie.
Będę trzymać kciuki za Ciebie!

20

Odp: pułapka

Dziękuje Wam

21

Odp: pułapka

Ah, tak właśnie bywa.
Nawet nie koniecznie jedno z Was jest złe. Wy po prostu straciliście ten związek. Brak Ciebie, intymności spowodował rozpad. Lepiej nie przeciągaj tego stanu depresyjnego, bo gdy przyjdzie prawdziwa depresja to dopiero się zacznie.

22

Odp: pułapka

Zdrady wynikły po moim przyjeździe i trwały najpr. dwa lata, słcham żony to było z tęsknoty za mną?
Nie panuje nad sytuacją, przerasta mnie, w tej jednej materii jestem bezbronny.
Padło pytanie o depresje...hmm nie wiem sam ale raczej jest już hmm

23

Odp: pułapka

uporządkuj swoje życie tak nie można żyć. jak się kogoś kocha ta nie zdradza nawet jak nie ma drugiej osoby koło siebie wink z biegiem czasu trafisz na prawdziwą miłość a teraz trwasz w toksycznym związku który nie ma sensu

24

Odp: pułapka
wtk napisał/a:

Zdrady wynikły po moim przyjeździe i trwały najpr. dwa lata, słcham żony to było z tęsknoty za mną?
Nie panuje nad sytuacją, przerasta mnie, w tej jednej materii jestem bezbronny.
Padło pytanie o depresje...hmm nie wiem sam ale raczej jest już hmm

Wciąż masz nadzieję, że ona Cię kocha, prawda?
Że to co złe, minie, zniknie, kiedy ona w końcu powie: przepraszam, liczysz się tylko Ty...

Nie powie...
Najtrudniejsze będzie dla Ciebie uporać się z tą myślą.
Ale dasz radę.

25

Odp: pułapka

Tak myslicie?
moze ktoś jednak jest za tym ze jeszcze warto?

26

Odp: pułapka

Nadmienię ze po mnie tego nie widać, nikt o tym nie wie. Dbam o siebie, jestem schludny i wysportowany, uśmiecham sie, żartuje...taka powłoka.

27

Odp: pułapka
wtk napisał/a:

Tak myslicie?
moze ktoś jednak jest za tym ze jeszcze warto?

pomyśl to już trwa 7 lat nie warto ciężko to pisać ale tak jest jak by coś do ciebie czuła tak by cię nie traktowała

28

Odp: pułapka
wtk napisał/a:

Tak myslicie?
moze ktoś jednak jest za tym ze jeszcze warto?

Cóż, wystarczy, że Ty wciąż jesteś...
W takim razie, dopóki starczy ci sił, dopóki kochasz i chcesz być z żoną - WALCZ!!

Psychiatra, psycholog, terapia...
I próbuj rozmawiać, mimo wszystko.

29

Odp: pułapka
wtk napisał/a:

Nadmienię ze po mnie tego nie widać, nikt o tym nie wie. Dbam o siebie, jestem schludny i wysportowany, uśmiecham sie, żartuje...taka powłoka.

Niestety tak właśnie jest, że ludzie z depresjami, lękami, problemami wyglądają na szczęśliwych. Gdybyś spotkał mnie na ulicy, porozmawiał to przez myśl nie przyszłoby Ci, że bardzo cierpię.

Widzę, że się pogubiłeś, więc skonsultuj się zwyczajnie z psychologiem. On Ci pomoże zrozumieć, czego tak naprawdę chcesz. Może wyprowadź się na jakiś czas na wynajem, to nie będziesz tego tak przeżywał i prawdziwe emocje dojdą do glosu.

30

Odp: pułapka
wtk napisał/a:

Nadmienię ze po mnie tego nie widać, nikt o tym nie wie. Dbam o siebie, jestem schludny i wysportowany, uśmiecham sie, żartuje...taka powłoka.

A w środku rozsypuję się na miliony kawałeczków....

Może spróbuj rozmowy z rodziną najbliższą żony? Rodzice? Może siostra/brat, przyjaciółka?
Dałoby jakoś radę?

31

Odp: pułapka

Tak! w pierwszej kolejności udam się do psychologa,
rodzinka żony jest z innej planety, nie potrafimy rozmawiać. Zupełnie inne środowisko.

32

Odp: pułapka

wtk- dobre rozwiązanie ;-), bo podejmować decyzje jak jest się rozbitym to tak jak wybierać rodzaj dania przy zatruciu pokarmowym.

33

Odp: pułapka

Napisałeś : rodzinka żony jest z innej planety, nie potrafimy rozmawiać. Zupełnie inne środowisko.
Co to znaczy ? Lepiej wykształceni, lepiej uposażeni, z XIX wiecznymi moralnymi zasadami i zadęciem ? A może dokładnie  odwrotnie? Może ta rodzina to mentalne slamsy i bieda, a Ty byłeś/ jesteś  po to by panience zapewnić kasę ?

34

Odp: pułapka

Uważam , ze to pozytywne ze chcesz iść do psychologa;)
Tylko ze ja jako była pacjentka , uczestniczka terapii wiem ze sa rożne grupy psychologów .
Najcześciej spotykany schemat to behawioralny, grzebanie sie w przeszłości az do czasów dzieciństwa i doszukiwanie sie zła obecnego , bo rodzina to, bo rodzina tamto.

Cóż , znam osoby , których rodzice bili i pili na umór a dzieci sa po studiach, znam osoby , których rodzice super wykształceni w domu było wszystko, a teraz te dzieci sa narkomanami.

Do wszystkiego można znaleźć jakaś metkę i ja przyczepić , zważając winę za nasze zachowania ze względu na te metkę.

Dlaczego o tym napisałam , bo chciałabym żebyś sie wystrzel metkowania, bo każdy jest kowalem własnego losu, otrzymaliśmy rozum i wolna wole , korzystać .

No oczywiście mamy tez serce, ale czy to co Ty uważasz za podpowiedzi serca to sa naprawde podpowiedzi on niego od serducha ?

Uśmiechasz sie do swiata a placzesz do butelki, ech;(

35

Odp: pułapka

Rodzinka Jej ; oni są ubodzy, i nie wykształceni neutral
Mam bardzo dobrego psychologa z polecenia, trochę jednak musze poczekac na wizytę jest obłożony terminami...

Mam dzis dwa spotkania z kobietami, sex zamiast alkoholu.
To mi poprawi humor na chwilke.
Pozdrawiam

36

Odp: pułapka

Poprawia Tobie to humor?

No tak endorfiny wink;);)
Miłego wieczoru;)

37

Odp: pułapka

witaj po przeczytaniu tego wszystkiego przychodzi mi na myśl tylko to ,że trafiłeś na pasożyta który się bardzo dobrze kamuflował ...przykre ale pociesz się tym,że w takiej sytuacji jest wiele osób szkoda tylko,że z takich związków chorych pojawiają się dzieci...a oczy otwierają się za późno pa

38

Odp: pułapka
wtk napisał/a:

Rodzinka Jej ; oni są ubodzy, i nie wykształceni neutral

Oż ja cie pierdzielę...

Złapali "pana Boga za nogi"....
magda1983 świetnie to podsumowała.
Pasożyt. Trawi Cię.
I wypluwa.
nie daj się.
Alkohol i sex dostarczą Ci wrażeń, zapomnisz na chwilę, ale chyba nie o to Ci chodzi, nie?

39

Odp: pułapka

Nazwij rzeczy po imieniu ktore ona z toba wyprawia .
Czego oczekujesz od kobiety  uczucia ,sexu ..dostajesz to ?
No juz nie dostaniesz bo jak realnie sie nad tym zastanowisz to juz pewnie nie chcesz .

Albo ta sytuacja jest dla ciebie komfortowa albo nie ?
Jak nie komfortowa to postraraj sie cos robic zeby ja zmienic .
Jezeli zalezy ci na uczuciu, sexie to chyba raczej juz nie z nia .
Moze tak ci pasuje , troche dziwnie ale roznie bywa.

Jakby nie było dizecka to wystawiłbys ja moze za dzwi , poznal kogos glebiej i po jakims czasie zapomniał .
Co chcesz od tej kobiety , chcesz to wszystko co dala kazdemu a tobie nie daje ?
Czy to faktycznie jest cos warte ?

40

Odp: pułapka

Ja współczuje Ci. Wiem co czujesz. Moim zdaniem sam zapędziłeś się w tę pułapkę...albo nieświadomie , ktoś  "życzliwy Ci podpowiedział".....z tego co piszesz, to nie masz twardych dowodów, że żona Cię zdradza...to że pisała z koleżanką, to chyba o niczym nie świadczy...Moim zdaniem daj jej jeszcze jedną szanse....chyba że czujesz inaczej..wiem , że to skomplikowane, boję się komukolwiek doradzać w takich kwestiach, ale zrób tak, żebyś Ty poczuł, że podjąłeś słuszną decyzje..Powodzenia.

41

Odp: pułapka
czasymira napisał/a:

J....z tego co piszesz, to nie masz twardych dowodów, że żona Cię zdradza...to że pisała z koleżanką, to chyba o niczym nie świadczy...

Ja pierdzielę, czasymira, co Ty tak w każdym temacie bronisz zdradzaczy ?
Jak to nie ma dowodów? To co byś chciała, żeby wpadł jak jego żona się gzi z jakimś fagasem, porobił zdjęcia i Ci pokazał? Pewnie byś powiedziała, że to fotomontaż!

Ma dowody!

Wtk, wiele kobiet byłoby zachwyconych takim partnerem jak Ty. Przykro to powiedzieć, ale Twoja żona to zimna i wyrachowana.... sunia.
Popatrz co z Tobą zrobiła! Pracowałeś, flaki sobie wypruwałeś dla niej i dla dziecka, tęskniłeś, byłeś wierny  nic w zamian nie dostając. Masakra.
Teraz nie pracujesz, chodzisz na dziwki i chlasz. Popatrz do czego ona Cię doprowadziła!
I kochasz ją jeszcze? Za co?
Zniszczyła Cię.

Zostaw ją, dbaj o kontakt z dzieckiem.
I życzę Ci, żeby ta sucz (bo na imię kobiety nie zasługuje), nie nastawiła dziecka przeciwko Tobie jak ją zostawisz. Pewnie byłaby do tego zdolna.

42

Odp: pułapka
wtk napisał/a:

Mam dzis dwa spotkania z kobietami, sex zamiast alkoholu.
To mi poprawi humor na chwilke.

Ciągle ten wątek mi się w oczy rzuca... Masz kochanki, jesteś fachowcem, pełnowartościowym spełnionym facetem, a twoja żona Cię nie chce. Chodzisz nocami po mieście upity? Z powodu odrzucenia żony przeżywasz dramat? Historia się kupy nie trzyma. Wybacz. Ale może to ja nie znam życia wystarczająco dobrze.

43

Odp: pułapka

Nie patrzyłem dotąd w ten sposób, ale pensja żony to min. Krajowa, koszty utrzymania domu wraz z mediami autami to ok.5tys zlotych...faktycznie mnie trawi hmm
Ja mam talent do zarabiania pieniędzy.

44 Ostatnio edytowany przez wtk (2014-01-17 20:24:16)

Odp: pułapka

kolego tak, błąkam się, bo w domu nie mam tego, przez 7 lat nie kochalem sie z żoną!!!!...wszystko we mnie buzowało, od 3 miesięcy jest wlasnie tak, hedonizm tylko to uśmierza...
Nie szukałem tego, kobiety same się pojawiły, nawet specjalnie nie bryluje.

45

Odp: pułapka
wtk napisał/a:

Nie patrzyłem dotąd w ten sposób, ale pensja żony to min. Krajowa, koszty utrzymania domu wraz z mediami autami to ok.5tys zlotych...faktycznie mnie trawi hmm
Ja mam talent do zarabiania pieniędzy.

Hmmm, to może mały eksperyment??
Odcięcie od zasobów finansowych, tłumaczone nagłą zmianą możliwości, sposobności...
I zaobserwuj reakcję.
Co się stanie, jeśli "źródło" nagle wyschnie??
Jaka będzie reakcja?

Reakcja będzie odpowiedzią, kim (czym) jesteś w jej życiu?
Partnerem, czy portfelem.

P.s. nie miałeś właśnie seksu uprawiać?:D

46

Odp: pułapka

Ktoś wyżej wspomniał o dowodach, to nie tylko nie wyszukane  treści rozmów z koleżankami, to także ustawki z gachami-dosłownie!!!

Czego ja oczekuje? Chce wierzyć  że to już za nią, że naprawdę mnie kocha (tak mówi-na razie tylko mówi) wybaczyłem te zdrady, ale nie zapomne.
Kiedyś na prawde była miedzy nami więź, nie mieliśmy zbyt wiele pieniędzy. Gdy pracowałem na komputerze ona siedziała na mnie wtulona i spała...ale to było piękne ?.?

Co do tych "dziwek" to tak nie jest, "moje" kobiety są na poziomie i mają klase, żadne siksy.
sorry za post pod postem

47

Odp: pułapka

Zaraz wychodze na 20.30, potem 23.00 i do rana

48 Ostatnio edytowany przez Emigrantka1978 (2014-01-17 20:42:03)

Odp: pułapka

A Ty ciagle o tym kochaniu, tu jej NIE MA.

Miłości znaczy sie.

49

Odp: pułapka
wtk napisał/a:

Kiedyś na prawde była miedzy nami więź, nie mieliśmy zbyt wiele pieniędzy. Gdy pracowałem na komputerze ona siedziała na mnie wtulona i spała...ale to było piękne

Właśnie dlatego hmm
Siedziała wtulona i spała...i czekała....
Kiedy będzie większa kasa. A gdy się pojawiła, czułość (miłość) zniknęła...

50 Ostatnio edytowany przez Natalia123423 (2014-01-17 21:12:30)

Odp: pułapka

no właśnie kiedyś była miłość w was  ale teraz umarła przynajmniej w niej co ztego że ona mówi że kocha jak tego nie okazuje ogarnij się zanim ona cię zniszczy

51

Odp: pułapka
czasymira napisał/a:

z tego co piszesz, to nie masz twardych dowodów, że żona Cię zdradza...to że pisała z koleżanką, to chyba o niczym nie świadczy..

wtk napisał/a:

Przełom nastąpił gdy cała prawda wyszła na jaw.
Dowiedziałem się o całej masie zdrad i romansów żony, zacząłem szperać, napotkałem bardzo prymitywną wulgarną i po prostu głupią korespondencję z przyjaciółką n/t wymiany "doświadczeń"
Ze wskazaniem na przynajmniej 6 lovelasów w przeciągu jednego miesiąca. Potwierdzała to korespondencja z nimi samymi.

wtk Bardzo Ci współczuję sad

52 Ostatnio edytowany przez słonecznik30 (2014-01-18 00:01:19)

Odp: pułapka

Wszyscy tak bardzo współczują Autorowi.Podobnie jak Kenobi uważam,że historia ma drugie dno.Facet robi z siebie nowobogackiego kosmopolitę.Chce ratować związek,a otacza się tabunem chętnych lasek-tak lasek..."kobiety z klasą"uśmiałam się:)Facet,który chce ratować związek nie odpłaca zdradą za zdradę,który kocha żonę nie chce dotykać innej.Inteligentny,poukładany,kochający facet nie łajdaczy się,tylko pakuje plecak,jedzie w góry przemyśleć sprawę,podjąć decyzję.Żona rzekomo w domu,a Ty Autorze znikasz nocami?W ten sposób chcesz ratować rodzinę?

Kobieta nie szuka niczego poza związkiem jeśli ma kochającego,zaradnego partnera.Może jesteś zaradny,może zadufany w sobie i być może w ten sposób swoją butą zabiłeś prawdziwe uczucie.

Nie podoba mi się z jakim leckeważeniem charakteryzujesz rodzinę żony,są ubodzy no i co z tego? Niewykształceni,no i co z tego?Może są dobrzy,rodzinni i mądrzy.To wystarczy.Zastanawiam się czy podobnych odczuć nie żywisz wobec żony.

Podałeś,że żona nie chce się z Tobą kochać,bo masz "za dużego".Pomyślałam sobie albo "przerost formy nad treścią",skoro dotychczas nie zauważyłeś,że sprawiałeś żonie ból,dyskomfort albo nie dbałeś o jej satysfakcję,uczucia,zaspokajałeś własne ego.

53

Odp: pułapka

Zazwyczaj to, co pisane na początku watku, najbardziej istotne jest.
Zatem....

wtk napisał/a:

Historia jakich wiele, zakochałem się w kobiecie, było pięknie, żyliśmy razem, bardzo się kochaliśmy.
Potem było wesele tralala, dzieciątko....
ŻONKA od narodzin dziecka nie dopuszczała mnie do siebie, to był dla niej szok i się boi, potrzebuje czasu....rozumiałem ją , zawsze była taka wrażliwa i delikatna. Od czasu do czasu chciałem temat poruszyć-bez zmian. To było dosłownie kilka lat mordęgi w celibacie, nie wiem jak ja to zniosłem, bo mam temperament ale o tym za chwile.

wtk napisał/a:

W ten sposób minął kolejny rok, żona coraz więcej pracowała mijaliśmy się.

żonka w domu? uciekała w pracę.

wtk napisał/a:

Przełom nastąpił gdy cała prawda wyszła na jaw.
Dowiedziałem się o całej masie zdrad i romansów żony, zacząłem szperać, napotkałem bardzo prymitywną wulgarną i po prostu głupią korespondencję z przyjaciółką n/t wymiany "doświadczeń"
Ze wskazaniem na przynajmniej 6 lovelasów w przeciągu jednego miesiąca. Potwierdzała to korespondencja z nimi samymi.

Gdy żona się spostrzegła że wiem-wysłałem jej screen z poczty-wyprowadziła sie do mamusi z dzieckiem.
Nie chce już  wracać do tego, co wtedy czułem i jak to przeżyłem. Zgroza.
Po pewnym czasie gdy emocje opadły, Ona wróciła. Przeprosiła, piszę skrótowo bo to trwał kilka miesięcy, włącznie z terapiami.
Obecnie mieszkamy już razem, ja powoli wybaczam, emocje i frustracje gaszę wysiłkiem fizycznym.

Mimo "wybaczania", jak deklaruje autor, nie jest w stanie przejść nad tym wszystkim do porządku dziennego. Więc... wysiłek fizyczny - ponoć najlepszy na bolączki. Niestety, okazuje się, że to za mało i dlatego...

wtk napisał/a:

Niestety zacząłem nadużywać wina, butelka wieczorem to standart.
Sfera intymna bez zmian tj. tak jak po narodzinach dziecka -zero!
Wieczory są najgorsze, pustka, wszyscy śpią, nie mogłem się na niczym skupić.
Zacząłem się błąkać, szwendać po mieście. Skutek taki że mam kilka kochanek, już mi się mylą.

Chłop się pogubił.
Nie tego chciał, nie o to zabiegał. Wszystko się wali.

wtk napisał/a:

Uzależniłem się od seksu, kilkanaście godzin wygibasów i do następnej kobiety, bez końca.

Głupota.
Do potęgi n-tej.
Ale... któż z nas w TAKIEJ sytuacji dałby sobie radę?? Bez załamki?

wtk napisał/a:

Już tak nie mogę, dalej trawi mnie pustka. Nie chcę i nigdy nie chciałem seksu pozamałżeńskiego, zawsze chciałem być lojalny, 7lat celibatu zrobiło swoje, wybuchłem seksem tylko nie tam gdzie trzeba.
Chcę być z żoną marze o tym, nawet taką jaką jest teraz, nie wiem co dalej pisać ehhhh porąbane to wszystko, idę na rower

Nie wyraża się źle o rodzinie żony - opisał tylko sytuację na wyraźne zapytanie.
Kenobi, Słonecznik30, czy normalne jest, że żona po urodzeniu dziecka nie dopuszcza do siebie męża?
"Za duży"? A dziecko JAK jej zrobił? Korespondencyjnie?

54

Odp: pułapka
Pyskata napisał/a:

Zazwyczaj to, co pisane na początku watku, najbardziej istotne jest.
Zatem....

wtk napisał/a:

Historia jakich wiele, zakochałem się w kobiecie, było pięknie, żyliśmy razem, bardzo się kochaliśmy.
Potem było wesele tralala, dzieciątko....
ŻONKA od narodzin dziecka nie dopuszczała mnie do siebie, to był dla niej szok i się boi, potrzebuje czasu....rozumiałem ją , zawsze była taka wrażliwa i delikatna. Od czasu do czasu chciałem temat poruszyć-bez zmian. To było dosłownie kilka lat mordęgi w celibacie, nie wiem jak ja to zniosłem, bo mam temperament ale o tym za chwile.

wtk napisał/a:

W ten sposób minął kolejny rok, żona coraz więcej pracowała mijaliśmy się.

żonka w domu? uciekała w pracę.

wtk napisał/a:

Przełom nastąpił gdy cała prawda wyszła na jaw.
Dowiedziałem się o całej masie zdrad i romansów żony, zacząłem szperać, napotkałem bardzo prymitywną wulgarną i po prostu głupią korespondencję z przyjaciółką n/t wymiany "doświadczeń"
Ze wskazaniem na przynajmniej 6 lovelasów w przeciągu jednego miesiąca. Potwierdzała to korespondencja z nimi samymi.

Gdy żona się spostrzegła że wiem-wysłałem jej screen z poczty-wyprowadziła sie do mamusi z dzieckiem.
Nie chce już  wracać do tego, co wtedy czułem i jak to przeżyłem. Zgroza.
Po pewnym czasie gdy emocje opadły, Ona wróciła. Przeprosiła, piszę skrótowo bo to trwał kilka miesięcy, włącznie z terapiami.
Obecnie mieszkamy już razem, ja powoli wybaczam, emocje i frustracje gaszę wysiłkiem fizycznym.

Mimo "wybaczania", jak deklaruje autor, nie jest w stanie przejść nad tym wszystkim do porządku dziennego. Więc... wysiłek fizyczny - ponoć najlepszy na bolączki. Niestety, okazuje się, że to za mało i dlatego...

wtk napisał/a:

Niestety zacząłem nadużywać wina, butelka wieczorem to standart.
Sfera intymna bez zmian tj. tak jak po narodzinach dziecka -zero!
Wieczory są najgorsze, pustka, wszyscy śpią, nie mogłem się na niczym skupić.
Zacząłem się błąkać, szwendać po mieście. Skutek taki że mam kilka kochanek, już mi się mylą.

Chłop się pogubił.
Nie tego chciał, nie o to zabiegał. Wszystko się wali.

wtk napisał/a:

Uzależniłem się od seksu, kilkanaście godzin wygibasów i do następnej kobiety, bez końca.

Głupota.
Do potęgi n-tej.
Ale... któż z nas w TAKIEJ sytuacji dałby sobie radę?? Bez załamki?

wtk napisał/a:

Już tak nie mogę, dalej trawi mnie pustka. Nie chcę i nigdy nie chciałem seksu pozamałżeńskiego, zawsze chciałem być lojalny, 7lat celibatu zrobiło swoje, wybuchłem seksem tylko nie tam gdzie trzeba.
Chcę być z żoną marze o tym, nawet taką jaką jest teraz, nie wiem co dalej pisać ehhhh porąbane to wszystko, idę na rower

Nie wyraża się źle o rodzinie żony - opisał tylko sytuację na wyraźne zapytanie.
Kenobi, Słonecznik30, czy normalne jest, że żona po urodzeniu dziecka nie dopuszcza do siebie męża?
"Za duży"? A dziecko JAK jej zrobił? Korespondencyjnie?

"Za duży"cytowałam Autora-osobiście wolę kulturalniejsze wyrażenia na forum:),to była ironia.Dla mnie w słowniku u dorosłych ludzi nie występuje słowo pogubił się.Problemy rozwiązuje się przez rozmowę,nie przez ucieczkę:zdrady,znikanie.Oni są dorośli.Żal mi dziecka,które w takim brudzie żyje.Za dużo negatywnych uczuć w tym związku,aby cokolwiek ratować.

55

Odp: pułapka
słonecznik30 napisał/a:

Wszyscy tak bardzo współczują Autorowi.Podobnie jak Kenobi uważam,że historia ma drugie dno.Facet robi z siebie nowobogackiego kosmopolitę.Chce ratować związek,a otacza się tabunem chętnych lasek-tak lasek..."kobiety z klasą"uśmiałam się:)Facet,który chce ratować związek nie odpłaca zdradą za zdradę,który kocha żonę nie chce dotykać innej.Inteligentny,poukładany,kochający facet nie łajdaczy się,tylko pakuje plecak,jedzie w góry przemyśleć sprawę,podjąć decyzję.Żona rzekomo w domu,a Ty Autorze znikasz nocami?W ten sposób chcesz ratować rodzinę?

Kobieta nie szuka niczego poza związkiem jeśli ma kochającego,zaradnego partnera.Może jesteś zaradny,może zadufany w sobie i być może w ten sposób swoją butą zabiłeś prawdziwe uczucie.

Nie podoba mi się z jakim leckeważeniem charakteryzujesz rodzinę żony,są ubodzy no i co z tego? Niewykształceni,no i co z tego?Może są dobrzy,rodzinni i mądrzy.To wystarczy.Zastanawiam się czy podobnych odczuć nie żywisz wobec żony.

Podałeś,że żona nie chce się z Tobą kochać,bo masz "za dużego".Pomyślałam sobie albo "przerost formy nad treścią",skoro dotychczas nie zauważyłeś,że sprawiałeś żonie ból,dyskomfort albo nie dbałeś o jej satysfakcję,uczucia,zaspokajałeś własne ego.

Zgadzam się w 100 %. Jeżeli autor, jak chce być ze swoją żoną i chce ratować małżeństwo. Nie powinien się łajdaczyć.
Wiesz co pomaga? BÓG i modlitwa do niego.
Tak, tak. Możecie mnie wyśmiać,ale naprawdę, to pomaga. Wiem,że sama mam problem z narzeczonym, ale mój problem, to błahy.

56

Odp: pułapka

Dlatego psycholog w tej sytuacji będzie jedynym wyjściem. Oni już oboje tak daleko w tym błocie siedzą, że nie wiadomo co było pierwsze jajko czy kura. Ja bym postawiła na separację, bo w takim dziwnym układzie nie da się dojść do siebie. Ani ona ani on nie sa szcześliwi i chwytają się półśrodków. Kolejnym etapem to już chyba wspólny pobyt w psychiatryku będzie, bo nie da się tak funkcjonować. Psycholog szybko!!!

57

Odp: pułapka

Sporo słów się tu posypało, oczywiście że jestem stronniczy, żona  przedstawiła by sprawę w innym świetle. Nie osądzajcie mnie źle, przechodzę koszmar, nigdy jej nie skrzywdziłem, nawet złego słowa.



  "Boga" darujcie sobie

58

Odp: pułapka
wtk napisał/a:

Sporo słów się tu posypało,
oczywiście że jestem stronniczy, żona  przedstawiła by sprawę w innym
świetle. Nie osądzajcie mnie źle, przechodzę koszmar, nigdy jej nie
skrzywdziłem, nawet złego słowa.



  "Boga" darujcie sobie

ja tam cię rozumie i to nawet dobrze żona ci nie daje od 7 lat to uciekasz do innej tylko po co tkwisz w tym toksycznym związku który cię niszczy tego nie mogę zrozumieć

59

Odp: pułapka

"łajdaczenie" to żadne wyjście, powoli odchodzę od tego.
@mini rodzina mojej żony zdecydowanie odbiega od normy, głównie ze względu na ojca który ma dzieci z 4 kobietami (moja żona ma 3 rodzeństwa), do niedawna byly to 4 niewiedzące o sobie rodziny.
Ale nie o tym tu mowa, czy też mam być bardziej wylewny?

60

Odp: pułapka

jak masz ochotę na zwierzenia to czemu nie smile

61

Odp: pułapka

Kurcze a nie jest tak, że pojechał do tego Dubaju, napatrzył się na te piękne laski, co tam skaczą w teledyskach i bogatych spadochroniarzy i zachciało mu się - wielkiego świata i lazurowego wybrzeża!??..wpadał tutaj raz na miesiąc, po czym wracał tam ....nie myślicie, że kontakt z takim światem, który obserwujemy w Vivie na teledyskach bogatych gwiazd, nie zrobił mu sieczki w głowie ?!....w końcu był w raju - Dubaju...moim zdaniem też coś w tym jest...żołnierze jak wracają z misji też nie są już tymi samymi ludźmi!

62

Odp: pułapka

Napatrzeć się i napatrzył, lecz takie coś mi wogóle nie robi,
Z Dubaju wyniosłem coś bardzo pozytywnego: zainteresowałem się sztuką więc viva odpada wink

63

Odp: pułapka

a ja i tak cię rozumie ja też tkwiłam w takim związku 8 lat tylko to facet zdradzał i wiem co czujesz wink

64

Odp: pułapka

Zainteresowanie sztuką ? Co masz na myśli ? Podziel się wrażeniami .

65

Odp: pułapka

Tak to jest fantastyczne! Przepadłem, kocham sztuke, szukam w niej inspiracji. Zacząłem kupować -mam zalążek kolekcji rycin i grafik, zastanawiam się nad pewną rzeźbą.

Posty [ 1 do 65 z 77 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026