Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 65 ]

1 Ostatnio edytowany przez smvtna (2014-01-12 15:45:21)

Temat: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!

witam wszystkich czytelników .

nie wiem czy dobry wątek utworzyłam ale nie miałam totalnie innego pomysłu jak ten mój problem nazwać .

Chciałam sie dowiedzieć jak można "sprawdzić" czy chłopak Cie kocha i zależy mu na Tobie  . tak tak wiem zaraz wiele osób mi napisze to sie da odczuć , samo z siebie wynika , albo po co to sprawdzać ... ale moi drodzy mnie to ciekawi jak to odczuć jak osoba daje hmm mylne znaki ?  np. da sie to odczuć że jestes dla kogos ważna , bo ci to pisze pokazuje , komplementuje i  takie tam ale to jest niestety odległość i tylko to są słowa , no ok są osoby co piszą ze soba dłuższy czas (miesiące lata- tam pare dni sie nie liczy) na początku znajomosci oh jakie zauroczenie , rozwiaj sie przyjaźn moze potem i miłość , ale po pewnym czasie juz przestaje byc tak różowo i kobieta zaczyna sie zastanawiać czy jeszcze mu zależy co jest ze nastąpiły zmiany. w moim przypadku  tak jak pisałam na poczatku było miło i to bardzo , cały czas widziałam jak sie stara  , ale no po roku czasu juz mnie traktuje jak koleżanke (ja to tak odczuwam) częsciej jego zarty sa obraźliwe , bardziej mi dogryza , gdy lekko mnie to urazi lub zrobi sie smutno zaraz mówi ze zartuje i o co sie obrazam . ze ze mna nie da sie normalnie pogadać ... ale to nie tak ze za kazde głupie słowo jest tzw, foch . ja jestem cierpliwą osoba , staram sie wszystko obrócic w żart ale gdy juz przesadza i nw to wygląda tak jakby to robił specjalnie i czekał kiedy mnie cos dotknie i  sie obraze , bo czasami naprawde az przykro sie robi a on to ma gdzies bo to sa według niego tylko zarty . nie raz sie nie odzywałam kilka dni licząc ze moze przeprosi czy coś ...heh mogłam czekać ...  tak nic nie pisał bo  on twierdził ze nic nie zrobił takiego żeby mnie przepraszać przecież to zarty sa , no ale później znow był miły czuły  chyba zrozumiał ze troche przesadził . ta jego zmiana nie trwała długo moze z miesiąc  , bo znowu było jak dawniej ciagłe rozmowy , miłe słówka i znowu moze poczuł ze ma przed soba kumpla z których o wszystkim da sie pogadać , no ale czemu znowu mi dogryza , jest złsliwy znowu zachowuje sie tak jak wczesniej , tylko tym razem widze ze niby mu zalezy ale tak nie do konca , gdy z nim chce porozmawiac szczerze to unika niktórych odpowiedzi , no ale to facet  musze sie pogodzic ze nie zawsze uzyskam odp . gdy chodzi o szczere rozmowy , ale gdy widzi ze naparwde mam dosc i chce (bo napawde chciałam juz taka znajomosc zakonczyc , a bardzo go lubie nawet pokochałam co z tego ze  przez neta. ale ból jest i smutek ) on na nowo sie stara i nie chce konczyc naszej znajomosci i to koło mozna powiedziec ze tak będzie sie zataczać ?

jestem kobieta , a jak to kobiety zawsze maja w głowie mase pytan , zmartwien zastawiamy sie o co biega .
chciałabym dowiedziec co wy myslicie o tym , jak sprawdzic czy cos z tego moze byc, czy taki chłopak chce zebysmy byli realna parą a nie tylko , pieprzyc w tą klawiature lub pisac sms,
moja mysl jest taka ale nie wiem czy słuszna , ze jestem osobą tylko dla zabicia nudy , ze jak mu sie nudzi to napisze do mnie , ze to jest  jakas zabawa ale po co daje czasami sygnały ze cos z tego będzie ?

ta sytuacja mnie przerasta bo zyje troche w takich złudnych nadziejach , nie wiem moze powinnam go sprawdzic  po prez ze nie będe nic pisać dam mu spokój i niech zatęskni , niech pokaze ze faktycz nie jestem kims wiecej dla niego , a jesli nie zawróci sobie tym głowy to zakonczyc takie cos .

prosze was o pomoc bo mam w głowie rózne myśli ale czy słuszne to nie wiem , moze wasze rady mi pomogą .

dziekuje za poswięcony czas na przeczytanie . pozdrawiam

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!

spotkaliście się w realu czy tylko rozmawiacie przez internet?

3

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!
lilusssxd napisał/a:

spotkaliście się w realu czy tylko rozmawiacie przez internet?

nie , jeszcze sie nie widzieliśmy i z tego co sama sie domyślam cieżko będzie sie zobaczyć .

zawsze gdy zostaje poruszany temat spotkania odpowiada   ze "nie wie" kiedy albo czy sie zobaczymy . unika takich rozmów , zawsze zapewnia ze chciałby sie zobaczyc ale gdy zapytam kiedy i w ogóle o jakies konkrety zawsze jest odp " nie wiem " .
nawet nie rozmawiamy tylko piszemy ze sobą

Reklama

4 Ostatnio edytowany przez flogger (2014-01-12 17:46:08)

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!

To nie ma przyszłości. Nawet w związku gdzie ma się ze sobą kontakt co jakis czas tzn. spotyka się, zbyt częste pisanie do siebie potrafi doprowadzić do kłótni o byle co. Co jest powodem ze się nie spotkaliście jeszcze , odleglosc ? Jak duża ?

5 Ostatnio edytowany przez smvtna (2014-01-12 17:55:43)

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!
flogger napisał/a:

To nie ma przyszłości. Nawet w związku gdzie ma się ze sobą kontakt co jakis czas tzn. spotyka się, zbyt częste pisanie do siebie potrafi doprowadzić do kłótni o byle co. Co jest powodem ze się nie spotkaliście jeszcze , odleglosc ? Jak duża ?

powodem jest ta cholerna odległośc dość duża , ponad 450 km ;/
on także pracuje i tylko co 2 weekend ma wolny , a ja studiuje i również pracuje , dla niego wygodniej ze teraz tak jest bo ma coraz więcej pretekstów i to mnie martwi , ze niby chce sie zobaczyc no ale sie nie da

Reklama

6

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!

A dlaczego nazywasz to "miloscia" i "zwiazkiem" ?

Z tego wszystkiego prawdziwe jest tylko rozczarowanie...

7

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!
smvtna napisał/a:

powodem jest ta cholerna odległośc dość duża , ponad 450 km ;/
on także pracuje i tylko co 2 weekend ma wolny , a ja studiuje i również pracuje , dla niego wygodniej ze teraz tak jest bo ma coraz więcej pretekstów i to mnie martwi , ze niby chce sie zobaczyc no ale sie nie da

A mi się wydaje, że to tylko wymówki z jego strony. Zawsze znajdzie się czas gdy tak naprawdę się tego chce. Tym bardziej,że znacie się już dobry rok. Dla porównania około roku znam przez internet wspaniałego człowieka bardzo zapracowanego, a mimo to znaleźliśmy już 2 razy czas by się spotkać. Wiem, że dwa razy to skrajnie mało no ale zawsze to już coś hehe. Teraz się przyjaźnimy i jest łatwiej realniej, gdy takie spotkanie miało miejsce.

"Najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie." Peter Drucker

8

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!

Pewnie, ze to wymowka. Wystarczy wsiasc w autobus i spotkac się w polowie drogi. Przeciez to jest tak oczywiscie proste big_smile
Przez rok czasu to nawet bezdomny by na bilet uskladal. A nie wierze, żeby ktos nie mogl wyluskac jednego dnia wolnego tongue

9

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!

Przez net można się zapoznać ale z poznaniem się to już co innego. Nie znalazłem w tym co napisalas jak długo już piszecie ze sobą, jeśli on pracuje to przynajmniej od strony finansowej ma mozliwosc zeby przyjechać do Ciebie, a czas już by na pewno znalazł jakby chciał. Sama widzisz ze taka znajomść sprawia więcej kłopotów niż radości, nic nie zastapi bliskości. Zastanów się czy chcesz to dalej ciągnąć i wpedzac się w rozterki emocjonalne.

10

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!
Iceni napisał/a:

A dlaczego nazywasz to "miloscia" i "zwiazkiem" ?

Z tego wszystkiego prawdziwe jest tylko rozczarowanie...

sporo czasu ze sobą spedziliśmy , tylko pisząc . Bardzo dobrze się poznaliśmy , mamy podobny charakter , rozmawialiśmy o wszystkim staliśmy się przyjaciółmi , można to nazwać miłością , padły słowa "kocham Cie" , jestesmy zbyt uzaleznieni od siebie bo ciezko nam nawet dzien wytrzymac bez siebie .

hmm związkiem ciezko to nazwac ale ja to tak odbieram , ja nie potrafie  spotykac sie z innym facetem bo odbieram to jako zdradę , ze zaczne grac na dwa fronty . zresztą z jego strony widac to samo , znam jego przyjaciela i znim normalnie porozmawiam telefonicznie i sam potwiedził ze nawet jego nie da sie wyciągnąc na imprezy no nigdzie . tez jest do mnie przywiązany , niby nie mozemy zyc bez siebie ale jak nasuwa sie temat spotkania , on zmienia swoje zachowanie zachowuje sie tak jakby go to denerwowało ze znowu o to zapytałam . a ja nie chce byc wscibska nachalna baba co stawia jakies warunki i tak ma byc , chce tylko porozmawiac, nie iwem czego on sie boi , czy nie dorósł czy sie wstydzi nie mam pojęcia .
a ja zyje w takiej nadziei ze sie to ułozy ale jak widze nic sie nie układa i juz tutaj sięgam po pomoc

11

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!
flogger napisał/a:

Przez net można się zapoznać ale z poznaniem się to już co innego. Nie znalazłem w tym co napisalas jak długo już piszecie ze sobą, jeśli on pracuje to przynajmniej od strony finansowej ma mozliwosc zeby przyjechać do Ciebie, a czas już by na pewno znalazł jakby chciał. Sama widzisz ze taka znajomść sprawia więcej kłopotów niż radości, nic nie zastapi bliskości. Zastanów się czy chcesz to dalej ciągnąć i wpedzac się w rozterki emocjonalne.

masz racje , dziękuje za rady .

nawet jakbym chciała taka znajomosc zakonczyc to nie mam pojęcia jak , tak bez powodu nagle mam zniknąć ? czy w delikatny sposób cos napisać i pożegnać sie , to nie jest takie proste jak sie wydaje , bo naparwde  da sie uzaleznić od osoby , poswięcasz jej kazda wolną chwilke

12 Ostatnio edytowany przez Maj32 (2014-01-12 18:25:43)

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!

Jak na moje to coś jest nie tak jeśli tak bardzo broni się przed spotkaniem. Stoicie przez to w miejscu co doprowadzi do zakończenia tej znajomości prędzej czy później i do głębokiego uczucia rozczarowania. Nie rozumiem też czemu w swoim odczuciu myślisz, że go zdradzasz gdy się z kimś spotkasz przecież formalnie nie jesteście parą.

Uzależnienie o jakim piszesz to najgorsze w co mogłaś wpaść ze strefy emocjonalnej.

"Najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie." Peter Drucker

13

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!
Maj32 napisał/a:
smvtna napisał/a:

powodem jest ta cholerna odległośc dość duża , ponad 450 km ;/
on także pracuje i tylko co 2 weekend ma wolny , a ja studiuje i również pracuje , dla niego wygodniej ze teraz tak jest bo ma coraz więcej pretekstów i to mnie martwi , ze niby chce sie zobaczyc no ale sie nie da

A mi się wydaje, że to tylko wymówki z jego strony. Zawsze znajdzie się czas gdy tak naprawdę się tego chce. Tym bardziej,że znacie się już dobry rok. Dla porównania około roku znam przez internet wspaniałego człowieka bardzo zapracowanego, a mimo to znaleźliśmy już 2 razy czas by się spotkać. Wiem, że dwa razy to skrajnie mało no ale zawsze to już coś hehe. Teraz się przyjaźnimy i jest łatwiej realniej, gdy takie spotkanie miało miejsce.

tak masz racje moze to jest wymówka , tak jak pisałam jestem kobietą i mase mysli w głowie o co tu chodzi , dlatego pytam was co o tym myślicie , czy sprawdzic to czy on zatęskni , czy nie jestem tylko  osobą dla zabicia nudy , może on chce tylko miec osobe co w jakis tam sposób zaspokaja jego uczucia emocjonalne a nie zobowiązuje do niczego ... no mase mam wyobrażeń ;(
moze jak to facet boi sie czegos , wstydzi sie ...

eh chcce zakonczyc taką znajomosc ale nie iwem jak sie nawet za to wziąć  bo naprawde ze mną już coraz gorzej z tych ciągłych przemyśleń ..

a to pisanie będzie trwało prawie 2 lata

14

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!

Moze po pproostu mu napisz, ze takie tkwienie w ukladzie bez przyszlosci zbyt cie obciaza psychicznie i pora to zakonczyc.

To nie jest milosc. Bardziej pasuje do tego okreslenie, ktorego sama nawet uzylas - UZALEZNIENIE.


To jest jak emocjonalna kokaina - jest ci dobrze, kiedy jestes "na haju", kiedy go brakuje odczuwasz niedosyt i rozdraznienie. I ciagle chcesz wiecej.

A wiesz, jak się walczy z uzaleznieniem?...

15

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!

Może poproś go by wyjaśnił Ci dlaczego tak bardzo nie chce się spotkać. Zaproponuj kilka możliwych terminów spotkań i zwyczajnie powiedz mu, że tak dalej być nie może. Musi się zdecydować, bo Ty niedługo z tego zamartwiania w "głowę dostaniesz".

"Najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie." Peter Drucker

16

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!
Maj32 napisał/a:

Jak na moje to coś jest nie tak jeśli tak bardzo broni się przed spotkaniem. Stoicie przez to w miejscu co doprowadzi do zakończenia tej znajomości prędzej czy później i do głębokiego uczucia rozczarowania. Nie rozumiem też czemu w swoim odczuciu myślisz, że go zdradzasz gdy się z kimś spotkasz przecież formalnie nie jesteście parą.

Uzależnienie o jakim piszesz to najgorsze w co mogłaś wpaść ze strefy emocjonalnej.

wcześniej za dużo dał mi do zrozumienia jak mu zalezy i chce sie zobaczyć , ale ja miałam szkołe i on też , no i rodzice jak tu im powiedziec ze sie poznało osobe przez interenet jak to sa osoby z innej ery i zaraz tysiące pytan , tez sie tego lekko bałam ale zostawilismy temat , on nie miał pracy rozumiałam to ze jest tez ciezko z kasą bo to jednak jest odległosc dosc spora , ale teraz on pracuje ja tez nic nie stoi na przeszkodzie , ale gdy zapytam czy moze sie zobaczymy zawsze słysze nie wiem i jest inny zmienia sie , jakby go to denerwowało ze znowu zapytałam , potem nastepuje cisza .. a po 2 dniach on pisze jak gdyby nigdy nic jakby nie było tego tematu , tylko zeby znowu miec osobe z którą fajnie jest popisać ....

to dlaczego wczesniej pokazywał ze mu tak zalezy ze z tego cos będzie , przekładalismy spotkania a teraz jak mozna to zaczyna kombinować ... nie rozumie tego

ktos kto czyta to wydaje mu sie zabawne ale nie chciał by czegoś takiego przechodzić , to zaczyna wyglądac na taką zabawe uczuciami ale gdy mu cos takiego napisałam  zdenerwował sie i zaprzecza temu uwaza ze zobaczymy sie ale nie wie kiedy bo to jest takie łatwe .

a jesli chodzi o rozmowy tel, pare razy dzwoniłam , to usłyszłam ze ma głosnik w tel zepsuty, innym razem ze on nie lubi rozmawiac tel. moze sie wstydzi przed rodzicami znajomymi  ,...eh a nie rozkminiam więcej za mało na tym swiecie zyje a za duzo mysle

17

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!

tkwię w podobnej sytuacji jak Ty ;/ i wiem no nie jest lekko..

18 Ostatnio edytowany przez flogger (2014-01-12 18:43:44)

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!

Jeśli już podejmiesz decyzje zeby zakończyć ta znajomosc napisz do niego o powodach które sama podałas czyli niechęci z jego strony do spotkania. Nie polecam sposobu zeby nagle urwac kontakt, jednak 2 lata to kawałek czasu i powinno się wytłumaczyć o co chodzi.

19

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!
Iceni napisał/a:

Moze po pproostu mu napisz, ze takie tkwienie w ukladzie bez przyszlosci zbyt cie obciaza psychicznie i pora to zakonczyc.

To nie jest milosc. Bardziej pasuje do tego okreslenie, ktorego sama nawet uzylas - UZALEZNIENIE.


To jest jak emocjonalna kokaina - jest ci dobrze, kiedy jestes "na haju", kiedy go brakuje odczuwasz niedosyt i rozdraznienie. I ciagle chcesz wiecej.

A wiesz, jak się walczy z uzaleznieniem?...

najgorsze jest to ze sięgam na portal taki jak ten szukając pomocy , boje sie komu kolwiek powiedziec o takiej sytuacji , ze poznałam kogos  przez internet zakochałam sie i nie umiem tego zakonczyc , boje sie ze zostane wysmiana a nie zrozumiana .

to uzaleznienie co mnie dopadło , nie potrafie sobie z nim poradzić , straszne uczucie , gdy ty sie starasz a ta osoba i tak ma to gdzies czasem cie poniży obrazi  i powie ze to był zart, ty masz dość rezygnujesz a on znowu cie omamia i ty werzysz ze sie uda a tu si etylko zaplata takie koło z którego nic nie wynika  , dobrze to nazwałes  EMOCJONALNA KOKAINA ;(

20

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!
flogger napisał/a:

Jeśli już podejmiesz decyzje zeby zakończyć ta znajomosc napisz do niego o powodach które sama podała czyli niechęci z jego strony do spotkania. Nie polecam sposobu zeby nagle urwac kontakt, jednak 2 lata to kawałek czasu i powinno się wytłumaczyć o co chodzi.

napisala że znaja sie rok

21 Ostatnio edytowany przez Maj32 (2014-01-12 18:46:11)

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!

W moim odczuciu jego "nie wiem" = nie chcę, choć wiem że jest to dla Ciebie i Twoich uczuć niełatwe to na tym etapie Wasz "związek", a bardziej znajomość nie ma szans.
Może zwyczajnie potrzebował tylko kogoś do rozmowy takiej przyjaźni przez internet nie w realu. Powinnaś spotykać się z przyjaciółmi żyć swoim życiem. A wszystko się z czasem samo ułoży.

"Najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie." Peter Drucker

22

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!
Maj32 napisał/a:

Może poproś go by wyjaśnił Ci dlaczego tak bardzo nie chce się spotkać. Zaproponuj kilka możliwych terminów spotkań i zwyczajnie powiedz mu, że tak dalej być nie może. Musi się zdecydować, bo Ty niedługo z tego zamartwiania w "głowę dostaniesz".

oj pytałam wiele razy , starałam sie nie nachalnie ale tez drązyłam zeby mi to wyjasnił czemu nie chce rozmawiać , spotkac tez mozemy sie raz, nie nękam go zeby to było cały czas , tylko jedno spotkanie ,

nie potrafie z niego zrezygnowac on chyba o tym wie .

chciałabym to zakonczyc , bo na dłuższą mete  naprawde sie czegos nabawie , próbowałam  spotykac sie  w realnym swiecie z kims , i nic to nie dało nie potrafiłam przestac myslec o tym którego poznałam przez internet , ubzdurałam sobie ze chce jego , a to przez to ze ciągle dawał taka 100% pewnosc ze będziemy razem , a ja potrafie wszystko zrozumiec i czekać ustalić kompromis ale on za duzo kombinuje teraz

23

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!

i to jest okropne bo masz świadomość że nie ma sensu tego dalej ciągnąć a jednak coś Ci nie pozwala.

24

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!
flogger napisał/a:

Jeśli już podejmiesz decyzje zeby zakończyć ta znajomosc napisz do niego o powodach które sama podałas czyli niechęci z jego strony do spotkania. Nie polecam sposobu zeby nagle urwac kontakt, jednak 2 lata to kawałek czasu i powinno się wytłumaczyć o co chodzi.

zastanawia mni ejedno jesli chodzi o sprawy bardziej powazne on zaczyna byc nerwowy i nie odpowiadac , sprawia takie wrazenie zebym sama sobie odpowiedziała albo sie zastanawiała.

chce to zakonczyc , ale musze sie tez wygadac bo z tym problemem tkwie zupełnie sama , nawet jego przyjaciel zbytnio mi nie pomoże , planowałam w te wakacje zrobic mu niespodzianke jego przyjaciel był chetny zeby mi pomóc , ale gdy napisałm mu ze za pare tyg będe niedaleko jego okolicy i mozemy sie zobaczyc milczał ,, za pare dni znowu pytam czy sie zobaczymy jak przyjade to znowu napisał nie wiem , a gdy miałąm przyjechac okazało sie ze dzien wczesniej pojechał na badania i musiał zostac dłużęj i nie zobaczylibysmy sie , potem zrezygnowałam całkiem nie odzywałam sie ale on zaczął , zaczął znowu byc miły , pokazywac jak mu zalezy i dałam sie w to plątać na nowo , zła jestem na siebie bo tylko płacze po kątach , ale to jest silniejsze ode mnie

25

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!
lilusssxd napisał/a:
flogger napisał/a:

Jeśli już podejmiesz decyzje zeby zakończyć ta znajomosc napisz do niego o powodach które sama podała czyli niechęci z jego strony do spotkania. Nie polecam sposobu zeby nagle urwac kontakt, jednak 2 lata to kawałek czasu i powinno się wytłumaczyć o co chodzi.

napisala że znaja sie rok

jakby to zliczył to za niedługo będzie dwa lata

praktycznie jak chodzilismy do sql , to spędzalismy kazdą chwile sobą albo gg albo sms , o wszystkim pisalismy zawsze był temat . mało kłótni , takie bratnie dusze  , w jego towarzystwie czuje sie bardzo dobrze ... ciezko będzie zeby ktos go zastąpił..;((

26

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!

Mam wrażenie, że ten jego "przyjaciel" nie mówi Ci do końca prawdy. Odnoszę nawet może i nie słuszne przypuszczenie, że on może kogoś poznał w swojej miejscowości przez co Cię tak zbywa.
Próbuj żyć swoim życiem, ale tak bardziej z samozaparciem. Nie poddawaj się tylko dlatego, że nie jest to łatwe bo łatwe nie będzie jeszcze długo. Powrót do tzw. normalności dnia codziennego musi potrwać więc się nie zniechęcaj! Więcej optymizmu ściskam Cię serdecznie.

"Najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie." Peter Drucker

27 Ostatnio edytowany przez flogger (2014-01-12 19:03:10)

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!

Ja widzę to tak ze miał chęci na spotkanie wtedy kiedy nie było bardzo możliwości (szkoła itp.). Teraz kiedy te przeszkody zniknęły kombinuje jak może zeby nie przyjechać. Możliwe ze sam przestraszyl się tej odległości i nie chce się aż tak angażować bo wie ze na dłuższa metę nic z tego nie wyjdzie, a Ciebie traktuje jak kogoś do zapełnienia czasu, odskocznia od codzienności widać tak mu wygodnie. To ze się do niego przyzwyczailas to całkiem normalne i nie będzie łatwo zrezygnować z tej znajomości. Pewnie nie miałaś nikogo wcześniej ?

28

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!

Ja jestem w takim czymś niecałe 7 miesiecy i juz dostaje na głowe a co dopiero 2 lata

29 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2014-01-12 19:03:15)

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!

bardzo ciekawy temat ..
kiedys czytalem taki watek paramedyka ktory rozkminial depresje ..rozlozyl to na jakies cykle itp

W jego reorii jednym z powodow utrzymywania sie depresji jest przezywanie jakis zakleszczonych emocji w mozgu. Zamiast przezywania ich w realu i zamkniecia.
A tu masz tak , zwiazek na odleglosc , sporo sobie dopowiadasz , wymyslasz , dokrecasz , fantazjujesz. Przezywasz sporo jakichs emocji ktore sama tworzysz ... Nie wiem czy to ma sens .
Wydaje mi sie ze wg tego zwiazek na odleglosc ze wzgledu na spora ilosc niedomowien i tego co robi mozg w wolnym czasie moze btc depresyjny.

Jedną z nielicznych zalet głupoty jest to , że nie można nią się zarazić.

30

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!
Maj32 napisał/a:

W moim odczuciu jego "nie wiem" = nie chcę, choć wiem że jest to dla Ciebie i Twoich uczuć niełatwe to na tym etapie Wasz "związek", a bardziej znajomość nie ma szans.
Może zwyczajnie potrzebował tylko kogoś do rozmowy takiej przyjaźni przez internet nie w realu. Powinnaś spotykać się z przyjaciółmi żyć swoim życiem. A wszystko się z czasem samo ułoży.

wiesz co zgadzam sie z tobą , mam takie samo odczucie jestem osoba tylko po to zeby no miał z kim popisać a sam tez sie uzaleznił , bo my dłuzej niz 3 dni to nie wytrzymujemy zawsze któres napisze , tylko kurcze czemu on to robi.. jak mi nie zalezy niech da spokój a nie na nowo rozkochuje , a potem zle traktuje tzn słowa niektóre strasznie przykrosc sprawiają .

chciałabym mu napisac tak zeby zrozumiAł i nie był takim dzieckiem , dorosli jestesmy ....ile razy si eodwaze to potem usuwam to co napisałam bo znowu boje sie ze go strace całkiem a wtedy to serio wpadne w depreche ..


nie życze komus  czegos takiego , jejku baby to jednak słabe istotki;((

31

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!
lilusssxd napisał/a:

Ja jestem w takim czymś niecałe 7 miesiecy i juz dostaje na głowe a co dopiero 2 lata

wiesz co moja rada , jesli nie jestes zbyt wrazliwa , jest troche zołzy w tobie nie wciągaj sie w to ..

codzinnie tylko rozkminiam o co chodzi czemu tak jest , a do tego mase egzaminów teraz , dodatkowy stres , ja nikomu o tym nie pisałam , ale znalazłam ten portal , poczytałam pare watków i  mysle a co mi tam moze mi tez pomogą

a jak nie pomoga to sie wygadam i lepiej mi będzie

dziewczyno zblizają sie wakacje ustalaj termin . a rozmawiacie chociaż ? ja próbowałam wszystkiego i co ? brak pomysłów a przywiązałam sie strasznie do tej osoby

32

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!
kwadrad napisał/a:

bardzo ciekawy temat ..
kiedys czytalem taki watek paramedyka ktory rozkminial depresje ..rozlozyl to na jakies cykle itp

W jego reorii jednym z powodow utrzymywania sie depresji jest przezywanie jakis zakleszczonych emocji w mozgu. Zamiast przezywania ich w realu i zamkniecia.
A tu masz tak , zwiazek na odleglosc , sporo sobie dopowiadasz , wymyslasz , dokrecasz , fantazjujesz. Przezywasz sporo jakichs emocji ktore sama tworzysz ... Nie wiem czy to ma sens .
Wydaje mi sie ze wg tego zwiazek na odleglosc ze wzgledu na spora ilosc niedomowien i tego co robi mozg w wolnym czasie moze btc depresyjny.

martwi mnie to ze ja nie umiem umawiac sie z innymi osobami przebywac z nimi (mowa o facetach) , nie umiem sobie poradzic z uczuciami które mam w sobie to tego jednego , a jak spotykam sie z innymi to owszem rozmawiam , gdy ja ich interesuje  to oni mnie nie  po chwili mam uczucie chce z tamtą uciec , chce tego  z którym tyle pisałam ten co mi tak obiecywał , chce sie przytulic i wypłakac do kogos alle nie ma do kogo ..

33

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!

Czy słabe hmm. Wydaje mi się , że jesteśmy słabe bo sobie same na to pozwalamy. Rozmyślamy, roztrząsamy, a jak się da to jeszcze te problemy rozdzielimy na małe atomy by mieć o czym myśleć w te nieprzespane noce.
Ja też przez chwil kilka miałam wyobrażenie, że z mojej przyjaźni może coś będzie, ale szybko postawiłam się do pionu. Same sobie, sami sobie robimy powody do tak często niepotrzebnych rozmyślań. Co w ostateczności prowadzi tylko do bólu głowy i innych niepotrzebnych powikłań.

"Najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie." Peter Drucker

34 Ostatnio edytowany przez flogger (2014-01-12 19:17:20)

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!

Maj32 wiekszosc z nas boi się samotności i na różne sposoby staramy się od niej uciec. Dozylismy czasow gdzie znajomosc z osoba z drugiego końca świata przez net nie jest problemem i stało się to kolejnym lekarstwem na brak kogoś bliskiego. Tylko wiadomo kazdy kij ma dwa końce.

Smvtna moja rada zakoncz to jak najszybciej bo na 99,9% tylko będziesz się pograzac i będzie coraz gorzej.

35

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!

pisaliśmy codziennie 24h przyzwyczaiłam się do niego jak nie odzywał się parę godzin odchodziłam od zmysłów. parę razy mieliśmy się spotkać raz on rezygnował raz ja choć dzieliło nas marne 30 km. Po paru dniach znajomości poinformował mnie ze zamierza wylecieć do Anglii dużo obietnic,zapewnień i nic jedyne co naprawdę się z tego spełniło to  fakt ze wyjechał. Juz spisałam to na straty,starałam sie źyć normalnie a on sie odezwał i powróciło  zrozumiał swoj błąd itd postanowiłam mu dac druga szanse i korzysta z niej pozytywnie proponuje mi bym przyleciała do niego i spróbowali być razem.Mam ta świadomość że dużo ryzykuje nie znam go w końcu..
Pisze z nim codziennie on sie stara a ja to wszystko psuje,boje mu sie znowu zaufac w koncu juz raz mnie zawiódł i sie kłócimy wypominamy sobie błedy.Za dlugo to juz trwa jak na moje a co dopiero jakbym miala tak zyc 2 lata .

36

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!
flogger napisał/a:

Ja widzę to tak ze miał chęci na spotkanie wtedy kiedy nie było bardzo możliwości (szkoła itp.). Teraz kiedy te przeszkody zniknęły kombinuje jak może zeby nie przyjechać. Możliwe ze sam przestraszyl się tej odległości i nie chce się aż tak angażować bo wie ze na dłuższa metę nic z tego nie wyjdzie, a Ciebie traktuje jak kogoś do zapełnienia czasu, odskocznia od codzienności widać tak mu wygodnie. To ze się do niego przyzwyczailas to całkiem normalne i nie będzie łatwo zrezygnować z tej znajomości. Pewnie nie miałaś nikogo wcześniej ?

byłam wczesniej w dwóch związkach , ale w jedym trafiłam na zazdrosnika i to chorobliwego , nie było problemu zeby zerwac z nim , drugi po pewnym czasie alkohol pokazał mi co robi z człowiekiem jak go naduzyje i pokazał mi ze to damski bokser , długi czas miałam taką niechęc do facetów , byłam "taką zimną kobietą". dawałam sobie z wszytkim radę , potrafiłam pozbierać sie szybko po rozstaniu , ale skusiło mnie cos zeby troszke poczatować na tych portalach fb, nk i inne ...poznałąm fajnego chłopaka , no na początki zwykła znajomosc pogaduchy i zyłam codziennoscią , ni eprzywiązywałam do tego takiej wagi ze oo ale zauroczenie mnie złapało...nie , był zwykły znajomy z którym pisze , ale jego charakter był strasznie podbny do mojego , jego zachowanie , jak opowiadałam mu cos czy zwierzałam sie , nawet pisałam mu o byłych , słuchał , doradzał nawet był zły ze na takich trafiłam , po 3 miesiącach spędzalismy całe dnie ze soba . no wiadomo sql , to sql ale po skól to tylko , klikanie non stop tak jakbysmy rozmawiali ale no  ze bylismy daleko to tylko były rozmowy pisemne , zauwazyłam tez u niego ze tez tylko ja byłam na 1 miejscu , zawsze sie martwił wypytywał , mówił ze gdyby nie ta odległosc która mu tyle ogranicza to zrobił by wszytko , chciałby byc ze mna i takie tam , ja byłam w szoku ze az tak sie przede mna otworzył on zreszta tez , przyznał ze nikomu tak nigdy nie opowiadał , my sie juz uwazalismy za taka pare , smialismy sie ze jestesmy w delegacjach . ufalismy sobie , i wierzylismy ze to przetrwa ,
ale ja teraz ni emoge uwierzyc ze on zaczyna kombinowac i unikac tematu spotkania

kontakt chce utrzymac stara sie , ale spotakc sie nie chce , a ja bym chciała zyc normalnie niz czekac , jeszcze pare lat i wtedy sie tak mocno rozczarowac

37

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!
lilusssxd napisał/a:

pisaliśmy codziennie 24h przyzwyczaiłam się do niego jak nie odzywał się parę godzin odchodziłam od zmysłów. parę razy mieliśmy się spotkać raz on rezygnował raz ja choć dzieliło nas marne 30 km. Po paru dniach znajomości poinformował mnie ze zamierza wylecieć do Anglii dużo obietnic,zapewnień i nic jedyne co naprawdę się z tego spełniło to  fakt ze wyjechał. Juz spisałam to na straty,starałam sie źyć normalnie a on sie odezwał i powróciło  zrozumiał swoj błąd itd postanowiłam mu dac druga szanse i korzysta z niej pozytywnie proponuje mi bym przyleciała do niego i spróbowali być razem.Mam ta świadomość że dużo ryzykuje nie znam go w końcu..
Pisze z nim codziennie on sie stara a ja to wszystko psuje,boje mu sie znowu zaufac w koncu juz raz mnie zawiódł i sie kłócimy wypominamy sobie błedy.Za dlugo to juz trwa jak na moje a co dopiero jakbym miala tak zyc 2 lata .

oj kochana , jesli ci proponuje zebys przyjechałą do niego to jedz. wakacje sie zblizają mozesz spróbowac niz załowac ze sie nie spróbowało ,was dzieliło 30km a a mnie 450 km . skoro dałas mu szanse i nie chce jej zmarnowac to zaufaj mu , spróbuj , chociaż spróbuj , za 1 razem sie wybacza bo liczysz ze zrobił to nieswiadomie a za drugim ze sie to nie powtórzy , jesli dojdzie do 3 razu nie wybaczaj ni edawaj szansy, bo to swiadczy juz ze z przyzwyczajenia bys wybaczała póżniej kazdy kolejny raz

38

Odp: Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!
flogger napisał/a:

Maj32 wiekszosc z nas boi się samotności i na różne sposoby staramy się od niej uciec. Dozylismy czasow gdzie znajomosc z osoba z drugiego końca świata przez net nie jest problemem i stało się to kolejnym lekarstwem na brak kogoś bliskiego. Tylko wiadomo kazdy kij ma dwa końce.

Smvtna moja rada zakoncz to jak najszybciej bo na 99,9% tylko będziesz się pograzac i będzie coraz gorzej.

FLOGGER jestes facetem , naparwde dziękuje ze doradzasz mi , rózniez dziękuje innym uzytkownikom co równiez mi pomagają dziękuje bardzo , mi naparwde lepiej jak tak z wami rozmawiam pisemnie bo pisemnie , ale zawsze cos .


FLOGGER a więc , wytłumacz babie , jak to zakonczyc , co mu napisac zeby to do faceta dotarło , ja nie chce sie rozpisywac tłumaczyc mu Bóg wie co ... bo wiem ze tak moge zrobic , a on to przeczyta i tak nic nie zrozumie . nie chce z dnia na dzien tak znikac i sie nie odzywac . jak mu napisac zeby zrozumiał ze mnie to meczy

Posty [ 1 do 38 z 65 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Czy ta miłość na odległość tak łatwo musi wprowadzać w depresje ?!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018