Umówiliśmy się na sobotę mówił że on się do mnie odezwie.. no ale cóż nastał dzień spotkania i cisza żadnego odzewu ja nie chciałam się narzucać bo to on nalegał i prosił o spotkanie mówił że mu bardzo zależy że mnie lubi i takie tam no i miał sam przecież napisać i nic... znam się z nim od roku a to spotkanie można nazwać że to miała być randka.. miałam nadzieje że odezwie się za jakiś czas ale on nie.. chciała bym mu coś napisać że się źle zachował ale tak na prawdę nie wiem co miałoby się w tej wiadomości zawierać ? A i to miało być nasze pierwsze spotkanie... nie ukrywam że on mi się podoba i w innym wypadku bym tego wątku nie poruszała..
1 2014-01-10 19:42:39 Ostatnio edytowany przez wera19 (2014-01-10 19:56:18)
Podobne tematy
Umówiliśmy się na sobotę mówił że on się do mnie odezwie.. no ale cóż nastał dzień spotkania i cisza żadnego odzewu ja nie chciałam się narzucać bo to on nalegał i prosił o spotkanie mówił że mu bardzo zależy i takie tam no i miał sam przecież napisać i nic... miałam nadzieje że odezwie się za jakiś czas ale on nie.. chciała bym mu coś napisać że się źle zachował ale tak na prawdę nie wiem co miałoby się w tej wiadomości zawierać ? A i to miało być nasze pierwsze spotkanie..
Z takiej bzdury wątek zakłądać... Treść ma się znaleźć w wiadomości. Np "Czemu sie nie spotkaliśmy w sobote"
Tylko jak komuś zależy to chyba głupota to nie jest... A stronka jest po to założona żeby pomagać innym i otrzymywać wsparcie... ale widzę że niektórzy tego nie rozumieją.
wera19 - robisz z igły widły, jak Cie olał to go pogoń.
Dajcież dziewczynie spokój. Ona chce porady, bo jej zależy na chłopaku, a Wy mówicie, że robi z igły widły.
Wera, ja bym poczekała. Przypuszczam, że on się jeszcze odezwie. Wtedy mu napiszesz, że trochę Ci przykro. Zapytasz, dlaczego się nie odezwał i zobaczysz, co odpowie. Może coś mu wypadło, chociaż z drugiej strony powinien napisać głupiego smsa z wyjaśnieniem. Zresztą jeśli mieszkacie w tym samym mieście czy miejscowości, to pewnie prędzej czy później na siebie wpadniecie. Pośpiech jest złym doradcą
Jeśli się nie odezwie, to znaczy, że nie warto zawracać sobie nim głowy.
Nic do niego nie pisz. Czasami cisza jest bardziej wymowna niż słowa...
Podobno mówi się że jeżeli komuś zależy to widać to i on powinien jak najbardziej wykazać jakieś chęci a tu jak piszesz - cisza. Rozumiem jakby po spotkaniu przestał się odzywać, ale mógł chociaż napisać że się nie spotkacie.
Czy on dawał jakieś znaki życia czy do tej pory jest cisza?
Ile macie lat?
Wypadki chodzą po ludziach, może coś mu sie stało skoro raptem zapadł się pod ziemię. Ja bym mu napisała czy wszystko z Tobą ok? bo trochę się martwię tą nagłą ciszą. Jak nie wiesz jaki jest powód jego milczenia to może nie rób mu teraz wyrzutów.
ja 20 on rok starszy... właśnie ja go nie rozumiem jak piszemy to pokazuje że mu zależy < bo jak już wspomniałam znamy się od roku tylko teraz coś zaiskrzyło>.. niestety cisza nic się nie odzywał.. jeszcze wczoraj był na fb to raczej mu nic się nie stało...
No skoro był, to pewnie widział, że Ty też jesteś. Rzeczywiście możesz zapytać, czy wszystko ok, ale on też miał doskonałą okazję na fb. Może rzeczywiście powinnaś odpuścić. On dobrze wie, gdzie Cię szukać, więc jeśli będzie potrzebował, to znajdzie. Tylko czy to nie będzie za późno.
Facet, który zachowuje się w ten sposób jest niepoważny. Swoim zachowaniem udowodnił, że nie można traktować go serio...
12 2014-01-11 12:07:28 Ostatnio edytowany przez kenobi (2014-01-11 12:07:58)
no ale cóż nastał dzień spotkania i cisza żadnego odzewu ja nie chciałam się narzucać bo to on nalegał i prosił o spotkanie mówił że mu bardzo zależy że mnie lubi i takie tam no i miał sam przecież napisać i nic
Albo Cię olewa, albo... napisał do Ciebie i teraz sobie myśli tak: "nastał dzień spotkania, pisałem do niej wczoraj.. nie odpisała, potem dzwoniłem, to odrzuciło połączenie, dzisiaj znowu pisałem. Nie odzywa się domnie. Co robić? Zawsze odpisywała, rok się znamy, a teraz siedzi cicho..."
Nauka radziecka zna takie przypadki. Na przykład sms-y nie dochodziły przez parę dni, a potem wszystkie na raz przyszły.
Powinnaś się z nim skontaktować. Albo on z Tobą. W przeciwnym wypadku to dziecinna gra, aby nie utracić honoru.
tak ja to wszystko wiem tylko jest jeszcze tak możliwość że mógł na fb napisać skoro nie raz mnie tam widział a tam to już wiadomości dochodzą..
Daj sobie spokój z tym chłopakiem, może on lubi jak się za nim tak lata jednak mi by się już odechcialo, widać że raz ma ochotę na spotkania raz jakby dla niego nie istniejesz
Uważam, że takie milczenie jest idiotyczne. Do niego się nie odezwiesz, ale i tak o niczym innym nie myślisz i układasz scenariusze. Czy nie prościej byłoby po prostu do niego napisać? Poznać jego punkt widzenia? Najwyżej będzie niekorzystny, ale zawsze lepiej wiedzieć na czym się stoi niż tak dywagować.
Bo jeśli on ma takie podejście jak Ty to sobie teraz oboje siedzicie i czekacie na ruch drugiej strony.
Może on inaczej zrozumiał wasze ustalenia?
Może, jak mówi Kenobi, napisał smsa, który nie dotarł i on uważa, że to Ty go zignorowałaś?
Głupie są takie czekanki - przepychanki.
tak ja to wiem Tylko najwidoczniej mu nie zależy bo jeśli by tak naprawdę chciał czegoś poważnego to zawsze znalazł by chwilę i okazję żeby napisać a on nie.. Sam mówił że napisze ale pewnie nie chce. nie wiem czy jest sens pisania do niego bo jeżeli mnie wyśmieje to tylko zrobię z siebie głupią..
17 2014-01-11 16:02:54 Ostatnio edytowany przez qwerty643 (2014-01-11 16:03:51)
może zrób tak, napisz teraz do niego i zobacz co odpisze, co Ci szkodzi?
Jeżeli nic nie odpisze to po prostu juz nigdy sie do niego nie odezwiesz.
Jesteś jasnowidzem? skad wiesz co ktos mysli.
sa 2 opcje; albo mu nie zalezy, albo chciałby czegoś wiecej i sam nie chce być nachalny
Napisz i zobacz!
Tylko czy warto pisać... ?! nie chce być nachalny tylko mówił że on się do mnie odezwie.. i w takim razie ja będę nachalna jak napisze..
Uważam, że takie milczenie jest idiotyczne. Do niego się nie odezwiesz, ale i tak o niczym innym nie myślisz i układasz scenariusze. Czy nie prościej byłoby po prostu do niego napisać?
O! Dzięki vinga, bo już myślałem, że mam w głowie niezbyt dobrze poukładane, skoro tylko ja namawiam, aby się odezwała. Uważam identycznie jak Ty.
Jeżeli nie jesteś w stanie napisać do tego chłopaka to nie licz na to że on nagle się do Ciebie odezwie powiem Ci że Twoje myślenie jest bardzo dziecinne. Daj sobie spokój z tym chłopakiem bo wątpię że w ogóle coś z tego będzie. Nikt nie chce utracić honoru
Ale o jakim honorze my mówimy? Od kiedy ODEZWANIE się do przedstawiciela innej płci jest utratą honoru? Co innego gdyby autorka rozpłaszczyła się na jego drzwiach i zapowiedziała, że nie odejdzie, dopóki on się z nią nie ożeni...
Czy siedzenie i czekanie aż książę raczy zadzwonić jest honorowe? To ja dziękuję za taki honor, wolałabym funkcjonować bez honoru, ale wiedzieć co jest grane.
Poza tym uważam, że upomnienie się o należne mi wyjaśnienie (w końcu zajął mój czas i zawracał cztery litery) jest bardzo honorowe ![]()