netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

wystawiona do wiatru

11 odpowiedzi6 983 wyświetleniazałożony przez olivia1992, 17.02.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » wystawiona do wiatru

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: wystawiona do wiatru

jakis tydzien temu zaczal pisac do mnie pewien facet, po dwoch dniach zaproponowal spotkanie- ja odmowilam poniewaz nie mialam czasu i przelozylam spotkanie na weekend pytajac Go czy bedzie mu odpowiadal ten termin, a on jasne ze tak. przez ten tydzien mielismy kontakt na fb bo nr tel sie nie wymienilismy. Wczoraj byla niedziela kiedy wlasnie mielismy sie spotkac- a on nawet sie nie odezwal ze np co mu wypadlo i nie moze przyjsc, byl na fb bo widzialm przez chwile, niby moglam pierwsza napisac ale to on zapytal o spotkanie... wiem ze na pewno juz sie z nim nie spotkam bo po prostu mnie wystawil tak jakby  mam tylko pytanie do Was co mu odpisac takiego oryginalnego jezeli zapyta jeszcze raz o spotkanie ( bo podejrzewam, ze jeszcze sie odezwie) nie chce tez miec pretensji bo przeciez w ogole go nie znam, ale chce zeby wiedzial ze nie mam juz ochoty na kontynuowanie z nim znajomosci  (ja mam 22 lata a on 25 )

2

Odp: wystawiona do wiatru

Nie masz ochoty się z nim spotkać,tak po postu,czy nie masz ochoty się z nim spotkać,bo Cię "wystawił "?
Jesli to pierwsze, to zwyczajnie mu odmów.A jeśli to drugie,to jednak chcialabym,zeby wyjasnil, dlaczego sie nie umowil z Tobą w niedzielę ? Wiem,ze czekalas,ale naprawde roznie bywa w zyciu,jakas choroba,nerwy itp.Z tego powodu mogl zapomniec.Dalabym mu szansę,jesli się wytłumaczylby.

3

Odp: wystawiona do wiatru

tzn chodzilo mi o to bardziej, ze nie chce bo sie nie odezwal.. z drugiej strony chcialabym do niego napisac, ale nie wiem czy wypada tak dziewczynie pierwszej pisac? wink jesli tak to co mialabym napisac w wiadomosci smile

4

Odp: wystawiona do wiatru

Tak jak napisalam, moze byl jakis powod, ze sie nie odezwal ?
Napisz tak zwyczajnie,np. czy wszystko u niego w porzadku ? Jak rozmowa sie rozkreci, to dobrze, a jak nie, to daj sobie spokoj.

5

Odp: wystawiona do wiatru

OT. I to mnie najbardziej wkurza:P "... nie wiem czy wypada tak dziewczynie pierwszej pisac?". Nie mówię teraz o tej konkretnej sytuacji, ale ogólnie! Aktorki ;p Miłego.
Co do tematu... Szczerze to jak ja bym miał taką sytuację, nie odezwałbym się. To on nawalił i nawet po wystawieniu powinien się odezwać i wytłumaczyć jak mu zależy. Takie jest moje zdanie. Jeszcze jest to, że faceci zazwyczaj tak mają. Jeżeli chcą urwać kontakt, to właśnie w taki sposób go urywają, że się nie odzywają.
Jest też druga strona medalu. Wychodzi na to, że to by było pierwsze wasze realne spotkanie. Tutaj (internety) może być "kozakiem", a w świecie realnym po prostu nie dał rady, wstydliwość go przerosła. Teraz może się nie odzywać, bo mu głupio, wstyd itd.
Tak, jest to jak najbardziej realne. Wiem to z autopsji, nie wystawiłem nikogo, ale mówię o elokwencji i swobodzie w sieci, a w 4 oczy na początku leżę i mam pustkę w głowie, gardło wąskie, że prawie nic przełknąć nie mogę. I jak ona niejako nie poprowadzi tej rozmowy, no to dno i metr mułu tongue

6

Odp: wystawiona do wiatru

ooo widze, ze mezczyzni tez pisza na tym forum wink bardzo fajnie bo dobrze jest poznac opinie faceta- bo przeciez chodzi o faceta tongue tez mi sie tak wydaje, ze jezeli facetowi zalezy to zrobi wszystko- nie mowie tego doslownie bo przeciez nie znamy sie, a przez internet to takie nijakie smile ale nie zmienia to faktu, ze jezeli bylby choc troche kulturalny to przynajmniej odwolalby to spotkanie..  smile moze moja wina jest taka, ze nie zapytalam go o konkretna godz i miejsce i tak naprade to nikt nikogo nie wystawil- a nawet gdyby to nie wiadomo kto kogo bo ani on ani ja nie odezwalismy sie przed spotkaniem... smile no a teraz to trzeba tylko sie domysac. Nie powiem bo meczy mnie to troche i musze to z siebie wyrzucic bo facet wydawal sie ok a nie chce z nikim o tym rozmawiac bo to troche smieszne wiec wole wygadac sie w necie tongue jestem tylko ciekaw czy odezwie sie w ogole jeszcze wink chociaz w sumie to nie wiem czy bylby sens kontynuowac znajomosc jezeli juz na poczatku taka dziwna sytuacja smile

7

Odp: wystawiona do wiatru

witam smile
tak jak myslam- odezwal sie, napisal tak jakby nigdy nic- co u mnie slychac... smile odpisalam mu z ciekawosci co bedzie mial do powiedzenia. Zapytal kiedy sie z nim umuwie bo tamto spotkanie nie wyszlo poniewaz musial wtedy gdzies pojechac i ze nie mial dostepu do internetu.. - to oczywiscie bylo klamstwo bo przez te pare dni gdy sie nie odzywal byl aktywny na fb co jakis czas i w niedziele tak amo- wtedy kiedy mialo byc spotkanie. zaproponowal aby spotkac sie w sobote czyli dzisiaj- ja odmowilam bo nie mam dzisiaj czasu bo pracuje dluzej i zreszta dalam mu do zrozumienia, ze nie chce sie przez to juz spotykac w ogole.. nie rozumiem tylko po co klamie i jak nie chcial sie spotkac to przeciez mogl sie juz nie odzywac.. smile strasznie wkurzaja mnie tacy faceci.. smile

8

Odp: wystawiona do wiatru
olivia1992 napisał/a:

jakis tydzien temu zaczal pisac do mnie pewien facet, po dwoch dniach zaproponowal spotkanie- ja odmowilam poniewaz nie mialam czasu i przelozylam spotkanie na weekend pytajac Go czy bedzie mu odpowiadal ten termin, a on jasne ze tak. przez ten tydzien mielismy kontakt na fb bo nr tel sie nie wymienilismy. Wczoraj byla niedziela kiedy wlasnie mielismy sie spotkac- a on nawet sie nie odezwal ze np co mu wypadlo i nie moze przyjsc, byl na fb bo widzialm przez chwile, niby moglam pierwsza napisac ale to on zapytal o spotkanie... wiem ze na pewno juz sie z nim nie spotkam bo po prostu mnie wystawil tak jakby  mam tylko pytanie do Was co mu odpisac takiego oryginalnego jezeli zapyta jeszcze raz o spotkanie ( bo podejrzewam, ze jeszcze sie odezwie) nie chce tez miec pretensji bo przeciez w ogole go nie znam, ale chce zeby wiedzial ze nie mam juz ochoty na kontynuowanie z nim znajomosci  (ja mam 22 lata a on 25 )

Nic nie dzieje się bez przyczyny, widocznie tak miało się stać - jak się stało. A jeśli jeszcze raz zaproponuje Ci spotkanie,powiedz,że..... do życia podchodzisz poważnie,podobnie jak i do ludzi,ale jeśli ktoś zachowuje się inaczej,Ty postępujesz podobnie, a jeśli chce się bawić w kotka i myszkę,to nie z Tobą...... Niech Ci więcej głowy nie zawraca i nie opowiada bajek,że czasu nie miał, wypadło mu coś,to jakiś lowelas i od takich lepiej z daleka.

9

Odp: wystawiona do wiatru

A ja uważam zupełnie inaczej wink
Miałas swoje 5 min na spotkanie ale nie miałas czasu, więc facet zrobił to samo i co więcej mógł zrobić Ci na złość albo przeszła mu ochota na spotkania z Tobą. Może nie traktował tej znajomości poważnie.

10

Odp: wystawiona do wiatru
ala674319 napisał/a:

A ja uważam zupełnie inaczej wink
Miałas swoje 5 min na spotkanie ale nie miałas czasu, więc facet zrobił to samo i co więcej mógł zrobić Ci na złość albo przeszła mu ochota na spotkania z Tobą. Może nie traktował tej znajomości poważnie.

To, ze nie traktowal tej znajomosci powaznie to juz wiem smile a to ze nie moglam sie z nim spotkac wtedy kiedy on chcial to nie znaczy ze nie mogl odwolac spotkania, przeciez przelozylam to spotkanie a nie odwolalam, nie moglabym byc w dwoch miejscach na raz wink a takie robienie na zlosc to swiadczy o jego nedojrzalosci... a zreszta teraz jak odezwal  sie drugi raz to wyczulam ze nie podchodzi do tego powaznie wiec to raczej moja wina nie jest smile

11

Odp: wystawiona do wiatru
ala674319 napisał/a:

A ja uważam zupełnie inaczej wink
Miałas swoje 5 min na spotkanie ale nie miałas czasu, więc facet zrobił to samo i co więcej mógł zrobić Ci na złość albo przeszła mu ochota na spotkania z Tobą. Może nie traktował tej znajomości poważnie.

Ta... ona ma zmieniać swoje plany i lecieć na łeb na szyję, bo ją chłopak gdzies zaprosił... no zastanów się. Nie miała czasu w danym terminie, to zupełnie normalne, a jeśli przez to chłopak faktycznie poczół się urażony, to bardzo dobrze, że już nie odzywa, bo na takiego tylko szkoda czasu...

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » wystawiona do wiatru

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026