netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

48 odpowiedzi14 332 wyświetleniazałożony przez berberyska, 09.08.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 49 ]

1 Ostatnio edytowany przez berberyska (2011-08-09 14:45:15)

Temat: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Na początek witam wszystkich. Zanim zdecydowałam się napisać, śledziłam to forum już prawie od miesiąca. Zaczynałam ten temat i kasowałam... Ehhh, jest mi jednak strasznie źle i chcę to wszystko co mnie spotkało wyrzucić w końcu z siebie.

15 lat stażu małżeńskiego, dwójka dzieci. Wiele przejść z moim mężem... ale w w końcu osiągnęłam spokój i szczęście (tak mi się wydawało). Wieloletnia walka z niepłodnością (drugie dziecko) aż w końcu się udało. Wielka radość i szczęście dla całej naszej rodziny. Mąż otwiera w międzyczasie firmę która pochłania go bez reszty. Gdy zachodzę w ciąże, kochamy się może w ciągu tych 9 miesięcy ze 3 razy. Bo się boi o dziecko... staram się rozumieć. Później poród... mija połóg, i ciągle problemy z sexem. Ciągłe moje wyrzuty że czuję się odrzucona, niekochana... On zwala to na nadmiar pracy, problemy, zmęczenie... Tak mija prawie dwa lata od urodzenie naszego drugiego dziecka. Żyjemy niby normalne, tylko jedno zatruwa mi życie. Rzadki sex. Aż nagle, kontaktuje się ze mną ona... mówi że mieli romans prawie dwuletni!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zaczęło się wszystko gdy byłam w ciąży sad Jesssuuu nie mogę uwierzyć. Świat mi się zawalił, dusza umarła... Powiedziała mi wszystko z zemsty on już nie zaprzeczał... Wiele faktów, rozdzierający ból...  Rozstali się już końcem tamtego roku. Szantażowała go wiele miesięcy że mi powie. A On tchórz nie miał odwagi sam się przyznać. To wulgaryzm, prostytutka i tak się poznali, w agencji. Później przeistoczyło się to w romansik (sex z nią bez condona!!! - robiłam sobie badania, wszystko ok!) . Ona się zakochała... On nic jej nie obiecywał, mówił o Nas, o rodzinie, o tym jak mnie kocha i nigdy nie zostawi (he he wulgaryzm łgarz!!!). Twierdzi, że nic do niej nie czuł, że sex z nią to jak zrobienie treningu, jak bieg na przełaj... Przed nią była jeszcze inna wulgaryzm kilka razy. 

Nic nie podejrzewałam, ponieważ bardzo sprytnie się kamuflował, wmawiał mi że brak Jego ochoty na sex to wynik przepracowania a ja głupia wierzyłam... 
Kochałam Go ... Teraz coś we mnie umarło... Mija już prawie miesiąc gdy się dowiedziałam i jest coraz gorzej... Nie szanuję Go, patrzę na niego z obrzydzeniem ale nie potrafię zdecydować się na odejście. 

W ciągu całego naszego małżeństwa zdradził mnie już kilkakrotnie. O tych zdradach dowiedziałam się przy okazji tej o której piszę (wymusiłam na nim przyznanie się bo podejrzewałam to, ale nie miałam niezbitych dowodów). Fakt, był młody, może głupi... Nasze życie od tych wydarzeń wiele się zmieniło, dlatego starałam się o tym nie pamiętać, że może w końcu wszystko się ułoży... I rzeczywiście, było na prawdę dobrze (poza tym sexem).

Jest mi strasznie źle, czuję przeszywający, rozdzierający ból. Nienawidzę Go i nie szanuję...

Na forum wystrzegamy się używania określeń wulgarnych.
Moderatorka-apoteoza

2

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Uciekaj od niego sad
Jak widać, to taki typ człowieka, który zdrady lubi. A Ty przecież zasługujesz na szacunek, szczerość i małżeński seks! Trudno mi uwierzyć, że ten człowiek się zmieni...skoro z premedytacją zdradzał Cię, kiedyś byłaś w ciąży z dzieckiem, którego długo wyczekiwaliście...Kawał drania...Zasługujesz na kogoś lepszego.

"Twierdzi, że nic do niej nie czuł, że sex z nią to jak zrobienie treningu, jak bieg na przełaj.."

nie wiem czy się śmiać czy płakać ;/

3

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Nie mogę sobie nawet wyobrazić jak cierpisz.. nie wiem czy można dać Ci jakąś radę.. czy z jakiejkolwiek skorzystasz, to cholernie trudne.. piszesz, że jest coraz gorzej.. rozumiem, że z Twoim nastawieniem...

terapia...
rozmowa z mężem...

ból jest bólem i każdy z nas indywidualnie sobie z nim radzi... każdy ma inna odporność.. podatnośc na leczenie...

każdemu co innego pomaga.. 

i padna tu rady;

odejdź...
rozmawiaj..
idźcie na terapie  razem/osobno..
przetrzymaj...
  co Ci pomoże...  ?...  jakie to smutne...

4

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Pomijając - o ile to możliwe - fakty zdrady jako takiej. Dla mnie najgorsze, najpaskudniejsze i świadczące o całkowitym braku mózgu, empatii i odpowiedzialności - jest fakt odbycia stosunku z prostytutką w momencie Twojej ciąży. I to bez zabezpieczenia.

I już piszę dlaczego jest to dla mnie najgorsze - piszesz, że długo staraliście się o drugie dziecko, podejrzewam że nie obyło się bez pomocy lekarzy - jeśli tak - facet na pewno miał świadomość problemu (jakikolwiek on by nie był), fizjologii, zagrożeń.

A mimo to polazł i wsadził w szalet.

I mógł przywlec do domu, do Ciebie, do dziecka. Nie mieści mi się to w głowie jak można być takim imbecylem. Stawiać na szali zdrowie matki swoich dzieci i dzieci (przecież choróbsk są setki) dla wytrysku.

Nie mam na to rady. Nie wiem jak można być takim debilem. Nie wiem jak bardzo go kochasz, a jak bardzo kochasz siebie.

Bardzo Ci wspólczuję. I trzymam kciuki za podjęcie właściwej decyzji dla Ciebie i dzieci - cokolwiek by to miało znaczyć.

5

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Kochane dziewczyny, dziękuje Wam za reakcję na mój problem... Jest mi strasznie źle, tak strasznie że nie potrafię tego opisać sad

Majku napisał/a:

Jak widać, to taki typ człowieka, który zdrady lubi.

Też tak właśnie myślę. sad On nie potrafi funkcjonować normalnie bez oszustw, zdrad, kombinacji. Jeśli jest za spokojnie to on jest nieszczęśliwy. Jak sie nic nie dzieje to sam szuka problemów.
Jak wspomniałam zdrady zdażały się mu juz wczesniej. Pierwsza po pijaku za gówniaża, to było przed naszym slubem. Puściłam w niepamięć wychodząc z założenia że taka zdrada jest jakby mniejszego kalibru. Później kilka lat spokój. Ale zaczeły się wyjścia z koleżkami, imprezy beze mnie i... zdrada kolejna. sad . Później wyjazd za granicę gdzie tez doszło mnie że miał kogoś, choć sam się wypiera... No i teraz ... Teraz tak czytam to co pisze i stwierdzam, że byłam skończoną idiotką zostając z nim sad

Malwina69 napisał/a:

piszesz, że jest coraz gorzej.. rozumiem, że z Twoim nastawieniem... .

Tak, o to właśnie chodzi. było już ciut lepiej ale ten temat wracał do mnie jak bumerang, ciągle myślenie jak i co z nią robił, ile czasu poświęcał, co mówił... sad On błagał, prosił, obiecywał, ciągle chodził za mną jak pies, aż w końcu powiedziałam że nie chce żeby mnie dotykał!!! Stwierdził, ze przecież on już robi co w jego mocy, nic więcej z siebie dać nie może. Że zamiast być lepiej jest coraz gorzej. Że teraz już mu nie każe sie dotykać. Że on chce utrzymać ta rodzinę (he he, sukinsyn , teraz chce utrzymać ) a ja wszystko psuje. Zaczyna się odwracanie kota ogonem. To jego sposób na wzbudzenie we mnie winy. Że on chce, ze czasu nie cofnie, a ja to wszystko psuje i rozpieprzam rodzinę (bez komentarza) sad Problem w tym, że takie zarzuty bardzo mi podcinają skrzydła i jak jeszcze do południa byłam zdecydowana na rozejście się tak teraz myślę, że przecież moge wybaczyć, ze dlaczego chce rozbić rodzine. Wiem jaki obraz sie wyłania z tego co napisałam. Niepewnej kobiety, zakompleksionej i bojącej się radykalnych ruchów. Ale na boga, tak nie jest, to chyba jego zasługa, że mam tak wyprany mózg. sad w ciąże zaszłam mając niespełna 18 lat. ale ukończyłam szkołę średnią, później studia, jestem księgową (kiepsko jednak zarabiam bo pracuje tylko na czesc etatu), znam się na wielu  rzeczach, znam język obcy, jestem atrakcyjną szczupła kobietą, a jednak nie wyobrażam sobie innego zycia niż z tym sukinsynem sad To toksyk, teraz to widze sad

Kriss napisał/a:

Pomijając - o ile to możliwe - fakty zdrady jako takiej. Dla mnie najgorsze, najpaskudniejsze i świadczące o całkowitym braku mózgu, empatii i odpowiedzialności - jest fakt odbycia stosunku z prostytutką w momencie Twojej ciąży. I to bez zabezpieczenia. .

I to mnie najbardziej właśnie boli w tym wszystkim! Ciąża była bardzo upragniona, wyczekana, poprzedzona długoletnim leczeniem. Jak można było byc tak skończonym egoistom. Przecież jest wiele chorób którymi mogłam zarazić dzieci a które mogły byc u mnie bezobjawowe. sad Ehhh, nienawidzę gnoja i tyle. Podła kreatura sad


Powiedział mi, że albo skończę o tym gadać i zacznę coś próbować sklecić, albo rozwiedźmy sie. Nie potrafiłam ostatecznie powiedzieć, TAK rozwiedźmy się. Choć dojrzewam do tego... Widze że tak sad Tak strasznie mi żal tej rodziny, tego że mogło być w końcu dobrze! Żal mi dzieci, straconych lat... Życie z nim nigdy nie było usłane różami, zawsze jakieś problemy!

Nie chce mi się żyć! Wszystko straciło dla mnie sens. Nienawidzę Go i ... chyba dalej kocham, choć momentami czuję jakby z dnia na dzień coraz mniej ... Jak dalej żyć?

Pytasz, czy kocham siebie? A co to w ogóle znaczy? sad Już dawno przestałam myśleć o sobie, a teraz widzę że powinnam była zakończyć ten związek 10 lat temu...

6

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Jak chcesz się dowiedzieć co zanczy "kochać siebie" zapraszam cię do wątku: http://www.netkobiety.pl/t17705.html

Bardzo dużo czytania - ale podejrzewam, że i tak czekają Cię bezsenne noce. Tam są nasze historie - historie kobiet, które na pewnym etapie życia doszły do wniosku że pora o siebie zawalczyć. Że pora zawalczyć o swoje rodziny.

Zapraszam Cię serdecznie i przytulam.

7

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

To nie Ty rozbijasz tę rodzinę. To on zaczął ją niszczyć, wielokrotnymi zdradami, kłamstwami, brakiem odpowiedzialności i szacunku. Jeśli zdecydujesz się na rozwód - masz prawo zrobić to z zupełnie czystym sumieniem. Jesteś tylko człowiekiem, a nie skałą, która jest gotowa wszystko znieść. To jego czyny spowodowały to, że masz silne podstawy do zastanowienia się nad rozwodem. Nie pozwól mu Cię winić za niszczenie Waszej rodziny, toż to kompletna hipokryzja...
Staram się zrozumieć jak jest Ci ciężko...dlatego ściskam Cię i życzę wytrwałości...

8

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

zdradzający typ.
przecież wiesz, że on już taki był, jest, będzie.
uciekaj, nie ma sensu próbować, słuchać deklaracji.
ok, dowiedziałaś się, teraz działaj.
szybko, na zimno.

mój Boże, jak on mógł. ja bym go skreśliła, przecież to jest bezczelne aż.

czekają Cię ciężkie dni, ale nie możesz popadać w jakieś stany teraz.
życzę Ci dużo siły!
i niech Ci don główki nie przychodzą cuda typu terapia, bla bla.

9

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Cóż za nieodpowiedzialny człowiek. Właśnie takie myśli nasuwają mi się w pierwszej kolejności. Dość, że Cię zdradził to jeszcze bez zabezpieczenia z prostytutką... Brak słów, ręce opadają. Współczuję Ci. Chciałabym podzielić się z Tobą moją siłą. Myślę, że każda z nas dałaby Ci jej kawałek. Szkoda, że tak się nie da.
Ściskam Cię serdecznie. Pozdrawiam

10

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Ten człowiek nie zasługuje nawet na Twoje spojrzenie.
Błagam skończ to i ocal siebie, samą siebie.
Mnie mąż zdradził po 1,5 rocznym małżeństwie, powód: podobno było zbyt idealnie i zgłupiał
no bywaaa ...
teraz podnoszę się po tym wszystkim złym co mnie spotkało
uwierz w siebie i głowa do góry
da się przetrwać, da się wyjśc z tego co złe i zakłamane
trzymam kciuki i życze dużo siły

11

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Witam !
Nie wiem jaki on jest naprawde ale wiem ze miłośc to jedno a namietność i pożądanie to drugie on może bardzo cie kochać ale niewytrzymał poprostu zwyczjnie bez owijania w bawełne to są takie sprawy na które składa sie wiele zdarzeń nie mówie ci ze masz z ni zostać ale staraj sie zrozumieć czy wina nie była po obu stronach.Mężczyźni są inni niż my bardziej prości w tych sprawach sex to jedno a rodzina drugie niestety taka prawda.Musisz sobie odpowiedzieć czy chcesz z nim byc i czy dasz jeszcze rade byc szcześliwą razem z nim i pamietaj on sie prawdopodobnie wyżył i juz to nie jest skomplikowane.

12

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką
berberyska napisał/a:

Powiedział mi, że albo skończę o tym gadać i zacznę coś próbować sklecić, albo rozwiedźmy sie.

Dla mnie to wystarczający dowód jego "zaangażowania" sad
Masakra. Zawalił na całej linii, a to TY masz się starać?
Kochana - ja tu nie widzę z jego strony żadnej skruchy, niestety.

13

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Nie znikaj.. wszyscy tu trzymamy za Ciebie kciuki.. jesteśmy z Toba.. odezwij się ...

14

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Kochane moje! Dziękuje za każdy jeden wpis w moim wątku.  To takie pokrzepiające, że ktoś kto mnie nie zna, daje mi tyle wsparcia i siły.

Malwina69 - dziękuje, ty mnie wywołałaś na wątek, bo szczerze to od ponad 1,5 miesiąca nie jestem zdolna do czegokolwiek.

Lawenda - na wielu wątkach które czytałam dotyczących zdrady były osoby które pisały jak to za zdradę odpowiadają dwie strony. Nie zgadzam się z tym. Nie widzę tu swojej winy. W kwestiach sexu byłam i jestem bardzo otwarta. To ja częściej prowokowała nowości, inicjowałam zbliżenia. Po prostu lubię się kochać. Jestem zadbana, i całkiem atrakcyjna... Okazywałam mu swoje zainteresowanie sobą, dbałam o niego, urodziło nam się dziecko i byliśmy bardzo szczęśliwi! Więc proszę Cię, nie mów mi o mojej winie.

niekochana72 - skrucha, teraz już sama nie wiem czy jest to u niego szczere sad. Prawda jest taka że ani jego nie szanuję, ani siebie również. Siebie dlatego że pozwoliłam trwać temu związkowi dalej. Bo pozwoliłam. Jak już jest tak źle, że On chce się wyprowadzić, rozwieść, to mnie ogarnia paniczny strach. Ze Go stracę! Jestem szczytem żałości po prostu. A najlepsze jest to, że On mi wtedy mówi: "no, jak chcesz rozwodu to ok, ciekawe czy Ci będzie wtedy lepiej" , "ja się starałem, zrobiłem już wszystko co mogłem, ale skoro Ty nie potrafisz zamknąć się i ciągle o tym nie gadać, to JA MAM JUŻ DOŚĆ!!!" Tak, on ma dość. sad I jeszcze, jak to nikt poza nim nie będzie w stanie dać mi tego wszystkiego co on mi  daje. I że wpadnę z deszczu pod rynnę, że szukam lepiej to może znajdę, i generalnie jak się rodzina rozpadnie to JA BĘDĘ WINNA bo ciągle o tym gadam "I ILE MOŻNA TEGO SŁUCHAĆ - ŻE TO JUŻ JEST NUDNE ITD...!!! Oczywiście on wie, że zawinił, i to przez niego to wszystko, ale tak jakby ja powinnam dać szanse dla nas a tego nie robię bo nie zamykam tematu i ba... nawet nie próbuje. I po części to prawda, bo to jest mój sposób na przeżycie żałoby. A najgorsze jest to, że otworzyły mi się stare rany. Tematy które zamknęłam dawno temu, które przeżyłam, odżyły na nowo i w zasadzie całe życie z nim, mało szczęśliwe, przewija mi się przed oczami. 

Pozostałe dziewczyny - ja wiem, że On taki był, jest i pewnie będzie. Wiem, że zasługuję na kogoś lepszego.  Nie kocham siebie. Liczy się to co on chce i tak to nasz życie wygląda. Większość problemów wynikała właśnie z faktu jego wyskoków. A ja to wszystko znosiłam, robiłam awantury, wybaczałam. Tylko że teraz jest trochę inaczej. Czuję i to mu powtarzam, że NIGDY, mu tego nie wybaczę!
Natomiast On wyznaje miłość, mówi że nie mógł by be zemnie żyć, że mnie (uwaga) przeprasza i teraz będzie mnie nosił na rękach i że to się już nigdy więcej nie powtórzy, że zrozumiał, rozpieszcza prezentami, by za chwilę pod wpływem moich słów o odejściu, rozwodzie grozić że nie pozwoli ułożyć mi sobie życia, że mnie zniszczy (he...)... itd.
Osiągnął to co zmierzał... On zniszczył nam życie, by teraz mnie obarczać winą za to, że nie potrafię sobie z tym dać rady. Że nie chce dac szansy, że gadam o rozstaniu, rozwodzie.

A ja miotam się w sobie. Mam takie huśtawki nastrojów, że momentami zastanawiam sie czy ze mną wszystko ok. Nie ufam, jestem podejrzliwa, do granic możliwości zazdrosna. A najgorsze jest to, że On chyba dopiero teraz poczuł się pewnie bo mniemanie o sobie to ma baaardzoooo wysokie. Fakt, przystojny, wysportowany... właściwie na skinienie palca ma każdą panienkę która chce. A moje poczucie wartości jest gdzieś głęboko w czarnej d...e.

Jednak ja pomimo ogromnego strachu że zostanę sama na własne życzenie, pomimo uczucia które gdzieś tam głęboko we mnie jest, nie potrafię zepchnąć gdzieś daleko w podświadomość tej krzywdy która mi zrobił. Rozdrapuje ten temat ciągle i ciągle, katuje się tym, i nie daje szansy sobie samej żyć dalej... Mam wielką ochotę kopnąć go w dupsko w potocznym słowa znaczeniu i udowodnić mu że życie się na nim nie skończyło.

15

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Dobrze, że jesteś... witaj... :-)

Więc idź z nim na terapie.. postaw mu tego typu warunek inaczej odejdziesz..nie podołasz sama takiej traumie!!!!!! a on musi zmienic nastawienie, może ktoś z boku ( terapeuta) uświadomi mu jaka krzywde Ci wyrządził.. jakie spustoszenie .. Nie gadaj więc, nie wywlakaj. .. powiedz,ze ok.. postanowione.. zamykacie temat ale warunkiem jest terapia.. powiedz,że jestes poprostu uczciwa wobec niego ( nieznane ,trudne słowo dla niego) ale sama nie poradzisz sobie z tym!..

16

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Może kogoś zainteresuje co u mnie, a jeśli nawet nie, to... nieważne.

Patrząc z perspektywy 3 miesięcy jedyne co mogę napisać, że to co przezywam teraz jest równie tragiczne w skutkach jak to co się wydarzyło w lipcu. Nie odeszłam, a zostałam. Zaczęłam walczyć o siebie o ten związek.

Skończyłam drążyć temat. Skończyłam gadać, wywlekać. Tak, tak zaczęłam walczyć o nas. I z chwilą gdy tak się stało On przyjął zgoła odmienna postawę. Jest między nami bardzo źle. Jestem od niego uzależniona. Bezwzględnie stwierdzam że to jest niezdrowe uzależnienie. Nie potrafię wyobrazić sobie bez niego życia choć tyle wyrządził mi już krzywdy. Kocham Go.

Gadka o rozstaniu, jest na porządku dziennym. Byle pierdoła jest punktem zapalnym do kłótni, po której od razu słyszę że on ma to już daleko gdzieś, że mu nie zależy, że ma tego dosyć. Tak, oczywiście wie że to co się dzieje między nami jest konsekwencją tego co zrobił (tak mówi ale czy tak myśli nie mam pojęcia), ale jeśli się nic nie zmieni to do końca roku nie przetrwamy - to jego słowa.

czy jestem winna czy nie, to ja przychodzę do niego, przepraszam i się proszę o spokój. Nie, nie prosiłam żeby się nie wyprowadzał i mam nadzieję że bym tego nie zrobiła, jednak za każdym razem próbuje łagodzić.

Czuję się z tym strasznie. Czuję, jakbym to ja zawiniła i wszystko co się dzieję jest moim głównym udziałem. Tak sprytnie mnie zmanipulował. Im ja się więcej staram tym on mnie bardziej odpycha.

Oczywiście, ze mówi że mu z tym źle, że ma dość kłótni, że chce spokoju, albo ... rozstania gdy go nie będzie. Walczył o mnie do momentu kiedy... ja nie odpuściłam.
Mówi że kocha dalej, że nie wyobraża sobie życia beze mnie i że będzie walczył, ba nawet że walczy. Tylko niby jak gdy ja tego wcale nie czuję.

Nie wiem co mam zrobić. Nie wiem jaką postawę teraz przyjąć. Jestem wybuchowa, owszem i bez winy też nie, jednak to przecież On miał walczyć o ten związek a jest tak że ja jestem główną siła napędową. Jestem załamana. Chce mi się wyć, że po tym jaka krzywdę nam wyrządził tak mnie teraz traktuje. Jak widać wcale nie jest dobrze za wszelką cenę walczyć by później "nie zarzucać sobie że zrobiło się wszystko by ratować" . Przynajmniej 3 miesiące temu wiedziała bym że to był koniec przez niego. Teraz gdy się rozpadnie, będą do końca swoich dni miec poczucie, że to ja nie była" wystarczająco miła, cierpliwa, za dużo mówiłam o TYM CO BYŁO... itd"

17

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Ale on NIE CHCE walczyć! On Cię nie kocha, brzydzi się Tobą i Tobą gardzi. Po tym wszystkim, co Ci zrobił, Ty nadal z nim jesteś i włazisz mu w tyłek. My, baby, mamy romantyczne myśli, że jak będziemy trwały przy draniu, to on kiedyś wreszcie się ocknie i nam to wynagrodzi. Że zmienimy go naszą wiernością i dobrocią. BZDURA. Wiesz, jakie emocje w nim teraz budzisz? Jesteś, za przeproszeniem, jak psi stolec na bucie, którego nie idzie strząsnąć. Wybacz, nie chcę Cię obrazić, pokazuję Ci tylko, jak wyglądasz w jego oczach!

Odpuść. Co jest z Tobą nie tak, że się na to godzisz? Rozumiem, miała być sielanka, miała być rodzina, żal Ci tych zmarnowanych lat... Ale nie ma i nigdy nie było sielanki, fajnej, kochającej się rodzinki, a Ty z uporem maniaka chcesz zmarnować kolejne lata. A dzieciom jakie wzorce zafundowaliście, tkwiąc w tym chorym układzie, pomyślałaś o tym? Skoro tatuś jest nieodpowiedzialnym debilem, to Ty musisz być silna i chronić dzieci. No i dlaczego nie chcesz dać sobie szansy na dobre, spokojne, bezpieczne życie z innym mężczyzną?

18

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką
berberyska napisał/a:

(...)Jestem od niego uzależniona. Bezwzględnie stwierdzam że to jest niezdrowe uzależnienie. Nie potrafię wyobrazić sobie bez niego życia choć tyle wyrządził mi już krzywdy. Kocham Go. (...)

Nie wiem co mam zrobić. Nie wiem jaką postawę teraz przyjąć. (...)

U z a l e ż n i e n i e     s i ę     l e c z y.     I d ź     n a    t e r a p i ę.

19

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką
BabaOsiadła napisał/a:

Wiesz, jakie emocje w nim teraz budzisz? Jesteś, za przeproszeniem, jak psi stolec na bucie, którego nie idzie strząsnąć. Wybacz, nie chcę Cię obrazić, pokazuję Ci tylko, jak wyglądasz w jego oczach!

Po przeczytaniu Twojego postu żal ogarnął mnie tak straszny że łykam łzy i wyję tu sama ... przyznając Ci rację jednocześnie.

20

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką
BabaOsiadła napisał/a:

Ale on NIE CHCE walczyć! On Cię nie kocha, brzydzi się Tobą i Tobą gardzi.

Dlaczego mną gardzi? A co ja takiego zrobiłam, że ma mną gardzić?

21 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-10-10 14:56:17)

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką
berberyska napisał/a:

Dlaczego mną gardzi? A co ja takiego zrobiłam, że ma mną gardzić?

Twój jeszczemąż zdradzał Cię. Źle Cię traktuje. Ty udajesz, że nic się nie stało, łagodzisz, przepraszasz (za co?), narzucasz się mu, płaszczysz się przed nim. Chcesz, by Cię szanował, a sama nie szanujesz siebie. Stąd ta pogarda.

22

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Nie nie, nie udaje ze SIE nic nie stało! Wręcz przeciwnie. A łagodzą obecne nieporozumienia dla " świętego spokoju.

23

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Może byś zamiast dbania o "święty spokój", zadbała o własną godność i szacunek. Wstań z tych klęczek przed nim!

24

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką
berberyska napisał/a:
BabaOsiadła napisał/a:

Wiesz, jakie emocje w nim teraz budzisz? Jesteś, za przeproszeniem, jak psi stolec na bucie, którego nie idzie strząsnąć. Wybacz, nie chcę Cię obrazić, pokazuję Ci tylko, jak wyglądasz w jego oczach!

Po przeczytaniu Twojego postu żal ogarnął mnie tak straszny że łykam łzy i wyję tu sama ... przyznając Ci rację jednocześnie.

Wiem, Kochana. Zrobiłam to specjalnie. Bo jak wypłaczesz cały żal, przyjdzie czas na zdrową, oczyszczającą złość i będziesz mogła ruszyć do przodu. Bez tego pajaca.

25

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką
berberyska napisał/a:

Nic nie podejrzewałam, ponieważ bardzo sprytnie się kamuflował, wmawiał mi że brak Jego ochoty na sex to wynik przepracowania a ja głupia wierzyłam... 
Kochałam Go ... Teraz coś we mnie umarło... Mija już prawie miesiąc gdy się dowiedziałam i jest coraz gorzej... Nie szanuję Go, patrzę na niego z obrzydzeniem ale nie potrafię zdecydować się na odejście. 

W ciągu całego naszego małżeństwa zdradził mnie już kilkakrotnie. O tych zdradach dowiedziałam się przy okazji tej o której piszę (wymusiłam na nim przyznanie się bo podejrzewałam to, ale nie miałam niezbitych dowodów). Fakt, był młody, może głupi... Nasze życie od tych wydarzeń wiele się zmieniło, dlatego starałam się o tym nie pamiętać, że może w końcu wszystko się ułoży... I rzeczywiście, było na prawdę dobrze (poza tym sexem).

Jest mi strasznie źle, czuję przeszywający, rozdzierający ból. Nienawidzę Go i nie szanuję...

Na forum wystrzegamy się używania określeń wulgarnych.
Moderatorka-apoteoza

Twoje życie z nim już dawno umarło , trupa nie da się reanimować ! ale możesz próbować lecz to już jest poniżej resztek godności jakie ci zostały .
nie wierze że się wszystko ułoży ,to chory człowiek dzięki takim jak on i jemu podobnym osobą to forum istnieje.
To ,że  ,,Jest mi strasznie źle, czuję przeszywający, rozdzierający ból. Nienawidzę Go i nie szanuję...,,   pozwoli ci odejść od niego ,ja ze swej strony życzę ci bardziej dojrzałych facetów.

26

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką
empatyk napisał/a:

Twoje życie z nim już dawno umarło , trupa nie da się reanimować ! ale możesz próbować lecz to już jest poniżej resztek godności jakie ci zostały .

Widocznie za mało "próbowałam", bo dzisiaj wszystko się posypało. Zaczęło się od pierdoły, a skończyło na mega kłótni. Suma sumarów jest taka, że ..."nienawidzi mnie, próbował ratować ale ze mną sie nie da, jestem jebn....ta, nie potrafię normalnie żyć bo ciągle do tego wracam, nie kocha mnie, próbował ratować ze względu na dzieci, i dobrze mu z tym że mnie zdradził i że już nie chce próbować i dawać nam kolejnych szans..." . Wyprowadza się dzisiaj a wszystkiemu jestem winna ja.

Czy mam jeszcze jakieś wątpliwości. Mam ich mnóstwo. Łzy same cisną się do oczu. Za to, że byłam taka głupia, że dałam się tak omotać, że go kocham i nienawidzę jednocześnie i że to już na prawdę koniec. Nie wiem czy sobie poradzę sama. Jak mam dalej żyć?

Jak by nie resztki zdrowego rozsądku to bym go błagała, żeby został...

27

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Ty naprawdę dopuszczasz myśl o błaganiu tego chodzącego g...a żeby z Tobą zostało wyświadczając Ci ten zaszczyt i dalej Cię krzywdząc? Dziewczyno, błagam...wejdź na wątek dla kochających za bardzo, tam są wspaniałe kobiety, które przeszły długą drogę w odzyskiwaniu siebie, wesprą Cię, dadzą literaturę. I terapia własna. I separacja od niego. Jesteś od niego książkowo uzależniona. Jak od narkotyków - wiesz, że to niszczy Ci życie, zabija Cię, ale sięgasz po kolejną działkę żeby przez kolejną chwilę poczuć się "dobrze". Ratuj się.

28

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Wiem, jestem, żałosna

29

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

@berberyska nie jesteś żałosna. Jesteś taka jak większość z nas. Żebrząca o miłość kogoś, kogo powinnyśmy dawno kopnąć w dupę. Gdybyś rozstała się z nim wtedy to juz dochodziałbyś do równowagi a tak jesteś w punkcie wyjścia. Bardzo Ci współczuje i trzymam za Ciebie kciuki. Pomyśl, że napewno spotka Cię jeszcze wiele szczęścia. Ostatnio przeczytałam takie zdanie, które świetnie charakteryzuje naszą sytuację. Kiedy zamykają sie jedne drzwi, to otwierają się inne. Tylko, że możemy nie zauwazyć tych otwartych wpatrując się w te zamknięte. Jakaż to prawda.

Nie myśl, że silę się na dobre rady. Sama zachowuję się jak Ty ale wiem też że jest wiele mądrzejszych ode mnie i może Ty będziesz jedną z nich.

30

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Dziękuje, za każdy jeden post.

Gdzieś przeczytałam na forum, że miłość nie boli, że miłość jest dobra. Więc rzeczywiście, dlaczego nie chcę dopuścić do głowy faktu że on mnie nie kocha. Robiąc mi to wszystko trudno mówić o miłości. Wyprowadzając się zrobi mi przysługę. Niech dokończy to co zaczął. Byle jak najszybciej...

Ja już nie wierzę, że będę szczęśliwa. Jest mi tak strasznie źle...

31

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Szczęśliwa jeszcze będziesz tylko kiedy i z kim... Przykro ze tak się potoczyło wszystko.

32

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

szczescie? A co to znaczy? Juz postanowione. Wyprowadza sie. Nie chce ze mna byc nie wie czy kocha. Mnie obarczyl odpowiedzialnoscia calkowita za to co sie dzieje. Wg niego On chcial naprawic ale ja nie pozwolilam. Zostawia mnie z tym ogromnym poczuciem winy ze to ja a nie on wszystko zniszczylam. ZYC MI SIE NIE CHCE!

33 Ostatnio edytowany przez kjersti (2012-05-19 12:39:04)

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Przy nim na pewno nie dowiedziałabyś się nigdy czym jest szczęście. A tak, masz szansę.
Oczywiście, że zwala winę na Ciebie, tak robi każdy tchórz i psychopata. Nic nowego. Sęk w tym, żebyś Ty wiedziała, że to nie Ty zdradzałaś, nie szanowałaś, upokarzałaś. Prawda? Gdzie więc Twoja wina? Że nie chcesz pozwalać na to nadal? Jemu niczego nie przetłumaczysz, nie dotrze. Zajmij się SOBĄ.

P.S. Nie wie czy kocha? Jaja sobie robi? Oczywiście, że NIE kocha. O miłości świadczą czyny, a nie puste gadanie. Jakie jego czyny świadczą niby o miłości do Ciebie?

34

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

berberysko,
odrobinę przytomności.

Poczucie winy?
Twoje?
Za to, że ON ZDRADZIŁ?
Za to, jak ON CIĘ TRAKTOWAŁ?

Wejdź pod lodowaty prysznic i oprzytomnij.
Zobacz rzeczywistość, nie jego wyobrażenia.
On może sobie Ciebie obarczać czymkolwiek (winą również), Ty nie musisz tego ciężaru przyjmować.

35

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką
kjersti napisał/a:

Przy nim na pewno nie dowiedziałabyś się nigdy czym jest szczęście. A tak, masz szansę.
Oczywiście, że zwala winę na Ciebie, tak robi każdy tchórz i psychopata. Nic nowego. Sęk w tym, żebyś Ty wiedziała, że to nie Ty zdradzałaś, nie szanowałaś, upokarzałaś. Prawda? Gdzie więc Twoja wina? Że nie chcesz pozwalać na to nadal? Jemu niczego nie przetłumaczysz, nie dotrze. Zajmij się SOBĄ.

P.S. Nie wie czy kocha? Jaja sobie robi? Oczywiście, że NIE kocha. O miłości świadczą czyny, a nie puste gadanie. Jakie jego czyny świadczą niby o miłości do Ciebie?

Tak taki kop w dupe uswiadamiajacy jaki z niego gnoj jest mi bezwzglednie porzebny. Ja nie wiem jakie mechanizmy mna rzadza ale chce pamietac tylko te dobre chwile a zapominam ile krzywd mi zrobil.

36

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Wielokropku, bardzo lubie czytac to co piszesz. Masz absolutna racje. Tylko dlaczego ja nie chce tego dopuscic do glowy? Czemu go idealizuje? Czemu nie widze jego podlosci? Czuje sie tak strasznie oszukana i wykorzystana. Tak bardzo poraniona. Niech juz idzie i mnie nie dreczy...

37

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Jak brzmią odpowiedzi na zadane przez Ciebie pytania? tongue

38

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką
Wielokropek napisał/a:

Jak brzmią odpowiedzi na zadane przez Ciebie pytania? tongue

Bo go kocham... nie pytaj za co

39

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Nie pytam.

Miłość, moim zdaniem, polega na na kochaniu kogoś mimo jego wad; wie się o wszystkich wadach, błędach tej osoby, ale są one na tyle małe, że zalety przeważają.
Idealizowanie zaś sprawia, że nie kocha się tego konkretnego człowieka z jego zaletami i wadami, tylko swoje wyobrażenie o nim. A to znacząca różnica.

Czemu, wbrew faktom, upierasz się przy swoim wyobrażeniu?

40

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Sama wiesz, jaka jest racja i po czyjej stronie... Czy zdajesz sobie sprawę jaki on jest P* egoistą, jak cie szantażował emocjonalnie, jak cie krzywdził, Kochana jesteś warta wszystkiego na świecie za te upokorzenia z jego strony!! Nie zatrzymuj go, jego rzeczy wystaw za drzwi i pożegnaj się na zawsze! Są prawdziwi mężczyźni, on do nich nie należy.

41

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką
Wielokropek napisał/a:

Czemu, wbrew faktom, upierasz się przy swoim wyobrażeniu?

moze dlatego, ze wiem iz on moze zmienic w sobie pewne rzeczy jesli tylko chce. byly juz takie sytuacje w naszym zyciu. mam poczucie iz ja zawinilam. Ze to ze przestalo mu zalezec jest moja wina bo zdazalo mi sie wracac do tej zdrady? Ze mowi iz zameczylam. I widzi ze ja nie potrafie z tym zyc. Moze kiedys powiem ze dobrze sie stalo, ale dzisiaj mam poczucie ze bez niego nic nie znacze.

42

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Lilithia, boszeeee masz racje. Ja to wszystko wiem a dlaczego niedopuszczam do glowy glosu rozsadku...

43

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Ponownie zacytuję Tosię, która (podobnie jak Ty) jest kobietą kochającą za bardzo:

Tosia napisał/a:

(...)Patrząc na siebie świadomie, wiem, ze bycie nieszcześliwą bardzo wiele mi daje-zwalnia z odpowiedzialności za siebie...(...)

44 Ostatnio edytowany przez Motylewemgle (2012-05-19 17:42:17)

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką
berberyska napisał/a:

Lilithia, boszeeee masz racje. Ja to wszystko wiem a dlaczego niedopuszczam do glowy glosu rozsadku...

bo masz niskie poczucie wartości, bo jesteś wsp?łuzależniona, bo jesteś kobiet?, kt?ra kocha za bardzo, bo...

tw?j m?ż jest psychopat?, aby to zrozumieć musisz poczytać o osobowości psychopaty, musisz p?jść na terapię,
znajdź psychologa, um?w się na spotkanie, przegadaj z nim zachowanie twojego męża a zaczniesz trzeźwo myśleć, odbudujesz swoje poczucie wartości, zobaczysz jego manipulacje i staniesz się dla męża twardym zawodnikiem.
Każdy psychopata kopie babę, kt?ra prosi, przeprasza że żyje, jest namolna, nadskakuje nieustannie, nie myśli o sobie a on jest jej słońcem. On cię kopie w dooopę a ty go przepraszasz, że żyjesz, litości....

M?j m?ż też zdradzał, obwiniał mnie, ale ja się postawiłam, nie dałam się stłamsić, pokazałam, że mam jaja, jak groził wyprowadzk? to dostał spakowan? walizkę i otworzyłam mu drzwi za zewn?trz i powiedziałam żegnaj, nie było z mojej strony: zostań, spr?bujmy jeszcze raz.

Szczena mu opadła i zacz?ł inaczej myśleć, postępować. Dlaczego? Bo pokazałam jaja i nie dałam sob? pomiatać.

45

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Od pierwszego mojego postu minęło trochę czasu  ja dalej jestem w tym samym punkcie co byłam...

Nie wiem co ze mną jest nie tak. Nie wiem dlaczego daję sobą tak manipulować, dlaczego osoba która kocham tak mnie krzywdzi... To co zaraz napiszę z pewnością nie znajdzie zrozumienia u nikogo. Trudno żeby znalazło... Wątek zaczęłam od opowieści jak mój mąż miał romans z prostytutką. Gdy się to wydało, przeżyłam niewyobrażalny ból. Byłam pewna, że nic gorszego mnie już spotkać nie może. otóż przez półtora roku próbowałam się z tym uporać, dać szansę z różnym skutkiem o którym pisałam. Wiele słów z jego ust padło, wiele czynów, ale dalej byliśmy razem. Raz mnie nienawidził, za chwilę niewyobrażalnie kochał... Półtora roku próbowałam się podnieść... Ale to było nic, w porównaniu z tym o czym się dowiedziałam. Romans z tamtą dziwką się skończył, ale on cały czas chodził do innych panienek (było ich kilkadziesiąt). 3,4 razy w miesiącu... Przez ten cały czas NIBY walki o związek. Po tym jak to wyszło było znów proszenie, błaganie, obietnice. Słowa, że robił to dla adrenaliny, traktował jak sport, dowartościowanie. Jak od nich wychodził, zostawiał to za drzwiami. Nie męczyło go to, nie miał wyrzutów (!). Nie umiem tego pojąć.  Przysięgał na swój honor że już koniec tego złego... Że teraz to chce zacząć żyć inaczej. Że dom który mamy zacząć budować będzie tym nowym początkiem.

A ja... Czuję, jakby ktoś pozbawił mnie własnego myślenia. Czuję iż dam sobie wmówić wszystko byle tylko utrzymać tą rodzinę. on nie ma na tyle charakteru by oficjalnie odejść. Swoim gadaniem zmusza mnie do jakiś działań. Typu. znajdź sobie kogoś komu będziesz ufać skoro mi nie ufasz bo to nie ma sensu... Nie będę się starał skoro to nie przynosi efektu (znaczy się ja mam niby jazdy w momencie gdy dopadnie mnie chwila słabości i poruszam niewygodny dla niego temat, choć tych wszystkich zdrad nie poruszam w ogóle), złóż pozew to Ci podpiszę z radością, że mnie nienawidzi... A to wszystko po to, by w razie czego móc powiedzieć "przecież to ty chciałaś" Ja się starałem, walczyłem a ty zniszczyłaś moje starania swoim pierdo....niem.

W końcu powiedziałam, że i mi już nie zależy ... Wewnętrznie mam taką zadrę w sercu, że nie wiem jak mam żyć. Zmieniłam się nie do poznania. Nie umiem się już uśmiechać. Nie umiem się cieszyć. I na prawdę nie nienawidzę Go! Ale wiem, że by miłością mojego życia i to się nigdy nie zmieni.

Czuję się strasznie zagubiona. Tak jakbym nie potrafiła decydować o niczym. Bezwolna kukła. Lata jego "pracy" pozbawiły mnie siebie...

Próbowaliśmy terapii małżeńskiej która sam zaproponował (to w próbie udobruchania mnie). Był raz i powiedział, że więcej nie pójdzie i pajaca z siebie robił nie będzie.

Kim jestem? Wariatką? Desperatką? Masochistką? Tchórzem?

46

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Jak chcesz dam ci namiary na dobrego prawnika, który takie sprawy załątwia od ręki. Pozew z orzekaniem o jego winie , alimenty i do widzenia stary pierdzielu.

Zrób pierwszy krok!!!

47 Ostatnio edytowany przez kiedysbylam (2013-05-02 15:56:59)

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Berberyska - rowniez przeczytalam Twoj watek i jestem w szoku. Ze tyle czasu to wszystko juz trwa - odkad dowiedzialas sie o pierwszych zdradach! Ja tez sie meczylam, tez pdoejrzewalam, przez kilka miesiecy... Ale jak sie dowiedzialam to najpierw dalam szanse, ale jak tylko swierdzilam ze jemu wcale nie zalezy chyba jednak, to to zakonczylam. Minal dopiero miesiac, ale widze ze to byla dobra decyzja, ze sie rozstajemy bo jak widze co sie dzieje z kobietami ktore faktycznie na sile chca zatrzymywac zwiazek, malzenstwo, to jest to jakas masakra po prostu.... Kochana wiem ze to wszystko latwo sie mowi!!! wiem ze ja nie mam dzieci, ale tak naprawde zdrada to zdrada i poniekad spotkalo nas to samo i naprawde pozbieraj sily dla swojego dobra!! i zrozum ze bez niego tez da sie zyc!! to jest najwazniejsze chyba, bo jak w to uwierzysz to zaczniesz wszystko robic, aby to pozakanczac. Inaczej sie wykonczysz.... tyle czasu juz.... chcesz za rok znowu napisac podobna historie? wiem jak to boli, naprawde ze to koniec i ze moj maz z ktorym bylam naprawde szczesliwa (ja akurat) juz mnie nie chce. Boli, ale jak widze jak bedzie bolalo za jaksi czas, jak sie teraz nie ogarne, jak patrze na inne historie, to az ze strachu przed jeszcze wiekszym upodleniem i bolem, wmawiam sobie ze bedzie lepiej i ze MUSZE wytrwac w tym, ze sie rozstajemy. KAzda sytuacja jest inna troche, ale naprawde, przede wszystkim do jakiegos psychologa, na jaks terapie i to migiem!!

nie jestes ani wariatka ani tchorzem!! Tchorze nie walcza przez lata o malenstwo. Ale trzeba wiedziec kiedy powiedziec dosc - u Was zostaly widze przekroczone wszelkie limity, granice szacunku itd. Mnie tez maz nei szanowal, skoro zdradzil, ale nigdy w zyciu nie mowil takich rzeczy, ba on mi powiedzial ze taka dziewczyna jak ja bedzie jeszcze szczesliwa i to szybciej niz mi sie wydaje. MArne pocieszenie z jego strony, ale jednak mowil cos pozytywnego. Ale zeby mi powiedzial ze nikogo lepszego nie znajde, ze z deszczu pod rynne?? No niepojete!! I dlatego tak sie boisz, bo Ci od lat juz takei rzeczy mowi. Tutaj chodzi tylko i wylacznie o Twoje zdrowie psychiczne i fizyczne. Musisz sie od tego odciac. Zycze sily i jak cos to pisz smialo....

i ja akurat nie uwazam zeby wizyta u prawnika byla najlepszym krokiem jako pierwszy, bo realnie myslac i tak tego nei zrobisz, ze nie zlozysz nagle pzowu o rozwod - wiem to. Ale w swojej glowie!! Musisz to zrozumiec ze to koniec, ze nie mozesz juz dalej na to pozwolic. i jakby nie bolalo, to uwierz mi ze poczujesz sie lepiej, nie bedziesz juz wiecej oklamywana, oszukiwana i upodlana. I wlasnie pierwsze co wybierz sie do jakiegos psychologa, porozmawiaj ,zacznij ten proces w swojej glowie. A jak troszke ochloniesz, zaczniesz o tym myslec ale wlasnie pod katem, ze tak to koniec, to za jakis czas psotanowisz co dalej i jak to wszystko rozwiazac....

48

Odp: Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Przeczytałam cały ten post i płakać mi się zachciało, serio.
Kochana, może postaraj się załatwić darmowe wizyty i psychologa, niekiedy są refundowane ja się na tym nie znam. Jednak wydaje mi się, że gdybym ja była w takiej sytuacji to potrzebowałabym terapii, żeby po prostu nie popełnić samobójstwa.

Posty [ 49 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostałam zdradzona przez męża - romans z prostytutką

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026