A więc tak....nasza przyjazń trwa (trwała) ładnych .....lat.
Jak to bywa miałysmy swoje wzloty i upadki..
Ostatnio zaczełyśmy oddalac sie od siebie, na poczatku pomału przestalyśmy ze soba pisac tak jak kiedys czyli o wszystkim i o niczym
nastepnie nie rozmawialysmy tez tak jak kiedys, potem juz rzadziej sie widywalysmy .
A teraz ani nie piszemy ani nie rozmawiamy ani sie widujemy.
Kinga ( bo tak wlasnie ma na imie) wyjechala do pracy wrocila jakas inna,
jeszcze wczesniej rozstala sie z chlopcem ktorego naprawde kochala ( tak mysle) a potem dowiedziala ze jest z nim w cizy...
i tak to sie wszystko potoczylo. miala tylko mnie, zylam Jej problemami juz nawet nie zwierzając sie Jej ze swoich ( a w glebi duszy pragnelam tego) potem bylo juz okej dziewczyna naprawde zyla az do momentu.... gdy ten Jej ex sobie o niej nie przypomnial.
zaczeli sie widywac, spotykac przyjaciolka zapewniala mnie ze to zwykle kolezenstwo ja sie nie wtrącałam (ale martwilam sie o nia bo widzialam co kiedys przezywala.) Kinga coraz rzadziej pisala czasem nawet wogóle. potem nastopila taka sytuacja- pisalam do nie nie dawala zmakow zycia trwalo to tak pare dni, dzwonilam pisalam cisza. a potem dowiaduje sie ze ona ten czas spedzala z tym chlopakiem ( OJCEM TEGO DZIECKA) o mnie kompletnie zapominajac, a ja przecież sie martwilam. potem wyrzucilysmy z siebi cxale zale i nadal cisza, p[isalam do niej z pare razy ale ona zawsze jest zajeta, a ja wiem ze nim, a mnie tak odtraca a to i boli. czy jest w ogóle warto walczyc o to by bylo tak jak dawniej, dlaczego ona tak mnie potraktowala,, na te pytania nie potrawie sama sobie odpowiedziec,,,,,,
1 2009-08-01 10:01:32 Ostatnio edytowany przez Delicious (2009-08-01 10:29:38)
Podobne tematy
Czy nie jest tak, że czujesz się po prostu o nią zazdrosna? Coraz więcej czasu spędza ze swoim chłopakiem przez co Ty czujesz się odtrącona. Ale pomyśl, to ojciec jej przyszłego dziecka! Może się pogodzili, doszli do porozumienia, że jednak chcą być razem, bo się kochają? Odczekaj trochę, aż się sytuacja unormuje, a koleżanka na pewno się odezwie. Pamiętaj o tym, że dla niej najważniejsza musi być teraz rodzina, która pomału się tworzy. Natomiast Ty możesz ją wspierać.
Powinnaś ją zrozumieć. I dać jej troche czasu. Z czasem wszystko sie ułoży. jak obie spojrzycie na wszystko z dystansem.
Wiesz co, jeżeli zależy ci na przyjaciółce to musisz ją zrozumieć, tak jak piszą inni.
Ja na twoim miejscu skontaktowałabym się z nią i powiedziała, że rozumiem, że teraz spędza więcej czasu z ojcem swojego dziecka ale jak będzie chciała pogadać to ja czekam i zawsze może do mnie zadzwonić. Jak zależy ci na przyjażni to nie rezygnuj i bądż wyrozumiała. Pozdrawiam
5 2009-09-03 12:35:50 Ostatnio edytowany przez Sky-high-etris (2009-09-03 12:36:36)
Z własnego doświadczenia wiem, że jak przychodzi prawdziwa miłość to znajomi, przyjaciele idą na bok. Najważniejsza jest wtedy ta druga połówka. Wiele dziewczyn jest co mają chłopaka i wtedy zaczynają się problemy z przyjaciółmi, brak czasu na wspólne wypady itd. Nawet jak ten chłopak Kingi był zły a ona go kochała to wiadomo, że przyjaciółka już wtedy nie będzie najważniejsza.
Owszem powinno być tak, że druga połówka jest na 1 miejscu, a przyjaciel na 2 ale zupełnie o nim nie powinno się zapominać. Może ten chłopak Kingi tak jej kazał by z Tobą zakończyła kontakt bo Cię nie lubi ? Różnie to może być