Witam, nie znalazłam jeszcze wątku poswieconego tylko tym urządzeniom.
Czy któraś z Was posiłkowała się laktatorem po narodzinach? Czy miałyscie jakieś inne sposoby na ustabilizowanie laktacji?
Podobne tematy
Laktacje najlepiej aby sobie sam ustabilizował użytkownik ;p położna, jednocześnie pracująca w poradni laktacyjnej twierdzi że najlepsze są herbatki takie zaparzane z torebki, a nie granulowane ekspresowe. A jeśli chodzi chodzi o laktator to on nie jest koniecznie potrzebny, możliwe że go nie użyjesz ani razu, i nie służy do ustabilizowania laktacji, do tego potrzebne jest dziecko i chęci mamy
ale jeśli już ktoś chce zakupić, to ważne aby ta pompka chodziła w miarę ciężko i dobrze sie przyssała do ciała... a końcówka do przyssania(to co nakładamy na pierś) bo nie mogę się wysłowić, była największa....
Ja popełniłam błąd nie kupując laktatora wcześniej ... Mały po wyjściu ze szpitala nie chciał jeść z piersi ... I mleko przybywało .. Piersi bolały zrobiły sie twarde jak skała ... I co ? Miałam zapalenie ! Lepiej mieç laktator ..najwyżej sprzedasz jako nowy
A jeśli masz np mało pokarmu ... To przystawiaj maLego czestko do piersi ... Lub jak pisze koleżanka wyżej ... Polecam herbatki w saszetkach
mi też pomogły ![]()
misia - No, o herbatkach nie slyszalam, trzeba będzie wypróbować - choć już gdzieś czytałam o nakładaniu pocietych liści kapusty na obolałe piersi
d25 - a używałaś elektryczny czy lepiej manualny?
Ja też polecam mieć laktator, nawet jeśli okaże się, że później nie będzie potrzebny
ja po urodzeniu synka wyszłam z założenia, że nie przyda mi się, a tu psikus... mały nie chciał jeść a piersi bolały bo w 3-4 dobie po porodzie następuje nawał pokarmu. Piersi twarde i gorące jak nie wiem... ból okropny, więc na szybko kombinowałam laktator. Zanim go kupiłam kazałam mojemu partnerowi ssać
a że to nie dobre to ssał i wypluwał, gdyby nie to też pewnie dostałabym zapalenia, bo o to nie trudno ![]()
Ja osobiście bardziej polecam manualny niż elektroniczny.
o herbatkach mówiła nam położna. I sama też jestem zwolennikiem produktów bliższych natury, a nie granulatu. A o kapuście słyszałam od mamy, teściowej, babci... i położna też wspominała. Przed nałożeniem trzeba ją trochę stłuc....
Inna - a po jakim czasie laktator nie był już Tobie potrzebny? Ja chcialabym wziąć z myślą, że będę mogla zmagazynowac pokarm i później karmić.
No i ja właśnie póki mialam pokarm to odciagalam i dawalam malemu, bo wiadomo że mleko matki jest zdrowsze od modyfikowanego
tylko ze u mnie pokarm dość szybko zanikl, bo jednak laktator nie pobudza tak produkcji jak ssanie. Chyba po miesiącu moze poltora nie mialam juz co odciagac bo z początku odciagalam po 80-90ml czasem nawet i wiecej, a pozniej juz coraz mniej i mniej
Nic a nic? Musialas pewnie modyfikowane podawać. W żaden sposób już nie powróciła laktacja?
Trochę się boję Twojej wizji, że skończy mi sie pokarm. Póki co, jutro wybieram sie do sklepów popróbować i poszukać jakiś laktator.
Laktator jest potrzebny bo w okolicach 3 - 8 dnia po urodzeniu występuje nawał pokarmu w stosunku do tego co zjada dziecko i trzeba sobie ulżyć.
Misia8999 nie wiem ile masz już dzieci ile masz lat, ale kapusta to chyba 40 lat temu była. Kiedyś też wierzono że karmiąc się w ciążę nie zachodzi.
Jeśli kapusta ma specyficzne właściwości np chłodzące, ale pokarmu nie usunie
Martyno nie twierdze że kapusta usunie problem i pokarm... lecz podobno przynosi ulgę w bólu...
No z tą kapustą to też wiele czytałam, że przynosi ulgę - wiele leków opartych jest na dawnych przepisach, wiec moze i w kapuście są jakieś substancje lecznicze. Jak miałam złamaną kość to też uzywałam i różnicę czułam (być może to też dzięki psychice)
A wracając do main tematu to laktatorem, który dzisiaj kupiłam udało mi sie 60 ml ściągnąć - aż do uczucia ulgi.
Ja używałam manualnego a aventu przy pierwszy dziecku, teraz kupiłam z tommee tippee, nie wiem jak sie sprawdzi ten, okaże się w styczniu. Ten z aventu był świetny, bardzo byłam zadowolona.
ja uzywalam laktatora Medeli model Swing (nie wiem niestety czy jest dostepny w Pl, swoj kupilam w Kanadzie) i nie raz baaaardzo mi pomogl, wlasnie przy nawale pokarmu ale odciagalam tez mleko po karmieniu w mysl zasady ze im wiecej karmisz tym wiecej pokarmu organizm produkuje, dzieki temu uzbieral mi sie zapas, kilka woreczkow zamrozilam i mialam na "czarna godzine"
ten model jest o tyle fajny ze mozna "pompowac" wprost do butelki albo do specjalnego woreczka do przechowywania. ma dwufazowe odciaganie, wymienne czesci i kilka rozmiarow nasadki ktora przyklada sie do piersi.
Swing Mendela jest dostępny w Polsce bez najmniejszych problemów, nie jesteśmy aż tak zacofani
Swing Mendela jest dostępny w Polsce bez najmniejszych problemów, nie jesteśmy aż tak zacofani
a czy ja napisalam to w takim kontekscie?? wrzuc na luz
Przeprowadzajac sie nie mialam dziecka wiec nie rozgladalam sie po sklepach w poszukiwaniu laktatorow, wiec nie wiem co jest a co nie jest dostepne w Pl ![]()
No ja wzielam Lovi Prolactis. Ma regulator siły ssania i jest elektryczny lub manualny. Ma nakladkę masującą, wyswietlacz. Jak na razie jestem z niego zadowolona.
ja odkupilam od kolezanki wszystko sie wyparza wiec nie widze sensu wydawania np 400 zl na modele. Ja mam tome tipe jestem zadowolona. Laktator kupilam w ciazy od kumpeli i choc nawalu nie mialam mocnego, jeden 3 tygodnie po porodzie nie wyobrazam sobie abygo nie bylo. Sciagm do teraz a bo mala nie lapie cycka albo spi a cycki napakowane i bola, albo jal gdzies jechalam a mala zostawala, polecam zakup ale niekoniecznie jakis drogi i koniecznie elektryczny !
Szczerze to też gdybym miała okazję to wzięłabym uzywany, ale nie żałuje na mój prolactis wydanych pieniędzy, ktore wcale takie duże nie były. I tez mam takie odczucie, że bez niego to jakoś mało sobie wyobrażam życie ![]()
20 2014-05-26 18:38:14 Ostatnio edytowany przez Olinka (2014-06-02 20:53:58)
U mnie bez laktatora by nie przeszło... masakra. A kupowałam jakoś niedrogo spam ręczny z systemem odpowietrzania, super sprzęt, bardzo cichy i dyskretny.
Ja kupiłam laktator ręczny najtańszy z apteki (12 zł) karmię piersią i tylko raz odciągałam. Nawału mlecznego nie miałam. Wszystko samo ładnie mi się ustabilizowało. Możliwe że to przez wywołanie porodu. Przez pierwsze 2 doby mały miał troszkę za mało jedzonka więc jak mi zaczęło przybywać pokarmu to mały już zjadał nieco więcej. Raz tylko ręcznie odciągnęłam (20 ml) bo mnie jedna pierś bolała (synek jakoś z tej piersi gorzej ssał). To było jakoś w 4 dobie.
Miałam ręczny tommee tippee Closer to nature- absolutna porażka, miałam mnóstwo pokarmu, a ściągać udawało mi się ,max 30ml i trwało to z pół godziny. W necie później przeczytałam, że lepiej sprawdza na dużych piersiach- ja mam małe niestety, a laktator dostałam w prezencie. Jak zaczęłam częściej wychodzić z domu i potrzebowałam odciągnąć pokarm dla Młodego, kupiłam przez internet laktator (też ręczny) Medela, używany. I ten sobie bardzo chwalę, szsybciutko odciąga i robi to slkuitecznie ![]()
Ja odkupiłam od koleżanki ręczny laktator z systemem odpowietrzania z również z BO. Dobrze ściągał pokarm i bardzo nie podrażniał piersi.
Ja odkupiłam od koleżanki ręczny laktator z systemem odpowietrzania z również z BO. Dobrze ściągał pokarm i bardzo nie podrażniał piersi.
Jak to "bardzo nie podrażniał piersi" ?? to coś się działo?
tzn że mając ten laktator piersi były w całkiem dobrej kondycji, nie były podrażnione, obolałe, nie miałam zapaleń itd. Z kolei moja koleżanka chciała zaoszczędzić na laktatorze o co? dorobiła się zapalenia i podrażnień piersi. Dlatego sądzę że co jak co ale na takich rzeczach nie ma co oszczędzać bo jednak przynosi to więcej przykrości niż korzyści.
Witam!
Kiedy moja córcia miała 4 tygodnie dostałam zapalenia piersi. Ponieważ Mała nie dała rady wszystkiego ściągnąć, popędziłam do apteki i kupiłam laktator Lakta Mila, ręczny, za ok. 50 zł. U mnie sprawdził się rewelacyjnie. Super ściągał pokarm i po 2 dniach po zapaleniu nie było śladu. Polecam!
Ja bez laktatora ani rusz. Najpierw używałam ręcznego Lakta Mila, a gdy już się przyzwyczaiłam to przeszłam na elektryczny Lakta Electric. Oby dwa są dostępne na stronie simed.pl Powiem szczerze, że jestem z nich zadowolona, ale bardziej przemawia do mnie ten elektryczny, bo mam z tym mniej pracy. Wszystko samo się robi. Cały zestaw jest fajny i nie kosztuje dużo w porównaniu z tym, co jest na rynku.
Neno Camino 3 ma niezłe oceny, laktator premium wyposażony w miękki lejek zgodny z kształtem piersi. A druga sprawa, że faza głębokiego odciągania sprawdza się w maksymalizacji produkcji pokarmu dla maluszka. Najważniejsza zaleta urządzenia zdecydowanie. Więcej informacji znajdziesz na neno.pl/.