witajcie jestem w głupiej sytuacji , 3 tygodnie temu mój związek się rozpadł , od niedawna moja ex zaczyna odnawiać kontakt ze mną,chciała się spotkać , 2 dni temu mijał by 17 nasz wspólny miesiąc,gadałem z nią wtedy ,ona powiedziała ze zastanawia sie jak by to było gdybyśmy teraz jednak byli razem i ze nawet jej łzy ciekną ,ze spędziła ze mną najlepszy czas,
a wcześniej ogólnie wypytywała mnie czy coś do niej nadal czuje ,czy kogoś mam . na pytanie czy żałujesz ze się rozstaliśmy odpowiedziała tak , tak samo mowi ze sama wie ze popełniła błąd tak łatwo odpuszczajac sobie to co było miedzynami ,on wie ze może liczyć na druga szanse to jest pewne,ale ja podchodzę do tego wszystkiego z dystansem nie proszę, nie błagam,nie Napalam sie na jakis powrót czy coś ale jednocześnie nie neguje takiej możliwości,nie odpowiadam jej wprost co do niej czuje (wciąż ją kocham) ,i tu nasuwa się takie delikatnie pytanie czego ona może chcieć ?
czy jeśli bym z nia porozmawiał o tym ze wciaz mi na niej zalezy ,że wciąż jest bliska mojemu sercu,ze mogla by liczyć na 2ga szanse ,naprawić swoje błędy , mogło by to ewentualnie popsuć nasze relacje nawet na stopie "przyjacielskiej" ?
1 2013-11-26 00:10:44 Ostatnio edytowany przez sumasuamrum (2013-11-26 00:11:25)
Podobne tematy
A kto zakończył tą znajomość ?
Znajomość w sumie oboje choć z większym naciskiem na nia ,gdyż stwierdziła ze nie czuje już tego co by chciała czuć ,jednak sama nie byla pewna w sumie tego co robi ,ale wiadomo nie mozna kogoś na siłe niestety ![]()
Jeśli Ona to skończyła i teraz chce wrócić to coś mi się wydaje że miała na oku kogoś innego i z tym kimś nie wyszło więc nagle przypomniała sobie o Tobie. Musisz odpowiedzieć sobie ( o ile moje obawy się potwierdzą ) na pytanie czy chcesz być dla kogoś kołem ratunkowym, opcją numer dwa z braku laku. Jeśli tak jest to nikt nie zagwarantuje Ci że nie odstawi Cię znów w kąt gdy na horyzoncie pojawi się ktoś nowy. Chcesz tak żyć ? Szanuj się, a po drugie nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki
coz decyzja była wspólna jakby nie patrzeć, z niewchodzeniem do tej samej rzeki nie traktuje życia tak każdy może dostać druga szanse o ile szczerze tego chce ,. ,nie jestem w tych sprawach ze tak powie "obcykany" ale bardzo mi na niej zależy , tak naprawdę chciałbym z nia jakoś tak pogadać tylko nie wiem za bardzo jak się za to zabrać ,bo nie chcialbym zeby to zepsuło chocby relacje na stopniu koleżeńskim
Wiesz , jeżeli obydwoje tak zdecydowaliście to warto byłoby sobie przypomnieć może co spowodowało że chcieliście się rozejść. Skąd wiesz czy za jakiś czas ten powód nie wróci skoro już raz tak się stało. Zrobisz oczywiście jak uważasz , najważniejsze żeby z tych lekcji życia wyciągać jak najlepsze wnioski. Ja bym w to nie wchodził bo coś mi to zalatuje kołem ratunkowym. Ale to ja. A właśnie, Ona miała kogoś po waszym rozstaniu ??
nic mi nie wiadomo na ten temat ,czy ja mam okazywać jakoś inicjatywe czy czekać na jej ruchy ?
Słuchajcie czy może być tak ze ona się boi się zacząć jeszcze raz chociaż by sama chciala,
Nie zgłębiając się bardziej w szczegóły streszcze . dziewczyna jest bardzo przybita pobytem dziadka w szpitalu ,wiec postanowiłem wspólnie z jej koleżanka wyrwać ją choć na chwile , tuż po spotkaniu napisała mi że tęskniła za mną ,za moim widokiem, nie ciągiem rozmowy na ten temat bo stwierdziłem ze to nie jest odpowiednia sytuacja do rozmów na ten temat , z rozmów z nia wynika ze by chciała ale nie powie wprost nie podejmie tej decyzji , potrafi powiedziec "popełniłam błąd cie zostawiając " i ze teraz żałuje np .
Spytaj jej czy by nie chciała do ciebie znowu wrócić. Jeżeli odpowiedź będzie pozytywna to wróć skoro jąkochasz a jak powie nie to daj sobie z nią spokój.
już raz spytałem i uzyskałem odpowiedz ze to przemyśli "nie dziś ,nie jutro ale przemyśle" i to mnie zdziwiło bo nie uzyskałem ani negatywnej ani pozytywnej odpowiedzi . ,dlatego ciezko mi to pojąc?
W takim razie musisz czekać zakochany na nią do końca życia i żyć ze świadomością, że kiedyś może do Ciebie wrócić. A tak serio, to zostawia Cię na boku ale całkiem nie odcina znajomości, bo a nóż kiedyś zrobi się jej samej smutno i będzie miała gotowego i zwartego Ciebie. Nie naciskaj, czekaj i bądź nastawiony, że jednak nie będziecie razem, to przynajmniej łatwiej jest się pozbierać, gdyby nic z tego nie wyszło. Wydaje mi się, że dziewczyna wspominając o waszej przeszłości i miłych chwilach może Tobą manipulować, tym bardziej jeżeli wie że ją kochasz. Oczywiście mogę się mylić.
Wesołych!