Witam wszystkich!
Mój problem może wydawać się bezsensowny. Otóż mam problem z nadmierna pomocą ze strony mojego taty. Podam kilka przykładów:
-ostatnio z narzeczonym przeprowadziliśmy się do wynajmowanego nieumeblowanego mieszkania. Mój tata następnego dnia po przeprowadzce przyjechał i wręcz wymusił na nas to, żebyśmy pojechali z nim kupić meble. W żaden sposób nie dało się mu wytłumaczyć, że chcemy to zrobić sami za swoje pieniądze, bo przecież wiemy, że rodzice nie mają za dużo pieniędzy (tata i mama pracuja za najniższą krajowa, a mam jeszcze dwóch braci).
-kupił nam nowy telewizor, bo mój narzeczony powiedział mu, że właśnie taki chce kupić po nowym roku na raty.
To są te najdroższe rzeczy, ale tych drobniejszych jest bardzo dużo. Gdy robi zakupy dla siebie, to mi też zawsze coś podrzuci. Gdy oderwalo mi się ucho od garnka, to dostałam nowy garnek, itd... Bardzo mnie to męczy, bo tata nic nie chce wzamian! Jak mam mu delikatnie powiedzieć, że ma mi tyle nie pomagać?
Podobne tematy
Porozmawiaj z nim. Powiedz, że bardzo doceniasz jego bezinteresowność i troskę, ale uważasz, że jest nadgorliwy.
Masz faceta, który przejął opiekę nad tobą i nie ma potrzeby, żeby wam we wszystkim pomagał.
Jak będziesz mieć kłopot zwrócisz się do niego ale niech pozwoli wam radzić sobie samym i podejmować własne decyzje.
Twój tata chyba nie może pogodzić się, że już nie jesteś jego małą dziewczynką, masz własne życie i potrzebujesz przestrzeni.
Musi zrozumieć, że przychodzi czas gdy trzeba wypuścić ptaka, aby rozwinął skrzydła i zdobywał przestworza.
![]()
Ej... Jak bym miała takiego Tatę to bym Go po rękach całowała. Kocha Cię...