netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

"Zostańmy przyjaciółmi"

9 odpowiedzi3 209 wyświetleńzałożony przez igla16, 23.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » "Zostańmy przyjaciółmi"

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: "Zostańmy przyjaciółmi"

Zastanawiałam się, gdzie założyć ten wątek... Bo w sumie ciężko jest wsadzić do jednego worka to, o czym chcę napisać. Mianowicie chodzi mi o zdanie "zostańmy przyjaciółmi", kiedy dwójka ludzi się rozstaje.

Zawsze są jakieś powody, dla których dwójka ludzi się rozstaje. Zdrada, konflikt charakterów, wieczne kłótnie etc, można wymieniać i wymieniać. Czasami jest też tak, że obie osoby dochodzą do wniosku, że zwyczajnie to nie jest to. Dosyć często pada właśnie pytanie "A może zostalibyśmy przyjaciółmi?"
Wiadomo też, że strona porzucona czuje się źle i chciałaby przedłużyć "żywotność" tegoż związku, dlatego się zgadza na taki układ. Bo może się zejdą, bo może on/a zrozumie, że ją/go kocha.



Moim zdaniem nie ma to większego sensu. Zawsze ktoś jest bardziej poszkodowany i będzie żył tą złudną nadzieją, że może z tej 'przyjaźni' znów urodzi się związek. Będzie jeszcze bardziej bolało, rana dłużej będzie się goiła.
Chociaż, nie ukrywam, znam ludzi, którzy byli razem, a teraz się przyjaźnią. Zawsze się wspierają, seks się nie pojawia, kibicują sobie i są generalnie na dobre i na złe.
W moim wypadku średno taka przyjaźń wychodzi. Rozstaliśmy się trochę ponad 2 miesiące temu, ja strasznie to przeżywałam i gdyby nie fakt, że kontakt się mocno osłabił, mogłam dojść nieco do siebie. Rozmawiamy, spędzamy czas ze sobą(nie za dużo, chcę najpierw poukładać sobie wszystko - a on to rozumie), opowiadamy sobie, jeśli poznaliśmy kogoś nowego. Ale taką stricte przyjaźnią tego nazwać nie mogę. Zachowujemy się po prostu jak wcześniej, zanim zaczęliśmy być razem - jak zwykli kumple.

Myślę też, że ludzie, którzy próbowali być razem, ale im nie wyszło, mogą wrócić do poprzedniego stanu rzeczy. O ile to była świadoma decyzja obojga. Bez ranienia siebie nawzajem.

Jak odnosicie się do takiego stwierdzenia? Czy dwie osoby, które tworzyły związek, mogą zostać przyjaciółmi? Zapraszam do dyskusji.

2

Odp: "Zostańmy przyjaciółmi"

Z mojego doświadczenia stwierdzam, że taki układ nie jest możliwy. U mnie sytuacja wyglądała odwrotnie. Byliśmy przyjaciółmi i baliśmy się zaryzykować, by nie zepsuć tej relacji, która niestety i tak się rozpadła, gdyż jedna ze stron chciała czegoś więcej. Dlatego przestałam już wierzyć w przyjaźń damsko-męską.

3

Odp: "Zostańmy przyjaciółmi"

Uważam że pomiędzy ludźmi , którzy tworzyli kiedyś związek nie ma przyjaźni. Zdanie "zostańmy przyjaciółmi" brzmi dla mnie jak "kot Ci zdechł , ale możesz go zatrzymać". Uczucie nigdy do końca nie wygaśnie serce zabije mocniej , a opowiadając sobie: ostatnio bylem na randce z fajną dziewczyną powoduje klucie w sercu i rodzi sie pytanie co ona ma czego nie mam ja? Taka przyjaźń może znacznie obniżyć samoocenę jak również poczucie wartości , nie jest to dobre w ten sposób nigdy nie pogodzimy sie ze stratą nie zamkniemy rozdziału , który powinien być zamknięty.



Wszyscy mamy blizny , wszyscy mamy historie.

4

Odp: "Zostańmy przyjaciółmi"

herself dokładnie zawsze jedna ze stron będzie oczekiwać czegoś więcej nawet nie mówiąc tego głośno , a to niestety powoduje cierpienie

5

Odp: "Zostańmy przyjaciółmi"
igla16 napisał/a:

....Moim zdaniem nie ma to większego sensu. Zawsze ktoś jest bardziej poszkodowany ....

Nie zawsze.

6

Odp: "Zostańmy przyjaciółmi"
N4VV napisał/a:
igla16 napisał/a:

....Moim zdaniem nie ma to większego sensu. Zawsze ktoś jest bardziej poszkodowany ....

Nie zawsze.

Nie zawsze, ale w większości przypadków.

7

Odp: "Zostańmy przyjaciółmi"

owszem, są przypadki, w których przyjaźń po rozstaniu jest możliwa (np jeżeli osoby mają wspólne przeżycia i mogą dalej na sobie polegać). Natomiast częściej taka przyjaźń to iluzja, a powiedzenie "zostańmy przyjaciółmi" oklepane. Może ma to na celu załagodzenie bólu osoby, która zostaje porzucona. Ale czy ktoś czując coś dalej do swojego byłego/byłej byłby w stanie się przyjaźnić? Przy każdej rozmowie, spotkaniu serducho może zabić mocniej i po co robić sobie nadzieję? Poza tym nie wyobrażam sobie, że mój były, z którym się przyjaźnię opowiada mi o swojej nowej miłości, bo wiadomo, że chociaż nie jesteśmy razem to jednak zaboli, zacznę się zastanawiać jaka ona jest, dlaczego ją wybrał, etc. Jak dla mnie przeszłość trzeba odgrodzić grubą kreską i iść do przodu.

8

Odp: "Zostańmy przyjaciółmi"

ja właśnie jestem na zasadzie przyjaciela z moją była, nie wiem czy to ma sens hmm  bo wiem że bajeruje teraz do niej mój kolega hmm ehhh..... spotykaja się czasem, nie wiem co mam o tym myśleć, byliśmy razem 4 lata, wiem że ją pare razy zraniłem, dała mi już jedną szansę, po tym kopnieciu w tyłek nie widziałem sie z nia 2tyg. cały czas mnie to bolało, i zrozumiałem co takiego złe było sad chciałbym żeby było tak jak dawniej, myślę że jak się będę z nia spotykał to zobaczy we mnie że sie zmieniłem w stosunku do niej i sam dla siebie, cały czas się podbudowuje i pytam czy jest choć trochę procenta żey wróciło tak jak dawniej na samym początku, mówiła mi że nie wiadomo co to kiedyś tam będzie prosze o odpowiedz smile

9

Odp: "Zostańmy przyjaciółmi"

nikt nic nie napisze ?

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » "Zostańmy przyjaciółmi"

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026