netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Ból po tragicznej śmierci psa.

13 odpowiedzi3 315 wyświetleńzałożony przez mariawiktoria89, 20.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Ból po tragicznej śmierci psa.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Ból po tragicznej śmierci psa.

Nie wiem czy dobrze trafiłam z moim problemem .Mimo ,że od tragicznego wydarzenia minęło jakieś 12 lat ja ciągle mam wyrzuty sumienia i nie mogę o tym zapomnieć .Miałam może jakies 10 lat , gdy na cmentarzu na wsi na Wszystkich świętych znalazłam przy grobie małą suczkę .Ktoś ją po prostu wyrzucił... Zabrałam ją do domu .Rodzice chcieli ją oddać do schroniska ale ja się uparłam ,że zostanie z nami .A mieliśmy już dużego psa w domu .Zgodnie z naturą mała jakiś czas później urodziła psa .Już po tym rodzice powinni ja wysterylizować .Ja byłam dzieckiem nie wiedziałam o takim zabiegu .Jakis czas później urodziła 8 szczeniaków .Ojciec miał awiezć ja do schroniska , ale nie zrobil tego .Wziął siekiere , worek i w w czasie gdy byłam w szkole zamordował ją i 8 maluchów ;/ Nienawidzę go za to i wstydzę się ,że on jest moim ojcem .Mam straszne wyrzuty sumienia ,że gdybym ją zawiozła do schroniska to może by trafiła do odpowiedzialnych ludzi .Ale ja ją kochałam i ie wiedziałam jeszcze ,że ludzie to potwory .Nie wiedziałam ,że potrafią robić takie rzeczy i to jeszcze najbliżsi .To mnie każdego dnia strasznie boli , ciąglę płaczę , tak mi żal tej porzuconej kruszyny ...Jak mam zapomnieć o tym , jak wybaczyć ojcu .W takim momencie pytam się gdzie jest Bóg , dlaczego stworzył te isoty i nie pomaga im w takim momencie , dlaczego patzry na ból i okrucieństwo i nic nie robi .Nie rozumiem tego .O całej sytuacji powiedziała mi moja babcia , która w żaden sposób mu nie przeszkodziła .I jeszcze powiedziała mi prawdę .

2

Odp: Ból po tragicznej śmierci psa.

To straszne co napisałaś,bardzo smutne.Ale musisz uświadomić sobie,że to co się stało nie było z Twojej winy!Nie mogłaś przewidzieć co zrobi twój tata.Byłaś wtedy jeszcze dzieckiem.A jeśli chodzi o Boga ,to ktoś za to zapłaci,gdy trafi na tamten świat.

P.S Jeśli bardzo kochasz psy-tak jak Ja, to można dla nich coś zrobić:)

3

Odp: Ból po tragicznej śmierci psa.

U mnie nie daleko jeden sąsiad wariat zabił swojego psa siekierą, zadzwoniłyśmy na policję, teraz mu grozi 3 lata więzienia i jest postępowanie prokuratorskie i sprawa w sądzie. Nienawidzę morderców psów powinni sami iść do piachu zamiast tych biednych zwierząt!

4

Odp: Ból po tragicznej śmierci psa.

Rozumiem Cię doskonale.Sama do tej pory mam taką traumę.Dawno temu mój ówczesny chłopak podarował mi szczeniaka owczarka niemieckiego.Trochę zamieszania z tym było,mama nie bardzo była chętna bo już wyobrażała sobie jak za rok idę na studia i ona zostaje z psem,który na dodatek nie bardzo się jej na spacerach słuchał.Kiedy zaczęly się ferie zimowe postanowiliśmy z chłopakiem wyjechać na parę dni na narty.Chłopak zaproponował by psa na ten czas zostawić u jego rodziców mających dom na wsi.
Okazało się,że psiak,najprawdopodobnie z tęsknoty uciekł i parę kilometrów dalej zabił go samochód...
Czułam się potwornie przez wiele lat.Myślę,że jedynym sposobem na to jest "odkupienie" swoich win przez zaopiekowanie się jakimś psem bardzo potrzebującym domu.Uwierz,że i Ty poczujesz się lepiej gdy zobaczysz,że dałaś szczęście jakiemuś psiakowi.

Do ojca chyba bym się nie odezwała.Ktoś kto jest tak okrutny nie zasługuje by traktować go po ludzku.

5

Odp: Ból po tragicznej śmierci psa.

płaczesz przez 12 lat??

warto iśc na terapię

6

Odp: Ból po tragicznej śmierci psa.

Szczerze to trochę naiwne. Ilu ludzi ginie każdego dnia mordowanych lub umiera w męczarniach chorując? Nie mamy na to wpływu.
Ale każdy może być wolontariuszem i pomagać.
Ojciec nie jest aż takim potworem jak ci się wydaje.
Jesteś wegetarianką???
Nie?
To w twojej wypowiedzi jest dożo obłudy, ludzie mordują zwierzaki i je jedzą ty pewnie też. Ale lepiej ubrać się w szatki osoby wrażliwej na bul innych istot i uspokoić swoje sumienie.
Ludzie na wsiach traktują zwierzęta ja przedmioty nie jak istoty żywe. Obserwuje to każdego dnia.
Moim zdaniem żeby mieć psa  powinno sie ubiegać o zezwolenie. Jeżeli jest kundelkiem od razu kastrować. To widzę u siebie na wsi jest chore jak traktowane są właśnie psy. Koty mniej bo kot łapie mysz jest potrzebny, psy głodują są bite, siedzą w mikro kojcach. Chore ale tak jest od wieków i potrzeba bardzo ostrych kar i zmian w prawie bo inaczej nic się nie zmieni.
Masz wyrzuty sumienia to odkup winy, pomagaj zwierzętom jak możesz.

7

Odp: Ból po tragicznej śmierci psa.
Molly11 napisał/a:

Szczerze to trochę naiwne. Ilu ludzi ginie każdego dnia mordowanych lub umiera w męczarniach chorując? Nie mamy na to wpływu.
Ale każdy może być wolontariuszem i pomagać.
Ojciec nie jest aż takim potworem jak ci się wydaje.
Jesteś wegetarianką???
Nie?
To w twojej wypowiedzi jest dożo obłudy, ludzie mordują zwierzaki i je jedzą ty pewnie też. Ale lepiej ubrać się w szatki osoby wrażliwej na bul innych istot i uspokoić swoje sumienie.
Ludzie na wsiach traktują zwierzęta ja przedmioty nie jak istoty żywe. Obserwuje to każdego dnia.
Moim zdaniem żeby mieć psa  powinno sie ubiegać o zezwolenie. Jeżeli jest kundelkiem od razu kastrować. To widzę u siebie na wsi jest chore jak traktowane są właśnie psy. Koty mniej bo kot łapie mysz jest potrzebny, psy głodują są bite, siedzą w mikro kojcach. Chore ale tak jest od wieków i potrzeba bardzo ostrych kar i zmian w prawie bo inaczej nic się nie zmieni.
Masz wyrzuty sumienia to odkup winy, pomagaj zwierzętom jak możesz.

Popieram. Placzesz przez 12 lat? Nie dam zrobic krzywdy zwierzakowi, jednak sama musialam zawiezc do weterynarza swoją sunie i uśpić, bo miala padaczkę.. I wiecej chyba juz nie chce miec zwierząt.

Wlasnie ile ludzi umiera, badz zabija sie ich i nikt na to nie reaguje, byc moze dla Ciebie to trauma rozumiem, ale masz 23 lata i napisalas post na poziomie 7 latki...

8

Odp: Ból po tragicznej śmierci psa.
Mercedeska napisał/a:

Wlasnie ile ludzi umiera, badz zabija sie ich i nikt na to nie reaguje, byc moze dla Ciebie to trauma rozumiem, ale masz 23 lata i napisalas post na poziomie 7 latki...

Ale co to za porównanie o umieraniu ludzi?? autorka straciła kochaną jej sercu istotę plus maluchy, opiera swój ból po stracie kogos do kogo żywiła ogromne uczucie, jak możesz to porównywać do obcych nieznanych osób które umierają  z jakimi nie mamy wytworzonych żadnych więzi? Czemu ma bardziej opłakiwać i przezywać śmierć  kogoś nieznanego obcego  ,od straty istoty która kochała i była przywiązana ?
Tak poza tym nie pisz ,że na morderstwo/zabijanie ludzi nikt nie reaguje, bo reakcja i wstrząs zawsze jest, każdy jest wdzięczny ,że to nie był nikt z naszych najbliższych , bo ból byłby wtedy niedopisania i normalnemu człowiekowi żal osób ,którzy byli uczuciowo związani z ofiarą tragedii

9

Odp: Ból po tragicznej śmierci psa.

Dziękuję mortisha , za wsparcie .Tego mi było trzeba .Ja nie wartościuje śmierci ludzi od zwierząt .Ale poprostu mnie to boli .To jest rzecz, która jest olbrzymią traumą .Bo nie musiało do tego dojść ...Nikt nie ma prawa zabijać innych ani ludzi ani zwierząt .Niestety na świecie coraz więcej psycholi chodzi i to byłoby utopią .Do osób , które napisały wyżej .Dziękuję wam za własne zdanie .Chociaż w niektórych wypadkach dosć inne od mojego.Też jestem osoba ,która uważa że za znęcanie się nad zwierzęciem powinny byc ostrzejsze kary , ale swojego ojca nie zamorduje za to .Wiem ,że na wsiach się tak dzieje , ale nie znaczy ,ze mamy przejść nad tym obojętnie .Ktoś zarzuca ,że mięso pewnie jem i jestem obłudna ...Właśnie ,że raczej nie jem .Poza tym to są zwierzeta hodowlane , przeznaczone na konsumpcję .A moja sunia nie została zamordowana , bo chcieliśmy ją zjeść .Została zamordowana , bo przeszkadzała mojemu ojcu .Cod tego,że pisze posty na poziomie 7 latki .Cóż jestem wrażliwa nawet bardzo .Może autorki posta by to nie ruszyło , nie wnikam .Chciałam powiedzieć jeszcze ,że w niektórych przypadkach siły są wyrównane tzn człowiek przeciwko człowiekowi .Ale czlowiek przeciwko zwierzęciu to juz jest barbarzyństwo .Podsumowując mam tylko nadzieję ,że każdy za okrucieństwo czy to nad człowiekiem czy zwierzęciem poniesie kiedyś karę ...

10

Odp: Ból po tragicznej śmierci psa.
mariawiktoria89 napisał/a:

Dziękuję mortisha , za wsparcie .Tego mi było trzeba .Ja nie wartościuje śmierci ludzi od zwierząt .Ale poprostu mnie to boli .To jest rzecz, która jest olbrzymią traumą .Bo nie musiało do tego dojść ...Nikt nie ma prawa zabijać innych ani ludzi ani zwierząt .Niestety na świecie coraz więcej psycholi chodzi i to byłoby utopią .Do osób , które napisały wyżej .Dziękuję wam za własne zdanie .Chociaż w niektórych wypadkach dosć inne od mojego.Też jestem osoba ,która uważa że za znęcanie się nad zwierzęciem powinny byc ostrzejsze kary , ale swojego ojca nie zamorduje za to .Wiem ,że na wsiach się tak dzieje , ale nie znaczy ,ze mamy przejść nad tym obojętnie .Ktoś zarzuca ,że mięso pewnie jem i jestem obłudna ...Właśnie ,że raczej nie jem .Poza tym to są zwierzeta hodowlane , przeznaczone na konsumpcję .A moja sunia nie została zamordowana , bo chcieliśmy ją zjeść .Została zamordowana , bo przeszkadzała mojemu ojcu .Cod tego,że pisze posty na poziomie 7 latki .Cóż jestem wrażliwa nawet bardzo .Może autorki posta by to nie ruszyło , nie wnikam .Chciałam powiedzieć jeszcze ,że w niektórych przypadkach siły są wyrównane tzn człowiek przeciwko człowiekowi .Ale czlowiek przeciwko zwierzęciu to juz jest barbarzyństwo .Podsumowując mam tylko nadzieję ,że każdy za okrucieństwo czy to nad człowiekiem czy zwierzęciem poniesie kiedyś karę ...

Moja droga okrucienstwo mnie porusza i to w kazdej sytuacji, ale ja osobiscie tyle przeszłam ze takie sprawy są dla mnie na prawdę błache. Wspolczuje Tobie, ale nie przemawia do mnie to co napisalas. Byc moze jestes bardzo wrazliwą kobietą, ale to było juz dawno i nie powinnas do tego wracac. Teraz o cierpieniu zwierzat duzo sie mowi, mysle ze jest i tak lepiej , bo kazda razaca sytuacja jest wlasnie zglaszana przez chociazby sasiadow. Nigdy bym nie dopuscila do tego zeby ktos znecal sie nad zwierzetami. A za okrucienstwo , takie czy inne wszyscy poniesiemy karę.

11

Odp: Ból po tragicznej śmierci psa.

Pewnie to pozostanie w tobie do końca życia, może poagaj psom w schronisku jak masz czas, albo zaadoptuj jakiegos.
Ja działałam w fundacji a dla okrucieństwa ludzi brak mi słów...cieszy mnie że zostały zaostrzone kary dla takich zwyrodnialców którzy w bestialski sposób zabijają zwierzeta

12

Odp: Ból po tragicznej śmierci psa.
Mercedeska napisał/a:
mariawiktoria89 napisał/a:

Dziękuję mortisha , za wsparcie .Tego mi było trzeba .Ja nie wartościuje śmierci ludzi od zwierząt .Ale poprostu mnie to boli .To jest rzecz, która jest olbrzymią traumą .Bo nie musiało do tego dojść ...Nikt nie ma prawa zabijać innych ani ludzi ani zwierząt .Niestety na świecie coraz więcej psycholi chodzi i to byłoby utopią .Do osób , które napisały wyżej .Dziękuję wam za własne zdanie .Chociaż w niektórych wypadkach dosć inne od mojego.Też jestem osoba ,która uważa że za znęcanie się nad zwierzęciem powinny byc ostrzejsze kary , ale swojego ojca nie zamorduje za to .Wiem ,że na wsiach się tak dzieje , ale nie znaczy ,ze mamy przejść nad tym obojętnie .Ktoś zarzuca ,że mięso pewnie jem i jestem obłudna ...Właśnie ,że raczej nie jem .Poza tym to są zwierzeta hodowlane , przeznaczone na konsumpcję .A moja sunia nie została zamordowana , bo chcieliśmy ją zjeść .Została zamordowana , bo przeszkadzała mojemu ojcu .Cod tego,że pisze posty na poziomie 7 latki .Cóż jestem wrażliwa nawet bardzo .Może autorki posta by to nie ruszyło , nie wnikam .Chciałam powiedzieć jeszcze ,że w niektórych przypadkach siły są wyrównane tzn człowiek przeciwko człowiekowi .Ale czlowiek przeciwko zwierzęciu to juz jest barbarzyństwo .Podsumowując mam tylko nadzieję ,że każdy za okrucieństwo czy to nad człowiekiem czy zwierzęciem poniesie kiedyś karę ...

Moja droga okrucienstwo mnie porusza i to w kazdej sytuacji, ale ja osobiscie tyle przeszłam ze takie sprawy są dla mnie na prawdę błache. Wspolczuje Tobie, ale nie przemawia do mnie to co napisalas. Byc moze jestes bardzo wrazliwą kobietą, ale to było juz dawno i nie powinnas do tego wracac. Teraz o cierpieniu zwierzat duzo sie mowi, mysle ze jest i tak lepiej , bo kazda razaca sytuacja jest wlasnie zglaszana przez chociazby sasiadow. Nigdy bym nie dopuscila do tego zeby ktos znecal sie nad zwierzetami. A za okrucienstwo , takie czy inne wszyscy poniesiemy karę.

To może dorzucę swoje trzy grosze do tej dyskusji. Fakt, że Autorka ciągle wraca do tych tragicznych wydarzeń, niezwykle pozytywnie o Niej świadczy. Dowodzi, iż jest obdarzona cechą w dzisiejszych czasach nie do przecenienia. Empatią. Żadne cierpienie ludzkie, czy też zwierzęce nie jest błahe. Wszystkie są ważne.

13

Odp: Ból po tragicznej śmierci psa.

A rozmawiałaś kiedyś z tatą na temat tego co zrobił?
Tak czy inaczej - na pewno ciężko mu po czymś takim zaufać jako człowiekowi.
Na pewno wiele stracił w Twoich oczach.
Jeśli Cię to nadal gnębi, to może po prostu przejdź na weganizm?
Będziesz żyła zdrowo i ze świadomością, że Twój styl życia nie przyczynia się do śmierci żadnych zwierząt.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Ból po tragicznej śmierci psa.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026