netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Moje dzieci się nienawidzą

26 odpowiedzi8 516 wyświetleńzałożony przez Elilena, 12.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Moje dzieci się nienawidzą

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

1

Temat: Moje dzieci się nienawidzą

Kochani, nie wiem już co robić.
Moja córka nienawidzi swojego brata. Jest najstarsza z 3 dzieci: ma 13lat - wiem, trudny czas dorastania. Syn ma prawie 12 lat. Ona otwarcie mówi, że go nienawidzi, dogryza przy każdej okazji, dokucza i przezywa. On oczywiście nie jest niewiniątkiem i jej odpowiada z tym, że nie nie nadąża za nią.
Rozmawiałam z nimi, z każdym z osobna, staram się, staję na rzęsach i nic.
Najmłodsza córka (8lat)ostatnio napisała list do cioci, że jej marzeniem jest żeby jej siostra była milsza i żeby ich nie wyzywała. Ręce mi opadają, tak mi przykro.

Najgorsze jest to, i pewnie jest to też przyczyna, że sytuacja między mną i mężem jest bardzo trudna.
Dzieci nieraz były świadkami krzyków, awantur, wyzwisk męża w moim kierunku typu: jesteś kaleką społeczną, jesteś wredna, podła, wstrętna, nudna.
Przy dzieciach mówił, że jestem chora psychicznie : (

Mąż ma problem z alkoholem, ciągle go nie ma i wraca pijany albo wstawiony, czas wolny spędza z kolegami a po powrocie udaje cudownego tatusia lub się awanturuje.

Wciąga w to właśnie najstarszą córkę, którą sobie wybrał jako "pocieszyciela", to jego "oczko w głowie".

Nawet nadchodzące Święta Bożego Narodzenia chce spędzić osobno - u swoich rodziców a moja córka chce jechać z nim bo nie chce być z bratem sad

Pomóżcie, nie wiem już co robić. Chcę złożyć pozew o rozwód z orzeczeniem jego winy ale strasznie się boje jego reakcji, krzyków, gróźb, jego rodziny, potępienia...

Boję się, że moja córka ode mnie się odwróci i tego bym nie przeżyła,

Proszę o jakąś radę,

2

Odp: Moje dzieci się nienawidzą

Elileno rzeczywiście Twoja sytuacja jest skomplikowana. Patrząc na to wszystko z boku uważam, że powinnaś rozwieść się z mężem. Pomimo Twoich obaw i lęków. Może byłby to początek uzdrawiania wzajemnych stosunków pomiędzy rodzeństwem?

3 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-11-12 19:38:57)

Odp: Moje dzieci się nienawidzą

Przyczyną zachowania córki jest sytuacja w domu.
Nie wiem, czego się spodziewałaś - masz męża alkoholika, który się awanturuje.
Myślałaś, że dzieci niczego nie zauważą, czy co?

Jeśli nie ruszysz tyłka, będziesz coraz gorzej.
I mówi Ci to osoba, która była takim dzieckiem.

Boisz się rozwodu, jego reakcji, reakcji jego rodziny? A o przyszłość i zdrowie psychiczne swoich dzieci już się nie boisz?
To nie pora na egoizm, łatwo nie będzie, ale masz dzieci i jesteś za nie odpowiedzialna. Nie ma, że boli.

4

Odp: Moje dzieci się nienawidzą

Wiem z własnego doświadczenia że dzieci w tym wieku się wyzywają dochodzi często do bójek lecą bardzo przykre słowa pełne obaw . Moje dzieci też się wyzywały ( mam 4 ) ojciec też często przychodził pod wpływem alkoholu były awantury wyzwiska pod moim adresem . Dzieci w tej chwili są już dorosłe utrzymują z sobą kontakt często się odwiedzają jak któreś ma problem jeden drugiemu pomagają aż miło popatrzeć a też byłam pełna obaw nawet tatuś zrobił się bardzo rodzinny i opiekuńczy . Wiem że zostanę skrytykowana za to co napisałam ale niestety tak jest dopiero jak pójdą z domu to docenią co stracili moi dzisiaj jak się spotkają wszyscy i zaczną opowiadać nawet takie zdarzenia o których nie miałam pojęcia to się tak z tego śmieją że aż łzy lecą ze śmiechu , a ja jestem bardzo szczęśliwa że mają taki bardzo dobry kontakt z sobą .

5

Odp: Moje dzieci się nienawidzą

Dziękuję za odpowiedzi,

Pozew o rozwód jest w trakcie pisania, najpierw myślałam o szybkim rozwiązaniu sprawy bez orzekania o winie jednak w ostatnim czasie zmieniłam zdanie bo nijak swojej winy tu nie widzę.

Co ciekawe kiedy jestem z dziećmi przez dłuższy czas sama widzę różnicę w ich zachowaniu więc Cynicznahipo chyba ma rację,
wyzwolenie się z takiego destrukcyjnego związku po tylu latach jest jednak bardzo trudne i przed wszystkim boję się poczucia winy !!!, tak, tak, ja,
Dramat.

Jestem babką twardą i z jajem, sama się wszystkim potrafię zająć, pracuję i... trzęsę się ze strachu, że JEGO urażę... Masakra.
A najgorsze, że nie służy to dzieciom więc kopniak w tyłek chyba mi się należy. on przecież nie ma żadnych skrupułów,

Pozdrawiam,

6

Odp: Moje dzieci się nienawidzą

Podjęłaś słuszną decyzję.  Jestem pewna, że sobie poradzisz. Napisz od czasu do czasu, co słychać u Ciebie i dzieci.

7

Odp: Moje dzieci się nienawidzą

U mnie w domu podobna sytuacja tylko wszystko bardziej zagmatwane.

Do głosu dochodzi opinia osób trzecich( teściów) jestem właśnie jedną nogą poza domem i strasznie mnie martwi decyzja o pozostawieniu syna z ojcem ale jego związek z teściami jest tak silny że chyba nie mam co tego ruszać w obecnej chwili.

Do tego brak warunków i sytuacja finansowa ale muszę to przetrawić wszystko na spokojnie.

8

Odp: Moje dzieci się nienawidzą
mola633 napisał/a:

Wiem z własnego doświadczenia że dzieci w tym wieku się wyzywają dochodzi często do bójek lecą bardzo przykre słowa pełne obaw . Moje dzieci też się wyzywały ( mam 4 ) ojciec też często przychodził pod wpływem alkoholu były awantury wyzwiska pod moim adresem . Dzieci w tej chwili są już dorosłe utrzymują z sobą kontakt często się odwiedzają jak któreś ma problem jeden drugiemu pomagają aż miło popatrzeć a też byłam pełna obaw nawet tatuś zrobił się bardzo rodzinny i opiekuńczy . Wiem że zostanę skrytykowana za to co napisałam ale niestety tak jest dopiero jak pójdą z domu to docenią co stracili moi dzisiaj jak się spotkają wszyscy i zaczną opowiadać nawet takie zdarzenia o których nie miałam pojęcia to się tak z tego śmieją że aż łzy lecą ze śmiechu , a ja jestem bardzo szczęśliwa że mają taki bardzo dobry kontakt z sobą .

Mola, zastanawiałam się nad tym co napisałaś. Masz doświadczenie, 4dzieci to wyzwanie : ). Szczerze mówiąc obawiałam się takiej odpowiedzi bo trudno przewidzieć przyszłość, co jest lepsze w perspektywie x lat...?

Zastanawiam się jednak nad tym jak funkcjonowałaś przez te lata w takim związku (rozumiem, że jak piszesz "ojciec" -masz na myśli ojca swoich dzieci)?

Bo ja nie daję psychicznie rady, przez wiele lat cierpiałam na depresję i nie zdawałam sobie z tego sprawy (!), pragnęłam śmierci (nieczucia bólu) najbardziej na świecie i tylko myśl o dzieciach powstrzymywała mnie. Wracając z pracy do domu płakałam z rozpaczy, miałam nadzieję, że jakiś kierowca straci panowanie nad swoim autem i zakończy moje cierpienie.

Wyrwałam się z tego dopiero biorąc leki i chodząc na psychoterapię, którą kontynuuję do tej pory.

Nie wyobrażam sobie czekania na poprawę sytuacji kiedy tatuś się zestarzeje i MOŻE zmądrzeje (co sugeruje również teściowa).

Szanuję jednak Twoją decyzję bo każdy ma swoją drogę,

Pozdrawiam serdecznie,

9

Odp: Moje dzieci się nienawidzą
czy jestem? napisał/a:

U mnie w domu podobna sytuacja tylko wszystko bardziej zagmatwane.

Do głosu dochodzi opinia osób trzecich( teściów) jestem właśnie jedną nogą poza domem i strasznie mnie martwi decyzja o pozostawieniu syna z ojcem ale jego związek z teściami jest tak silny że chyba nie mam co tego ruszać w obecnej chwili.

Do tego brak warunków i sytuacja finansowa ale muszę to przetrawić wszystko na spokojnie.

Rozumiem,

Podczas ostatniej wizyty u teściów, teściowa wraz z moim mężem zaatakowali mnie krzycząc, że mąż pije przeze mnie, bo powinnam być "lepszą żoną, która go uleczy, on pije z mojego powodu bo jestem podła.... itp itd."

Mąż ma wsparcie u matki, która w ten sposób niszczy nam rodzinę.

W dodatku teściowie ( w zasadzie tylko teściowa) ma ogromny wpływ na nasze dzieci, moja córka woli ich niż mnie, skutecznie ja zmanipulowali. Babcia ma pieniądze na prezenty, zakupy, na wszystko pozwala. Ja muszę liczyć każdy grosz i nie na wszystko pozwalam....
Jest mi z tego powodu strasznie przykro i boję się, że będzie chciała zostać z ojcem, nie wyobrażam sobie takiej sytuacji więc rozumiem co czujesz...

Trzymaj się ciepło, po burzy jest słońce i prędzej czy później zabłyśnie : )

10

Odp: Moje dzieci się nienawidzą

Elilena, podjelas sluszna decyzję. Teraz trzeba w niej wytrwac.

Uwazam, ze tylko w sytuacji, kiedy wezmiesz zycie w swoje rece, staniesz na nogach, bez ogladania sie, ze moze jakas gwiazdka z nieba spadnie, masz spora szanse nadrobic z córką to, co do tej pory bylo chore. Dzieci nie sa zawieszone w prozni, tylko chlona jak gabka nasze stany emocjonalne.

11

Odp: Moje dzieci się nienawidzą

Wiesz przetrwałam to wszystko ale wcale nie uważam że trzeba się poświęcać dla kogoś u mnie jakoś tak wyszło , też pracowałam dom 4 dzieci było bardzo ciężko żadnego wsparcia rodzina daleko . Dopiero jak zrozumiałam że nie jestem zależna w niczym od męża to postawiłam na swoim podałam go do sądu o znęcanie się nad rodziną dostał 1 rok na 3 lata w zawieszeniu i zobaczył że to nie żarty że się go już nie boję może i to dzieci zbliżyło do siebie bo przechodziły to razem ze mną i bardzo mnie wspierały też miał swojego pupilka którym próbował manipulować ale dzieci mają swój rozum i rozumieją więcej jak myślimy . Przez te wszystkie lata stałam się tak silna psychicznie nie użalałam się nad sobą nie miałam czasu wszystko było na mojej głowie cały dom utrzymanie rodziny bo mąż często nie pracował sama się teraz zastanawiam jak ja to wytrzymałam . Jeśli zdecydowałaś się na rozwód zrób to ale doprowadż do końca nie wycofuj pozwu zrobisz największy błąd i nigdy już nie uwierzysz w siebie .

12

Odp: Moje dzieci się nienawidzą
mola633 napisał/a:

Wiesz przetrwałam to wszystko ale wcale nie uważam że trzeba się poświęcać dla kogoś u mnie jakoś tak wyszło , też pracowałam dom 4 dzieci było bardzo ciężko żadnego wsparcia rodzina daleko . Dopiero jak zrozumiałam że nie jestem zależna w niczym od męża to postawiłam na swoim podałam go do sądu o znęcanie się nad rodziną dostał 1 rok na 3 lata w zawieszeniu i zobaczył że to nie żarty że się go już nie boję może i to dzieci zbliżyło do siebie bo przechodziły to razem ze mną i bardzo mnie wspierały też miał swojego pupilka którym próbował manipulować ale dzieci mają swój rozum i rozumieją więcej jak myślimy . Przez te wszystkie lata stałam się tak silna psychicznie nie użalałam się nad sobą nie miałam czasu wszystko było na mojej głowie cały dom utrzymanie rodziny bo mąż często nie pracował sama się teraz zastanawiam jak ja to wytrzymałam . Jeśli zdecydowałaś się na rozwód zrób to ale doprowadż do końca nie wycofuj pozwu zrobisz największy błąd i nigdy już nie uwierzysz w siebie .

Rozumiem.
Dziękuję gorąco za Twoją odpowiedź. To dla mnie dużo znaczy.

13

Odp: Moje dzieci się nienawidzą

Cieszę się jeśli troszeczkę dodałam Ci odwagi smile Trzymam kciuki , jak masz pytania pisz odpowiem , przez 32 lata małżeństwa mam jakieś jednak doświadczenie smile:):) . Pozdrawiam

14

Odp: Moje dzieci się nienawidzą

Relacjami między rodzeństwem bym się zbytnio nie przejmowała w takim sensie że dzieci inaczej pojmują nienawiść i nie do końca zdają sobie sprawę z tego co to znaczy. Ja jak byłam dzieciakiem to z moją siostrą się biłyśmy, żarłyśmy i rzucałyśmy mięsem, wyrosłyśmy z tego i tak na prawdę zawsze kochałam moją siostrę, ale jakoś tak się żarłyśmy, ale jak ktoś którejś dokuczał czy coś to jedna za drugą w mur.

Bardziej martwi mnie mąż i cała sytuacja z nim związana co pewnie odbija się też na dzieciach, nie bój się, walcz.

15

Odp: Moje dzieci się nienawidzą

Minęło już trochę czasu odkąd mieszkamy osobno, najgorsze chwile za nami.

Dzieci się uspokoiły, teraz to widać. Nie kłócą się tak jak kiedyś, nie ma obrażania. Oczywiście nie jest to sielanka, w końcu to nastolatki : ) Jednak całość na plus.

Podjęłam słuszną decyzję, a co przyszłość przyniesie, zobaczymy.

16 Ostatnio edytowany przez kjim (2015-05-29 10:28:12)

Odp: Moje dzieci się nienawidzą
Elilena napisał/a:

Minęło już trochę czasu odkąd mieszkamy osobno, najgorsze chwile za nami.

Dzieci się uspokoiły, teraz to widać. Nie kłócą się tak jak kiedyś, nie ma obrażania. Oczywiście nie jest to sielanka, w końcu to nastolatki : ) Jednak całość na plus.

Podjęłam słuszną decyzję, a co przyszłość przyniesie, zobaczymy.

Dziękuję, że napisałaś, jak to wygląda z perspektywy czasu . Często ktoś zakłada wątek, dużo ludzi się w ten wątek angażuje, a potem autor zapada się po ziemię i nie znamy ciągu dalszego....

Cieszę się , że udało Ci się uniezależnić i odciąć od męża i cieszę się , że z pozytywnym skutkiem dla zachowania dzieciaków. W ich wieku trudno o ciągły spokój, jednak jeśli widzisz zmianę na plus to znak, że podjęłaś bardzo dobrą decyzję. Gratuluję konsekwencji i odwagi . Tak trzymaj.

A i niech mi teraz ktoś powie, że każdy rozejście się rodziców zawsze jest niekorzystne dla dzieci :-))) Czasem taka decyzja, to najlepsze co mogło się dzieciom przytrafić.

17

Odp: Moje dzieci się nienawidzą

elilena, wiesz że dobrze zrobiłaś:) ale powiem Ci jeszcze to co zawsze mówił mój tata ( którego ojciec był alkoholkiem), najlepsze co babcia mogła zrobić dla niego, to wyrzucić ojca z domu, i moj tata teraz mając lat 48 jest jej wdzieczny że dbala o dzieci, a nie męczyła ich takim "tatusiem"

18

Odp: Moje dzieci się nienawidzą

Podziwiam odwage i Twoja sile. Bardzo sie ciesze, ze stosunki miedzy dziecmi sie polepszyly i ze ogolnie jest lepiej...  Trzymaj sie i wszystkiego dobrego na przyszlosc!

19

Odp: Moje dzieci się nienawidzą

Powinnaś być z siebie dumna, bo w momencie kiedy jeszcze nie było za późno postawiłaś trafną diagnozę i odważyłaś się, żeby zadziałać.

20

Odp: Moje dzieci się nienawidzą

Bardzo, bardzo dziękuję.

Nauczyłam się cieszyć swoim życiem i z tego kim jestem.

Dziękuję Wam za wsparcie i pozdrawiam serdecznie.

21

Odp: Moje dzieci się nienawidzą

Dzieci nieraz były świadkami krzyków, awantur, wyzwisk męża w moim kierunku typu: jesteś kaleką społeczną, jesteś wredna, podła, wstrętna, nudna.
Przy dzieciach mówił, że jestem chora psychicznie : (

Wciąga w to właśnie najstarszą córkę, którą sobie wybrał jako "pocieszyciela", to jego "oczko w głowie".

No i sama sobie odpowiedziałaś skąd zachowanie córeczki.

22

Odp: Moje dzieci się nienawidzą

Podczas ostatniej wizyty u teściów, teściowa wraz z moim mężem zaatakowali mnie krzycząc, że mąż pije przeze mnie, bo powinnam być "lepszą żoną, która go uleczy, on pije z mojego powodu bo jestem podła.... itp itd."

(nie mogę edytować) lol znam jedno takie małżeństwo które się rozleciało właśnie przez kochającą mamuśkę która w syneczku zaszczepiła w ten sposób zero samokrytycyzmu. Tamten też chlał, a obecnie jest na etapie bezrobocia od roku i mieszkania u mamusi, potem pewnie zacznie przesiadywać pod sklepem. Zrób jak moja koleżanka zrobiła - kopa w dupę i rozwód, pozbawienie praw do opieki i widywania się z dziećmi.  I trzymaj się, w końcu dzieci i córka się od niego totalnie odwrócą. Powodzenia smile

23

Odp: Moje dzieci się nienawidzą

Tak z perspektywy czasu odejście ma sens jednak przypłacone jest dużym kosztem emocjonalnym i finansowym.

Czy moje dzieci po latach odnajdą się inaczej po takich przejściach? Czy zrozumieją że kocham obydwóch jednakowo mocno, że są dla mnie najważniejsze, że zawsze chciałam dla nich jak najlepiej i nadal chcę?

24

Odp: Moje dzieci się nienawidzą

Przyczyną zachowania twoich dzieci jest sytuacja w domu. Dzieci widzą, czują, nieświadomie powielają pewne wzorce. W takiej sytuacji największą krzywdę im robisz ty sama - przykro mi, że tak mówię, ale tak jest naprawdę. Jeśli nie zmienisz sytuacji rodzinnej, nie licz na zmianę zachowania dzieci.

25

Odp: Moje dzieci się nienawidzą
interwillian94 napisał/a:

Przyczyną zachowania twoich dzieci jest sytuacja w domu. Dzieci widzą, czują, nieświadomie powielają pewne wzorce. W takiej sytuacji największą krzywdę im robisz ty sama - przykro mi, że tak mówię, ale tak jest naprawdę. Jeśli nie zmienisz sytuacji rodzinnej, nie licz na zmianę zachowania dzieci.

To stary wątek - czytaj ze zrozumieniem.
Autorka już dawno wyprowadziła się z dziećmi.

26

Odp: Moje dzieci się nienawidzą

Na etapie nastolatków nienawiść może być elementem dojrzewania, niestety czasem zostaje. Ja borykam się z nienawiścią dorosłej już siostry, dla której problemem jest, że w ogóle jestem. Zawsze marzyła, żeby być jedynaczką. Niestety, pojawiłam sie JA.

27

Odp: Moje dzieci się nienawidzą

To wszystko z czasem przejdzie, zobaczysz smile
Zastanów się tylko, czy nieświadomie nie faworyzujesz któregoś dziecka, to może też wzbudzać frustrację. Ale podejrzewam, że to typowe nastoletnie "problemy" wink

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Moje dzieci się nienawidzą

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026