Kochani, nie wiem już co robić.
Moja córka nienawidzi swojego brata. Jest najstarsza z 3 dzieci: ma 13lat - wiem, trudny czas dorastania. Syn ma prawie 12 lat. Ona otwarcie mówi, że go nienawidzi, dogryza przy każdej okazji, dokucza i przezywa. On oczywiście nie jest niewiniątkiem i jej odpowiada z tym, że nie nie nadąża za nią.
Rozmawiałam z nimi, z każdym z osobna, staram się, staję na rzęsach i nic.
Najmłodsza córka (8lat)ostatnio napisała list do cioci, że jej marzeniem jest żeby jej siostra była milsza i żeby ich nie wyzywała. Ręce mi opadają, tak mi przykro.
Najgorsze jest to, i pewnie jest to też przyczyna, że sytuacja między mną i mężem jest bardzo trudna.
Dzieci nieraz były świadkami krzyków, awantur, wyzwisk męża w moim kierunku typu: jesteś kaleką społeczną, jesteś wredna, podła, wstrętna, nudna.
Przy dzieciach mówił, że jestem chora psychicznie : (
Mąż ma problem z alkoholem, ciągle go nie ma i wraca pijany albo wstawiony, czas wolny spędza z kolegami a po powrocie udaje cudownego tatusia lub się awanturuje.
Wciąga w to właśnie najstarszą córkę, którą sobie wybrał jako "pocieszyciela", to jego "oczko w głowie".
Nawet nadchodzące Święta Bożego Narodzenia chce spędzić osobno - u swoich rodziców a moja córka chce jechać z nim bo nie chce być z bratem ![]()
Pomóżcie, nie wiem już co robić. Chcę złożyć pozew o rozwód z orzeczeniem jego winy ale strasznie się boje jego reakcji, krzyków, gróźb, jego rodziny, potępienia...
Boję się, że moja córka ode mnie się odwróci i tego bym nie przeżyła,
Proszę o jakąś radę,