Cześć wszystkim , piszę tutaj z pewnym problemem mojej osoby. Chodzi o to że miewam straszne huśtawki nastroju
. Nie wiem czy to kobiece hormony ? Jestem płaczliwa i jak ktoś mi zwróci uwagę zaraz się załamuję ,płaczę, uważam że jestem beznajdziejna a wszyscy dookoła są super !!! zapamiętuję te złe rzeczy, pamietam to co ktos mi powie i potrafie wypominac. Nie chodzi tutaj o koleżanki ,ich opinie mam gdzies i nie przejmuje sie nia, no moze torszke ... Ale chodzi o uwagi mojego faceta... zawsze jak cos mi powie ze powinnam sie wziasc za siebie itp. potrafie mu wypominac to przez dlugi czas ... a w najgorszym wypadku placzę ... on twierdzi ze mi dogryza bym lepiej do jakies rzeczy przylozyla uwage a nie ze tak mysli ,ja natomiast nie moge tego zmienic, zawsze jego uwaga sprawia ze placze, kloce sie z nim ... ostatnio mi powiedział " ale masz brzydkie zeby, coraz bardziej zolte są" , wtedy caly dzien o tym myslalam ,tak to za mna chodzilo ze na koniec dnia sie poryczałam, i powiedzialam jemu ze nie sa brzydkie ,sa jakie sa i nie powinien mi tak mowic , on odparł że to mialo mnie zmoblizować do tego bym dbała o nie bardziej ... Czy jest ze mna cos nie tak ??? Czy ja jestem może mało inteligentna ???
o co tu chodzi ??? mam 27 lat z facetem jestem 8 lat a za kazdym razem kiedy mi cos dosadzi płacze
!! uwazam ze sie mu nie podobam, znajdzie sobie inna, ladniejsza, fajniejsza, z super zebami ,zadbana, wysportowana itp.
Potrafie też wbijać sobie do głowy rózne rzeczy i pozniej mi sie wydaje ze tak jest a tak nie jest np. ostatnio mam caly czas obsesje ze wolaby byc z kims inym on, czesto pisze z kolezankami na fb, widzialam kilka rozmów byly mile, symatyczne... kiedy jestesmy osobno na urlopie, jest tylko : "co słychać" , "co porabiasz", a kiedy już piszemy nagle urywa rozmowę i przestaje pisać ... ządnego " pa" , " do pozniej" itp
z kolezankmi tak nie konczy ,,nie urywa, nie pisze typu "co tam" tylko np " czesc Mariolu" albo " witaj Izuś, co u ciebie ? "
Czy mam czego sie obawiać ? Dalczego ze mna z osoba z która jest, tak sie nie zachowuje w stosunku do mnie ?? Czy to jakaś moja paranoja ?? urojenia ?? moze jest ze mna cos nie tak ??
Często mam tez tak ze obwiniam go za to ze zwraca mi uwagę, a dlaczego nie np kolezance tak nie mówi jakis niemilych rzeczy.
Twierdzi że one go nie interesuja, a ze mna jest na innych relacjach.
Nie potrafie ja mu zwracac uwagi !!! on by tego chcia ale ja tego nie potrafie robic
, on mi pasuje taki jaki jest, nie robi zlych rzeczy wiec dlaczego mam mu zwracac uwagę.
No i mam lek przed wyrazaniem swojego zdania
poprostu jak mi czegos odmowi nie umiem go do tego przekonać ... poprostu sie zalamuje, kłoce z nim, ze mu na mnie nie zalezy bo jak by mnie kochal to by chcial ze mna jechac na wycieczkę czy wyjść na spacer ( taki przyklad). Moze on chce bym znalzła argumenty na rozmowe, zeby go przekonac co do wyjazdu albo wyjscia ale ja poprstu nie umiem, nawet nie wiem co mialabym powiedziec, zrobic by go zainspirowac, jak ktos mowi /NIE to dla mnie jest to zorzumiale ze nie chce i tyle, tylko ze cierpi na tym moja osoba bo ja zaraz sie zalamuje i placzę ![]()
Juz sama nie wiem co mam o sobie myslec ? ![]()
dziwolag ze mnie ![]()