netkobietyWszystkie działy
Moja niesamowita historia

Co zrobiłem nie tak..

31 odpowiedzi4 414 wyświetleńzałożony przez BlackFantasy, 10.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Co zrobiłem nie tak..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

1

Temat: Co zrobiłem nie tak..

Może to i nie jest jakaś niesamowita historia ale po prostu chce się wygadać.. Jako że w realu nie mam zupełnie nikogo nawet wrogów to forum jest chyba jedynym rozwiązaniem. Od zawsze nie miałem zbyt wielu znajomych, ze wszystkim radziłem sobie sam aż w końcu skończyłem gimnazjum i w połowie wakacji los się do mnie uśmiechnął, napisała do mnie pewna dziewczyna, szybko znaleźliśmy wspólny język i postanowiliśmy ze sobą być pomimo tego że dzieliła nas odległość. Rozmawialiśmy dużo przez telefon, tematy do rozmów nam się nigdy nie kończyły. Minęło pół roku i doszło do tego że mnie zdradziła.. Wcześniej mówiłem jej że nigdy bym zdrady nie wybaczył ale zrobiłem to, mimo że to była miłość na odległość bardzo mi na niej zależało, wybaczyłem raz, wybaczyłem i drugi raz.. Później jakoś wszystko zaczęło iść w dobrą stronę, aż przyszedł dzień w którym powiedziała mi że w dzieciństwie dziadek ją molestował i gwałcił, przeżyłem szok.. Nie wiedziałem co powiedzieć ani co zrobić, byłem jedyną osobą która o tym wiedziała. Później dużo o tym rozmawialiśmy, nie spałem po nocach bo przeważnie wtedy mi wypisywała co z nią robił, to było okropne. Porozmawialiśmy o tym szczerze przez telefon i zrobiła coś co mnie zaskoczyło. Na drugi dzień w ogóle nie mogłem się z nią skontaktować, myślałem że to koniec ale wieczorem napisała że jego dziadka zabrała policja i że o wszystkim im powiedziała, byłem z niej dumny ponieważ nie chciała żeby ktokolwiek wiedział. Zebrałem trochę gotówki i postanowiłem pojechać do niej w dzień w którym była rozprawa. To był z jednej strony jeden z najszczęśliwszych dni w moim życiu i jedynie też najgorszy. Trafił do więzienia na długie lata a my korzystaliśmy z tych kilku godzin które nam zostały. Byliśmy na długim spacerze, dużo się przytulaliśmy nawet udało mi się nawiązać bardzo dobry kontakt z jej mamą. Później było już tylko lepiej. Coraz częściej była uśmiechnięta, zaczęła pisać wiersze. Czasami wieczorami wysyłała mi nagrania z życzeniami na dobranoc, 2 zachowały się do dziś. Nic więcej do szczęścia nie było mi potrzebne, ale wszystko co dobre szybko się kończy. Po dwóch latach po prostu zerwała ze mną nie podając mi żadnego powodu, na drugi dzień jeszcze dodała że jest z tym z którym zdradziła mnie pierwszy raz.. I tak o to zostałem sam, zupełnie pusty i zraniony, mijały miesiące i nagle ktoś się odezwał, nie wiem skąd miała mój numer ale zaczęliśmy pisać i rozmawiało nam się całkiem fajnie, i znów przyszedł dzień w którym wszystko się skończyło, powiedziała że dalej tak nie może, że mnie kocha i musi odejść. Ponownie się załamałem ale na drugi dzień napisała kolejna nieznajoma, okazało się że nawet mieszkamy raptem 16km od siebie tylko chwilowo mieszka za granicą ale przyjedzie na całe wakacje. Przyszły wakacje i kontakt się urwał, po wakacjach zaczęła mnie o wszystko obwiniać że mieliśmy się spotkać a ja nie chciałem i tak dalej, żeby jej nie stracić wziąłem całą winę na siebie. Minął rok, kolejne wakacje, stoję w umówionym miejscu i ona mnie wystawiła. Postanowiłem z nią zerwać bo znów zaczęła mnie obwiniać o wszystko co złe pomimo tego że nic złego nie zrobiłem. I teraz sobie tak żyję samotnie nie mając nikogo, nawet żadnego zwierzaka. Ja na samotność jestem chyba skazany. Po żadnych klubach nie chodzę bo nie lubię, do barów też nie chodzę bo niepijących tam nie lubią..

Nie musicie tego czytać ani odpisywać. Chciałem to po prostu z siebie tylko wyrzucić..

2

Odp: Co zrobiłem nie tak..

A ja przeczytałam cały wątek i stwierdzam,że nie natrafiłeś jeszcze na swoją prawdziwą miłość.Czasem musimy wiele przejść w życiu by znaleźć Tą jedyną bliską Ci osobę.Wiem,że zawody miłosne bolą.Widocznie te dziewczyny nie były warte Ciebie(mogą to docenić dopiero po czasie).Nie możesz zamykać się na świat:)może czasem warto wyjść do ludzi.Nie koniecznie do klubów,gdzie alkohol leje się litrami:)To ze jesteś nie pijący i nie palący ,to raczej twój atut:)
P.S Pomyśl o posiadaniu zwierzaka.Sama mam psy i uwierz można im się wygadać ,a do tego kochają cie czystą miłością:)3 mam kciuki za Ciebie

3

Odp: Co zrobiłem nie tak..
Motylek22 napisał/a:

A ja przeczytałam cały wątek i stwierdzam,że nie natrafiłeś jeszcze na swoją prawdziwą miłość.Czasem musimy wiele przejść w życiu by znaleźć Tą jedyną bliską Ci osobę.Wiem,że zawody miłosne bolą.Widocznie te dziewczyny nie były warte Ciebie(mogą to docenić dopiero po czasie).Nie możesz zamykać się na świat:)może czasem warto wyjść do ludzi.Nie koniecznie do klubów,gdzie alkohol leje się litrami:)To ze jesteś nie pijący i nie palący ,to raczej twój atut:)
P.S Pomyśl o posiadaniu zwierzaka.Sama mam psy i uwierz można im się wygadać ,a do tego kochają cie czystą miłością:)3 mam kciuki za Ciebie

Z tamtymi dziewczynami nie chciałem być w związku, chciałem mieć się chociaż do kogo odezwać a i tak nic z tego nie wyszło. W miłość to ja już chyba nie wieże..

4

Odp: Co zrobiłem nie tak..

Jeśli nie będziesz w to wierzyć to nikogo nie znajdziesz:)Milłość istnieje,to jest pewne:)Myślę,że znajdziesz kobietę,którą pokochasz a ona ciebie i stworzycie udany związek,bo masz dużo zalet(jestem tego pewna).Nie myślałeś żeby na sam początek znaleźć jakąś bratnią duszę do rozmów np. koleżankę?Taką żeby móc pogadać o wszystkim i zawsze?

5

Odp: Co zrobiłem nie tak..
Motylek22 napisał/a:

Jeśli nie będziesz w to wierzyć to nikogo nie znajdziesz:)Milłość istnieje,to jest pewne:)Myślę,że znajdziesz kobietę,którą pokochasz a ona ciebie i stworzycie udany związek,bo masz dużo zalet(jestem tego pewna).Nie myślałeś żeby na sam początek znaleźć jakąś bratnią duszę do rozmów np. koleżankę?Taką żeby móc pogadać o wszystkim i zawsze?

Z racji tego że mieszkam w małej wsi, to całe towarzystwo które tutaj jest zupełnie mi nie odpowiada.. Tak jak pisałem wyżej. 2 razy myślałem że się uda mieć choć przyjaciółkę ale nawet to nie wyszło..:(

6

Odp: Co zrobiłem nie tak..

Dwa razy się nie udało,ale może kolejny będzie lepszy:)musisz próbować.Myślałeś o szukaniu kogos na poważniejszym portalu randkowym?

7

Odp: Co zrobiłem nie tak..
Motylek22 napisał/a:

Dwa razy się nie udało,ale może kolejny będzie lepszy:)musisz próbować.Myślałeś o szukaniu kogos na poważniejszym portalu randkowym?

Konta na żadnym portalu nie mam. Przeglądałem kilka portali randkowych ale z tego co widziałem to raczej nie za wiele osób by się zainteresowało kimś takim jak ja.

8

Odp: Co zrobiłem nie tak..

Nie możesz z góry zakładać,że się nie uda!Niby dlaczego dziewczyny mają nie zwrócić na ciebie uwagi bo?:)

9

Odp: Co zrobiłem nie tak..
Motylek22 napisał/a:

Nie możesz z góry zakładać,że się nie uda!Niby dlaczego dziewczyny mają nie zwrócić na ciebie uwagi bo?:)

Choćby dlatego że można tu poruszyć kwestie wyglądu który ani nie zachwyca ani nie powala, wiele można by wymieniać.

10

Odp: Co zrobiłem nie tak..

Ja też nie zachwycam wyglądem,nie jestem pięknością i co z tego:)trzeba choć troszkę siebie polubić by inni nas zauważyli.Miałam kiedyś z tym problem(dawno temu)oczywiście do dziś nie wszystko podoba mi się w moim ciele,ale nauczyłam się akceptowania samego siebie,to pomaga

11

Odp: Co zrobiłem nie tak..
Motylek22 napisał/a:

Ja też nie zachwycam wyglądem,nie jestem pięknością i co z tego:)trzeba choć troszkę siebie polubić by inni nas zauważyli.Miałam kiedyś z tym problem(dawno temu)oczywiście do dziś nie wszystko podoba mi się w moim ciele,ale nauczyłam się akceptowania samego siebie,to pomaga

Ja to widzę tak. Im więcej makijażu tym kobieta jest po prostu mniej atrakcyjna, ale nastały takie czasy że nawet 10-latki chodzą w "maskach" ba nawet faceci się już malują.

12

Odp: Co zrobiłem nie tak..

Z tym się zgodzę.Dziewczyny malują się codziennie jak lalki barbie(pewnie w ten sposób ukrywają wady )Ja osobiście nie cierpię stosować ton makijażu by cos ukryć-dlatego tego nie robię.

13

Odp: Co zrobiłem nie tak..

A nie wpadłaś na to że zdecydowana większość po prostu lubi to robić? Ja nie maluję się z obowiązku tylko dlatego że to uwielbiam,wiadomo z makijażem też każda kobieta wygląda atrakcyjniej (nie mówię tu o tonie szpachli,a lekkim makijażu podkreślającym urodę wink )

14

Odp: Co zrobiłem nie tak..
Motylek22 napisał/a:

Z tym się zgodzę.Dziewczyny malują się codziennie jak lalki barbie(pewnie w ten sposób ukrywają wady )Ja osobiście nie cierpię stosować ton makijażu by cos ukryć-dlatego tego nie robię.

Oby więcej było takich kobiet jak Ty:) Najbardziej w ludziach sobie cenie szczerość i naturalność także to się naprawdę bardzo chwali;)
Pozdrawiam

15

Odp: Co zrobiłem nie tak..

Dziękuję:)może trudno w to uwierzyć,ale to właśnie te cechy sprawiły,że mój narzeczony się we mnie zakochał i wybrał z tysiąca innych.I cóż mogę dodać poznaliśmy się przez internet-więc Tobie też się uda:)mocno w to wierzę!

16

Odp: Co zrobiłem nie tak..
xYxAngelxYx napisał/a:

A nie wpadłaś na to że zdecydowana większość po prostu lubi to robić? Ja nie maluję się z obowiązku tylko dlatego że to uwielbiam,wiadomo z makijażem też każda kobieta wygląda atrakcyjniej (nie mówię tu o tonie szpachli,a lekkim makijażu podkreślającym urodę wink )

Ja wspomniałam o tonach makijażu,tapecie.Nie oznacza to ,że w ogóle się nie maluję.Bo to robię.Jest jednak różnica między makijażem a nakładaniem tynku.O wiele lepiej wygląda kobieta z delikatnie pomalowaną twarzą niż nastolatka z kupą fluidu:)

17

Odp: Co zrobiłem nie tak..

Co za dużo to niezdrowo, najlepiej miast szminki użyć błyszczyk i cię do oczów to wystarczy smile

18

Odp: Co zrobiłem nie tak..
Lajla72 napisał/a:

Co za dużo to niezdrowo, najlepiej miast szminki użyć błyszczyk i cię do oczów to wystarczy smile

Tylko zależy czy ktoś umie ten cień dobrze rozprowadzić na powiece i odpowiednio blendować wink Widzę masę kobiet które myślą że wyglądają naturalnie z plamą na powiece-nie o taki efekt przecież chodzi.Jestem zwolenniczką cienkiej kreski + szminka-wygląda to bardziej naturalnie niż efekt przerysowanej powieki smile

19

Odp: Co zrobiłem nie tak..
xYxAngelxYx napisał/a:
Lajla72 napisał/a:

Co za dużo to niezdrowo, najlepiej miast szminki użyć błyszczyk i cię do oczów to wystarczy smile

Tylko zależy czy ktoś umie ten cień dobrze rozprowadzić na powiece i odpowiednio blendować wink Widzę masę kobiet które myślą że wyglądają naturalnie z plamą na powiece-nie o taki efekt przecież chodzi.Jestem zwolenniczką cienkiej kreski + szminka-wygląda to bardziej naturalnie niż efekt przerysowanej powieki smile

Kosmetyczki lub wizażystki wiedzą najlepiej jak to robić:)

20

Odp: Co zrobiłem nie tak..

Czuje że jestem trochę nie w temacie ale coś powiedzieć by wypadało;D A więc tak. JA jednak nadal cały czas stawiam na naturalność ale np. jakiś błyszczyk czy jakoś delikatnie podkreślone oczy czy jak wy to nazywacie:D nie przeszkadza. Raz w życiu udało mi się spotkać dziewczynę która miała dużo makijażu ale to z racji tego że była chyba gotką, czarne oczy, czarne usta, włosy, ubranie też miała całe czarne, nie wiem co na ten temat myślą inni ale mi się strasznie podobało, nic tylko żałować że człowiek nie wyskoczył z autobusu i z nią nie porozmawiał, albo chociażby po to żeby przyjrzeć jej się z bliska. Może jestem jakiś nienormalny ale jak dziewczyna jest taką prawdziwą gotką a nie taką co chce przy szpanować w szkole to wygląda nieziemsko.

21

Odp: Co zrobiłem nie tak..
BlackFantasy napisał/a:

Czuje że jestem trochę nie w temacie ale coś powiedzieć by wypadało;D A więc tak. JA jednak nadal cały czas stawiam na naturalność ale np. jakiś błyszczyk czy jakoś delikatnie podkreślone oczy czy jak wy to nazywacie:D nie przeszkadza. Raz w życiu udało mi się spotkać dziewczynę która miała dużo makijażu ale to z racji tego że była chyba gotką, czarne oczy, czarne usta, włosy, ubranie też miała całe czarne, nie wiem co na ten temat myślą inni ale mi się strasznie podobało, nic tylko żałować że człowiek nie wyskoczył z autobusu i z nią nie porozmawiał, albo chociażby po to żeby przyjrzeć jej się z bliska. Może jestem jakiś nienormalny ale jak dziewczyna jest taką prawdziwą gotką a nie taką co chce przy szpanować w szkole to wygląda nieziemsko.

To może szukaj dziewczyny z takim stylem?:)

22

Odp: Co zrobiłem nie tak..
Motylek22 napisał/a:

To może szukaj dziewczyny z takim stylem?:)

Fajnie by było tylko że takie dziewczyny raczej szukają kogoś w swoim środowisku. Zresztą na wygląd się nie patrzy. Ważniejszy jest charakter ale np. w mojej byłej podobało mi się to że miała niebieskie włosy..

23

Odp: Co zrobiłem nie tak..

Co to się na tym świecie porobiło! Mieć naście lat i być samotnym?!  Życie przed Tobą!  Życzę szczęścia!        :-)

24

Odp: Co zrobiłem nie tak..

Jeszcze masz sporo czasu na znalezienie kogoś wartościowego

25

Odp: Co zrobiłem nie tak..
BlackFantasy napisał/a:
Motylek22 napisał/a:

To może szukaj dziewczyny z takim stylem?:)

Fajnie by było tylko że takie dziewczyny raczej szukają kogoś w swoim środowisku. Zresztą na wygląd się nie patrzy. Ważniejszy jest charakter ale np. w mojej byłej podobało mi się to że miała niebieskie włosy..

Każdy ma w sobie  to "coś".Pewnie ,że charakter odgrywa większą rolę bo cóż z tego ,że ktoś będzie piękny jak głupi:)

26

Odp: Co zrobiłem nie tak..
Motylek22 napisał/a:

Każdy ma w sobie  to "coś".Pewnie ,że charakter odgrywa większą rolę bo cóż z tego ,że ktoś będzie piękny jak głupi:)

Dokładnie, każdy w sobie ma to coś i przez to coś każdy jest wyjątkowy:) Z tym drugim to też racja dlatego ja wole kierować się charakterem bo jeśli już to nie szukam przygody tylko miłości.

arleta.b1 napisał/a:

Co to się na tym świecie porobiło! Mieć naście lat i być samotnym?!  Życie przed Tobą!  Życzę szczęścia!        :-)

Tak tylko że wiesz, samotność jakby nie patrzeć ma 2 znaczenia. Ktoś jest samotny bo nie ma tego kogoś przy sobie a drugie znaczenie to takie że ktoś jest samotny bo nie ma zupełnie nikogo. Ja należę do tej drugiej grupy pewnie dlatego że jestem, ja wiem, inny? W tamtym tygodniu badałem pikawkę, ekg i morfologia, jak odebrałem wszystkie wyniki pojechałem do kardiologa. Usiadłem i zaczął zadawać różne pytania, no to mu odpowiadam lat 19 alkoholu nie tykam, papierosów nie tykam, kawy też nie pije ewentualnie raz na miesiąc czy 2 wypije dla smaku jakiś napój energetyzujący, jego reakcja mnie zaskoczyła bo powiedział że jak będę kłamał to on nie będzie mi w stanie pomóc:) Na szczęście drugi lekarz okazał się być bardziej pomocny.

27

Odp: Co zrobiłem nie tak..
BlackFantasy napisał/a:
Motylek22 napisał/a:

Każdy ma w sobie  to "coś".Pewnie ,że charakter odgrywa większą rolę bo cóż z tego ,że ktoś będzie piękny jak głupi:)

Dokładnie, każdy w sobie ma to coś i przez to coś każdy jest wyjątkowy:) Z tym drugim to też racja dlatego ja wole kierować się charakterem bo jeśli już to nie szukam przygody tylko miłości.

arleta.b1 napisał/a:

Co to się na tym świecie porobiło! Mieć naście lat i być samotnym?!  Życie przed Tobą!  Życzę szczęścia!        :-)

Tak tylko że wiesz, samotność jakby nie patrzeć ma 2 znaczenia. Ktoś jest samotny bo nie ma tego kogoś przy sobie a drugie znaczenie to takie że ktoś jest samotny bo nie ma zupełnie nikogo. Ja należę do tej drugiej grupy pewnie dlatego że jestem, ja wiem, inny? W tamtym tygodniu badałem pikawkę, ekg i morfologia, jak odebrałem wszystkie wyniki pojechałem do kardiologa. Usiadłem i zaczął zadawać różne pytania, no to mu odpowiadam lat 19 alkoholu nie tykam, papierosów nie tykam, kawy też nie pije ewentualnie raz na miesiąc czy 2 wypije dla smaku jakiś napój energetyzujący, jego reakcja mnie zaskoczyła bo powiedział że jak będę kłamał to on nie będzie mi w stanie pomóc:) Na szczęście drugi lekarz okazał się być bardziej pomocny.

To najlepszy dowód w jakich czasach żyjemy. Jeżeli ktoś nie nadużywa napojów wyskokowych, nie pali, o narkotykach nie wspomnę, to już jest podejrzany, wręcz dziwak!  Ja jestem "starszej daty". Jak byłam w Twoim wieku, a były to lata siedemdziesiąte... ,  życie wyglądało nieco inaczej. Człowiek człowiekowi nie był wilkiem,  bo nie było takiej znieczulicy jak obecnie. Była praca, co uważam za duży plus. W końcu to podstawa egzystencji. Nie słyszało się praktycznie o młodych samotnych osobach. Zawsze miało się jakieś towarzystwo. Gorsze czy lepsze, ale było!  Internetu, komórek, wiadomo - nie było. Budki telefoniczne w sporych od siebie odległościach i często z uszkodzonym telefonem!  Ale żyło się inaczej. Wolniej, spokojniej. Nikt nie bał się o pracę. To pracodawcy zabiegali o pracownika!  Dziwne, nie? Jedynie potem stan wojenny i kartki zburzyły ludziom spokój. Ale i to się przeżyło. I tak sobie powspominałam... Ja praktycznie też jestem właściwie sama, choć nie do końca { mąż, syn }, ale więcej nikogo. Dosłownie nikogo. Syn dorosły ma swoje życie. A mnie brakuje wielu osób które już odeszły na "tamtą stronę". Dobrze że jeszcze pracuję, to mam jakąś "rozrywkę".  Jeżeli masz ochotę, możesz do mnie pisać, za pośrednictwem tego forum na maila. Może z racji życiowego doświadczenia coś doradzę..  I nie martw się, znajdziesz napewną tą jedyną. Życzę Ci tego serdecznie.

28

Odp: Co zrobiłem nie tak..
arleta.b1 napisał/a:

To najlepszy dowód w jakich czasach żyjemy. Jeżeli ktoś nie nadużywa napojów wyskokowych, nie pali, o narkotykach nie wspomnę, to już jest podejrzany, wręcz dziwak!  Ja jestem "starszej daty". Jak byłam w Twoim wieku, a były to lata siedemdziesiąte... ,  życie wyglądało nieco inaczej. Człowiek człowiekowi nie był wilkiem,  bo nie było takiej znieczulicy jak obecnie. Była praca, co uważam za duży plus. W końcu to podstawa egzystencji. Nie słyszało się praktycznie o młodych samotnych osobach. Zawsze miało się jakieś towarzystwo. Gorsze czy lepsze, ale było!  Internetu, komórek, wiadomo - nie było. Budki telefoniczne w sporych od siebie odległościach i często z uszkodzonym telefonem!  Ale żyło się inaczej. Wolniej, spokojniej. Nikt nie bał się o pracę. To pracodawcy zabiegali o pracownika!  Dziwne, nie? Jedynie potem stan wojenny i kartki zburzyły ludziom spokój. Ale i to się przeżyło. I tak sobie powspominałam... Ja praktycznie też jestem właściwie sama, choć nie do końca { mąż, syn }, ale więcej nikogo. Dosłownie nikogo. Syn dorosły ma swoje życie. A mnie brakuje wielu osób które już odeszły na "tamtą stronę". Dobrze że jeszcze pracuję, to mam jakąś "rozrywkę".  Jeżeli masz ochotę, możesz do mnie pisać, za pośrednictwem tego forum na maila. Może z racji życiowego doświadczenia coś doradzę..  I nie martw się, znajdziesz napewną tą jedyną. Życzę Ci tego serdecznie.

Nie wiem jak się żyło w tamtych latach ale jakieś pół roku temu może trochę więcej pojawiło się u mnie takie zainteresowanie sprzętem muzycznym z tamtych lat 70-te 80-te i 90-te no i sobie postanowiłem zrobić mała kolekcje tego. Na chwile obecną jest tego niewiele ale po zimie na pewno się powiększy. I na dodatek te amerykańskie samochody z lat 70-tych, coś cudownego, nie może tu też zabraknąć słynnego kraza 255 który w lata 70tych był produkowany zaś lata 80-te przyniosły nam słynne autko delorean dmc-12:) Wiem głupoty gadam ale ja już po prostu jestem taki staroświecki.

29

Odp: Co zrobiłem nie tak..
BlackFantasy napisał/a:
arleta.b1 napisał/a:

To najlepszy dowód w jakich czasach żyjemy. Jeżeli ktoś nie nadużywa napojów wyskokowych, nie pali, o narkotykach nie wspomnę, to już jest podejrzany, wręcz dziwak!  Ja jestem "starszej daty". Jak byłam w Twoim wieku, a były to lata siedemdziesiąte... ,  życie wyglądało nieco inaczej. Człowiek człowiekowi nie był wilkiem,  bo nie było takiej znieczulicy jak obecnie. Była praca, co uważam za duży plus. W końcu to podstawa egzystencji. Nie słyszało się praktycznie o młodych samotnych osobach. Zawsze miało się jakieś towarzystwo. Gorsze czy lepsze, ale było!  Internetu, komórek, wiadomo - nie było. Budki telefoniczne w sporych od siebie odległościach i często z uszkodzonym telefonem!  Ale żyło się inaczej. Wolniej, spokojniej. Nikt nie bał się o pracę. To pracodawcy zabiegali o pracownika!  Dziwne, nie? Jedynie potem stan wojenny i kartki zburzyły ludziom spokój. Ale i to się przeżyło. I tak sobie powspominałam... Ja praktycznie też jestem właściwie sama, choć nie do końca { mąż, syn }, ale więcej nikogo. Dosłownie nikogo. Syn dorosły ma swoje życie. A mnie brakuje wielu osób które już odeszły na "tamtą stronę". Dobrze że jeszcze pracuję, to mam jakąś "rozrywkę".  Jeżeli masz ochotę, możesz do mnie pisać, za pośrednictwem tego forum na maila. Może z racji życiowego doświadczenia coś doradzę..  I nie martw się, znajdziesz napewną tą jedyną. Życzę Ci tego serdecznie.

Nie wiem jak się żyło w tamtych latach ale jakieś pół roku temu może trochę więcej pojawiło się u mnie takie zainteresowanie sprzętem muzycznym z tamtych lat 70-te 80-te i 90-te no i sobie postanowiłem zrobić mała kolekcje tego. Na chwile obecną jest tego niewiele ale po zimie na pewno się powiększy. I na dodatek te amerykańskie samochody z lat 70-tych, coś cudownego, nie może tu też zabraknąć słynnego kraza 255 który w lata 70tych był produkowany zaś lata 80-te przyniosły nam słynne autko delorean dmc-12:) Wiem głupoty gadam ale ja już po prostu jestem taki staroświecki.

Muzyka lat 70,80,90 jest najlepsza:)

30

Odp: Co zrobiłem nie tak..

Jaki tam staroświecki ?!  Można przecież lubić nie tylko nowości!  Miłego dnia!  :-)

31

Odp: Co zrobiłem nie tak..

Dziekuje wam za wszystkie rady i wszelkie pocieszenia. Fajnie sie rozmawiało ale na 2 miesiace musze sie pozegnac bo znowu komputer mi sie zepsuł i tyle trwa reklamacja:(

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Co zrobiłem nie tak..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026