netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle

46 odpowiedzi2 431 wyświetleńzałożony przez aster93, 28.01.2024

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 47 ]

1

Temat: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle

Witam opiszę swoją ciekawą historię. Byłem w związku z pewną osobą kilka lat w sumie to już planowane były zaręczyny i ślub. Nagle w pewnym momencie kiedy ona dowiedziała się że niedługo jej się zaręczę, zaczęła się oddalać odemnie. Pewnego dnia po 8 latach razem stwierdziła że "nie pasujemy do siebie" i że to koniec itp. ja oczywiście starałem się jakoś to ogarnąć, dowiedzieć się o co chodzi ale nic się nie dowiedziałem, przyjeżdżałem z kwiatkami itp żeby wróciła albo chociaż wyjaśniła co zrobiłem źle ale mimo wszystko dalej dostałem tylko odpowiedź że do siebie nie pasujemy i tyle. Uważam po kilku miesiącach można powiedzieć komuś że nie pasuje do kogoś a nie po 8 latach i przynajmniej jakieś wyjaśnienia powinienem otrzymać po takim czasie.

Po tym rozstaniu stwierdziłem że w sumie to była racja że nie pasowaliśmy do siebie bo była anty na wszystko, wspólne spotkania ze znajomymi wiecznie siedziała małomówna, jakieś imprezy gdzie ktoś wynajmował lokal i robił urodziny, wszystkie koleżanki w sukienkach z racji eleganckiej imprezy ona zawsze w jeansach i sweterku.
Wiecie jak to jest w młodym wieku, cały czas jakieś imprezy takie eleganckie urodziny, sylwestry itp a ona tak odmiennie ubrana od reszty.
Nadmienię że nie miała powodów do kompleksów czy coś takiego, była atrakcyjna.
Kiedyś pamiętam sytuację z prezentem który jej kupiłem a były to spodnie te pseudo skórzane (na tamte czasy były dosyć drogie i modne) więc stwierdziłem że zrobię jej taki prezent bo sama mówiła że to fajnie wygląda itp. Ale po przymierzeniu mojego prezent powiedziała że fajne i oddała siostrze i nigdy w nich nie chodziła.
Następny prezent był taki że wybierze sobie coś ze sklepu i ja po prostu za to zapłacę żeby była zadowolona i używała tego, więc padło na bieliznę, traf chciał że byliśmy w sklepie gdzie pracowała żona mojego kolegi, po krótkiej rozmowie zaprowadziła ją na dział z bielizną i tam były wiadomo jakieś koronkowe rzeczy itp po czym moja była stwierdziła że ona weźmie ten zestaw taki babciny że tak to nazwę, do dzisiaj pamiętam spojrzenie koleżanki na mnie (jeszcze sobie pomyślała że mam jakiś fetysz babcinej bielizny na swojej kobiecie czy coś) , nie ukrywam że mi też się to nie podobało ale zapłaciłem za to, ważne że ona była zadowolona z tego.
Ogólnie teraz uważam że wszystko co kobiece to była na nie, czemu tak było ? Sam tego nie wiem. Ale tkwiłem w tym mimo wszystko i nawet chciałem się oświadczyć.

A teraz coś ciekawego, po rozstaniu ze mną dziwnym trafem zeszła się po 1-2 miesiącach z jednym z największych patusów w okolicy, który był zupełnym przeciwieństwem mnie, palił co 5 minut papierosa, pił na umór, szukał zaczepek itp. Dodam tylko że ona nienawidziła zapachu papierosów, robiło jej się niedobrze od tego. I teraz ciekawa historia, od momentu kiedy z nim jest zaczęła hodować paznokcie, malować na czerwono i ubierać się bardziej kobieco z tego co widziałem.
Dla mnie to jest totalnie niezrozumiałe.

Może ktoś bardziej doświadczony w relacjach mi to wyjaśni ? Już pomijam fakt że czuje się tak jak by mi zmarnowała najlepsze lata życia a poznanie teraz kogoś już nie jest takie łatwe jak kiedyś. Próbowałem coś na tinderze ale tam jest dramat żeby spotkać kogoś normalnego. Zagadanie na ulicy też nie wchodzi w grę bo nigdy nie musiałem tego robić więc podejrzewam że słaby ze mnie podrywacz.

2 Ostatnio edytowany przez Legat (2024-01-28 11:20:48)

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle

Wasz związek był trupem i poznanie tego jej obecnego, tylko dokonało aktu końca.
Co do jej nowego ubioru i wyglądu. Kobiety bardzo często to stosują. Bo w nowym związku są już/jeszcze emocje. Ale to zapewne tez u niej wróci do normy.

3

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle

8 lat i bez pierścionka? cierpliwa była, ale cierpliwość się skończyła wink
A co do jej nowego stylu - sam widzisz, jak "rynek matrymonialny" się zmienił i żeby kogoś poznać, trzeba się trochę "dostosować" wink

4

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
Legat napisał/a:

Wasz związek był trupem i poznanie tego jej obecnego, tylko dokonało aktu końca.
Co do jej nowego ubioru i wyglądu. Kobiety bardzo często to stosują. Bo w nowym związku są jeszcze emocje. Ale to zapewne tez u niej wróci do normy.

Niekoniecznie jej się odmieni z tym wizerunkiem, to cenna waluta i będzie działać czy to na obecnego, czy kolejnego.

Autorze, jakbyś chciał legalizować wcześniej, to i wcześniej by zwiała. To co Tobie wydawało się, że jest związkiem, dla niej było prawdopodobnie zapychaczem czasu lub 'bo tak trzeba'.

5

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
assassin napisał/a:

Niekoniecznie jej się odmieni z tym wizerunkiem, to cenna waluta i będzie działać czy to na obecnego, czy kolejnego.

Wersje demo, ze swojej natury nie trwają wiecznie. smile Z resztą z jego opisu wychodzi na to, że ta dziewczyna miała w nosie wszystkich. Co pokazywała nieadekwatnym ubiorem na różnych imprezach. Zbyt długo Autor wokół niej nadskakiwał z kwiatami i prezentami, które też miała gdzieś. Późno ale na szczęście ktoś ją wziął na swoje ramiona.

6 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2024-01-28 11:38:44)

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle

Ludzie lubia robic to do czego sa zainspirowani a nie do czego czuja sie przymuszani.
Podobna dynamike mozesz zauwazyc gdy ktos ma jakies hobby, uwielbia cos robic, po czym zaczyna zarabiac na tym pieniadze, klienci zaczynaja wywierac presje by to robil i dana aktywnosc przestaje byc przyjemnoscia a zaczyna smutnym obowiazkiem.

Byles zbyt nadgorliwy z tym "zachecaniem" kobiety do tego by ubierala sie tak jak uwazasz powinna sie ubierac.

Gdy zeszlo z niej poczucie, ze ktos ja do czegos zmusza to sama zaczela to robic - ale w poczuciu, ze robi to dla siebie.
Ubior to na pewno nie byl jedyny temat, w ktorym byla przy Tobie uparta.
To nastawienie "anty-" cokolwiek jej radzisz to normalna reakcja osoby, ktora sie dusi w relacji - czuje, ze ktos jej wmusza wiec walczy o swoja wolnosc stajac okoniem nawet w tematach, w ktorych normalnie nie mialaby opinii.

Za duzo masz w sobie lekow - bo to one sprawiaja, ze tak nadgorliwie chcesz dla innych "dobrze".

7 Ostatnio edytowany przez aster93 (2024-01-28 11:42:21)

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
Magnolia88 napisał/a:

8 lat i bez pierścionka? cierpliwa była, ale cierpliwość się skończyła wink
A co do jej nowego stylu - sam widzisz, jak "rynek matrymonialny" się zmienił i żeby kogoś poznać, trzeba się trochę "dostosować" wink

Tu nie chodzi o to że zwlekałem czy coś, poznaliśmy się w szkole więc byliśmy troszkę dziećmi, doszliśmy do wniosku że sami zarobimy na ślub itp ale myślę że to nie jest istotne w tej historii

Znam już obecny rynek matrymonialny, wiem jak to wygląda i sam się też zmieniłem pod względem wyglądu ale to też kwestia pracy że zawsze muszę odpowiednio wyglądać

8

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
Legat napisał/a:

Wasz związek był trupem i poznanie tego jej obecnego, tylko dokonało aktu końca.
Co do jej nowego ubioru i wyglądu. Kobiety bardzo często to stosują. Bo w nowym związku są już/jeszcze emocje. Ale to zapewne tez u niej wróci do normy.

Nie wiem czy to jest istotne, ale tego obecnego znała znacznie wcześniej i z tego co wiem on też kiedyś próbował zarywać do niej za młodych lat.

9

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
aster93 napisał/a:
Legat napisał/a:

Wasz związek był trupem i poznanie tego jej obecnego, tylko dokonało aktu końca.
Co do jej nowego ubioru i wyglądu. Kobiety bardzo często to stosują. Bo w nowym związku są już/jeszcze emocje. Ale to zapewne tez u niej wróci do normy.

Nie wiem czy to jest istotne, ale tego obecnego znała znacznie wcześniej i z tego co wiem on też kiedyś próbował zarywać do niej za młodych lat.

Może typ jest przystojny, wywołuje emocje a ona po 8 latach statecznego związku chce się fajnie poruchać po prostu

10 Ostatnio edytowany przez wieka (2024-01-28 12:13:44)

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle

Ona na pewno wcześniej nosiła się z zamiarem rozstania i tamtego miała na uwadze.

A Twoja deklaracja, dała jej impuls do działania, więc nie było to z dnia na dzień, choć Ty to tak odebrałeś.

Nie oczekuj wyjaśnień, bo po pierwsze niekoniecznie usłyszał byś prawdę, a jeśli nawet, to mogła by być bardziej bolesna niż niewiedza.
Można domniemać, że była z Tobą z przyzwyczajenia, zresztą Ty chyba też.

11

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
WyjaśniaczPrzegrywów napisał/a:
aster93 napisał/a:
Legat napisał/a:

Wasz związek był trupem i poznanie tego jej obecnego, tylko dokonało aktu końca.
Co do jej nowego ubioru i wyglądu. Kobiety bardzo często to stosują. Bo w nowym związku są już/jeszcze emocje. Ale to zapewne tez u niej wróci do normy.

Nie wiem czy to jest istotne, ale tego obecnego znała znacznie wcześniej i z tego co wiem on też kiedyś próbował zarywać do niej za młodych lat.

Może typ jest przystojny, wywołuje emocje a ona po 8 latach statecznego związku chce się fajnie poruchać po prostu

Jakie niby emocje? Patologiczne? to juz wiadomo z kim autor mial do czynienia przez 8 lat zycia. Tylko niestety nikt mu tych lat nie zwroci. A ekstremalne emocje jej sie w koncu znudza

12

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
aster93 napisał/a:

Witam opiszę swoją ciekawą historię. Byłem w związku z pewną osobą kilka lat w sumie to już planowane były zaręczyny i ślub. Nagle w pewnym momencie kiedy ona dowiedziała się że niedługo jej się zaręczę, zaczęła się oddalać odemnie. Pewnego dnia po 8 latach razem stwierdziła że "nie pasujemy do siebie" i że to koniec itp. ja oczywiście starałem się jakoś to ogarnąć, dowiedzieć się o co chodzi ale nic się nie dowiedziałem, przyjeżdżałem z kwiatkami itp żeby wróciła albo chociaż wyjaśniła co zrobiłem źle ale mimo wszystko dalej dostałem tylko odpowiedź że do siebie nie pasujemy i tyle. Uważam po kilku miesiącach można powiedzieć komuś że nie pasuje do kogoś a nie po 8 latach i przynajmniej jakieś wyjaśnienia powinienem otrzymać po takim czasie.

Po tym rozstaniu stwierdziłem że w sumie to była racja że nie pasowaliśmy do siebie bo była anty na wszystko, wspólne spotkania ze znajomymi wiecznie siedziała małomówna, jakieś imprezy gdzie ktoś wynajmował lokal i robił urodziny, wszystkie koleżanki w sukienkach z racji eleganckiej imprezy ona zawsze w jeansach i sweterku.
Wiecie jak to jest w młodym wieku, cały czas jakieś imprezy takie eleganckie urodziny, sylwestry itp a ona tak odmiennie ubrana od reszty.
Nadmienię że nie miała powodów do kompleksów czy coś takiego, była atrakcyjna.
Kiedyś pamiętam sytuację z prezentem który jej kupiłem a były to spodnie te pseudo skórzane (na tamte czasy były dosyć drogie i modne) więc stwierdziłem że zrobię jej taki prezent bo sama mówiła że to fajnie wygląda itp. Ale po przymierzeniu mojego prezent powiedziała że fajne i oddała siostrze i nigdy w nich nie chodziła.
Następny prezent był taki że wybierze sobie coś ze sklepu i ja po prostu za to zapłacę żeby była zadowolona i używała tego, więc padło na bieliznę, traf chciał że byliśmy w sklepie gdzie pracowała żona mojego kolegi, po krótkiej rozmowie zaprowadziła ją na dział z bielizną i tam były wiadomo jakieś koronkowe rzeczy itp po czym moja była stwierdziła że ona weźmie ten zestaw taki babciny że tak to nazwę, do dzisiaj pamiętam spojrzenie koleżanki na mnie (jeszcze sobie pomyślała że mam jakiś fetysz babcinej bielizny na swojej kobiecie czy coś) , nie ukrywam że mi też się to nie podobało ale zapłaciłem za to, ważne że ona była zadowolona z tego.
Ogólnie teraz uważam że wszystko co kobiece to była na nie, czemu tak było ? Sam tego nie wiem. Ale tkwiłem w tym mimo wszystko i nawet chciałem się oświadczyć.

A teraz coś ciekawego, po rozstaniu ze mną dziwnym trafem zeszła się po 1-2 miesiącach z jednym z największych patusów w okolicy, który był zupełnym przeciwieństwem mnie, palił co 5 minut papierosa, pił na umór, szukał zaczepek itp. Dodam tylko że ona nienawidziła zapachu papierosów, robiło jej się niedobrze od tego. I teraz ciekawa historia, od momentu kiedy z nim jest zaczęła hodować paznokcie, malować na czerwono i ubierać się bardziej kobieco z tego co widziałem.
Dla mnie to jest totalnie niezrozumiałe.

Może ktoś bardziej doświadczony w relacjach mi to wyjaśni ? Już pomijam fakt że czuje się tak jak by mi zmarnowała najlepsze lata życia a poznanie teraz kogoś już nie jest takie łatwe jak kiedyś. Próbowałem coś na tinderze ale tam jest dramat żeby spotkać kogoś normalnego. Zagadanie na ulicy też nie wchodzi w grę bo nigdy nie musiałem tego robić więc podejrzewam że słaby ze mnie podrywacz.

Ciekawa jestem, jakby hostoria wyglądała opowiedziana z drugiej strony, przez ex partnerkę.

13

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle

Kolejna bajeczka napisana przez incela dla forumowych inceli.

Wyświechtana fabuła o dobrym, porządnym chłopaku obsypującym swą dziewczynę kwiatami i o niewdzięcznej bździągwie, która odchodzi do patusa i zmienia się dla niego z szarej myszki w zadbaną dziunię.
Niestety nie możemy zapłacić za ten scenariusz do trudnych spraw, mieliśmy już 187 podobnych odcinków.

14

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
Anewe napisał/a:

Kolejna bajeczka napisana przez incela dla forumowych inceli.

Wyświechtana fabuła o dobrym, porządnym chłopaku obsypującym swą dziewczynę kwiatami i o niewdzięcznej bździągwie, która odchodzi do patusa i zmienia się dla niego z szarej myszki w zadbaną dziunię.
Niestety nie możemy zapłacić za ten scenariusz do trudnych spraw, mieliśmy już 187 podobnych odcinków.

Dokladnie to samo sobie pomyslalam, zaraz bedzie 20 stron wywodow, ze kobieta ma najlepiej z patusem w swoim zyciu, a porzadni faceci nikogo sobie nie moga znalezc

15

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle

Uwielbiam rozkminy w netach dlaczego kobiety nie interesują się wartościowymi mężczyznami, za to wybierają sobie złych chłopców. Odpowiedź, że widocznie z punktu widzenia kobiet nie są tak wartościowi, jak się sami sobie wydają nie przychodzi rozkminiającym do głowy.

16

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle

1. Ona była  z Toba z wygody lub przyzwyczajenia. Dopoki wasz " zwiazek" byl bez zadnych, bardziej konkretnych zobowiazan - wszystko bylo ok. Pojawily sie zareczyny, to uciekła.
2. Niepotrzebnie za nia biegales z kwiatami i prosiles. Jedziesz do niej, siadacie face to face i rozmawiacie. Traktowales ja jak jakas gwiazdke, nie dziw sie ze potraktowala Cie jak swojego fana, czyli kazala Ci spierdalac.
3. Teraz NAJWAZNIEJSZE, o czym nikt Ci tutaj nie powie : jesli jest teraz ze swoim patologicznym chlopakiem, to niewykluczone ze ow chlop w przyplywie emocji walnie jej kiedys z liscia, albo mocniej. Dlatego tez licz sie z tym ze Twoja ex pewnego dnia wroci do Ciebie z tekstem  " przemyslam wszystko ". Nie daj sie urobic.

17

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
Swanen napisał/a:

Uwielbiam rozkminy w netach dlaczego kobiety nie interesują się wartościowymi mężczyznami, za to wybierają sobie złych chłopców. Odpowiedź, że widocznie z punktu widzenia kobiet nie są tak wartościowi, jak się sami sobie wydają nie przychodzi rozkminiającym do głowy.

Za to patusy pod monopolowym palacy co 5 minut smierdzace papierosy sa wartosciowi

18

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
Mariusz 1984 napisał/a:

1. Ona była  z Toba z wygody lub przyzwyczajenia. Dopoki wasz " zwiazek" byl bez zadnych, bardziej konkretnych zobowiazan - wszystko bylo ok. Pojawily sie zareczyny, to uciekła.
2. Niepotrzebnie za nia biegales z kwiatami i prosiles. Jedziesz do niej, siadacie face to face i rozmawiacie. Traktowales ja jak jakas gwiazdke, nie dziw sie ze potraktowala Cie jak swojego fana, czyli kazala Ci spierdalac.
3. Teraz NAJWAZNIEJSZE, o czym nikt Ci tutaj nie powie : jesli jest teraz ze swoim patologicznym chlopakiem, to niewykluczone ze ow chlop w przyplywie emocji walnie jej kiedys z liscia, albo mocniej. Dlatego tez licz sie z tym ze Twoja ex pewnego dnia wroci do Ciebie z tekstem  " przemyslam wszystko ". Nie daj sie urobic.

Dokładnie, wszelkie mosty trzeba spalić.

19

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
Swanen napisał/a:

Uwielbiam rozkminy w netach dlaczego kobiety nie interesują się wartościowymi mężczyznami, za to wybierają sobie złych chłopców. Odpowiedź, że widocznie z punktu widzenia kobiet nie są tak wartościowi, jak się sami sobie wydają nie przychodzi rozkminiającym do głowy.

Skoro dla takiej kobiety jestem mniej wartościowy niż gość co pije 0,7 z gwinta to wolę żeby tak zostało smile

20

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
aster93 napisał/a:
Swanen napisał/a:

Uwielbiam rozkminy w netach dlaczego kobiety nie interesują się wartościowymi mężczyznami, za to wybierają sobie złych chłopców. Odpowiedź, że widocznie z punktu widzenia kobiet nie są tak wartościowi, jak się sami sobie wydają nie przychodzi rozkminiającym do głowy.

Skoro dla takiej kobiety jestem mniej wartościowy niż gość co pije 0,7 z gwinta to wolę żeby tak zostało smile

Dokladnie szkoda tylko,ze zmarnowala Ci 8 lat zycia

21

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
aster93 napisał/a:

Skoro dla takiej kobiety jestem mniej wartościowy niż gość co pije 0,7 z gwinta to wolę żeby tak zostało smile

Tak trzymać panie kolego. smile

22

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
JuliaUK33 napisał/a:
aster93 napisał/a:
Swanen napisał/a:

Uwielbiam rozkminy w netach dlaczego kobiety nie interesują się wartościowymi mężczyznami, za to wybierają sobie złych chłopców. Odpowiedź, że widocznie z punktu widzenia kobiet nie są tak wartościowi, jak się sami sobie wydają nie przychodzi rozkminiającym do głowy.

Skoro dla takiej kobiety jestem mniej wartościowy niż gość co pije 0,7 z gwinta to wolę żeby tak zostało smile

Dokladnie szkoda tylko,ze zmarnowala Ci 8 lat zycia

Cóż zostanę starym kawalerem tongue zacznę spełniać marzenia smile

23

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
aster93 napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
aster93 napisał/a:

Skoro dla takiej kobiety jestem mniej wartościowy niż gość co pije 0,7 z gwinta to wolę żeby tak zostało smile

Dokladnie szkoda tylko,ze zmarnowala Ci 8 lat zycia

Cóż zostanę starym kawalerem tongue zacznę spełniać marzenia smile

Ile masz lat? Napewno masz jeszcze szanse na fajny, lepszy zwiazek

24

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
JuliaUK33 napisał/a:
aster93 napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Dokladnie szkoda tylko,ze zmarnowala Ci 8 lat zycia

Cóż zostanę starym kawalerem tongue zacznę spełniać marzenia smile

Ile masz lat? Napewno masz jeszcze szanse na fajny, lepszy zwiazek

Tak się składa że już 31 więc jak by nie patrzeć to młody nie jestem

25

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
aster93 napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
aster93 napisał/a:

Cóż zostanę starym kawalerem tongue zacznę spełniać marzenia smile

Ile masz lat? Napewno masz jeszcze szanse na fajny, lepszy zwiazek

Tak się składa że już 31 więc jak by nie patrzeć to młody nie jestem

Jak to nie. Ja tez jestem po 30 tce i jak zalozylam profil randkowy to na brak powodzenia nie narzekam- czesto pisze do mnie z 10 facetow na raz,a ja niewiem ktoremu mam odpisac  Stary bedziesz po 50 tce. A tez nie wiek sie liczy tylko wyglad jak dbasz o siebie to metryka schodzi na dalszy plan. Nie sztuka miec 20 lat i na tyle wygladac, sztuka jest miec lat 30 i wygladac na 20

26

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
JuliaUK33 napisał/a:
aster93 napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Ile masz lat? Napewno masz jeszcze szanse na fajny, lepszy zwiazek

Tak się składa że już 31 więc jak by nie patrzeć to młody nie jestem

Jak to nie. Ja tez jestem po 30 tce i jak zalozylam profil randkowy to na brak powodzenia nie narzekam- czesto pisze do mnie z 10 facetow na raz,a ja niewiem ktoremu mam odpisac  Stary bedziesz po 50 tce. A tez nie wiek sie liczy tylko wyglad jak dbasz o siebie to metryka schodzi na dalszy plan. Nie sztuka miec 20 lat i na tyle wygladac, sztuka jest miec lat 30 i wygladac na 20

W okolicach każdej kobiety ZAWSZE będzie się kręcił przynajmniej jeden adorator. A ile kobiet kręci się przy facecie, szczególnie tym mniej urodziwym czy zbyt niskim? ZERO.

27

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
PiotrNet77 napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
aster93 napisał/a:

Tak się składa że już 31 więc jak by nie patrzeć to młody nie jestem

Jak to nie. Ja tez jestem po 30 tce i jak zalozylam profil randkowy to na brak powodzenia nie narzekam- czesto pisze do mnie z 10 facetow na raz,a ja niewiem ktoremu mam odpisac  Stary bedziesz po 50 tce. A tez nie wiek sie liczy tylko wyglad jak dbasz o siebie to metryka schodzi na dalszy plan. Nie sztuka miec 20 lat i na tyle wygladac, sztuka jest miec lat 30 i wygladac na 20

W okolicach każdej kobiety ZAWSZE będzie się kręcił przynajmniej jeden adorator. A ile kobiet kręci się przy facecie, szczególnie tym mniej urodziwym czy zbyt niskim? ZERO.

Jak kobieta jest nie urodziwa czytaj brzydka to tak samo nikt nie bedzie sie wogol niej krecil

28

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
JuliaUK33 napisał/a:
PiotrNet77 napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Jak to nie. Ja tez jestem po 30 tce i jak zalozylam profil randkowy to na brak powodzenia nie narzekam- czesto pisze do mnie z 10 facetow na raz,a ja niewiem ktoremu mam odpisac  Stary bedziesz po 50 tce. A tez nie wiek sie liczy tylko wyglad jak dbasz o siebie to metryka schodzi na dalszy plan. Nie sztuka miec 20 lat i na tyle wygladac, sztuka jest miec lat 30 i wygladac na 20

W okolicach każdej kobiety ZAWSZE będzie się kręcił przynajmniej jeden adorator. A ile kobiet kręci się przy facecie, szczególnie tym mniej urodziwym czy zbyt niskim? ZERO.

Jak kobieta jest nie urodziwa czytaj brzydka to tak samo nikt nie bedzie sie wogol niej krecil

Wydaje Ci się. Każda potwora znajdzie swojego amatora.

29

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
JohnyBravo777 napisał/a:

Ludzie lubia robic to do czego sa zainspirowani a nie do czego czuja sie przymuszani.
Podobna dynamike mozesz zauwazyc gdy ktos ma jakies hobby, uwielbia cos robic, po czym zaczyna zarabiac na tym pieniadze, klienci zaczynaja wywierac presje by to robil i dana aktywnosc przestaje byc przyjemnoscia a zaczyna smutnym obowiazkiem.

Byles zbyt nadgorliwy z tym "zachecaniem" kobiety do tego by ubierala sie tak jak uwazasz powinna sie ubierac.

Gdy zeszlo z niej poczucie, ze ktos ja do czegos zmusza to sama zaczela to robic - ale w poczuciu, ze robi to dla siebie.
Ubior to na pewno nie byl jedyny temat, w ktorym byla przy Tobie uparta.
To nastawienie "anty-" cokolwiek jej radzisz to normalna reakcja osoby, ktora sie dusi w relacji - czuje, ze ktos jej wmusza wiec walczy o swoja wolnosc stajac okoniem nawet w tematach, w ktorych normalnie nie mialaby opinii.

Za duzo masz w sobie lekow - bo to one sprawiaja, ze tak nadgorliwie chcesz dla innych "dobrze".

Dokladnie.



Imo autor juz po jednym poscie wydaje sie ztrasznie meczacy. Kobieta dorosla i przemyslala sobie, ze nie chce zdo konca zycia siedziec w przechodznym zwiazku. Z powierzchowna meczybula co daje jej gacie ze sztucznej skory albo prowadza ja do slepu z bielizna zeby kolezanka pomagla jej wybrac a pozniej martwi sie co ludzie powiedza, bo dziewcyna wybrala nie to co jemu sie podoba. Co za typ...

30

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
PiotrNet77 napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
PiotrNet77 napisał/a:

W okolicach każdej kobiety ZAWSZE będzie się kręcił przynajmniej jeden adorator. A ile kobiet kręci się przy facecie, szczególnie tym mniej urodziwym czy zbyt niskim? ZERO.

Jak kobieta jest nie urodziwa czytaj brzydka to tak samo nikt nie bedzie sie wogol niej krecil

Wydaje Ci się. Każda potwora znajdzie swojego amatora.

No wlasnie Tobie sie wydaje

31

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
Halina3.1 napisał/a:
JohnyBravo777 napisał/a:

Ludzie lubia robic to do czego sa zainspirowani a nie do czego czuja sie przymuszani.
Podobna dynamike mozesz zauwazyc gdy ktos ma jakies hobby, uwielbia cos robic, po czym zaczyna zarabiac na tym pieniadze, klienci zaczynaja wywierac presje by to robil i dana aktywnosc przestaje byc przyjemnoscia a zaczyna smutnym obowiazkiem.

Byles zbyt nadgorliwy z tym "zachecaniem" kobiety do tego by ubierala sie tak jak uwazasz powinna sie ubierac.

Gdy zeszlo z niej poczucie, ze ktos ja do czegos zmusza to sama zaczela to robic - ale w poczuciu, ze robi to dla siebie.
Ubior to na pewno nie byl jedyny temat, w ktorym byla przy Tobie uparta.
To nastawienie "anty-" cokolwiek jej radzisz to normalna reakcja osoby, ktora sie dusi w relacji - czuje, ze ktos jej wmusza wiec walczy o swoja wolnosc stajac okoniem nawet w tematach, w ktorych normalnie nie mialaby opinii.

Za duzo masz w sobie lekow - bo to one sprawiaja, ze tak nadgorliwie chcesz dla innych "dobrze".

Dokladnie.



Imo autor juz po jednym poscie wydaje sie ztrasznie meczacy. Kobieta dorosla i przemyslala sobie, ze nie chce zdo konca zycia siedziec w przechodznym zwiazku. Z powierzchowna meczybula co daje jej gacie ze sztucznej skory albo prowadza ja do slepu z bielizna zeby kolezanka pomagla jej wybrac a pozniej martwi sie co ludzie powiedza, bo dziewcyna wybrala nie to co jemu sie podoba. Co za typ...

Tylko,ze kazdy trwaly zwiazek po ilus latach bedzie przechodzony, no chyba, ze ktos bedzie zmieniac partnera co rok. Za kilka lat zwiazek z patusem tez bedzie przechodzony,a ona jak dostanie w ryj kilka razy to zacznie pierdzielic "ze wszyscy faceci sa zli,a ona woli byc singielka" za kilka lat zostanie stara,zgorzkniala jedza z nienawiscia do facetow przez wlasnie doswiadczenia z patusem

32

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
JuliaUK33 napisał/a:
Halina3.1 napisał/a:
JohnyBravo777 napisał/a:

Ludzie lubia robic to do czego sa zainspirowani a nie do czego czuja sie przymuszani.
Podobna dynamike mozesz zauwazyc gdy ktos ma jakies hobby, uwielbia cos robic, po czym zaczyna zarabiac na tym pieniadze, klienci zaczynaja wywierac presje by to robil i dana aktywnosc przestaje byc przyjemnoscia a zaczyna smutnym obowiazkiem.

Byles zbyt nadgorliwy z tym "zachecaniem" kobiety do tego by ubierala sie tak jak uwazasz powinna sie ubierac.

Gdy zeszlo z niej poczucie, ze ktos ja do czegos zmusza to sama zaczela to robic - ale w poczuciu, ze robi to dla siebie.
Ubior to na pewno nie byl jedyny temat, w ktorym byla przy Tobie uparta.
To nastawienie "anty-" cokolwiek jej radzisz to normalna reakcja osoby, ktora sie dusi w relacji - czuje, ze ktos jej wmusza wiec walczy o swoja wolnosc stajac okoniem nawet w tematach, w ktorych normalnie nie mialaby opinii.

Za duzo masz w sobie lekow - bo to one sprawiaja, ze tak nadgorliwie chcesz dla innych "dobrze".

Dokladnie.



Imo autor juz po jednym poscie wydaje sie ztrasznie meczacy. Kobieta dorosla i przemyslala sobie, ze nie chce zdo konca zycia siedziec w przechodznym zwiazku. Z powierzchowna meczybula co daje jej gacie ze sztucznej skory albo prowadza ja do slepu z bielizna zeby kolezanka pomagla jej wybrac a pozniej martwi sie co ludzie powiedza, bo dziewcyna wybrala nie to co jemu sie podoba. Co za typ...

Tylko,ze kazdy trwaly zwiazek po ilus latach bedzie przechodzony, no chyba, ze ktos bedzie zmieniac partnera co rok. Za kilka lat zwiazek z patusem tez bedzie przechodzony,a ona jak dostanie w ryj kilka razy to zacznie pierdzielic "ze wszyscy faceci sa zli,a ona woli byc singielka" za kilka lat zostanie stara,zgorzkniala jedza z nienawiscia do facetow przez wlasnie doswiadczenia z patusem

Przechodzony zwiazek znaczy, ze byli razem za glugo bez slubu, choc np jedna strona chce ale druga sie waha, albo wiecznie jest jakas wymowka tak jak tu pieniadze i zacznaja zyc jak stare malzenstwo ale bez slubu.

33

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
Halina3.1 napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
Halina3.1 napisał/a:

Dokladnie.



Imo autor juz po jednym poscie wydaje sie ztrasznie meczacy. Kobieta dorosla i przemyslala sobie, ze nie chce zdo konca zycia siedziec w przechodznym zwiazku. Z powierzchowna meczybula co daje jej gacie ze sztucznej skory albo prowadza ja do slepu z bielizna zeby kolezanka pomagla jej wybrac a pozniej martwi sie co ludzie powiedza, bo dziewcyna wybrala nie to co jemu sie podoba. Co za typ...

Tylko,ze kazdy trwaly zwiazek po ilus latach bedzie przechodzony, no chyba, ze ktos bedzie zmieniac partnera co rok. Za kilka lat zwiazek z patusem tez bedzie przechodzony,a ona jak dostanie w ryj kilka razy to zacznie pierdzielic "ze wszyscy faceci sa zli,a ona woli byc singielka" za kilka lat zostanie stara,zgorzkniala jedza z nienawiscia do facetow przez wlasnie doswiadczenia z patusem

Przechodzony zwiazek znaczy, ze byli razem za glugo bez slubu, choc np jedna strona chce ale druga sie waha, albo wiecznie jest jakas wymowka tak jak tu pieniadze i zacznaja zyc jak stare malzenstwo ale bez slubu.

Co ty wogole piszesz? Przeczytalas chociaz caly post autora?Bo mam wrazenie ze piszesz o czyms zupelnie innym.

34

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
Halina3.1 napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
Halina3.1 napisał/a:

Dokladnie.



Imo autor juz po jednym poscie wydaje sie ztrasznie meczacy. Kobieta dorosla i przemyslala sobie, ze nie chce zdo konca zycia siedziec w przechodznym zwiazku. Z powierzchowna meczybula co daje jej gacie ze sztucznej skory albo prowadza ja do slepu z bielizna zeby kolezanka pomagla jej wybrac a pozniej martwi sie co ludzie powiedza, bo dziewcyna wybrala nie to co jemu sie podoba. Co za typ...

Tylko,ze kazdy trwaly zwiazek po ilus latach bedzie przechodzony, no chyba, ze ktos bedzie zmieniac partnera co rok. Za kilka lat zwiazek z patusem tez bedzie przechodzony,a ona jak dostanie w ryj kilka razy to zacznie pierdzielic "ze wszyscy faceci sa zli,a ona woli byc singielka" za kilka lat zostanie stara,zgorzkniala jedza z nienawiscia do facetow przez wlasnie doswiadczenia z patusem

Przechodzony zwiazek znaczy, ze byli razem za glugo bez slubu, choc np jedna strona chce ale druga sie waha, albo wiecznie jest jakas wymowka tak jak tu pieniadze i zacznaja zyc jak stare malzenstwo ale bez slubu.

Autor chcial slubu ona widocznie nie,skoro po zareczynach zaczela sie oddalac.  Chociaz moim zdaniem ona juz wczesniej krecila z patusem, a po zareczynach sie wystraszyla, ze sprawy zaszly za daleko,wiec postanowila zerwac

35

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
Halina3.1 napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
Halina3.1 napisał/a:

Dokladnie.



Imo autor juz po jednym poscie wydaje sie ztrasznie meczacy. Kobieta dorosla i przemyslala sobie, ze nie chce zdo konca zycia siedziec w przechodznym zwiazku. Z powierzchowna meczybula co daje jej gacie ze sztucznej skory albo prowadza ja do slepu z bielizna zeby kolezanka pomagla jej wybrac a pozniej martwi sie co ludzie powiedza, bo dziewcyna wybrala nie to co jemu sie podoba. Co za typ...

Tylko,ze kazdy trwaly zwiazek po ilus latach bedzie przechodzony, no chyba, ze ktos bedzie zmieniac partnera co rok. Za kilka lat zwiazek z patusem tez bedzie przechodzony,a ona jak dostanie w ryj kilka razy to zacznie pierdzielic "ze wszyscy faceci sa zli,a ona woli byc singielka" za kilka lat zostanie stara,zgorzkniala jedza z nienawiscia do facetow przez wlasnie doswiadczenia z patusem

Przechodzony zwiazek znaczy, ze byli razem za glugo bez slubu, choc np jedna strona chce ale druga sie waha, albo wiecznie jest jakas wymowka tak jak tu pieniadze i zacznaja zyc jak stare malzenstwo ale bez slubu.

Ja chyba czegoś nie rozumiem, co ma do tego ślub ? Chyba istotne jest szczęście a ślub to tylko takie potwierdzenie.
Poza tym ona wiedziała że w danym roku sie oświadczę tylko nie wiedziała kiedy konkretnie.
Znam 1 parę która żyje bez ślubu bo woleli kupić sobie mieszkanie za te pieniądze i są szczęśliwi z tego co widzę, niedawno wzięli cywilny dla spokoju rodziny.

36

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
Halina3.1 napisał/a:
JohnyBravo777 napisał/a:

Ludzie lubia robic to do czego sa zainspirowani a nie do czego czuja sie przymuszani.
Podobna dynamike mozesz zauwazyc gdy ktos ma jakies hobby, uwielbia cos robic, po czym zaczyna zarabiac na tym pieniadze, klienci zaczynaja wywierac presje by to robil i dana aktywnosc przestaje byc przyjemnoscia a zaczyna smutnym obowiazkiem.

Byles zbyt nadgorliwy z tym "zachecaniem" kobiety do tego by ubierala sie tak jak uwazasz powinna sie ubierac.

Gdy zeszlo z niej poczucie, ze ktos ja do czegos zmusza to sama zaczela to robic - ale w poczuciu, ze robi to dla siebie.
Ubior to na pewno nie byl jedyny temat, w ktorym byla przy Tobie uparta.
To nastawienie "anty-" cokolwiek jej radzisz to normalna reakcja osoby, ktora sie dusi w relacji - czuje, ze ktos jej wmusza wiec walczy o swoja wolnosc stajac okoniem nawet w tematach, w ktorych normalnie nie mialaby opinii.

Za duzo masz w sobie lekow - bo to one sprawiaja, ze tak nadgorliwie chcesz dla innych "dobrze".

Dokladnie.



Imo autor juz po jednym poscie wydaje sie ztrasznie meczacy. Kobieta dorosla i przemyslala sobie, ze nie chce zdo konca zycia siedziec w przechodznym zwiazku. Z powierzchowna meczybula co daje jej gacie ze sztucznej skory albo prowadza ja do slepu z bielizna zeby kolezanka pomagla jej wybrac a pozniej martwi sie co ludzie powiedza, bo dziewcyna wybrala nie to co jemu sie podoba. Co za typ...

Pani chyba nie czytała tego ze zrozumieniem, ona sama chciała te rzeczy i taki sklep wybrała nie ja ...

37

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
aster93 napisał/a:
Halina3.1 napisał/a:
JohnyBravo777 napisał/a:

Ludzie lubia robic to do czego sa zainspirowani a nie do czego czuja sie przymuszani.
Podobna dynamike mozesz zauwazyc gdy ktos ma jakies hobby, uwielbia cos robic, po czym zaczyna zarabiac na tym pieniadze, klienci zaczynaja wywierac presje by to robil i dana aktywnosc przestaje byc przyjemnoscia a zaczyna smutnym obowiazkiem.

Byles zbyt nadgorliwy z tym "zachecaniem" kobiety do tego by ubierala sie tak jak uwazasz powinna sie ubierac.

Gdy zeszlo z niej poczucie, ze ktos ja do czegos zmusza to sama zaczela to robic - ale w poczuciu, ze robi to dla siebie.
Ubior to na pewno nie byl jedyny temat, w ktorym byla przy Tobie uparta.
To nastawienie "anty-" cokolwiek jej radzisz to normalna reakcja osoby, ktora sie dusi w relacji - czuje, ze ktos jej wmusza wiec walczy o swoja wolnosc stajac okoniem nawet w tematach, w ktorych normalnie nie mialaby opinii.

Za duzo masz w sobie lekow - bo to one sprawiaja, ze tak nadgorliwie chcesz dla innych "dobrze".

Dokladnie.



Imo autor juz po jednym poscie wydaje sie ztrasznie meczacy. Kobieta dorosla i przemyslala sobie, ze nie chce zdo konca zycia siedziec w przechodznym zwiazku. Z powierzchowna meczybula co daje jej gacie ze sztucznej skory albo prowadza ja do slepu z bielizna zeby kolezanka pomagla jej wybrac a pozniej martwi sie co ludzie powiedza, bo dziewcyna wybrala nie to co jemu sie podoba. Co za typ...

Pani chyba nie czytała tego ze zrozumieniem, ona sama chciała te rzeczy i taki sklep wybrała nie ja ...


Tak, ten uzytkownik ( Halina) ma podstawowe problemy jesli chodzi o czytanie ze zrozumieniem. Wskazane jest nie traktowac jej wpisow powaznie.

38

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
JuliaUK33 napisał/a:
Halina3.1 napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Tylko,ze kazdy trwaly zwiazek po ilus latach bedzie przechodzony, no chyba, ze ktos bedzie zmieniac partnera co rok. Za kilka lat zwiazek z patusem tez bedzie przechodzony,a ona jak dostanie w ryj kilka razy to zacznie pierdzielic "ze wszyscy faceci sa zli,a ona woli byc singielka" za kilka lat zostanie stara,zgorzkniala jedza z nienawiscia do facetow przez wlasnie doswiadczenia z patusem

Przechodzony zwiazek znaczy, ze byli razem za glugo bez slubu, choc np jedna strona chce ale druga sie waha, albo wiecznie jest jakas wymowka tak jak tu pieniadze i zacznaja zyc jak stare malzenstwo ale bez slubu.

Autor chcial slubu ona widocznie nie,skoro po zareczynach zaczela sie oddalac.  Chociaz moim zdaniem ona juz wczesniej krecila z patusem, a po zareczynach sie wystraszyla, ze sprawy zaszly za daleko,wiec postanowila zerwac

Tak 8 lat czekala zeby sprwy zaszly za daleko, oni wygladali jak stare malzenstwo i predzej sie zanudzila na smierc. Patus to jakby nie bylo powiew swiezosci przy zakompleksionym autorze.

Po 8 latach dopiero zdecydowal sie oswiadczyc, to za dlugo czekania po prostu i tyle. Jak jest zwiazek dobry to 2-3 lata wystarcza i czlowiek chce sie zenic/ wychodzic za maz. 8 lat bujania sie to meczenie sobie nawzajem buly, bo wiadomo, ze sa niedopasowani ale zwiazek jakis jest a z braku laku i taki dobry. Przynajmniej ludzie nie gadaja.

39

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
aster93 napisał/a:
Halina3.1 napisał/a:
JohnyBravo777 napisał/a:

Ludzie lubia robic to do czego sa zainspirowani a nie do czego czuja sie przymuszani.
Podobna dynamike mozesz zauwazyc gdy ktos ma jakies hobby, uwielbia cos robic, po czym zaczyna zarabiac na tym pieniadze, klienci zaczynaja wywierac presje by to robil i dana aktywnosc przestaje byc przyjemnoscia a zaczyna smutnym obowiazkiem.

Byles zbyt nadgorliwy z tym "zachecaniem" kobiety do tego by ubierala sie tak jak uwazasz powinna sie ubierac.

Gdy zeszlo z niej poczucie, ze ktos ja do czegos zmusza to sama zaczela to robic - ale w poczuciu, ze robi to dla siebie.
Ubior to na pewno nie byl jedyny temat, w ktorym byla przy Tobie uparta.
To nastawienie "anty-" cokolwiek jej radzisz to normalna reakcja osoby, ktora sie dusi w relacji - czuje, ze ktos jej wmusza wiec walczy o swoja wolnosc stajac okoniem nawet w tematach, w ktorych normalnie nie mialaby opinii.

Za duzo masz w sobie lekow - bo to one sprawiaja, ze tak nadgorliwie chcesz dla innych "dobrze".

Dokladnie.



Imo autor juz po jednym poscie wydaje sie ztrasznie meczacy. Kobieta dorosla i przemyslala sobie, ze nie chce zdo konca zycia siedziec w przechodznym zwiazku. Z powierzchowna meczybula co daje jej gacie ze sztucznej skory albo prowadza ja do slepu z bielizna zeby kolezanka pomagla jej wybrac a pozniej martwi sie co ludzie powiedza, bo dziewcyna wybrala nie to co jemu sie podoba. Co za typ...

Pani chyba nie czytała tego ze zrozumieniem, ona sama chciała te rzeczy i taki sklep wybrała nie ja ...

Ale ty wymieniales sobie zazenowane spojrzenia z kolezaneczka i sie martwiles co ona sobie pomysli o tobie. Co za egocentryk, boszzz

40

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
Halina3.1 napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
Halina3.1 napisał/a:

Przechodzony zwiazek znaczy, ze byli razem za glugo bez slubu, choc np jedna strona chce ale druga sie waha, albo wiecznie jest jakas wymowka tak jak tu pieniadze i zacznaja zyc jak stare malzenstwo ale bez slubu.

Autor chcial slubu ona widocznie nie,skoro po zareczynach zaczela sie oddalac.  Chociaz moim zdaniem ona juz wczesniej krecila z patusem, a po zareczynach sie wystraszyla, ze sprawy zaszly za daleko,wiec postanowila zerwac

Tak 8 lat czekala zeby sprwy zaszly za daleko, oni wygladali jak stare malzenstwo i predzej sie zanudzila na smierc. Patus to jakby nie bylo powiew swiezosci przy zakompleksionym autorze.

Po 8 latach dopiero zdecydowal sie oswiadczyc, to za dlugo czekania po prostu i tyle. Jak jest zwiazek dobry to 2-3 lata wystarcza i czlowiek chce sie zenic/ wychodzic za maz. 8 lat bujania sie to meczenie sobie nawzajem buly, bo wiadomo, ze sa niedopasowani ale zwiazek jakis jest a z braku laku i taki dobry. Przynajmniej ludzie nie gadaja.

Moze wczesnie oboje nie chcieli slubu. Dopiero pozniej doszli do wniosku, ze slub bedzie,a raczej autor doszedl, bo jego juz ex partnerka nie byla zadowolona z zareczyn,a wiec logiczne, ze wcale nie chciala tego slubu brac. Sa takie kobiety, ktore wola zwiazki na luzie, nie chca sie angazowac, wlasnie ciagnie je do kryminalistow i patologii, a za kilka lat psychika zniszczona i wysyp nienawisci do reszty facetow. No coz autor ma jeszcze szanse na lepszy zwiazek, a nawet wieksze niz poprzednio, bo ma juz swoje doswiadczenie

41 Ostatnio edytowany przez Halina3.1 (2024-01-28 17:07:48)

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
JuliaUK33 napisał/a:
Halina3.1 napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Autor chcial slubu ona widocznie nie,skoro po zareczynach zaczela sie oddalac.  Chociaz moim zdaniem ona juz wczesniej krecila z patusem, a po zareczynach sie wystraszyla, ze sprawy zaszly za daleko,wiec postanowila zerwac

Tak 8 lat czekala zeby sprwy zaszly za daleko, oni wygladali jak stare malzenstwo i predzej sie zanudzila na smierc. Patus to jakby nie bylo powiew swiezosci przy zakompleksionym autorze.

Po 8 latach dopiero zdecydowal sie oswiadczyc, to za dlugo czekania po prostu i tyle. Jak jest zwiazek dobry to 2-3 lata wystarcza i czlowiek chce sie zenic/ wychodzic za maz. 8 lat bujania sie to meczenie sobie nawzajem buly, bo wiadomo, ze sa niedopasowani ale zwiazek jakis jest a z braku laku i taki dobry. Przynajmniej ludzie nie gadaja.

Moze wczesnie oboje nie chcieli slubu. Dopiero pozniej doszli do wniosku, ze slub bedzie,a raczej autor doszedl, bo jego juz ex partnerka nie byla zadowolona z zareczyn,a wiec logiczne, ze wcale nie chciala tego slubu brac. Sa takie kobiety, ktore wola zwiazki na luzie, nie chca sie angazowac, wlasnie ciagnie je do kryminalistow i patologii, a za kilka lat psychika zniszczona i wysyp nienawisci do reszty facetow. No coz autor ma jeszcze szanse na lepszy zwiazek, a nawet wieksze niz poprzednio, bo ma juz swoje doswiadczenie

Sa rozne kobiety, moze i ciagnelo ja do patologii, moze obecny patus daja jej cos czego brakowalo jej w poprzednim zwiazku. Moze patus jest mniej zniewiescialy i nie przejmuje sie tym, co ona zaklada na siebie i w koncu ma spokoj.
Oboje ciagneli ten zwiazek bez sensu, imo zwiazki zawarte za malolata takie czesto sa. Niedopasowane i meczace a na koncu przechodzone, bo zamiast sie rozstac to sie mecza. Zadna strona nie jest szczesliwa, niektore pozniej koncza sie nieszczesliwym malzenstwem.
A autor moze sobie niech znajdzie bardziej dopasowana do siebie kobiete, ktora od poczatku ubiera sie w sposob taki jaki mu pasuje.

42 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2024-01-28 18:06:49)

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle

Autor:

aster93 napisał/a:

Tu nie chodzi o to że zwlekałem czy coś, poznaliśmy się w szkole więc byliśmy troszkę dziećmi......



aster93 napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Ile masz lat? Napewno masz jeszcze szanse na fajny, lepszy zwiazek

Tak się składa że już 31 więc jak by nie patrzeć to młody nie jestem

Czyli poznaliście się jak miałeś lat 23, bo twierdzisz że byliście razem 8 lat. Trudno chyba nazwać kogoś dzieckiem, gdy jest w tym wieku.

W sumie to patrząc z boku, dziewczyna też prawie całą swoją młodość spędziła u twego boku, pewnie byłeś jej pierwszym poważnym chlopakiem i w ogóle nie myślała, że może cię zamienić na kogoś innego. Aż dojrzała na tyle, że zapaliła jej się czerwona lampka i uznała, że jednak z tobą szczęsliwa nie będzie. Masz swoj honor to pozwól jej odejść i nie szukaj winy w nikim, w n iej tym bardziej. Fakt, to ona postanowiła  że wasze drogi muszą się rozejść. Dobrze że teraz, a nie pól roku po ślubie.

43

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
aster93 napisał/a:
Swanen napisał/a:

Uwielbiam rozkminy w netach dlaczego kobiety nie interesują się wartościowymi mężczyznami, za to wybierają sobie złych chłopców. Odpowiedź, że widocznie z punktu widzenia kobiet nie są tak wartościowi, jak się sami sobie wydają nie przychodzi rozkminiającym do głowy.

Skoro dla takiej kobiety jestem mniej wartościowy niż gość co pije 0,7 z gwinta to wolę żeby tak zostało smile

Nie wiadomo tylko dlaczego w takim razie wypłakujesz sie w internetach.

44

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
Swanen napisał/a:
aster93 napisał/a:
Swanen napisał/a:

Uwielbiam rozkminy w netach dlaczego kobiety nie interesują się wartościowymi mężczyznami, za to wybierają sobie złych chłopców. Odpowiedź, że widocznie z punktu widzenia kobiet nie są tak wartościowi, jak się sami sobie wydają nie przychodzi rozkminiającym do głowy.

Skoro dla takiej kobiety jestem mniej wartościowy niż gość co pije 0,7 z gwinta to wolę żeby tak zostało smile

Nie wiadomo tylko dlaczego w takim razie wypłakujesz sie w internetach.

A gdzie ma to zrobic? Juz odloze na bok, ze to moze byc prowo, to jednak nie kazdy chce wylewac swoje zale osobom, ktore zna

45

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle

31? Mlody jestes.
Sa inne kobiety.

46

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle
Anewe napisał/a:

Kolejna bajeczka napisana przez incela dla forumowych inceli.

Wyświechtana fabuła o dobrym, porządnym chłopaku obsypującym swą dziewczynę kwiatami i o niewdzięcznej bździągwie, która odchodzi do patusa i zmienia się dla niego z szarej myszki w zadbaną dziunię.
Niestety nie możemy zapłacić za ten scenariusz do trudnych spraw, mieliśmy już 187 podobnych odcinków.


Też tak to widzę.

47 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2024-01-29 12:03:32)

Odp: Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle

Sedno jest takie, ze partnerka autora jest szczesliwa z kims innym a autor chce sie dowiedziec dlaczego ale nie chce przyjac do wiadomosci, ze to w nim tkwi zrodlo problemu.

Dopoki ego mu nie pozwoli na spojrzenie na siebie krytycznie to bedzie wypisywal tutaj absurdy w stylu: "to z dziewczyna jest cos nie tak, bo jest szczesliwa z kims kto nie jest mna" xD

A tego goscia nie wyzywaj autorze od patusow, bo jesli on jest taki bezwartosciowy a mimo tego tej kobiecie jest przy nim lepiej to jedynie nasuwa sie pytanie o twoja wartosc.
To dobrze o Tobie nie swiadczy jesli w innych potrafisz zobaczyc tylko to w czym sa od Ciebie gorsi a nie to w czym sa lepsi.

Posty [ 47 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wieloletni związek i koniec z dnia na dzień, co zrobiłem źle

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026