Macie racje to tak nie może być.
1 2013-11-04 07:41:13 Ostatnio edytowany przez mania401 (2013-11-04 20:51:02)
Podobne tematy
2 2013-11-04 08:24:04 Ostatnio edytowany przez Jozefina (2013-11-04 09:25:40)
Masz dokąd się wyprowadzić ? Jeśli tak to bierz dziecko i męża z sobą i się wyprowadzcie. Problem Twój to maz, który nie przeciął pępowiny.
Mieszkanie z rodzinką jest pomysłem, delikatnie mówiąc, wątłym.
Nie ma innego rozwiązania niż wyprowadzka na własne.
Mania, wszyskie problemy masz poniekąd na własne życzenie. Było się wprowadzac do teściowej? Czego oczy nie widzą, uszy nie słyszą - sercu nie żal. Dziecko sama dopilnujesz, jak coś schrzanisz, tylko Ty będziesz winna.
Zaczęliście wspólne życie od "zadniej" strony, to macie. Wyprowadzic się na własne, jak będzie przeciek - mężowi wałkiem, wszak tylko on może byc "żródłem".
Teściowa ma prawo robic ze swoimi pieniędzmi co chce.
Następne piekiełko, gdzie jedna strona chciałaby wszystko o drugiej wiedziec, sama z ust pary nie puszczac i vice versa.
Wprowadziłaś się do ich domu... więc jaką można dać ci radę? Idź na swoje, może będzie ciężko, może będzie kosztowało to trochę wyrzeczeń, ale dzisiaj masz problem z wysypką po jedzeniu, a co będzie później?
Ciebie będzie zabijało to uczucie nienawiści do sytuacji w której jesteś, a twoja córka będzie żyła w domu, gdzie każdy ma coś do powiedzenia - ty powiesz jej nie wolno oglądać TV, a ona pójdzie do babci i będzie cały wieczór oglądać, dziecko szybko nauczy się lawirować między zakazami, nakazami - z czasem nie ogarniesz, nie będziesz miała wpływu na wychowanie własnej córki.