Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 62 ]

Temat: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

Witam!
Zacznę od tego, że jestem samodzielną i niezależną kobietą która zawsze dążyła do wolności i pieniędzy. Miłość to ważna sprawa małżeństwo to poniekąd decyzja na całe życie i ja tej decyzji nie żałuje.  Jednakże mam do wszystkiego uważam zdrowy dystans. Kocham męża i córki ale przed wszystkim realizuje swoje plany. Mąż ma swoją pracę która jest jego życiową pasją bo on ciągle mi opowiada o tej pracy i o kolegach i o rejsach. Ja jak coś postanowię albo czegoś chcę to doprowadzę to do końca i nie obchodzi mnie co ludzie powiedzą. Moje córki są jakby nie patrzeć już pełnoletnie ale ja widzę w nich siebie, no i trochę męża. Ale są tak samo nastawione jak ja. Z mężem mamy bardzo dobre relacje. Nie ograniczamy się a to najważniejsze. Ostatnio spotkałam się z bardzo nie do przyjęcia dla mnie sytuacją. Zaznaczam, ze nigdy nie lubiłam rodziny męża, oprócz jego wspanialej ciotki która była dla niego matką. Ona była zupełnie tak jak ja, moja przyjaciółka. Bo teściowe nie są najgorsi ale tamto ich wiejskie towarzystwo jest takie nieobyte. No po prostu dobrze, że mój mąż wychowywał u ciotki bo inaczej zapewne nie bylibyśmy małżeństwem bo jak popatrzę na tamtych szwagrów to wieś, wieś, wieś!!! No ale oczywiście mój mąż lubi odwiedzać tych rodziców i rodzinę no ja nic nie mówię, ale mi się to nie podoba, bo ja ich nie lubię. Ja ich tylko akceptuję. Ostatnio byliśmy tam na weselu. Od początku była bardzo przeciwna takim wiejski wstrząsom ale on przekonał nasze córki no i cały czas było: mamo, idźcie to i my pójdziemy. No wiec dobrze pójdziemy! Tyle, że mój mąż mistrzem tańca nie jest, w ogóle nie lubi nie tańczyć ja to rozumiem i akceptuję w pełni. Nie lubi to nie.  Ja lubię ale na pewno nie takie wiejskie wstrząsy. Nasze córki też nie chciały z nikim tańczyć, ale wgłębiały tajemnicę gry na instrumentach przysiadając się do muzykantów. Tak więc praktycznie podczas ,,szaleństwa na parkiecie'' przy stole zostawaliśmy my no i dosiedli się teściowie bo niby że teść chciał się z synem napić a teściowa była ciekawa co u nas. Nie powiem było miło. A, że zrobiło się dość ciepło wszelkie żakiety poszły w odstawę. A, że teraz używam plastry antykoncepcyjne stało się to widoczne. Znaczy ja nie mam z tym problemu. Ale jak widać społeczeństwo na wsi jest nieuświadomione. I od razu jeden pijany szturchnął drugiego łokciem żeby zobaczył. Zaraz przyszli i po pijanemu, że im się to nie podoba i coś tam... naprawdę w przypływie złości zrobiłabym obu panom krzywdę bo co im do tego. Ale teściowa zainterweniowała, ja im bardzo ostro nawrzucałam  i ,,wiochmeni'' odeszli. Na całą grandę na weselu był ksiądz i też przyszedł i zaczął swoją dyskusję, że to jest grzech, że małżeństwa nie powinny. Mój mąż był wstawiony i zupełnie nie w temacie ,,ale o co chodzi?''.A ksiądz dalej wygłaszać mi kazanie, że małżeństwo świadomie uniemożliwiające poczęcia żyje w grzechu. No przepraszam bardzo ale ja już dwa razy zostałam matką i nie chce więcej dzieci zresztą to już nie te lata, grzech to było by wpadkę zaliczyć i dziecko chore albo jakieś ułomne. Byłam u lekarza i on zalecił mi antykoncepcję. No uważam że jestem rozsądna i przy zdrowych zmysłach bo nie wyobrażam sobie z pałką na wywiadówki biegać. I to właśnie powiedziałam księdzu. Potem w łazience zaczepiły mnie jakieś dziewczyny które były bardzo ciekawe a zarazem nieuświadomione co do antykoncepcji. No chociaż najstarsza z nich miała ze 30 lat każda miał już co najmniej 2 dzieci. Dziewczyny życie sobie marnują widziałam jedna z nich miała 4 to najmłodsze zabawiała bez entuzjazmu. Więc ja im tłumaczę, o sposobach a one takie pytanie co na to mój mąż by się zgadza bo ich by się nie zgodził żeby się zabezpieczyły SŁUCHAM??????????????????? Dziewczyny na litość boską SZANUJCIE SIĘ!!!!!! Co ma do tego mąż? Ja na przykład o zdanie nie pytam w ogóle nie pytam czy coś mogę czy nie po prostu robię tak jak uważam za słuszne i dobre dla mnie. Co do antykoncepcji owszem prezerwatywy od razu odpadały z gry i to zdanie nas obydwojga. Ja mu powiedziałam, że antykoncepcja naturalna przy jego obecnym wymiarze pracy odpada i, że idę do lekarza bo mam problemy zdrowotne i sama zaproponowałam aby mi towarzyszył. No fakt, że widziałam że był bardzo zdezorientowany przed gabinetem chyba zastanawiał się po co w ogóle tu przyszedł. Ale ja chciałam żeby był bo to przecież była rozmowa już tylko żadne badanie ani nic. Lekarka jest bardzo profesjonalna. Tak więc podeszła do tego bardzo delikatnie. Także on nie chciałby wpadki zaliczyć bo mamy dzieci. I jemu zależy na tym żeby był z pożycia zadowolony ale do tego żeby on był zadowolony ja muszę być szczęśliwa i w pełni spokojna. I ja im to tłumaczę, że się nie szanują bo co znaczy żeby chłop rządził nie tym co powinien. Ale zauważyłam, że te dziewczyny w większości mają syndrom Kasi z ,,KOGEL MOGEL''. Kocham swojego męża ale to, że za niego wyszłam to była MOJA świadoma przemyślana decyzja, na dzieci zdecydowaliśmy się  dopiero po 5 latach małżeństwa. I to była nasza wspólna świadoma decyzja. Nikt nikogo do niczego nie zmuszał. I tak jest ze wszystkim. Mój mąż obawiał się mojej reakcji po takich ,,przepychankach tematycznych'', że niby jak ja mogę zareagować. Ale co do niego on na pytanie księdza dopowiedział: że on nie zniży się do poziomu żeby żonie cokolwiek zabraniać a i że ksiądz nie powinien zniżać się do poziomu żeby ludziom do łóżka zaglądać'' i za to go kocham. To jest niesamowite żeby w czaszach tak rozwiniętej medycyny i techniki ludzie byli tacy ciemni. Ja rozumiem to Głęboka wieś ale że ludzie są aż tak zacofani???? Jak tak w ogóle można traktować siebie nawzajem?? Biedne dziewczyny nie mają poczucia własnej wartości, Ja mam je bardzo dobrze rozwinięte więc może za dużo wymagam ale jakieś minimum przynajmniej. Uważam, że to niesamowite, że ludzie z epoki średniowiecza żyją do dziś.Proszę o wasze zdanie....

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

Ale że co?
Dziewczyny biedne.
Ksiądz moralizator.
Wieś ciemnogród.
Nihil novi.

3

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

Rzeczywiście.. Opowieść jak z lektury średniowiecznej.. Zastanawia mnie jakim cudem to się dzieje? Ludzie nie mają telewizji? Rozumiem, internetu, to wydaję mi się nawet naturalne w takich miejscach. Ale telewizji? Wydawało mi się że nawet na wiochach zabitych dechami i zamurowanych, ludzie mają telewizory. No chyba, że ciemnota tak ich pochłonęła że nie docierają do nich żadne fakty.

4

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

Różowa@Malino ale jestes chwalipięta i jak mozesz tu pisac....chyba nie zdajesz sobie sprawy ,ze tu też pisza dziewczyny z GŁĘBOKIEJ WSI.....wiesz ja uwielbiam te "wiejskie wstrzasy" mimo swoich lat,uwielbiam wieś i nigdy bym jej nie zamieniła big_smile.....piszesz o ciemnogrodzie,a ja w to nie wierze,bo wyobraz ,że do nas tez dotarła cywilizacja i chyba przesadzasz w tym  ,co piszesz! Podpisze sie tak jak napisalas o nas  WIOCHMENKA tongue big_smile sad

5

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

"Wieśniak" to stan umysłu, nie lokalizacja przebywania.

6

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

Ja jestem wioskowa i jakoś nie zauważyłam że żyję w średniowieczu. Nie wiedziałam też że np księża w miastach są bardziej tolerancyjni, że w mieście nie ma ludzi nieogarniętych życiowo itp itd. Autorka postu opisała to tak jakby to były tylko problemy wsi. Bzduuuuraaaaaaa. Nie lubię takiego zadzierania nosa.....

7

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej
N4VV napisał/a:

"Wieśniak" to stan umysłu, nie lokalizacja przebywania.

Dokładnie. Z taką sytuacją Autorka mogła mieć do czynienia na jakimś "miastowym" weselu, po co od razu wszystkich ludzi ze wsi wrzucać do jednego worka. Takiego uważania się za nie wiadomo kogo też nie lubię.

"Jeśli chce się być szczęśliwym nie wolno gmerać w pamięci"

8

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

A czy nie jest "wiochą" informowanie całego świata o rodzaju stosowanej antykoncepcji? Która to sprawa jest jak dla mnie sprawą jakby nie było dosyć intymną.
Dosyć łatwo jest przewidzieć, że na weselu zrobi nam się gorąco i jednak ten żakiet się zdejmie. Wystarczy  pomyśleć i założyć bluzkę z trochę dłuższym rękawem lub plaster przykleić w mniej widocznym miejscu....

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

9

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej
Różowa@Malina napisał/a:

(...)Proszę o wasze zdanie....

Przez Twe słowa przebija pogarda. Współczuję.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

10

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

Człowiek ze wsi wyjdzie, ale wieś z człowieka nie big_smile "ciemnogród i średniowiecze" hihihihi, myślałby kto smile

Podstawową cechą ludzi inteligentnych jest zdolność odnalezienia się w każdej sytuacji w tym z obcowaniem z "wieśniakami". No ale jak ktoś wyżej sr* niż dupę ma, to nie dziwota, że się wszystkiemu dziwi i oburza ^^

11

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej
N4VV napisał/a:

"Wieśniak" to stan umysłu, nie lokalizacja przebywania.

Dokładnie tak. Podpisuję się pod tym stwierdzeniem.

Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem nie gaś nigdy światła nadziei

12

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej
Teo napisał/a:

Człowiek ze wsi wyjdzie, ale wieś z człowieka nie big_smile "ciemnogród i średniowiecze" hihihihi, myślałby kto smile

Podstawową cechą ludzi inteligentnych jest zdolność odnalezienia się w każdej sytuacji w tym z obcowaniem z "wieśniakami". No ale jak ktoś wyżej sr* niż dupę ma, to nie dziwota, że się wszystkiemu dziwi i oburza ^^

Teo, pojechałaś... wink
Ale w 100% się zgadzam z Tobą smile

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

13

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

Co prawda nie siedzę na forum 24/7 ale coś mi się zdaje, że Różowa@Malina i jej kwiecisty styl pisania coś mi przypominają. To nie pierwsza historia o wielce wyzwolonej kobiecie, mężu marynarzu i dwóch wspaniałych córkach. Także moderatorki bym prosiła o interwencję, bo chyba zakładanie różnych kont i pisanie gdzie wlezie nie jest mile widziane?

Ta użytkowniczka pisze  wszystkie historyjki wplatając zmyślnie chwalenie się swoim miejskim, wyzwolonym, nowoczesnym życiem NA POZIOMIE oczekując, że wywoła zazdrość, co moim zdaniem wynika z kompleksów. Albo zmyśla to wszystko, z powodu kompleksów, niedowartościowania. W sumie nie wiem co jest bardziej przygnębiające.

Jeżeli ktoś na prawdę uważa, że ksiądz na weselu zaczął jej prawić kazania bo zobaczył plaster... to okej,  jest to jego sprawa. Ja w takie gadki nie wierzę.

14 Ostatnio edytowany przez Różowa@Malina (2013-10-31 14:22:53)

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

Przepraszam tych którzy poczuli się urażeni, że ze wsi pochodzą bo tu nie o to chodzi. Nie miałam na myśli, że wszyscy ze wsi są zacofani a raczej chodziło mi o to, że kobiety, młode kobiety,  się nie szanują i nie walczą o siebie. A to przykre. Bo to jak się w życiu układa zależy od nas samych i nie wyobrażam   sobie takiej sytuacji ze mąż nie pozwala mi iść do pracy, albo, że siedzę w domu z dziećmi, bawię się w dom ABSOLUTNIE NIE!!!   Tym bardziej nie dopuszczalne jest, że młode kobiety bardzo podatne na opinię publiczną np. wychodzą za mąż bo są w ciąży bez miłości ale z obowiązku. Myślałam że film ,,Kogel Mogel'' to radosna twórczość reżysera ale widzę, że jest wiele takich przypadków i tym podobnych to żałosne nawet bardziej od tego nieszczęsnego filmu. To jak my żyjemy i co robimy zależy tylko i wyłącznie od nas samych nikt nie może żyć za nas naszym życiem!!! Bo najłatwiej jest obwiniać wszystkich o nasze niepowodzenia ale nie siebie. Nie mogę patrząc jak takie sieroty wypłakuję się potem do mnie że im się życie nie udało bo tak wyszło, bo nie miały wyboru, bo w ciążę zaszły, bo teściowa powiedziała. Ja wiem, że nie jestem osobą idealną i może nie jedno mam na sumieniu. Ale mogę spojrzeć w lustro i powiedzieć, że to ja tak wybrałam i zadecydowałam i mogę mieć żal czy wdzięczność do siebie nie do nikogo!!! I o to w większości chodzi. To bardzo nieodpowiedzialność pozwolić sobie żeby kto ktokolwiek mieszał się w nasze życie czy małżeństwo. Wszyscy maja wiedzieć tyle ile my chcemy powiedzieć.

Zrobiłam w życiu wiele głupot i do tej pory robię. Ale mam poczucie, że robię to co uważam bo pracuje mam na to pieniądze i nawet nie słucham niczyich uwag. Zawsze powtarzam tym którzy próbują mi coś zmieniać albo narzucać: to nie twoja sprawa to moje życia i bawię się za swoje pieniądze i za swoje życie. Wiem czasem trochę przeginam, bo bardzo bardzo szczerze mówię co myślę. Ale ja już taka jestem, tego mnie życie nauczyło. Wszyscy powtarzają  mi, ze jestem bardzo silnym charakterem ale wspaniałą ,,aktorką'' i manipulantką. No ja naprawdę nie potrafię inaczej no nie umiem być dobrą, miłą osobą staram się ale mi to nie wychodzi zwyczajnie. Po prostu mam swój charakter i swoje wartości. I NIKT MI NIE NARZUCI niczego. Czasem może aż za silnie bronię swojego zdania, robię coś za szelką cenę. Ale co do tej antykoncepcji ja nie zamierzam się z niczym kryć! To moja sprawa, moje życie. Przecież ja innym nie każę się zabezpieczać jak dla mnie mogą być nieszczęśliwsi i mieć nawet 20 dzieci, niech robią jak im się podoba ale niech mi nie mówią co ja mogę a co nie!!!!

15

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

No tak... bronisz swojego zdania. Ale oburzasz się, że ktoś też może bronić swoich poglądów odmiennych od twoich...

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

16

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej
bloody_mary napisał/a:

Ta użytkowniczka pisze  wszystkie historyjki wplatając zmyślnie chwalenie się swoim miejskim, wyzwolonym, nowoczesnym życiem NA POZIOMIE oczekując, że wywoła zazdrość, co moim zdaniem wynika z kompleksów. Albo zmyśla to wszystko, z powodu kompleksów, niedowartościowania. W sumie nie wiem co jest bardziej przygnębiające.

pozwoliłam sobie zacytować samą siebie smile

Dajcie spokój, nie karmcie trolla. Kobieta pisze z różnych kont swoje życiowe przemyślenia...

17 Ostatnio edytowany przez Różowa@Malina (2013-10-31 15:04:38)

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

Może, że ja miałam w życiu wielkiego farta i udało mi się. Ale ja zawsze dążyła do pieniędzy i niezależności. Nigdy nie stawiłam na miłość i rodzinę. To odkładałam na potem. Więc wielkim szczęściem jest dla mnie, że Bóg tak hojnie mnie obdarował w to o czym marzyłam oraz w prezencie małżeństwo i dzieci. Ja to doceniam. I może rzeczywiście się czepiam bo chciałbym żeby inni tak jak ja ale cóż każdy ma od życia inne wymagania. I ja tego nie kwestionuję.

Może, że w oczach innych swoją ambicją i zawzięciem odpycham rodzinę i nie jestem idealną żoną i matką. Ale ja się staram nie przenosić niektórych cech na życie prywatne ael to nie takie proste. Raczej uważam, że żebym umiała ich uszczęśliwić i być dobrą żoną i matką muszę sama być szczęśliwa i spełniona w przeciwnym razie nie dam rady. Dlatego też dziwię się, że są kobiety które ogarniają dom dzieci, ja bym uciekła. Bo nie wierzę że będąc tak ,,uwiązanym'' można być szczęśliwym. Ja czasem nie mogę sobie sama poradzić a co mówić żebym poświęcała się innym.

18

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej
bbasia napisał/a:
Teo napisał/a:

Człowiek ze wsi wyjdzie, ale wieś z człowieka nie big_smile "ciemnogród i średniowiecze" hihihihi, myślałby kto smile

Podstawową cechą ludzi inteligentnych jest zdolność odnalezienia się w każdej sytuacji w tym z obcowaniem z "wieśniakami". No ale jak ktoś wyżej sr* niż dupę ma, to nie dziwota, że się wszystkiemu dziwi i oburza ^^

Teo, pojechałaś... wink
Ale w 100% się zgadzam z Tobą smile

Otóż to smile

19 Ostatnio edytowany przez Różowa@Malina (2013-10-31 17:02:52)

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

Ale spójrzcie na to to z innej strony. Ja nie chciałam iść na to wesele. Bo wiedziałam, że tak będzie, to nie moje towarzystwo. Zgodziłam się przez wzgląd na męża. Nie znam tam ludzi i nie chce ich poznać. Tak więc siedzieliśmy z teściami i rozmawialiśmy o NASZYCH sprawach więc jakim prawem ktoś obcy pijany się przysiada i jeszcze się rządzi, co mu się podoba a co nie, kogo to obchodzi??? Po co się przysiadł, po co księdza przysłali do nas. Przecież my rozmawialiśmy w naszym zamkniętym gronie, gdzie nikt nie miał prawo ingerować. a na początku w ogóle nie zwracałam uwagi na to że to wieś czy coś zupełnie nie mam z tym problemu, nie zadjaę się ale też nie komentuje pierwsza że wieś, obojętne mi. Dopiero jak tak zaczęli się przysiadać takie ,,...'' i potem te dziewczyny same mnie zaczepiły i prosiły i o chwilę rozmowy bo stwierdziły ,,że chcą z kimś pogadać, bo nie mają nikogo takiego. Ja na początku niechętnie bo nie bardzo wiedziałam co im powiedzieć ale te dziewczyny miały naprawdę chęć wygadania się, komuś kto nie powie, że są głupie albo je wyśmieje. Ja uważam, ze to straszne żal mi takich osób. One pytały jak się zabezpieczyć żeby nikt o tym nie wiedział w sensie mąż, teściowa, rodzice, ksiądz. Mnie szokuje, że z takimi rzeczami ludzie się ukrywają. I to jest dla mnie najdziwniejsza historia mało mam do czynienia z takimi bojącymi i skromnymi osobami więc to było dziwne nie to że na wsi. Jeszcze  podkreślam nie ja zaczęłam, ja do nich nic nie mam ale żądam żeby absolutnie nikt nie wtrącał się w to co ja robię.

Co gorsza duchowny zauważył, że wprowadzam zgorszone wśród młodych obnosząc się antykoncepcją. Szczerze, w ogóle nie pomyślałam o tym czy plaster widać czy nie. Było mi to obojętne ani nie propaguję (bo uważam, że dorośli ludzie a nawet młodzież są obeznane w temacie), ani nie ukrywam. Ale jak porozmawiam z tymi dziewczynami to zrozumiałam, że jednak. Tak więc po co uszczęśliwiać się na siłę i pakować w dzieci które są potem tak samo nieszczęśliwe bo mają nieodpowiedzialnych rodziców którzy nie potrafią im zapewnić godnego życia. To dopiero jest grzech. Ale po prostu cała ta sytuacja jest dla mnie przedziwna...

I żeby nie było nieporozumień NIE MAM NIC DO LUDZI ZE WSI. NIE UWAŻAM, ŻE SĄ GORSI. Ale są tacy którzy rzeczywiście są prawdziwymi wiochmenami a to nie dlatego, że ze wsi ale dlatego że maja takie więśniackie poglądy i gadkę. Mało wiedzą o życiu a wypowiadają się. Dla mnie ostatnim burakiem jest ten kto: jest ten nietolerancyjny, i ograniczający inne osoby! Nie myślcie sobie bo są też osoby z miasta które nie raz miały ze mną ,,jazdę'' i o których mówię że ,,...'' tylko, że ja jak kogoś nie lubię to nie chcę go widzieć a tu muszę ze względów małżeńskich zrobić ten wyjątek. I uważam, że i tak jestem wyrozumiała bo ze względów cywilizacyjnych akceptuję tych ludzi. I też popieram to że wieśniak to stan umysłu. Tu najbardziej pokrzywdzone są te dziewczyny.

Co do mnie to każde takie zwracanie uwagi traktuję źle. Bo widzicie coś złego w używaniu plastrów? Jak można w ogóle w tym temacie komentować cudze życie ludzie?!! Uważam, że to było z tamtej strony chamskie zachowanie a nie z mojej.

20

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej
Różowa@Malina napisał/a:

Dla mnie ostatnim burakiem jest ten kto: jest ten nietolerancyjny

a taka właśnie jesteś, Malinko Różowa smile ciągle się rozpisujesz o tym, jak to nie rozumiesz innych ludzi i ich odmiennych poglądów.

21

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej
Teo napisał/a:

...Podstawową cechą ludzi inteligentnych jest zdolność odnalezienia się w każdej sytuacji w tym z obcowaniem z "wieśniakami". ...

Podstawową cechą ludzi inteligentnych jest nie gadanie głupot.

22

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

Fakt wiocha to stan umysłu, to co różowa@Malina to się po prostu w głowie nie mieści niestety coś takiego zauważyła moja kuzynka która mieszka w okolicach Żywca koszmar.. 
Poza tym nigdy nie przepadałam za wiejskimi klimatami gdzie  na dodatek każdy każdego zna, plotkarstwo jest na porządku dziennym... koszmar.

23

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

Po 1- moim zdaniem dziewczyny ze wsi o wiele bardziej sie szanuja niz te z miasta (nie wszystkie oczywiscie), po 2- cywilizacja dotarla i na wsie, uwierz, nikogo nie dziwi plaster antykoncepcyjny, po 3- to wesle, a na weselu normalnym jest, ze ludzie sie do siebie dosiadaja, rozmawiaja, itd., po 4- ksiadz, jak to ksiadz, ma prawo do wlasnych pogladow (chociaz naskakiwac na Ciebie nie powinien), po 5- jestes bardzo wyniosla osoba, sama pachniesz "wsia", w negatywnym tego slowa znaczeniu, po 6- skoro jestes taka miejska, a ludzie ze wsi to nie towarzystwo dla Ciebie to po co rozmawialas z tymi wsiowymi, zahukanymi dziewczetami w toalecie? Bylo uniesc wysoko glowe i odejsc- to by do Ciebie pasowalo. Wybacz, nie mam w zwyczaju kogos obrazac na forum, ale Twoje zachowanie jest dziecinne. Z Twoich postow wynika, ze nie lubisz ludzi, ktorzy maja odmienne poglady niz Ty, zyja inaczej. Moglo byc tak, ze nie wszyscy byli uswiadomieni, ale pisanie o tym na forum, chwalenie sie, jaka to ja swiadoma jestem i madra, bo mam plaster to graniczy z glupota. Jestes wielka hipokrytka...

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili

07.05.2013- Czarus smile
12.09.2019- Fabian smile

24 Ostatnio edytowany przez eljola (2013-11-01 10:52:52)

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej
Różowa@Malina napisał/a:

Przepraszam tych którzy poczuli się urażeni, że ze wsi pochodzą bo tu nie o to chodzi. Nie miałam na myśli, że wszyscy ze wsi są zacofani a raczej chodziło mi o to, że kobiety, młode kobiety,  się nie szanują i nie walczą o siebie. A to przykre. Bo to jak się w życiu układa zależy od nas samych i nie wyobrażam   sobie takiej sytuacji ze mąż nie pozwala mi iść do pracy, albo, że siedzę w domu z dziećmi, bawię się w dom ABSOLUTNIE NIE!!!   Tym bardziej nie dopuszczalne jest, że młode kobiety bardzo podatne na opinię publiczną np. wychodzą za mąż bo są w ciąży bez miłości ale z obowiązku. Myślałam że film ,,Kogel Mogel'' to radosna twórczość reżysera ale widzę, że jest wiele takich przypadków i tym podobnych to żałosne nawet bardziej od tego nieszczęsnego filmu. To jak my żyjemy i co robimy zależy tylko i wyłącznie od nas samych nikt nie może żyć za nas naszym życiem!!! Bo najłatwiej jest obwiniać wszystkich o nasze niepowodzenia ale nie siebie. Nie mogę patrząc jak takie sieroty wypłakuję się potem do mnie że im się życie nie udało bo tak wyszło, bo nie miały wyboru, bo w ciążę zaszły, bo teściowa powiedziała. Ja wiem, że nie jestem osobą idealną i może nie jedno mam na sumieniu. Ale mogę spojrzeć w lustro i powiedzieć, że to ja tak wybrałam i zadecydowałam i mogę mieć żal czy wdzięczność do siebie nie do nikogo!!! I o to w większości chodzi. To bardzo nieodpowiedzialność pozwolić sobie żeby kto ktokolwiek mieszał się w nasze życie czy małżeństwo. Wszyscy maja wiedzieć tyle ile my chcemy powiedzieć.

Zrobiłam w życiu wiele głupot i do tej pory robię. Ale mam poczucie, że robię to co uważam bo pracuje mam na to pieniądze i nawet nie słucham niczyich uwag. Zawsze powtarzam tym którzy próbują mi coś zmieniać albo narzucać: to nie twoja sprawa to moje życia i bawię się za swoje pieniądze i za swoje życie. Wiem czasem trochę przeginam, bo bardzo bardzo szczerze mówię co myślę. Ale ja już taka jestem, tego mnie życie nauczyło. Wszyscy powtarzają  mi, ze jestem bardzo silnym charakterem ale wspaniałą ,,aktorką'' i manipulantką. No ja naprawdę nie potrafię inaczej no nie umiem być dobrą, miłą osobą staram się ale mi to nie wychodzi zwyczajnie. Po prostu mam swój charakter i swoje wartości. I NIKT MI NIE NARZUCI niczego. Czasem może aż za silnie bronię swojego zdania, robię coś za szelką cenę. Ale co do tej antykoncepcji ja nie zamierzam się z niczym kryć! To moja sprawa, moje życie. Przecież ja innym nie każę się zabezpieczać jak dla mnie mogą być nieszczęśliwsi i mieć nawet 20 dzieci, niech robią jak im się podoba ale niech mi nie mówią co ja mogę a co nie!!!!

Różowa@Malino, na tym forum wiele wątków kobiet miejskich które zmusiła do zamęścia niestety ciąża, wiec nie uogólniaj. Nie wiem na jakiej wsi Ty byłaś, ale chyba rodem z "Konopielki", żyję na wsi od lat, pochodzenie mam chłopskie i nie czuję się z tego powodu jakoś szczególnie źle, ani szczególnie zacofana. Elektrycznośc dawno na wsie dotarła, a z nią inne zdobycze techniki, internet też.
Mieszkam na Mazowszu i jakoś ciemnogrodu tu nie dostrzegam, ludzie studiują, po studiach jedni wracają inni, szczęścia szukają gdzie indziej, więc nie taki całkiem ciemnogród. Wielu na wsiach ludzi prostych, prostaków naprawdę niewielu. Na jednym weselu wsi nie poznasz. Tym bardziej na weselu. Bywałam na weselach i miejskich i wiejskich i powiem Ci tyle, im więcej alkoholu tym mniej kultury, wypitego alkohollu, b o ten co stoi nikomu nie szkodzi, nawet jełi stoi w ogromnych ilościach.
Natasza84 Plotki są wszędzie. Tak na wsi jak i w mieście. Uświadamiają mnie o tym koleżanki w mieście mieszkające. Plotkuje się w pracy, plotkuje na osiedlach.
Jeśli ktoś lubi plotkować, nie przeszkadza mu miejsce zameszkania.

25

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej
Ewika99 napisał/a:

Po 1- moim zdaniem dziewczyny ze wsi o wiele bardziej sie szanuja niz te z miasta (nie wszystkie oczywiscie),.....

Co to konkretnie znaczy "szanują się"?
Dlaczego dziewczyny ze wsi o wiele bardziej sie szanuja?

26

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

Jestem mieszczuchem z dziada pradziada.Los związał mnie z facetem ze wsi.Niewiele wiedziałam na temat życia na wsi,mało tego- często nawet nie rozumiałam co mówią do mnie teściowie.
Wielu rzeczy się dowiedziam,wielu nauczyłam.Moi teściowie mają mentalność nie do przyjęcia dla mnie.Myślę,że gdziekolwiek by się nie urodzili i nie mieszkali byliby dokładnie tacy jacy są.
Ale to nie moja sprawa- ja udaję,że ich światopogląd akceptuję pod warunkiem,że nie jest dla mojej rodziny krzywdzący a oni nie udają,że akceptują mój.Ale tyle przynajmniej przez te lata egzystencji obok nich wywalczyłam,że nie komentują.
Byłam ze dwa razy w życiu na wiejskim weselu.Zawsze odbierałam to jako formę rozrywki,jak by nie było wesele tym jest.Także nie lubię takiej muzyki disco więc zwyczajnie nie tańczę i robię z tego kwestii co kto lubi.
Napisałam to po to byś wiedziała,żer ja te klimaty znam.
Wiesz co uderzyło mnie w Twojej wypowiedzi?Po pierwsze,że umieściłaś ją w dziale: moja niesamowita historia.Ani to historia ani niesamowita.Po drugie,że ostro nawrzucałaś wiochmenom.Wyszła z Ciebie taka sama "wiochmenka"Po co zniżać się do poziomu,który jest dla Ciebie nie do przyjęcia? Jakoś wierzyć mi się nie chce,że pijany "wiochmen" od razu skapował,ze to co masz przyklejone to PLASTER ANTYKONCEPCYJNY.Moi teściowie z pewnością by nie wiedzieli.Poza tym,jak już wspomniałam,ja na byłam na takim weselu,wiele razy był mój mąż i on twierdzi,że nikt by nie podszedł do kobiety,która siedzi z partnerem,z rodziną i czepiał się jej światopoglądu.
Gdy poszłam po raz pierwszy na takie wesele każdy się gapił gdy weszłam na salę.Nic dziwnego- byłam megawyzywająco ubrana.I do tego nie miałam belizny co można było zauważyć jeśli ktoś się przyglądał.No coż,przegrałam zakład:)
Nikt,absolutnie nikt nie zwrócił mi uwagi na nieodpowiedni strój a na weselu był także ksiądz.Mało tego,ja w takim ubraniu weszłam też do kościoła.A rzecz miała miejsce jakieś 16-17 lat temu.
Rozśmieszyło mnie przytaczanie przez Ciebie "syndromu Kasi z Kogla Mogla".Ja bym chętnie Ci przypomniała o bardzo "miastowej" paniusi,zonie docenta Wolańskiego,z której miałam największą polewkę.Jej tekst " Brakuje jednej walizki!no to tylko u nas moze się zdarzyć a człowiek lata po całym świecie.":))
Kto wie czy tak nie zostałaś przez "wiochmenów" odebrana:)

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

27

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

O! Tak, tak smile Żona docenta Wolańskiego pasuje tu bardzo dobrze big_smile

28

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej
gojka102 napisał/a:

...
Jakoś wierzyć mi się nie chce,że pijany "wiochmen" od razu skapował,ze to co masz przyklejone to PLASTER ANTYKONCEPCYJNY.Moi teściowie z pewnością by nie wiedzieli.Poza tym,jak już wspomniałam,ja na byłam na takim weselu,wiele razy był mój mąż i on twierdzi,że nikt by nie podszedł do kobiety,która siedzi z partnerem,z rodziną i czepiał się jej światopoglądu.....

Ano.

29

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej
N4VV napisał/a:
gojka102 napisał/a:

...
Jakoś wierzyć mi się nie chce,że pijany "wiochmen" od razu skapował,ze to co masz przyklejone to PLASTER ANTYKONCEPCYJNY.Moi teściowie z pewnością by nie wiedzieli.Poza tym,jak już wspomniałam,ja na byłam na takim weselu,wiele razy był mój mąż i on twierdzi,że nikt by nie podszedł do kobiety,która siedzi z partnerem,z rodziną i czepiał się jej światopoglądu.....

Ano.

Noo to Amerykę odkryliście, że Malinka wali ściemę i nic więcej.

30

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej
bloody_mary napisał/a:
N4VV napisał/a:
gojka102 napisał/a:

...
Jakoś wierzyć mi się nie chce,że pijany "wiochmen" od razu skapował,ze to co masz przyklejone to PLASTER ANTYKONCEPCYJNY.Moi teściowie z pewnością by nie wiedzieli.Poza tym,jak już wspomniałam,ja na byłam na takim weselu,wiele razy był mój mąż i on twierdzi,że nikt by nie podszedł do kobiety,która siedzi z partnerem,z rodziną i czepiał się jej światopoglądu.....

Ano.

Noo to Amerykę odkryliście, że Malinka wali ściemę i nic więcej.

Lepiej poźno niż wcale - jak mawiają starożytni górale. smile

31

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

Sorry Malina,ale czytając twoją opowieść można się zdenerwować.Piszesz,że masz tak wielkie poczucie wartości i w ogóle jesteś taka do przodu,ale z umiejętnością używania znaków interpunkcyjnych to niestety,ale jesteś bardzo do tyłu.
Wracając do tematu plastrów...Pisałaś,że zdjęłaś żakiet i było widać plaster.Przypuszczam,że przykleiłaś go na ramieniu.Osobiście uważam,że ramię to nie jest miejsce na plaster anty.Ani to nie dodaje uroku ani nie sprawia,że jest się cool jak to myślą niektóre nastolatki.

32

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

Taaa...Uha ha ha !!! A te pijane wiejskie buraki to niby skąd wiedzieli, że to plaster antykoncepcyjny, jeśli tam jeszcze nie dotarła cywilizacja?!
A mnie się wydaje, malinko, ze sama niedawno odstawiłaś widły od gnoju, założyłaś dwie takie same skarpetki, zobaczyłaś kawałek asfaltu i już udajesz wielkomiastową paniusię, he he he.
Sr...sz naprawdę wysoko, ale nie zauważyłas jeszcze, ze to g...o na ciebie spada, hi hi hi...
Sorry, ale nie mogę się powstrzymać od śmiechu, jak czytam coś takiego.

33

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

Dokładnie tak, w oczach niektórych wygląda antykoncepcja.  Szeroko źle zrozumiany temat. Ważne szczegóły, a nie konkret sprawy. Biały Bez, w jednym się z tobą zgodzę człowiek wyjdzie ze wsi, a nie wieś z człowieka. I ty jesteś tego najlepszym przykładem. Jednak, widzę, że ludzie bardzo emocjonalnie podchodzą do niektórych spraw. Tak więc proponuję zakończyć dyskusję. Cóż każdy niech marnuje swoje życie, na swój sposób. A ta dyskusja do niczego prowadzi. Ja mam swoje zdanie i poglądy których nie zmienię.  Wy swoje. Ok. ludzie szanujmy się!

34 Ostatnio edytowany przez xYxAngelxYx (2013-11-12 13:38:47)

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej
Różowa@Malina napisał/a:

Dokładnie tak, w oczach niektórych wygląda antykoncepcja.  Szeroko źle zrozumiany temat. Ważne szczegóły, a nie konkret sprawy. Biały Bez, w jednym się z tobą zgodzę człowiek wyjdzie ze wsi, a nie wieś z człowieka. I ty jesteś tego najlepszym przykładem. Jednak, widzę, że ludzie bardzo emocjonalnie podchodzą do niektórych spraw. Tak więc proponuję zakończyć dyskusję. Cóż każdy niech marnuje swoje życie, na swój sposób. A ta dyskusja do niczego prowadzi. Ja mam swoje zdanie i poglądy których nie zmienię.  Wy swoje. Ok. ludzie szanujmy się!

Ja Cię nie rozumiem,to że TWOIM celem w życiu była niezależność i pieniądze nie oznacza że każdy tak ma,dla wielu kobiet które znam to rodzina i dzieci są na 1 miejscu,są też takie jak Ty.Większość Tobie podobnych może i ma te pieniądze i pracę ale cóż z tego jak nie mają mężczyzny którego ciepła tak bardzo potrzebują.Tobie było żal dziewczyny która miała 4 dzieci,może o tym właśnie marzyła,tylko nie wiedziała że mąż jej wspierać nie będzie i zostanie z obowiązkami względem dzieci sama.Samo to że kobiety nie wiedziały co to za antykoncepcja,już skreśla prawdopodobieństwo że wiedział to facet smile
Każdy ma takie życie,a może dąży do takiego jakie sobie wymarzył i nic Tobie do tego.
Widzę że lubisz oceniać ludzi po tym gdzie mieszkają,ale może są więcej warci niż ty sama.Z takim zarozumialstwem daleko nie zajdziesz.

Niedługo może poczytamy wątek od Maliny pod tytułem "5-cioro dzieci-PATOLOGIA!!!".Zajmij się dziewczyno swoim życiem,skoro jest takie idealne i nie neguj decyzji innych ludzi!

35

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

Wniosek jest jeden: trzeba było posłuchać swojej intuicji i nie jechać na to wesele.
Wiem coś o tym, sama nie lubię takich wiejskich przytupajek i stronię od tego.
Mogłaś wyprawić rodzinę a sama zostać "chora" w domu

36

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

Witam !
To mój pierwszy post, ale muszę się wtrącić.
Większość kobiet przykleja sobie plastry antykoncepcyjne na górnej części pośladka, żeby ich nie było widać.
Tylko bardzo młode dziewczyny noszą je na ramieniu, żeby pokazać światu, że są dorosłe, mądre i uświadomione, taki szpan...
Mogłaś na czas wesela przykleić plaster tam gdzie nie byłoby go widać i uniknąć zbędnych rozmów i komentarzy.

37

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

Różowa@ malina czy Grażyna z innego forum ,które już nie istnieje

Ech życie....

38

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

Kurczę co jedna to lepsza aparatka. Młode dziewczyny nie mogą znaleźć miłości i fajnych facetów a tu proszę. Pogratulować, że w tym wieku a jeszcze tak regularnie, że zabezpieczanie potrzebna. I pochwalić, rozwagę i rozum. Lepiej się zabezpieczyć i nie mieć potem kłopotów. Ja jestem młoda, a pochwalam Malinę i nie wyobrażam sobie być ,,Kasią z kogla mogla'' z 4 dzieci i mężem przyczłap em. Takie kobiet są nieprzyszłościowe. Malina jesteś moją idolką!!!!!!!!!

39

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej
Kinga_Z napisał/a:

Kurczę co jedna to lepsza aparatka. Młode dziewczyny nie mogą znaleźć miłości i fajnych facetów a tu proszę. Pogratulować, że w tym wieku a jeszcze tak regularnie, że zabezpieczanie potrzebna. I pochwalić, rozwagę i rozum. Lepiej się zabezpieczyć i nie mieć potem kłopotów. Ja jestem młoda, a pochwalam Malinę i nie wyobrażam sobie być ,,Kasią z kogla mogla'' z 4 dzieci i mężem przyczłap em. Takie kobiet są nieprzyszłościowe. Malina jesteś moją idolką!!!!!!!!!

Oj poczytałabyś wywody Maliny w innym wątku...nie wiem, czy wciąż by była Twoją idolką.

40

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

W pełni popieram RóżowaMalina. Jestem nowa na forum, ale ten tytuł od razu mnie zaciekawił. Fakt, że niektórzy myślą nie tymi, partiami ciała co powinni. I potem są matki polki. Zero makijażu, figury, przemyśleń o książkach, filmach. Mąż Maliny może się pochwalić, taką żoną, a córki taką wyluzowaną matką! Musicie być całkiem fajną rodzinką! Zazdroszczę...

41

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej
Wilena napisał/a:

W pełni popieram RóżowaMalina. Jestem nowa na forum, ale ten tytuł od razu mnie zaciekawił. Fakt, że niektórzy myślą nie tymi, partiami ciała co powinni. I potem są matki polki. Zero makijażu, figury, przemyśleń o książkach, filmach. Mąż Maliny może się pochwalić, taką żoną, a córki taką wyluzowaną matką! Musicie być całkiem fajną rodzinką! Zazdroszczę...

Wiesz, tu nie ma czego zazdrościć. Nie wyczułaś, że pani Różowa ma wybujałą wyobraźnię, zbyt wysokie mniemanie o sobie i lubi prowokować (nie tylko tu na forum , ale i na weselu smile ?

42

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej
Wilena napisał/a:

W pełni popieram RóżowaMalina. Jestem nowa na forum, ale ten tytuł od razu mnie zaciekawił. Fakt, że niektórzy myślą nie tymi, partiami ciała co powinni. I potem są matki polki. Zero makijażu, figury, przemyśleń o książkach, filmach. Mąż Maliny może się pochwalić, taką żoną, a córki taką wyluzowaną matką! Musicie być całkiem fajną rodzinką! Zazdroszczę...

a czego Tu zazdrościć,wystarczy poczytać jej inne posty

43 Ostatnio edytowany przez Wilena (2013-12-03 13:10:52)

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

No i co. Dobrze, że kobieta się wysoko nosi. Takie daleko zachodzą. Nawet gdyby, to kim wolelibyście być tą laską z 4 dzieci czy Maliną. Zresztą, kobiet są zazdrosne. To pytanie bardziej do panów, jaką kobietę by wybrały. Swoją drogą to  ja mam coś z tej Maliny. Bo się z nią zgadzam. Cóż widać na tym świecie są jeszcze kobiety ambitne. Ufff

Swoją drogą z taką zawodową prowokatorką to mąż ma chyba używanie w łóżku. A i jeszcze ,pewny seks bo odpowiedzialna żona o zabezpieczeniu pomyślała. Panowie uwielbiają takie laski:)
Co do księdza kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem...
A takie pary jak na owym weselu to w ogóle żal.pl
Ja jestem młoda ale też stawiam na karierę i nie wyobrażam sobie dziecka i życia statecznego na chwile obecną. W ogóle sobie nie wyobrażam takiego prozaicznego rodzinnego życia. Mąż, dzieci owszem, ale kariera, pieniądze, niezależność przede wszystkim!!!

44

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

A i jeszcze coś, sorry, że to powiem dziewczyny, bo nie wiem w jakim tu wieku jesteście, autorki komentarzy, ale na chwilę obecna partnerka idealna to taka która, realizuje swoje własne ambicje, facetowi daje dużo wolności nie ogranicza go, w łóżku jest pełen odjazd, na pewno nie jest matką polką i kurą domową tylko wychodzi za mąż koło 30 i ma już na koncie sukcesy. Wtedy wilk syty i owca cała. A nie potem narzekają, że mają kłopoty małżeńskie, że pieniędzy brak, że przemoc. Ja osobiści nie mam chłopaka bo jak na razie w moim wieku rówieśnicy to gówniarze, a ja poluję na starszego faceta odpowiedzialnego i z kasą. Ale żeby nie było finansowo pozostaję niezależna!
Swoją drogą mąż Maliny to też musi być całkiem całkiem, bo jak mawiają: ,,DO TANGA TRZEBA DWOJGA''.

45 Ostatnio edytowany przez lena812 (2013-12-03 13:27:58)

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej
Wilena napisał/a:

A i jeszcze coś, sorry, że to powiem dziewczyny, bo nie wiem w jakim tu wieku jesteście, autorki komentarzy, ale na chwilę obecna partnerka idealna to taka która, realizuje swoje własne ambicje, facetowi daje dużo wolności nie ogranicza go, w łóżku jest pełen odjazd, na pewno nie jest matką polką i kurą domową tylko wychodzi za mąż koło 30 i ma już na koncie sukcesy. Wtedy wilk syty i owca cała. A nie potem narzekają, że mają kłopoty małżeńskie, że pieniędzy brak, że przemoc. Ja osobiści nie mam chłopaka bo jak na razie w moim wieku rówieśnicy to gówniarze, a ja poluję na starszego faceta odpowiedzialnego i z kasą. Ale żeby nie było finansowo pozostaję niezależna!
Swoją drogą mąż Maliny to też musi być całkiem całkiem, bo jak mawiają: ,,DO TANGA TRZEBA DWOJGA''.

w Twoim wieku? czyli  w jakim?

46

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej
Wilena napisał/a:

A i jeszcze coś, sorry, że to powiem dziewczyny, bo nie wiem w jakim tu wieku jesteście, autorki komentarzy, ale na chwilę obecna partnerka idealna to taka która, realizuje swoje własne ambicje, facetowi daje dużo wolności nie ogranicza go, w łóżku jest pełen odjazd, na pewno nie jest matką polką i kurą domową tylko wychodzi za mąż koło 30 i ma już na koncie sukcesy. Wtedy wilk syty i owca cała. A nie potem narzekają, że mają kłopoty małżeńskie, że pieniędzy brak, że przemoc. Ja osobiści nie mam chłopaka bo jak na razie w moim wieku rówieśnicy to gówniarze, a ja poluję na starszego faceta odpowiedzialnego i z kasą. Ale żeby nie było finansowo pozostaję niezależna!
Swoją drogą mąż Maliny to też musi być całkiem całkiem, bo jak mawiają: ,,DO TANGA TRZEBA DWOJGA''.

Jej...jaka jesteś wspaniała, prawie tak jak Różowa. Nie zapomnij sobie plastra antykoncepcyjnego nakleić w  widocznym miejscu. Teraz zima...więc może na czole?

47

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

Mam nieco ponad 18. Ale zaznaczam chłopaka nie ma i z gówniarzami się nie spotykam. Facet musi być co najmniej 6 lat starszy. W przeciwnym razie to gówniarzeria. Nie chcę wylądować tak jak te ,,Kasie z Kogel Mogel'' bo tak żyć to lepiej wcale nie żyć. Ja dążę podobnie jak Malina. Chciałbym coś podobnego w życiu osiągnąć. I jestem na dobrej drodze, na razie dla mnie związki to strata czasu studia, kasa, kariera.

48

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej
Wilena napisał/a:

Mam nieco ponad 18. Ale zaznaczam chłopaka nie ma i z gówniarzami się nie spotykam. Facet musi być co najmniej 6 lat starszy. W przeciwnym razie to gówniarzeria. Nie chcę wylądować tak jak te ,,Kasie z Kogel Mogel'' bo tak żyć to lepiej wcale nie żyć. Ja dążę podobnie jak Malina. Chciałbym coś podobnego w życiu osiągnąć. I jestem na dobrej drodze, na razie dla mnie związki to strata czasu studia, kasa, kariera.

szukasz starszego faceta i z kasą,powiedz wprost że sponsora wink
czego mam zazdrościć Różowej malinie tego że w wieku 18 lat prowadzała się z facetami w wieku swojego ojca?

49

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

O Grażynka i Zosieńka...

Ech życie....

50

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej
Wilena napisał/a:

ale na chwilę obecna partnerka idealna to taka która, realizuje swoje własne ambicje, facetowi daje dużo wolności nie ogranicza go, w łóżku jest pełen odjazd, na pewno nie jest matką polką i kurą domową tylko wychodzi za mąż koło 30 i ma już na koncie sukcesy.

Bardzo dziękujemy za oświecenie nas.
Zaprawdę gdyby nie Ty, to .........(wpisać dowolne).
Uff.

Twoje posty będę odtąd czytać z wielkim zaciekawieniem. Podobnie jak wypowiedzi Autorki.
Może się czegoś nauczę?

51

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej
Wilena napisał/a:

Mam nieco ponad 18. Ale zaznaczam chłopaka nie ma i z gówniarzami się nie spotykam. Facet musi być co najmniej 6 lat starszy. W przeciwnym razie to gówniarzeria. Nie chcę wylądować tak jak te ,,Kasie z Kogel Mogel'' bo tak żyć to lepiej wcale nie żyć. Ja dążę podobnie jak Malina. Chciałbym coś podobnego w życiu osiągnąć. I jestem na dobrej drodze, na razie dla mnie związki to strata czasu studia, kasa, kariera.

Jak chcesz coś podobnego w życiu osiągnąć to pojedź na wiejskie wesele.Ale możesz się mocno zdziwić bo na takich imprezach bywają naprawdę dojrzali i mądrzy faceci,którzy obśmieją do łez taką panienkę jak Ty.
Ach,oby tylko moja córka na coś takiego nie wyrosła.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

52

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

Ej ej co do mnie to koło mnie!!!! Ja sponsora nie szukam! Ja mam kasę. Tylko po prostu lubie straszych facetów, lubie spędzać z nimi czas. I lepiej się czuję z nimi niż z rówieśnikami. To moi kumple.
Co z takim gówniarzm możesz robić? A z takim gościem to na porządną imprezę iść do porządnego klubu, lub na prywatkę do fajnych jego znajomych gdzie jest alkoholu dużo, ale nie ma narkotyków i jestes na 100%, że nikt Ci niczego nie dosypie do picia.
Co do MALINY.A pomyśleliście jak taką żoną szczyci się mąż? Widzicie zadbana, wygadana i jaka nowoczesna. Niejdną małolate kasuje! Brawo, kobieto!

53

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej
Wilena napisał/a:

Ej ej co do mnie to koło mnie!!!! Ja sponsora nie szukam! Ja mam kasę. Tylko po prostu lubie straszych facetów, lubie spędzać z nimi czas. I lepiej się czuję z nimi niż z rówieśnikami. To moi kumple.
Co z takim gówniarzm możesz robić? A z takim gościem to na porządną imprezę iść do porządnego klubu, lub na prywatkę do fajnych jego znajomych gdzie jest alkoholu dużo, ale nie ma narkotyków i jestes na 100%, że nikt Ci niczego nie dosypie do picia.
Co do MALINY.A pomyśleliście jak taką żoną szczyci się mąż? Widzicie zadbana, wygadana i jaka nowoczesna. Niejdną małolate kasuje! Brawo, kobieto!

ha ha rozwalasz mnie dziewczyno big_smile
mam wrażenie że jesteś nowym wcieleniem Różowej Maliny tongue

54

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

Chciałabyś to, że mówię prawdę i różnię sie od rówieśniczek. Bo tak, lubię i tak robię.
Po prostu weszłam na forum bo szukałam tu jakiejś bratniej duszy kobiety która myśli podobnie jak ja. I znalazłam. Od co. Sorry, że nie wybrałam Was, ale nie zgadzam się z Wami i tyle.

55

Odp: Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

a kto Ci się każe zgadzać? ty z nami się nie zgadzasz,My z Tobą,wolność słowa przecież jest nie?

Posty [ 1 do 55 z 62 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Antykoncepcja po wiejsku z księdzem w roli głównej

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018