Antykoncepcja po 40 - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 45 ]

Temat: Antykoncepcja po 40

Zwykle doradzam, ale dziś przychodzę z zapytaniem. Przyjaciółka ma cukrzycę, lekką, ale ma i ma też 42 lata. Niby nie wyklucza się to z antykoncepcją, ale... no właśnie. Czy któraś z Was przyjmuje pigułki w podobnej sytuacji? Chciałabym ją trochę uspokoić.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Antykoncepcja po 40

nie doradzę odnośnie pigułek, ale na lekką cukrzycę gorąco jej polecam picie herbatki z morwy. Znam dwie osoby, które dzięki temu trzymają cukrzycę w ryzach.

3

Odp: Antykoncepcja po 40

A to ja się podłączę. Biorę hormony, ale chciałabym już nich zrezygnować. Co stosujecie w zamian i czy jesteście z tej formy anty zadowolone? Pytanie do kobietek 40+.

4

Odp: Antykoncepcja po 40

Spirala (bez hormonów) raczej w cukrzycy nie przeszkodzi. Proponuję poradzić sie ginekologa.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

5

Odp: Antykoncepcja po 40

A jakie są Wasze doświadczenia ze spiralą bez hormonów?

6

Odp: Antykoncepcja po 40

A jakie mogą być doświadczenia? Gin zakłada i sobie z nią chodzisz 5-10 lat, w zależności jakiego typu masz spiralkę. Nic nie czujesz, nie musisz pilnować terminów, nie masz skutków ubocznych typu tycie. Jedyny minus to nie powinno się często stosować tamponów i trzeba kontrolować jej położenie raz do roku.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

7

Odp: Antykoncepcja po 40

Ja po 40 formy antykoncepcji nie zmieniałam, cały czas belarę stosuję i wszystko jest tak jak trzeba. Po tej magicznej czterdziestce to trzeba się pilnować. Nie raz się słyszy, że kobieta myśi, że już ciąża jej nie grozi i proszę, maluszek się pojawia.

8

Odp: Antykoncepcja po 40
bluepearl napisał/a:

Zwykle doradzam, ale dziś przychodzę z zapytaniem. Przyjaciółka ma cukrzycę, lekką, ale ma i ma też 42 lata. Niby nie wyklucza się to z antykoncepcją, ale... no właśnie. Czy któraś z Was przyjmuje pigułki w podobnej sytuacji? Chciałabym ją trochę uspokoić.

Wiesz co, sama akurat takiego problemu nie mam, ale z tego co się orientuję, dla kobiet z problemami z cukrem i w okresie okołomenopauzalnym polecane są tabletki Orlifique. Wiadomo, wszystko trzeba skonsultować z lekarzem, ale póki co, poczytajcie sobie o nich.

9

Odp: Antykoncepcja po 40

Nie słyszałam o nich szczerze mówiąc. To jakieś nowe są?

10

Odp: Antykoncepcja po 40
tajemnicza75 napisał/a:

A jakie mogą być doświadczenia? Gin zakłada i sobie z nią chodzisz 5-10 lat, w zależności jakiego typu masz spiralkę. Nic nie czujesz, nie musisz pilnować terminów, nie masz skutków ubocznych typu tycie. Jedyny minus to nie powinno się często stosować tamponów i trzeba kontrolować jej położenie raz do roku.

Zapomniałaś o niekontrolowanych plamieniach u niektórych kobiet trwających nawet do kilku tygodni, zwiększonym niebezpieczeństwie zajścia w ciążę pozamaciczną i możliwością infekcji, bo to jednak ciało obce.

Mogłabym coś jeszcze dopisać, ale jak ktoś chce, to sobie wpisze w google i poczyta.

11

Odp: Antykoncepcja po 40

w sumie to dziwię się że w dobie tak rozwiniętej technologii wciąż nie mamy czegoś bezpiecznego i bez skutków ubocznych..  hmm

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

12

Odp: Antykoncepcja po 40

Wiecie co, z tymi efektami ubocznymi to jest tak, że jesli tabletki są dobrze dobrane - na podstawie badań krwi itd., to skutków ubocznych nie powinno być. Co do Orlifique, słyszałam o nich jakiś czas temu, że właśnie w takich sytuacjach są polecane, więc jakoś super nowe raczej nie są, ale konkretów w tym temacie nie znam wink

13

Odp: Antykoncepcja po 40
Ela210 napisał/a:

w sumie to dziwię się że w dobie tak rozwiniętej technologii wciąż nie mamy czegoś bezpiecznego i bez skutków ubocznych..  hmm

Niestety...

14

Odp: Antykoncepcja po 40

Namówić partnera na wazektomię (sam to wymyśliłem i przeprowadziłem, jedyny minus to 2 tysia wydane w 20 minut - a poza tym, brawo ja ;-) )… Chyba, że zmieniamy partnerów. Moja małżonka stosuje Depo Proverę. Zastrzyk raz na trzy miesiące. Niestety cała litania skutków ubocznych, z czego najgorszy to... spadek libido do poziomu babci lat 97... Plus jest taki, że nie ma miesiączki w ogóle (takla sztuczna menopauza) no i ogranicza ryzyko raka piersi. a poza tym to samo zło z odwapnieniem kości na czele (osteoporoza) hmm Z dobrym ginekologiem się skonsultować, najlepiej klinicznym. Może implant?

15

Odp: Antykoncepcja po 40
VanLoon napisał/a:

Namówić partnera na wazektomię (sam to wymyśliłem i przeprowadziłem, jedyny minus to 2 tysia wydane w 20 minut - a poza tym, brawo ja ;-) )… Chyba, że zmieniamy partnerów. Moja małżonka stosuje Depo Proverę. Zastrzyk raz na trzy miesiące. Niestety cała litania skutków ubocznych, z czego najgorszy to... spadek libido do poziomu babci lat 97... Plus jest taki, że nie ma miesiączki w ogóle (takla sztuczna menopauza) no i ogranicza ryzyko raka piersi. a poza tym to samo zło z odwapnieniem kości na czele (osteoporoza) hmm Z dobrym ginekologiem się skonsultować, najlepiej klinicznym. Może implant?

Nie rozumiem. Ty zrobiłeś sobie wazektomię, a żona używa depo proverę? Po co?

16

Odp: Antykoncepcja po 40

Po wazektomii  przez 3 miesiące trzeba jeszcze stosować normalną antykoncepcję, a potem wykonać badania by potwierdzić prawidłowość przeprowadzonego zabiegu. Dlatego żona wzięła jeszcze jedną dawkę depo i czekamy zakończenia trzeciego miesiąca i wykonania badań nasienia.

17

Odp: Antykoncepcja po 40
bluepearl napisał/a:

Zwykle doradzam, ale dziś przychodzę z zapytaniem. Przyjaciółka ma cukrzycę, lekką, ale ma i ma też 42 lata. Niby nie wyklucza się to z antykoncepcją, ale... no właśnie. Czy któraś z Was przyjmuje pigułki w podobnej sytuacji? Chciałabym ją trochę uspokoić.

Cukrzyca jest przeciwwskazaniem do stosowania hormonów - taką informację znajdziesz w niektórych ulotkach dołączonych do opakowań różnych środków. Najlepiej zasięgnąć wiedzy u lekarza i z nim to przedyskutować. Może dobrym rozwiązaniem będzie właśnie wkładka miedziana? Ważne, żeby przeprowadził on dokładny wywiad uwzględniając również występowanie różnych chorób/ epizodów u krewnych.
Dobrze też zrobić badania przed lub w trakcie przyjmowania hormonów tzn. krew (morfologia, krzepliwość, hormony) + czynnik V leiden i gen protrombiny. W ulotkach sporo miejsca poświęca się ryzyku zakrzepicy i tu nie ma żartów.
Wywiad lekarski + badania = dobrze dobrana BEZPIECZNA antykoncepcja smile

18 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-08-19 15:01:23)

Odp: Antykoncepcja po 40

przy cukrzycy może mieć problemy z krzepliwością i żyłami, ja miałam podejrzenie zakrzepicy i ginekolog polecił mi diafragmę spam

Odp: Antykoncepcja po 40

Dziewczyny, podbijam temat, by nie zakładać nowego wątku.
Nie jestem jeszcze po 40, ale chwilę przed.

I nigdy nie sądziłam, że będę mieć dylemat w wyborze antykoncepcji.
Przez ostatnie 10 lat miałam zwykłą wkładkę, bez hormonów. Po ostatnim zapaleniu jajników, ginekolog wyjęła mi spiralę i leczyłam zapalenie.
Po miesiącu wróciłam z nią do tematu zabezpieczenia się i dała mi kilka możliwości, ale żadna do mnie nie przemawia i nie wiem co robić.
W tej chwili mam krążek, ale wiem że zaraz go wyjmę. Oprócz tego, że może jest wygodny, bo wymienia się go co 3 tygodnie, tak o seksie nie ma co mówić, bo jest on po prostu wyczuwalny. Wiem, że założyłam prawidłowo.
Tabletek nie chcę, mam migreny, a te potęgują bóle, zresztą jak i plastry i wszystko co hormonalne. Do plastrów to już w ogóle podchodzę z rezerwą.
Najchętniej znów bym założyła wkładkę, ale dobija mnie permanentny okres tzn. tydzień plamienia, tydzień miesiaczki i tydzień plamienia. No nie da się.
Idę znów w czwartek, zrobię cytologię, odbiorę wyniki badań i muszę się na coś zdecydować.
Macie jakieś rady?

20

Odp: Antykoncepcja po 40
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Dziewczyny, podbijam temat, by nie zakładać nowego wątku.
Nie jestem jeszcze po 40, ale chwilę przed.

I nigdy nie sądziłam, że będę mieć dylemat w wyborze antykoncepcji.
Przez ostatnie 10 lat miałam zwykłą wkładkę, bez hormonów. Po ostatnim zapaleniu jajników, ginekolog wyjęła mi spiralę i leczyłam zapalenie.
Po miesiącu wróciłam z nią do tematu zabezpieczenia się i dała mi kilka możliwości, ale żadna do mnie nie przemawia i nie wiem co robić.
W tej chwili mam krążek, ale wiem że zaraz go wyjmę. Oprócz tego, że może jest wygodny, bo wymienia się go co 3 tygodnie, tak o seksie nie ma co mówić, bo jest on po prostu wyczuwalny. Wiem, że założyłam prawidłowo.
Tabletek nie chcę, mam migreny, a te potęgują bóle, zresztą jak i plastry i wszystko co hormonalne. Do plastrów to już w ogóle podchodzę z rezerwą.
Najchętniej znów bym założyła wkładkę, ale dobija mnie permanentny okres tzn. tydzień plamienia, tydzień miesiaczki i tydzień plamienia. No nie da się.
Idę znów w czwartek, zrobię cytologię, odbiorę wyniki badań i muszę się na coś zdecydować.
Macie jakieś rady?

Zapytaj lekarkę o krążki o zastrzyk hormonalny. Jest jeszcze implant, ale wiele kobiet skarży się na ciągłe plamienia po założeniu implantu.

Mam podobny problem do Twojego. Pigułek nie mogę brać, bo źle je toleruje mój organizm, spirala w moim przypadku nie wchodzi w grę, a krążek jakoś do mnie nie przemawia... Zastanawiam się nad zastrzykiem..

Odp: Antykoncepcja po 40

Dziękuję Cyngli.
Odnośnie zastrzyków, to dwie moje znajome zaszły w ciążę w trakcie, więc chyba podziękuję wink

22

Odp: Antykoncepcja po 40
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Dziękuję Cyngli.
Odnośnie zastrzyków, to dwie moje znajome zaszły w ciążę w trakcie, więc chyba podziękuję wink

Świetnie.. to chyba pozostają tylko gumy..
Też mnie to denerwuje tongue

O, albo komputer cyklu!

23

Odp: Antykoncepcja po 40
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Dziękuję Cyngli.
Odnośnie zastrzyków, to dwie moje znajome zaszły w ciążę w trakcie, więc chyba podziękuję wink

To co to za zastrzyki były? Witamina B?! ;-) Pewnie chodzi o Depo-Proverę - ten lek to masakra, wywołuje de facto menopauzę: brak okresu, powiększa się biust i zmniejsza ryzyko zachorowania na raka piersi (to plusy), ale libido spada niemal do zera, strasznie odwapnia (zwiększa ryzyko osteoporozy) itd., resztę litanii minusów doczytasz z ulotki. Także zajść w ciążę po zastrzyku z Depo (o ile to było faktycznie depo) to trzeba mieć wyjątkowe "szczęście". Z plusów jest jeszcze cena ok 30 zł i mniej więcej drugie tyle na zastrzyk, raz na trzy miesiące. Ogólnie nie polecam. Żona już trzeci miesiąc dochodzi do równowagi hormonalnej. Niektóre kobiety nawet w rok po zakończeniu brania depo nie mają okresu.

24 Ostatnio edytowany przez Bullinka (2020-09-12 21:02:29)

Odp: Antykoncepcja po 40

Najlepsza po 40, gdy nie chce sie juz rodzic jest sterylizacja, czy jak kto woli podwiazanie, przeciecie i koagulacja koncow jajowodow.

Nadal nie rozumiem dlaczego jest to zakazane w Polsce i ciesze sie kolejny raz, ze mieszkam poza nia... Jestem po takim zabiegu.

To komfort, brak hormonow antykoncepcyjnych...

Tak mnie denerwuje ze w Polsce kobieta, ktora chodzi w ciazy nie moze wykonac tego zabiegu a mezczyzna, ktory przyczynia sie tylko do powstania ciazy moze to zrobic...

I'm so lonely, broken angel... Polamano mi skrzydla i odebrano z klawiatury polskie znaki diakrytyczne...

25

Odp: Antykoncepcja po 40

Tylko prezerwatywy, bezpiecznie higienicznie, dla mnie komfortowo. nie muszę się truć tabletkami. Niestety wiele lat się trułam i zostało mi 0 libido, rozwalony układ hormonalny. Mam nadzieję, że nic więcej.

26 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-09-14 13:36:29)

Odp: Antykoncepcja po 40

No ale takie podwiązanie jajowodów jest bez wpływu na gospodarkę hormonalną kobiety, skoro tak się jej boicie w tabletkach? Nie brałam tabletek, ale się nad nimi zastanawiam..
Edit: no widzę, że jednak nie tak pięknie, bo w ciążę pozamaciczną można zajść i powikłania po zabiegu są możliwe.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

27

Odp: Antykoncepcja po 40
Ela210 napisał/a:

No ale takie podwiązanie jajowodów jest bez wpływu na gospodarkę hormonalną kobiety, skoro tak się jej boicie w tabletkach? Nie brałam tabletek, ale się nad nimi zastanawiam..
Edit: no widzę, że jednak nie tak pięknie, bo w ciążę pozamaciczną można zajść i powikłania po zabiegu są możliwe.

No niestety.
Ja jestem sporo przed 40tka ale jak juz skonczymy produkcje dzieci to nie wyobrazam sobie innej opcji niz albo podwiazanie albo wazektomia.
Z drugiej strony sa przypadki, ze kobieta zaszla w ciaze po usunieciu jajowodow, wiec chyba wazektomia pewniejsza.

Nie wyobrazam sobie leciec na gumkach, juz teraz nie moge sie doczekac, az bedziemy mogli je odstawic, strasznie mnie wybija moment zakladania.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

28 Ostatnio edytowany przez Snake (2020-09-14 14:33:49)

Odp: Antykoncepcja po 40

Z tym podwiązaniem jajowodów, to jakieś półśrodki. Dziś czytałem artykuł, że zaraz po cesarskim cięciu drugim najczęściej wykonywanym zabiegiem jest usunięcie macicy. W tym u zupełnie zdrowych kobiet, głównie ze względu na chęć pozbawienie się dalszej możliwości rozrodu. I usunięcie macicy ma tą przewagę, że daje się je uzasadnić profilaktyką nowotworową, bo usunięcie macicy usuwa ryzyko raka szyjki macicy, jak też pojawiania się i nawrotów mięśniaków itd. Mojej mamie wycięto macicę rutynowo kiedy w wieku tuż po 40-tce usuwano jej mięśniaki. Mojej teściowej podobnie w zbliżonym wieku. Mojej żonie w zeszłym roku zaproponował to ginekolog. Jak się pani zdecyduje, to proszę dać znać...
A przepraszam zapomniałem, że u mamy jak teściowej przy okazji "poleciały" też jajniki. Oferta dla żony także obejmowała full cięcie czyli macica i jajniki.

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

29

Odp: Antykoncepcja po 40

Snake tylko problem jest taki, ze usuniecie macicy i jajnikow powoduje menopauze i przejscie na hormonalna terapie zastepcza.
I to wcale takie dobre nie jest.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

30 Ostatnio edytowany przez Snake (2020-09-14 15:15:56)

Odp: Antykoncepcja po 40

Jajników oczywiście ale raczej nie samej macicy. W końcu to tylko mięsisty worek. Natomiast takie usunięcie wszystkiego w komplecie było na pewno rutynowo polecane w czasach kiedy moja mama i teściowa były w moim wieku. To znaczy w momencie kiedy kobieta tak czy inaczej trafiała na stół z powodu mięśniaków itp. schorzeń. Pytanie - czy ma pani jeszcze zamiar rodzić dzieci? Nie, to może przy okazji, co by dwa razy do szpitala się nie fatygować usuniemy schorzenie raz na zawsze, a i raka jednego z drugim już pani nie złapie. Nie mówiąc już o tej kobiecie z ograniczoną poczytalnością co to rodziła dzieci jedno po drugim i lekarze podjęli decyzję za nią w trakcie chyba cesarki i wysterylizowali co by im więcej głowy nie zawracała. Pieniądze chyba jakieś wywalczyła w odszkodowaniu.
Natomiast biorąc pod uwagę skuteczność polskiej medycyny w walce z nowotworami, szczególnie szyjki macicy, to usunięcie macicy jest chyba najrozsądniejszym rozwiązaniem dla każdej polskiej kobiety, zaraz po urodzeniu ostatniego, planowanego dziecka.
Dodając jeszcze, że przeciętnie menopauza pojawia się w wieku ok. 50 lat, a rak szyjki macicy zabija i młodsze kobiety, to nie wiem czy po 40-tce nie rozsądniej usunąć zagrożenie i przemęczyć się na farmakologii. Teraz są chyba nowocześniejsze sposoby podawania hormonów, subtelniejsze. Aczkolwiek moja teściowa i tak młodo zmarła, niewykluczone, że w wyniku powikłań po kuracji hormonalnej (wylew).

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

31

Odp: Antykoncepcja po 40

Jak dziewczyny tu mówią, że nie chcą brać hormonów, a Ty twierdzisz, że lepiej męczyć się 15 lat na farmakologii jak się w wieku 40 lat usunie macicę?
Usunięcie macicy nie jest obojętne dla zdrowia i nie bez powodu jest uznawane jako operacja okaleczająca...

Na pewno nie jest to środek na antykoncepcję po 40tce.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

32

Odp: Antykoncepcja po 40

jestem w szoku, że ktoś może proponowasć usuwanie macicy bez wskazania medycznego.. Rozumiem kobiety które usuwają piersi, tak jak Angelina Jolie, bo rak piersi jest wysoce dziedziczny, a pierś można odtworzyć, ale taka ingerencja jak piszesz na wszelki wypadek? Nie słyszałam o takim pomyśle.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

33

Odp: Antykoncepcja po 40

Ciekawa jestem, czy tacy radośnie wycinający organy lekarze swoim matkom, żonom, córkom, synowym, wnuczkom też będą to proponować. Oczywiście tego się nie dowiemy.

34

Odp: Antykoncepcja po 40

Jak się którąś boi ciąży, to jedyne wyjście nie uprawiać seksu. Wcale.
Albo brać pigułki, założyć spiralę etc. Ale po 40 ciąża to nie takie hop siup jak 10 czy 15 lat wcześniej.

35

Odp: Antykoncepcja po 40

Po usunięciu macicy nie ma powodu przechodzić na farmakologię. Żeńskim gruczołem hormonalnym są jajniki.
Brak wskazań medycznych? Po 40-tce jeśli kobieta wyczerpała swoje ambicje prokreacyjne rola macicy sprowadza się do złuszczającego się co parę tygodni nabłonka, niekoniecznie bezbolesnego. Organ, który naturalnie dogorywa w swej funkcji przyjęcia i utrzymania zarodka staje się za to jedną z głównych, możliwych przyczyn przedwczesnego zakończenia życia. O ile trudno wskazać za sensowne w profilaktyce nowotworowej usunięcie sobie płuc, żołądka czy jelita grubego, bo organy te są człowiekowi potrzebne do końca życia, to akurat usunięcie macicy lub jajników sens ma. Rak szyjki macicy i rak jajników mieszczą się w pierwszej dziesiątce głównych przyczyn śmierci kobiet i okres zwiększonego ryzyka zachorowalności zaczyna się właśnie po 40-tce.
Dlatego pisałem co znam z własnego otoczenia. Kiedy moja matka i teściowa po 40-tce trafiały do szpitala z nie letalnymi schorzeniami macicy, które można było i wówczas, i dziś podleczyć farmakologicznie oraz operacyjnie, to takie otrzymały zalecenia lekarskie - wyciąć wszystko póki jest sens. Moja żona jako młoda kobieta przeszła operację jajników i macicy, gdzie lekarze robili co mogli żeby uratować choć jeden jajnik. Uratowali obydwa. Dziś czyli kiedy ona ma 25 lat więcej obstawiam, że te jajniki ratowałoby 10 % operatorów. Resztę podzieliłbym na tych, którzy otwarcie powiedzieliby, że otworzą tylko po to żeby usunąć i na tych, którzy gładko skłamaliby, że będą je ratować, a otworzyliby tylko po to żeby je usunąć. Gdyż ponieważ 25 lat temu żona była młodą kobietą, która nigdy nie rodziła i przed sobą miała perspektywę braku potomstwa oraz 25-35 lat funkcjonowania na wspomaganiu hormonalnym. Dziś żona ma dzieci, więcej nie planuje, a menopauza, to być może w sposób naturalny kwestia 5  - 7 lat. Wcześnie zaczęła owulację więc raczej do menopauzy bliżej niż dalej. I dokładnie to usłyszała w zeszłym roku od lekarza. Nie od rzeźnika z NFZ ale od przyzwoitego ginekologa z przyzwoitej, prywatnej praktyki kiedy przez miesiąc gryzła paznokcie czekając na wynik biopsji. Jeszcze ją opie.....łem od stóp do głów czekając pod gabinetem, bo wróciła mówiąc, że to znów mięśniaki prawdopodobnie nic groźnego ale to potwierdziłaby tylko biopsja ale nie skorzystała, bo to dodatkowo kilkaset złotych. Wypsnęło mi się wtedy co nieco głośnych, a wulgarnych wyrazów, bo siedziałem w samochodzie pod gabinetem i że do k....y nędzy pieniądze mam w portfelu i niech robi w tył zwrot i zap....la z powrotem i bez biopsji mi nie wraca. Ostatecznie na wynik trzeba było czekać ponad miesiąc. Były pozytywne, niemniej to właśnie powiedział jej ginekolog - z macicą będzie pani miała już tylko zmartwienia i żadnego pożytku. Proponuję wyciąć czym prędzej i się nie zastanawiać. Nad jajnikami można się zastanowić aczkolwiek ja radzę też przy okazji usunąć. Kilka lat wcześniej przejdzie pani na wspomaganie hormonalne po menopauzie ale zlikwiduje pani szansę śmierci na raka jajnika.

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

36

Odp: Antykoncepcja po 40

no to rozumiem Twoje zdenerwowanie i jednak wskazania lekarskie do takiej operacji były, To co innego,

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

37

Odp: Antykoncepcja po 40

Snake, teraz właśnie lekarze by dużo chętniej ratowali jajniki niż usuwali.

A usunięcie macicy to nie jest takie hop siup i ja serio się dziwię, że ktokolwiek to proponuje. W brzuchu nie masz pustki, narządy są na miejscach, na których są z jakiegoś powodu. A konsekwencje usunięcia macicy to pustka w jej miejscu, bo przecież nikt watą nie wypcha i sztucznej nie wsadzi. Konsekwencją usunięcia macicy może być zwyrodnienie całem miednicy, bo nie będzie punktu oparcia. Nie mówiąc już o problemach z wypadającą pochwą, bo nic jej nie trzyma od góry, problemy z układem moczowym, trawiennym.
Usunięcie macicy jest operacją okaleczającą.

Może przyzwoity prywatny lekarz chce sobie po prostu zarobić? Usunięcie macicy nie jest metodą antykoncepcji i jako takie nie powinno być polecane. Co innego mieć wskazania medyczne, a co innego zachciankę.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

38

Odp: Antykoncepcja po 40

jak zawsze z lekarzami, dobrze skonsultować z paroma taką poważną decyzję.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

39 Ostatnio edytowany przez Snake (2020-09-14 20:49:22)

Odp: Antykoncepcja po 40
Ela210 napisał/a:

no to rozumiem Twoje zdenerwowanie i jednak wskazania lekarskie do takiej operacji były, To co innego,

Nie było żadnych w sensie "trzeba usunąć, żeby panią uleczyć tu i teraz". U mojej matki i teściowej była to metoda zakończenia powracających problemów z mięśniakami oraz profilaktyka nowotworowa bez żadnego wskazania, że w momencie wycięcia nowotwór istnieje. Po prostu statystyka wskazywała, że w tym wieku macica i jajniki stanowią dla nich większe zagrożenie niż pożytek. W przypadku mojej mamy już 30 lat sobie bez tych bardzo ważnych narządów żyje i nie brak macicy oraz jajników stanowi źródła jej problemów zdrowotnych. Nie trzymanie moczu czy też problemy z miednicą są zapewne jakimś dyskomfortem, jednakowoż odczuwalnym tylko przez osobniki żywe. Dla martwych kobiet z macicą i jajnikami po przerzutach nowotworowych, nie trzymanie moczu, to najmniejszy z problemów...
Przy czym dziś można się zbadać pod kątem genetycznym czy się jest szczególnie narażonym na te rodzaje nowotworów. Angelina Jolie się zbadała, bo rodzinnie była obciążona i cóż, w sumie młoda babka ale wycięła sobie piersi, jajniki, jajowody. Chce żyć.

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

40

Odp: Antykoncepcja po 40
Snake napisał/a:
Ela210 napisał/a:

no to rozumiem Twoje zdenerwowanie i jednak wskazania lekarskie do takiej operacji były, To co innego,

Nie było żadnych w sensie "trzeba usunąć, żeby panią uleczyć tu i teraz". U mojej matki i teściowej była to metoda zakończenia powracających problemów z mięśniakami oraz profilaktyka nowotworowa bez żadnego wskazania, że w momencie wycięcia nowotwór istnieje. Po prostu statystyka wskazywała, że w tym wieku macica i jajniki stanowią dla nich większe zagrożenie niż pożytek. W przypadku mojej mamy już 30 lat sobie bez tych bardzo ważnych narządów żyje i nie brak macicy oraz jajników stanowi źródła jej problemów zdrowotnych. Nie trzymanie moczu czy też problemy z miednicą są zapewne jakimś dyskomfortem, jednakowoż odczuwalnym tylko przez osobniki żywe. Dla martwych kobiet z macicą i jajnikami po przerzutach nowotworowych, nie trzymanie moczu, to najmniejszy z problemów...
Przy czym dziś można się zbadać pod kątem genetycznym czy się jest szczególnie narażonym na te rodzaje nowotworów. Angelina Jolie się zbadała, bo rodzinnie była obciążona i cóż, w sumie młoda babka ale wycięła sobie piersi, jajniki, jajowody. Chce żyć.

Snake lepiej zostaw tę sprawę kobietom. To delikatna materia. Chciałbyś, żeby Cię kobiety namawiały do profilaktycznego usunięcia jąder ? big_smile

"Z gówna bata nie ukręci"  NieGall Anonim

41

Odp: Antykoncepcja po 40
Misinx napisał/a:
Snake napisał/a:
Ela210 napisał/a:

no to rozumiem Twoje zdenerwowanie i jednak wskazania lekarskie do takiej operacji były, To co innego,

Nie było żadnych w sensie "trzeba usunąć, żeby panią uleczyć tu i teraz". U mojej matki i teściowej była to metoda zakończenia powracających problemów z mięśniakami oraz profilaktyka nowotworowa bez żadnego wskazania, że w momencie wycięcia nowotwór istnieje. Po prostu statystyka wskazywała, że w tym wieku macica i jajniki stanowią dla nich większe zagrożenie niż pożytek. W przypadku mojej mamy już 30 lat sobie bez tych bardzo ważnych narządów żyje i nie brak macicy oraz jajników stanowi źródła jej problemów zdrowotnych. Nie trzymanie moczu czy też problemy z miednicą są zapewne jakimś dyskomfortem, jednakowoż odczuwalnym tylko przez osobniki żywe. Dla martwych kobiet z macicą i jajnikami po przerzutach nowotworowych, nie trzymanie moczu, to najmniejszy z problemów...
Przy czym dziś można się zbadać pod kątem genetycznym czy się jest szczególnie narażonym na te rodzaje nowotworów. Angelina Jolie się zbadała, bo rodzinnie była obciążona i cóż, w sumie młoda babka ale wycięła sobie piersi, jajniki, jajowody. Chce żyć.

Snake lepiej zostaw tę sprawę kobietom. To delikatna materia. Chciałbyś, żeby Cię kobiety namawiały do profilaktycznego usunięcia jąder ? big_smile

W sumie to niech usunie big_smile
Tak z ciekawości big_smile

We all make choices. But in the end, our choices make us.

42 Ostatnio edytowany przez Snake (2020-09-14 21:33:25)

Odp: Antykoncepcja po 40
Misinx napisał/a:

Snake lepiej zostaw tę sprawę kobietom. To delikatna materia. Chciałbyś, żeby Cię kobiety namawiały do profilaktycznego usunięcia jąder ? big_smile

Akurat rak jąder nie jest jakimś szczególnym przekleństwem mężczyzn, poza tym osobliwie częściej występuje u młodych mężczyzn i w miarę wcześnie zdiagnozowany rokuje pozytywnie. W przypadku mężczyzn odpowiednikiem byłby raczej rak prostaty, gdzie istnieją wprost korelacje między usunięciem gruczołu, a komfortem życia, głównie seksualnego.
jeszcze taka osobliwa historia. O ile w przypadku kobiet i raka szyjki macicy istnieje korelacja między ilością partnerów, to jest im więcej partnerów tym większe ryzyko zapadnięcia na tą chorobę, to w przypadku mężczyzn zaobserwowano, że im więcej różnorodnych partnerek, tym mniejsze ryzyko raka prostaty tongue Nie mówiąc już o tym, że podstawowa profilaktyka prostaty to dużo seksu. Tak więc grzeszący panowie po prostu dbają o swoje zdrowie wink

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

43

Odp: Antykoncepcja po 40
Snake napisał/a:
Misinx napisał/a:

Snake lepiej zostaw tę sprawę kobietom. To delikatna materia. Chciałbyś, żeby Cię kobiety namawiały do profilaktycznego usunięcia jąder ? big_smile

Akurat rak jąder nie jest jakimś szczególnym przekleństwem mężczyzn, poza tym osobliwie częściej występuje u młodych mężczyzn i w miarę wcześnie zdiagnozowany rokuje pozytywnie. W przypadku mężczyzn odpowiednikiem byłby raczej rak prostaty, gdzie istnieją wprost korelacje między usunięciem gruczołu, a komfortem życia, głównie seksualnego.
jeszcze taka osobliwa historia. O ile w przypadku kobiet i raka szyjki macicy istnieje korelacja między ilością partnerów, to jest im więcej partnerów tym większe ryzyko zapadnięcia na tą chorobę, to w przypadku mężczyzn zaobserwowano, że im więcej różnorodnych partnerek, tym mniejsze ryzyko raka prostaty tongue Nie mówiąc już o tym, że podstawowa profilaktyka prostaty to dużo seksu. Tak więc grzeszący panowie po prostu dbają o swoje zdrowie wink

Z tego co czytałem to regularna masturbacja daje ten sam efekt big_smile

"Z gówna bata nie ukręci"  NieGall Anonim

44 Ostatnio edytowany przez Ajko (2020-09-15 11:15:56)

Odp: Antykoncepcja po 40

roll Dzięki Loka za opisanie następstw takich "kosmetycznych" zabiegów

45

Odp: Antykoncepcja po 40
Ela210 napisał/a:

No ale takie podwiązanie jajowodów jest bez wpływu na gospodarkę hormonalną kobiety, skoro tak się jej boicie w tabletkach? Nie brałam tabletek, ale się nad nimi zastanawiam..
Edit: no widzę, że jednak nie tak pięknie, bo w ciążę pozamaciczną można zajść i powikłania po zabiegu są możliwe.

Przez rok po podwiazaniu jajowodow trzeba dodatkowo cos stosowac. To samo jest przeciez po wazektomii.

Powiklania moga byc po tez po wyrwaniu zeba, grypie, porodzie czy zapaleniu/zakazeniu. Idac tym tokiem myslenia to nie powinnismy ingerowac w nic, bo mozliwe sa powiklania.

I'm so lonely, broken angel... Polamano mi skrzydla i odebrano z klawiatury polskie znaki diakrytyczne...

Posty [ 45 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018