Mając naście lat zaprzyjaźniłam się z pewnym chłopakiem. Nigdy nas nic nie łączyło oprócz przyjaźni a przyjaźń ta moim zdaniem była (jest) bardzo silna. Kilka lat temu mój przyjaciel zdecydował, że wstąpi do społeczności kościoła. I tak zrobił, łatwo nie było bo już nie mogliśmy się tak często spotykać. W tym roku miał święcenia na diakona, za rok zostanie księdzem. I teraz?. Zdarzało mi się usłyszeć od kogoś, że to dziwne, że ktoś kto chce zostać księdzem ma tak bliskie relacje z kobietą, że dziwna jest ta nasza przyjaźń, że być może coś jest na rzeczy, że jest jakieś ?drugie dno?. Nie brałam sobie zbytnio do głowy tych słów. Kilka dni temu były właśnie te świecenia i podszedł do mnie ksiądz, opiekun mojego przyjaciela (ksiądz) i dał mi do zrozumienia że moja osoba bardzo przeszkadza i stoję pomiędzy przyjacielem a Bogiem i dla jego dobra powinnam zakończyć tą przyjaźń? Jakby mi ktoś w mordę dał. Co ja mam robić? Nie chce stracić przyjaciela, bardzo bliskiej mi osoby, komuś komu ufam bezgranicznie i bez wahania stanęłabym przed kulą przeznaczoną dla niego. Czy to, że on zostanie księdzem oznacza że nie może mieć przyjaciela - kobiety?
Podobne tematy
2 2012-05-06 20:32:44 Ostatnio edytowany przez Neela (2012-05-06 20:34:10)
Uważam, że powinnaś szczerze porozmawiać o tym ze swoim przyjacielem. Powiedzieć o sugestiach księdza. Na moje jest tak, że twój przyjaciel jak to jest w zwyczaju, podzielił się swoimi przemyśleniami czy niepewnościami dot. twojej osoby ze swoim opiekunem duchowym. I teraz albo ten ksiądz widząc waszą zażyłość sam uznał ją za niebezpieczną i próbuje młodemu ułatwić 'start' niwelując po drodze wszystkie 'pokusy' albo Twój przyjaciel ma problem z waszą przyjaźnią i chciał, aby owy ksiądz go wyręczył w trudnej sprawie. Tylko szczera rozmowa rozwikła wątpliwości. Uważam,że to chore poświęcać dobre kilka lat przyjaźni w imię nie wiadomo czego, bo na pewno nie w imię Boga. Jeśli to twój przyjaciel ma dylemat to moje zdanie jest takie, że powinien dobrze zastanowić się nad swoim powołaniem ![]()
widocznie Twój przyjaciel rozmawiał o tobie z tym księdzem, może faktycznie coś do ciebie czuje ...
Ja nie wierze w taka przyjazn. Za tym , mysle, kryja sie jakies oczekiwania na gruncie kobieta- mezczyzna i nie przecza temu wasze poprzednie relacje. ze nic nie było.
A to przedostanie zdanie, tez jakos dziwnie brzmi, powiedziałabym jak kogos zakochanego. Pozostaje mi wspólczuc, bo czy to przyjazn czy miłosc , czego może oczekiwac kobieta od ksiedza?
No i jak jak wyobrazasz wasza zazyłosc po swieceniach? Mysle, ze sie łudzisz, mimo,iz nie mozna zaprzeczyc , ze taka przyjazn moze istniec, w swiecie realnym , to chyba mrzonki.
Myślę, że księża pewnie są dziwnie postrzegani jak mają bliższe znajome, pewnie od razu są jakieś plotki. Pewnie i glupie, ale prawdziwe. Przede wszystkim, powinnaś zapytać swojego przyjaciela co o tym myśli. No, ale faktem jest, że po święceniach na pewno wiele w Waszych relacjach się zmieni, na pewno przyjaciel będzie miał też mniej czasu i możecie też się rozmijać.
Żadne rozmowy tu nie pomogą. Twój kolega wybrał swoją życiową rolę, do której przypisany jest określony tryb życia i podporządkowanie się określonym zasadom. W seminarium panują wymogi, których należy przestrzegać. I do tych wymogów należy maksymalne ograniczenie kontaktów z płcią przeciwną, kościół ZAWSZE traktował kobiety jak zło, niegodne, brudne, gorsze, nierówne. Kobieta jest wg nich źródłem grzechu. Sprawa jest więc prosta. Dlatego księżulo dła Ci jasny sygnał gdzie Twoje miejsce w szeregu.
Dla jaśniejszego obrazu - polecam książkę księdza Isakowicza-Zaleskiego "Chodzi mi tylko o prawdę". Bardzo ładnie opisuje w niej nauki jakie wtłacza się seminarzystom do baniek odnośnie kobiet. I nie tylko. Cymesik.
betulla -ja tak po prostu nie lubię innych bab i stąd przyjaciel - facet. Z innymi kobietami nigdy nie potrafiłam się dogadać, po prostu nie mam z nimi żadnych tematów do rozmów.Większość kobiet które znam to puste i pozbawione jakichkolwiek aspiracji osoby które żyją tylko kasą, zakupami albo dziećmi i ich cudownymi kupeczkami i siuśkami. Z facetami zawsze się dogadywałam i dlatego też moim przyjacielem nie jest kobieta a facet. Nic mnie z nim nie łączy, zresztą od kilku lat jestem w związku. Mój partner wie, kim jest mój przyjaciel, zresztą oni się także bardzo lubią i nikt w tym z nas nie dopatruje się nic dziwnego. Rozumiem że dwie kobiety, przyjaciółki to oczywiście na bank lesbijki? ![]()
Z mojej strony to czysto przyjacielskie relacje, jego strony jestem pewna że też.. Chociaż teraz myślę, że on mógł wspominać temu księdzu o mnie a on uznał mnie jako potencjalnego wroga i problem który trzeba usunąć....
Na razie nie mam czasu z nim porozmawiać, jest zajęty a nie chcę tego załatwiać prze telefon... Przykro mi, że usłyszałam coś takiego...
Powinnaś pogadać ze swoim przyjacielem otwarcie i to im szybciej tym lepiej - wtedy nie będziesz się zadręczać. Tylko on jest w stanie wyjaśnić ta sytuację między Wami i wtedy będziesz wiedziała na czym stoisz ![]()
Ten ksiądz bez powodu do Ciebie nie przyszedł. Usuń się, moim zdaniem, ogranicz kontakty. Jeśli Twój przyjaciel faktycznie coś do ciebie czuje , to w sytuacji gdy za rok ma święcenie ON musi zdecydować.
Ja nie wierze w taka przyjazn. Za tym , mysle, kryja sie jakies oczekiwania na gruncie kobieta- mezczyzna i nie przecza temu wasze poprzednie relacje. ze nic nie było.
A to przedostanie zdanie, tez jakos dziwnie brzmi, powiedziałabym jak kogos zakochanego. Pozostaje mi wspólczuc, bo czy to przyjazn czy miłosc , czego może oczekiwac kobieta od ksiedza?
No i jak jak wyobrazasz wasza zazyłosc po swieceniach? Mysle, ze sie łudzisz, mimo,iz nie mozna zaprzeczyc , ze taka przyjazn moze istniec, w swiecie realnym , to chyba mrzonki.
Przyjaźń damsko- męska istnieje i jest jedna z najlepszych przyjaźni jaka mnie spotkała. Kobiety są zazwyczaj fałszywe, strzelają fochy i obgadują za plecami. Z facetem jak się poprztyka człowiek to idzie na piwo i już.
Do autorki, jeżeli z Twojej strony to TYLKO i AŻ przyjaźń to walcz o nią bo warto. Jednak jeżeli się podkochujesz w tym chłopaku to dla jego i Twojego dobra zerwij kontakt.