witam was mam mały problem od kilku miesiecy podejrzewam że mój partner mnie zdradza.jakiś czas temu wyjechałam do pracy na pare dni kiedy wróciłam serce myślałam że mi wyskoczy jak to znalazłam a znalazłam tipsa ja nie używam tipsów ponadto znalazłam w łazience lekko pokrwawiony ręcznik i ostatnie najlepsze gdy uprawialiśmy wieczorem miłość oralną czułam krew na jego penisie.nastepnie jakiś czas temu przeczytałam na jego komórce smsa witaj co ty zły na mnie jesteś?raczej nie sądze żeby pisał w taki sposób do niego kolega zapytałam co to za numer i powiedziałam że ma przy mnie zadzwonić jakoś uniknął tematu i skasował tego smsa.wcześniej spisałam ten numer ale jakoś nie mogę się przemóc żeby zadzwonić na ten numer boję się że to jednak odbierze kobieta bardzo go kocham i niechcę go stracić powiedzcie mi co mam robić
Podobne tematy
lepiej zadzwonić, niż żyć w niepewności... lepiej teraz, niż za 10 lat jak będziecie małżeństwem z dwójką dzieci.
dobrze tak zrobie.a co myślisz o tym co napisałam?
dobrze tak zrobie.a co myślisz o tym co napisałam?
no coż... tips to w sumie dość jednoznaczne, ale ta krew to może być objaw jakegoś stanu zapalnego bądź choroby (niekoniczne nabytej przez stosunek (a także ostry seks) z inną kobietą)
zadzwoń, sprawdź. a później szczerze z nim pogadaj. jeśli nie pomoże postaw ultimatum.
często, jak możemy stracić coś bezpowrotnie doceniamy to, także wierzę że i w jego przypadku tak będzie
5 2013-10-25 12:12:19 Ostatnio edytowany przez madziulka87 (2013-10-25 12:13:39)
nie jest chory na nic jesteśmy razem od roku i pierwszy raz takie coś się zdarzyło a ten recznik zakrwawiony?ja myślę że miał stosunek z kobietą która miała okres.czyli najpierw mam zadzwonić i jak bede pewna to mam z nim porozmawiać?tylko że nie raz próbowałam to mówł mi że jestem nienormalna i wkręcam sobie głupoty do głowy wieć co mam robić?już raz odeszłam to po paru dniach prosł mnie żebym wróciła
madziu zadzwoń i będzie wszystko jasne . A jeśli zdradził no to już musisz podjąć jakąś decyzję . Ale wszystko wskazuje na to że jakaś kobieta tam była . Ale myślisz że zostawił by zakrwawiony ręcznik po innej kobiecie . I nie umył się po stosunku z kobietą która miała okres ? Zastanów się . Trochę dziwne . Ja z moim A. gdy się kochamy podczas mojego okresu od razu idziemy się po tym wykąpać . Myślisz że on by tego nie zrobił i po tym kochał się z Tobą .
nie jest chory na nic jesteśmy razem od roku i pierwszy raz takie coś się zdarzyło a ten recznik zakrwawiony?ja myślę że miał stosunek z kobietą która miała okres.czyli najpierw mam zadzwonić i jak bede pewna to mam z nim porozmawiać?tylko że nie raz próbowałam to mówł mi że jestem nienormalna i wkręcam sobie głupoty do głowy wieć co mam robić?już raz odeszłam to po paru dniach prosł mnie żebym wróciła
Rok? I już cię zdradza? To wolę sobie nie wyobrażać co będzie za te 5 lat, może zacznie ci trójkąciki proponować czy coś w tym stylu.
Jeżeli takie rzeczy cię nie interesują ani też otwarty związek, to radziłabym zmykać, i to jak najszybciej. Dla twojego dobra, zanim się jeszcze bardziej zaangażujesz.
A to że niby wkręcasz sobie głupoty, to co on ci miał innego powiedzieć? Nie chce się przyznać, więc będzie robił z ciebie idiotkę, tak długo jak mu na to pozwolisz. A ty przecież dobrze widziałaś, tipsy i krew, więc zacznij jakoś działać: albo się rozstań albo wymuś na nim żeby się przyznał (lub zbierz dowody) i wtedy zdecydujesz co dalej robić.
Chociaż z tego co mówisz to wygląda to tak: on chce mieć stałą partnerkę, a od czasu do czasu jakieś urozmaicenie. Podoba ci się ten układ? Bo ja nie widzę, żeby on chciał się zmienić, nawet jeśli by ci powiedział, że więcej nie zdradzi. To może jak chcesz (naprawdę chcesz), to zaproponuj mu otwarty związek. Ciekawe czy by się zgodził, żebyś ty była z innymi facetami.
nie mogę mówić Ci co masz robić, ale na Twoim miejscu: zadzwoniłabym "przepraszam rozmawiam z Małgorzatą? nie, ah to przepraszam, a mogę wiedzieć z kim? bo znalazłam wizytownik, był tam ten nr". może nie odpowie, może odpowie. tak czy inaczej, nawet jeśli nie tak, to po samym "halo" będzie wiadomo czy to kobieta.
jeśli chodzi o ręcznik - dużo było tej krwi? za dużo na zwykłe skaleczenie?
i właśnie "prosił bym wróciła" - czyli jednak mu zależy, więc i tym razem będzie walczył jeśli postawisz sprawe jasno. nie powie Ci przecież "kochanie uprawiałem seks z uroczą blondynką, ale to nic nie znaczy, nie przejmuj się tym".
co jak co, ale w moim mniemaniu zdrada to zdrada. nieważne czy uzasadniona czy nie, czy był powod czy go nie było. jeśli zdradził raz, istnieje duże prawdopodobieństwo, że zrobi to znowu...
pomyśl o tym.
Ja bym zadzwoniła od ten spisany nr tel. Pewnie serce by mi waliło jak oszalałe, ale lepiej teraz niż później.
Nie mogłabym być z kimś kto sypia z innymi.
Zadzwoń. A swoją dogą, to jak on tego penisa myje, że na nim zostało??? Ja bym się też chyba od razu przebiegła na badania pod kątem chorób wenerycznych.