Tak jak w temacie mam figurę gruszki szerokie biodra krótkie nogi i długi tułów. Ostatnio z tego powodu mam straszne kompleksy czuję się źle w swoim ciele nie dość, że nie lubię swojego wzrostu (176) to jakbym miała przy tym długie nogi czułabym się lepiej. Wiem, że tego się nie da zmienić, ale chciałabym przestać o tym myśleć, przejmować się tym. A zamiast tego uważam, że właśnie przez to nie mam chłopaka, że nikomu się nie podobam. Po prostu siebie nie lubię.
I tutaj mam pytanie do was wiem, że mam swoje niedoskonałości jak większość ludzi tylko w moim przypadku zaczyna robić się to już chore. Bo czy naprawę taka figura jes,t aż taka straszna? Czy na prawe dla ludzi, aż tak ważny jest wygląd?
Co mam robić, żeby chociaż trochę optycznie wydłużyć sobie nogi? Dla niskich osób wiadomo są to obcasy, ale przy moim wzroście wyglądam jak wieża. Mimo to czasami założę obcasy ok 7 cm czuję się w nich dobrze do póki ktoś powie mi, że nie powinnam ich nosić bo jestem wysoka.