Wyszłam na piwo z kolegą, parę godzin zapomnienia o rzeczywistości, ale...
Wróciłam do domu, leżę w łóżku i nie mogę powstrzymać łez. Nie mogę pogodzić się z tym co przytrafiło mi się w życiu, z tym, że nie mam już nikogo, nie mam gdzie się podziać, nie mam pracy, nie mam nic. Osoba którą tak strasznie kocham, jest tam gdzieś ze swoją kobietą...
a ja chcę umrzeć
wyję i nie wiem jak to powstrzymać ![]()